piątek, 20 października
facebook
google

Czerwiec 2013

28.06.2013

Federacja MSP w POLSAT NEWS

Zapraszamy do oglądania kolejnego odcinka programu "Państwo w Państwie", emitowanego na antenie Telewizji POLSAT NEWS w najbliższą niedzielę (30.06.2013) o godz.20.30.

W odcinku tym, którego gośćmi będą przedstawiciele Federacji MSP - Pan Maciej Wroński i Pan Jacek Kozłowski, podsumowana zostanie zakończona zwycięsko dla przedsiębiorców dwuletnia walka z ministerstwem finansów o sprawiedliwość w kwestii stosowania właściwej stawki podatku VAT przez przedsiębiorców z branży trwałych zabudów meblowych.

Serdecznie zapraszamy do obejrzenia tego programu!

Z pozdrowieniami

Redakcja portalu MSP-24

 

27.06.2013

Fiskus kładzie łapę na kontach i majątkach firm

Kontrola skarbowa chce blokować rachunki bankowe. To zabije wiele firm - alarmuje biznes. I jest niezgodne z konstytucją - dodają rządowi prawnicy.

Kolejny kontrowersyjny pomysł Ministerstwa Finansów zapisany w projekcie założeń nowelizacji ordynacji podatkowej. Skarbówka chciałaby nie tylko lustrować konta bankowe przedsiębiorców, ale także blokować je według własnego uznania (bez kontroli sądowej), nawet na samym początku kontroli.

— Proponujemy przyznanie organom skarbowym kompetencji do blokowania rachunków bankowych. Prawo to przysługiwałoby Generalnemu Inspektorowi Kontroli Skarbowej oraz dyrektorom urzędów kontroli skarbowej — informuje Maciej Grabowski, wiceminister finansów.

Kontrolerzy mogliby zajmować całe konta firm na trzy miesiące, jeżeli zaczną podejrzewać, że doszło do uchylania się od opodatkowania, oszustwa lub wyłudzania zwrotu VAT czy akcyzy, a uszczuplenie podatkowe przekroczy 50-krotność minimalnego wynagrodzenia za pracę (obecnie 80 tys. zł). Obecnie kontrolerzy skarbowi nie mają prawa blokować kont bankowych. Muszą prosić o pomoc naczelników urzędów skarbowych i celnych, którzy mogą wydawać decyzje o zabezpieczeniu w postaci zablokowania określonej kwoty na koncie, ale nie całego rachunku podatnika.

MF chce to zmienić. Pomysł wywołał oburzenie biznesu. W ocenie Anny Zięby, ekspertki podatkowej Business Centre Club, propozycje resortu finansów mogą mieć negatywne konsekwencje dla całej gospodarki. Jej zdaniem, pomysł resortu uderzy także w Skarb Państwa, ponieważ firmy będą występować o odszkodowania wynikłe z zablokowania kont.

Propozycje ministerstwa krytykują także prawnicy z Rządowego Centrum Legislacji i inne resorty. Zdaniem RCL, blokowanie kont jest niezgodne z konstytucją. Paweł Orłowski, wiceminister rozwoju regionalnego ostrzega, że proponowane zmiany mogą negatywnie wpłynąć na realizację projektów współfinansowanych przez UE.



Polski biznes alarmuje - rząd chce zdemontować system OFE

Wprowadzenie rządowych propozycji ws. OFE oznaczać będzie demontaż II filara emerytalnego – tak organizacje zrzeszające polski biznes, m.in. Konfederacja Lewiatan i Business Centre Club, oceniają przedstawione wczoraj przez rząd Donalda Tuska warianty zmian w systemie emerytalnym.

Zarzuty wobec rządowego „Przeglądu funkcjonowania systemu emerytalnego” dotyczą nawet poruszonej w nim tematyki. Jak wskazuje prof. Stanisław Gomułka z BCC, raport nie spełnia ustawowych wymogów, ponieważ dotyczy w gruncie rzeczy jedynie OFE, pomijając kwestie problemów związanych z FUS, KRUS i wydzielonymi osobno systemami emerytalnymi dla części budżetówki.

– Dokument koncentruje się jedynie na przeglądzie funkcjonowania II filara (OFE), na jego negatywnym wpływie na gospodarkę, finanse publiczne, ubezpieczonych oraz na wysokich kosztach funkcjonowania. Brakuje w nim informacji na temat funkcjonowania części repartycyjnej systemu emerytalnego czyli jak na finanse publiczne działają m.in.: waloryzacja składek czy przywileje emerytalne, których rząd nie chce zlikwidować w obawie przed protestami – komentują z kolei eksperci Konfederacji Lewiatan. Eksperci obu organizacji nie zostawiają suchej nitki na trzech zaproponowanych wariantach zmian. Jak wskazują, ich wprowadzenie będzie oznaczać de facto likwidację II filara i całkowite uzależnienie emerytur od I, czyli publicznego, filara.

Pierwszy wariant, przewidujący zakaz inwestowania przez OFE w obligacje skarbowe, stworzyłby – zdaniem BCC i Lewiatana – z funduszy produkty bardzo ryzykowne, zatem szczególnie nieatrakcyjne dla starszych składkowiczów.

Krytykowane są też propozycje zakładające dobrowolność udziału w OFE. Wątpliwości wzbudza tutaj głownie restrykcyjność proponowanych przepisów, według których każdy składkowicz miałby jedynie trzy miesiące na podjęcie decyzji. Jeżeli nie złoży deklaracji, to środki zgromadzone w funduszu zostałyby automatycznie przeniesione ostatecznie – bez opcji odwołania – do ZUS. Szczególnie duże kontrowersje budzi pomysł, by środki OFE były przejmowane przez ZUS na 10 lat przed emeryturą (po 1/10 rocznie). Według BCC, jest to ewidentny „skok na kasę”, a samo rozwiązanie – w kontekście praw majątkowych – niezgodne z konstytucją.

– Dla polityków zabranie części naszych oszczędności z OFE i przekazanie ich do ZUS na wypłatę bieżących emerytur będzie tylko chwilową ulgą. Oznacza ono bowiem odłożenie w czasie przeprowadzenia niepopularnych dla rządu reform (likwidacja przywilejów emerytalnych), przed którymi i tak nie ma ucieczki.

 

25.06.2013

Spektakularny sukces Federacji MSP!

Po trwającej ponad rok walce o sprawiedliwość i obronę branży 20 tysięcy przedsiębiorców zajmujących się trwałą zabudową meblową, wreszcie doczekaliśmy się. W dniu wczorajszym Naczelny Sąd Administracyjny w powiększonym 7-osobowym składzie orzekł, że usługi związane z trwałą zabudową meblową są modernizacją, a właściwą stawką VAT dla tego typu usług jest stawka 8%.

Rozprawa naturalnie wzbudziła ogromne zainteresowanie wśród przedsiębiorców z branży. Dostaliśmy ponad 1000 (!!!) zgłoszeń od chętnych, którzy chcieli z ramienia Federacji MSP wziąć udział w rozprawie w charakterze wolnego słuchacza. W związku z tym, Federacja MSP wystosowała do NSA pismo z prośbą o udostępnienie największej sali rozpraw, tak aby jak najwięcej członków Federacji mogło wziąć udział w sprawie. NSA przydzieliło Federacji 50 wejściówek i tyluż członków naszej organizacji było obecnych na sali rozpraw - wszystkie miejsca siedzące był zajęte. Podczas rozprawy przemówienie wygłosił pełnomocnik Federacji MSP. Z ramienia ZPP obecny był na rozprawie prof. Robert Gwiazdowski, który również zabrał merytoryczny głos w sprawie. Rozprawa wzbudziła także zainteresowanie mediów, m.in. Telewizji POLSAT oraz TVN. 

Po wielu spotkaniach, rozmowach, listach do premiera, prezydenta RP, ministrów, posłów, po wielu programach telewizyjnych i radiowych, udało nam się doprowadzić do tego, aby sprawiedliwości stało się zadość.

Bardzo dziekujemy członkom Federacji MSP oraz wszystkim, którzy dołożyli swoją cegiełkę do tego sukcesu! Pamiętajmy! Razem możemy więcej!


NSA: Szafy wnękowe i meble do zabudowy są objęte 8-proc. stawką VAT

Szafy wnękowe i meble do zabudowy są objęte preferencyjną 8-proc. stawką VAT - stwierdził w poniedziałkowej uchwale Naczelny Sąd Administracyjny. Sąd uznał, że ich montaż jest modernizacją.

Uchwała dotyczy mieszkańców domów i mieszkań objętych społecznym programem mieszkaniowym, czyli budynków jednorodzinnych o powierzchni użytkowej nieprzekraczającej 300 m kw. i mieszkań o powierzchni nie większej niż 150 m kw.

Spór toczył się o to, czy montaż szafy i zabudowy kuchennej i łazienkowej to - w świetle przepisów o VAT - modernizacja czy dostawa towarów.

Spółka, której sprawa trafiła przed NSA, była przekonana, że montowanie przez nią mebli pod zabudowę będzie objęte preferencyjną 8-procentową stawką VAT, bo jest to modernizacja. Izba skarbowa była jednak innego zdania i dlatego spółka zaskarżyła jej interpretację do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie. WSA stwierdził, że montaż mebli pod zabudowę nie jest modernizacją, tylko dostawą towarów, a zatem jest objęta stawką 23 proc. VAT.

Spółka złożyła skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, ale ten uznał, że sprawa jest na tyle wątpliwa, iż powinna zapaść uchwała NSA.

Podczas poniedziałkowej rozprawy przed NSA pełnomocniczki spółki - dor. pod. Janina Fornalik oraz mec. Małgorzata Sobońska z firmy MDDP, podtrzymały swoje dotychczasowe stanowisko, że montaż szaf wnękowych i mebli do zabudowy jest modernizacją. Argumentowały, że zgodnie z opinią językową prof. Jerzego Bralczyka "modernizacja to trwały montaż i ulepszenie rzeczy". Podobnie twierdzili pełnomocnicy ZPP oraz Federacji MSP.

Z kolei pełnomocnik ministra finansów przekonywał, że modernizacja to unowocześnienie i ulepszenie, które dotyczy budynku, a nie jego wyposażenia. Podobnego zdania była prokurator Anna Podsiadło z Prokuratury Generalnej. Twierdziła, że montaż szafy i mebli do zabudowy jest dostawą towaru, więc nie podlega preferencyjnej stawce VAT.

W uchwale, podjętej w siedmioosobowym składzie, NSA rozstrzygnął, że szafy wnękowe i meble do zabudowy są objęte preferencyjną 8-proc. stawką VAT (sygn. I FPS 2/13).

- Jeżeli szafa czy zabudowana jest trwale powiązana z budynkiem lub jego częścią, to można wtedy mówić o modernizacji i stosować niższą stawkę VAT - wyjaśniła sędzia Małgorzata Niezgódka-Medek, uzasadniając uchwałę.

Sędzia Adam Bącal złożył zdanie odrębne do uchwały, nie uzasadnił jednak swojego stanowiska.

 

21.06.2013

PKB per capita w UE - Polska czwarta od końca

Polska wciąż pozostaje w grupie „unijnych nędzarzy”. Po przeliczeniu na głowę mieszkańca PKB naszego Kraju wynosi obecnie zaledwie 66% średniej unijnej – wynika ze wstępnych szacunków Eurostatu nt. PKB per capita w Unii Europejskiej w 2012 r. Pod tym względem Polska zajmuje aktualnie 4. miejsce od końca. Gorzej jest tylko w Rumunii, Bułgarii i na Łotwie.

W 2009 r. PKB per capita Polski wynosił tylko 61% unijnej średniej. Dwa lata później było to już 64, a w 2012 r. – 66%. Tego wzrostu mogłoby jednak najprawdopodobniej nie być, gdyby nie głęboki kryzys w krajach „starej” Unii.

Wśród 27 państw członkowskich Polska zajmuje pod tym względem dopiero – razem z Węgrami – 24. pozycję. Gorzej jest tylko w Bułgarii (47%), Rumunii (49%) oraz na Łotwie (62%). Bezpośrednio przed Polską i Węgrami plasują się Estonia (68%), Litwa (70%), Portugalia i Grecja (po 75%), Czechy (79%), Słowenia (82%), Malta (86%) oraz Cypr (91%).

Z początkiem lipca Polska przesunie się o jedno miejsce do góry – Chorwacja, która wejdzie wtedy do wspólnoty, ma bowiem PKB na poziomie 61%.

Żadnych większych zmian nie odnotowano na szczycie zestawienia. Niekwestionowanym liderem jest Luksemburg (271%), który wyprzedza Austrię (131%), Irlandię (129%), Holandię i Szwecję (po 128%), Danię (125%), Niemcy (121%), Belgię (119%), Finlandię (115%) oraz Wielką Brytanię (110%).

Pomimo kryzysu w krajach strefy euro, państwa tej grupy wciąż utrzymują stosunkowo wysoką pozycję – PKB w przeliczeniu na głowę jednego mieszkańca eurostrefy wyniosło w 2012 r. 108% średniej dla całej Unii.

 

Wielki odsiew interpretacji

Resort finansów dokręca śrubę podatnikom. Proponuje zastąpienie interpretacji podatkowych możliwością złożenia wniosku o opinię zabezpieczającą. Taka superinterpretacja, którą będzie wydawał tylko minister finansów, ma kosztować kilkaset razy więcej od obecnej - 25 tys. zł albo nawet 50 tys. zł. Tak wynika ze wstępnego projektu nowelizacji Ordynacji podatkowej, która miałaby wejść w życie 1 lipca 2014 r. Dziś interpretacja kosztuje 40 zł.

- To wyraźna próba ograniczenia liczby wydawanych interpretacji - mówi Tomasz Rolewicz z PwC. Jego zdaniem resort zamierza podzielić podatników na dwie grupy. Ci, którzy będą się pytali o przeciętne transakcje, interpretację dostaną. Inni, którzy zapytają o coś nowatorskiego czy też bardziej skomplikowanego, w skrzynce pocztowej zamiast wykładni dostaną postanowienie odmowne i jednocześnie jasny przekaz, że są na celowniku służb skarbowych.

Tama dla interpretacji podatkowych

Fiskus nie wyda interpretacji, jeśli uzna, że pomoże ona uniknąć daniny. Bogaty podatnik będzie mógł wystąpić o opinię zabezpieczającą.

Jeśli przejrzymy bazę interpretacji wydawanych przez ministra finansów (w jego imieniu działają dyrektorzy wybranych izb skarbowych), to pod hasłem spółka komandytowo-akcyjna znajdziemy ponad 400 pozycji - licząc od początku 2013 r. W całym 2012 r. takich pism było ponad 1500. Na temat opodatkowania różnych transakcji z udziałem podmiotów z Cypru, Luksemburga czy Słowacji tegorocznych pism jest ponad 150 (w zeszłym roku ponad 1000). To najbardziej jaskrawe przykłady interpretacji, które dotyczyły tzw. działań optymalizacyjnych, czyli mających na celu uniknięcie lub pomniejszenie podatku. Wiele wniosków o stanowisko fiskusa dotyczyło tego samego problemu i było składanych przez te same kancelarie podatkowe w imieniu klientów.

Podatnicy pytają również o inne kwestie z myślą o ograniczeniu obciążeń, np. o wykorzystanie spółek osobowych (w tym komandytowych) w planowaniu podatkowym, ich przekształcanie, wymianę udziałów między spółkami kapitałowymi, wypłatę dywidendy rzeczowej czy też zaliczanie do kosztów różnych wydatków. Na ok. 36 tys. interpretacji wydawanych rocznie, takich, w których chodzi o szeroko pojętą optymalizację, jest co najmniej kilka tysięcy. Ostatnie plany Ministerstwa Finansów zmierzają w tym kierunku, aby ich liczbę skutecznie i znacząco ograniczyć.

Podatnik z odmową

Zgodnie z projektem założeń do nowelizacji ustawy Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 749 z późn. zm.), który obecnie jest na etapie konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych, minister będzie mógł odmówić wydania interpretacji, jeśli uzna, że mogłaby ona zostać użyta do uniknięcia opodatkowania. Andrzej Pośniak, partner w kancelarii CMS Cameron McKenna ocenia, że ta propozycja to odpowiedź na obecne problemy organów podatkowych. - Celem jest uszczelnienie systemu podatkowego i zapewnienie efektywniejszego poboru podatków przez państwo, które nie chce, aby instytucja interpretacji podatkowej była nadużywana - dodaje. Zwraca również uwagę, że o ile np. inne planowane rozwiązanie: odmowa wydania interpretacji indywidualnej w sytuacji, kiedy w obrocie prawnym jest już interpretacja ogólna na ten sam temat, jest trafne i przyczyni się do ujednolicenia systemu prawa podatkowego, to odmowa ze względu na możliwość uniknięcia opodatkowania może mieć negatywne skutki dla wielu podatników.

- Nie ma prawnego nakazu płacenia podatków w wyższej niż wynikająca z przepisów wysokości - zwraca uwagę Rafał Iniewski, radca prawny, przewodniczący Komitetu Prawniczego Rady Podatkowej Lewiatana. Ale resort finansów o tym wie. Zna przecież wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 29 października 2010 r. (sygn. I FSK 1778/09), w którym uznano, że podatnik nie ma obowiązku podejmować takich działań, które zmierzają do maksymalizacji zobowiązania podatkowego, ponieważ przepisy prawa takiego obowiązku na niego nie nakładają. Eksperci są jednak zgodni - propozycja resortu ma uderzyć w składających, zwłaszcza hurtowo, wnioski o interpretacje, które mają potwierdzić możliwość zastosowania legalnej optymalizacji podatkowej, czyli w praktyce zgodnego z prawem płacenia niższego podatku lub niepłacenia go w ogóle (z reguły możliwość ta wynika z luk w prawie lub nieprecyzyjnie sformułowanych przepisów).

Wygląda na to, że MF chce po prostu położyć kres wydawaniu takim podatnikom tanich interpretacji (obecnie opłata wynosi 40 zł). To zbyt niska cena za możliwość legalnego i bezpiecznego (interpretacje dają ochronę tym, do których są adresowane i którzy się do nich zastosują - w efekcie urzędy nie mogą wydać niezgodnych z nimi decyzji) ograniczenia danin. W uzasadnieniu do projektu założeń resort wprost mówi o tym, że kiedy sytuacja opisana przez podatnika wskazuje na zamiar uniknięcia opodatkowania, to nie ma powodu, aby zapewniać mu ochronę poprzez wydanie interpretacji.

Opinia dla bogatych

Ministerstwo planuje wprowadzić do Ordynacji podatkowej nową instytucję - tzw. opinię zabezpieczającą (również zapewniałaby podatnikowi ochronę i mogłaby być skarżona do sądu). Mogliby się o nią ubiegać także ci, którym odmówiono wydania interpretacji indywidualnej ze względu na zamiar uniknięcia opodatkowania.

Jeśli proponowane przepisy wejdą w życie, resort będzie mógł np. uznać, że pytanie o skutki podatkowe zrealizowania jakiejś transakcji z wykorzystaniem spółki komandytowo-akcyjnej jest próbą uniknięcia daniny. I odmówi zajęcia stanowiska. Wtedy podatnik, aby mieć pewność, że operacja nie zostanie później zakwestionowana przez administrację, będzie musiał wystąpić o opinię zabezpieczającą. Opłata za nią wynosić ma 25 tys. zł (albo nawet 50 tys. zł, jeśli transakcja miałaby być dokonana przy udziale podmiotów zagranicznych). Wysoką kwotę resort uzasadnia dużym nakładem pracy, jaki będzie się wiązał z przygotowaniem opinii.

- Trudno sobie jednak wyobrazić, aby nakład pracy był kilkaset razy wyższy niż w przypadku interpretacji indywidualnych. W rzeczywistości chodzi o skuteczne ograniczenie liczby wniosków o te ostatnie. Takie stawki mogą stanowić barierę nie do przejścia dla mniejszych podatników, a z kolei dla dużych będą nieistotne - mówi Krzysztof Kaczmarek, partner zarządzający TPA Horwath.

Koszty nie do przejścia

Rafał Iniewski zwraca uwagę, że koszt wydania opinii, która ma być droższa 625 razy od opłaty za wniosek o interpretację, a także liczba wymaganych dokumentów spowodują, że tylko bardzo duzi i bogaci przedsiębiorcy będą w stanie ją uzyskać. - Dla pozostałych ta instytucja będzie niedostępna. A przecież powinni z niej korzystać wszyscy, którzy nie będą mogli uzyskać interpretacji z powodu podejrzeń o zamiar uniknięcia opodatkowania - dodaje.

Z kolei dla dużych przedsiębiorstw koszt 25 tys. zł nie będzie znaczący. - Optymalizacja podatkowa przynosi im duże oszczędności, a wydatek na opinię będzie relatywnie mały i zostanie wliczony w działalność operacyjną przedsiębiorstwa. Dlatego ci przedsiębiorcy nadal będą często wnioskować o wykładnię prawa - potwierdza Andrzej Pośniak.

Amelia Górniak, doradca podatkowy, starszy konsultant Crido Taxand mówi, że w większości krajów, gdzie wydawane są interpretacje, nie pobiera się za nie opłat. Również instytucja opinii zabezpieczających (Francja, Irlandia czy Holandia) jest bezpłatna. Niektóre zaś państwa w ogóle nie wydają opinii zabezpieczających, np. Austria, Niemcy, USA, Wielka Brytania.

 

20.06.2013

22 czerwca - dzień wolności podatkowej

173 dni pracował w tym roku statystyczny Polak, by opłacić wszystkie daniny na rzecz państwa. W sobotę przypada Dzień Wolności Podatkowej i symbolicznie od tego dnia statystyczny Kowalski zaczyna zarabiać na siebie i rodzinę.

Eksperci z Centrum im. Adama Smitha poinformowali, że początkowo tegoroczny Dzień Wolności Podatkowej miał przypaść znacznie wcześniej, bo 15 czerwca. Powodem różnicy były zawyżone prognozy dotyczące naszego PKB w tym roku. Wskazano, że zgodnie z projektem ustawy budżetowej z września 2012 r. nominalny PKB Polski na 2013 r. miał sięgnąć 1688,3 mld zł, a udział wydatków publicznych w PKB - 45,3 proc. Tymczasem polski PKB ma wynieść w br. 1617,71 mld zł, a udział wydatków w PKB 47,26 proc. W efekcie Dzień Wolności Podatkowej przypadnie siedem dni później, niż początkowo zakładano.

Wiceszef Centrum im. Adama Smitha, Andrzej Sadowski powiedział, że aby poprawić nasz wynik i by Dzień Wolności Podatkowej przypadał wcześniej, należałoby ograniczyć wydatki rządowe. "Takie wydatki, które nie mają nic wspólnego ze wzrostem dobrobytu Polaków" - wskazał.

Od 1997 r. Dzień Wolności Podatkowej wypada w okolicach 20 czerwca. Przed rokiem datą tą był 21 czerwca. Z kolei w 2011 r. miało to być 24 czerwca, jednak jak się okazało, z powodu większych wydatków sektora finansów publicznych dzień ten wypadł 7 lipca.

"W tym roku szczególnie trudno było nam uchwycić wszystkie, a przynajmniej wszystkie istotne wydatki publiczne, ze względu na ich duże rozproszenie" - zaznaczyli eksperci. Dodali, że porównując tegoroczny wynik z poprzednimi latami widać, że sytuacja nie ulega zmianie. "Polacy pracują tak samo długo, czyli ok. pół roku na opłacenie wszystkich przymusowych danin publicznych. Oznacza to pół roku przymusowej pracy dla rządu" - podkreślił.

Sadowski poinformował, że o ile w innych krajach podatki są w stosunku do rozwoju gospodarczego na podobnym poziomie co w Polsce, to jednak są one lepiej wykorzystywane. - Oznacza to, że obywatele mają zapewnione funkcjonowanie sądów, służby zdrowia, policji i innych instytucji publicznych opłaconych z naszych podatków - powiedział.

Tymczasem - jak mówił - w naszym kraju te instytucje nie działają tak jak należy. - Stąd jeszcze raz płacimy za wizytę lekarza, za ochronę, wynajmując agencję ochrony mienia. Jeszcze raz płacimy za wiele usług, za które już raz rząd "zabrał" nam pieniądze - powiedział.

Dzień Wolności Podatkowej wylicza się na podstawie przewidzianego na dany rok udziału wydatków publicznych w PKB kraju. Im większy jest ten udział, tym dłużej musimy pracować, by zapłacić wszystkie daniny wobec państwa i tym później przypada moment, od którego pracujemy już na własny rachunek. Mniejszy udział wydatków publicznych w PKB to mniej podatków do zapłacenia, krótszy czas pracy, by na nie zarobić, a co za tym idzie - wcześniejsza data Dnia Wolności Podatkowej.

 

19.06.2013

Zmiany w Ordynacji podatkowej niebezpieczne dla firm

Przewidziane w założeniach do projektu nowelizacji Ordynacji podatkowej zmiany są niebezpieczne dla przedsiębiorców – twierdzą eksperci Business Centre Club. Największe kontrowersje wzbudziły propozycje umożliwienia organom kontroli skarbowej blokowania rachunków bankowych oraz ograniczenia prawa do ubiegania się o podatkowe interpretacje.

Organizacja jest przeciwna przyznaniu większych uprawnień organom kontroli skarbowej. Mowa przede wszystkim o propozycji umożliwienia blokowania należących do podatników kont bankowych. Nowe kompetencje przysługiwać będą dyrektorom tych urzędów oraz Generalnemu Inspektorowi Kontroli Skarbowej.

Zgodnie z projektem resortu finansów, zablokowanie rachunku będzie możliwe już na etapie postępowania przygotowawczego, jeśli dany podatnik występuje o zwrot albo nie odprowadza podatku VAT czy akcyzy.

– Takie uprawnienia będą dużym zagrożeniem dla polskich przedsiębiorców. Ochrona interesów fiskalnych Skarbu Państwa nie powinna uzasadniać przyznania organom kontroli skarbowej tak daleko idących środków, które mogą wywołać nie tylko nieodwracalne skutki dla przedsiębiorców, ale również negatywne konsekwencje dla polskiej gospodarki. Blokada rachunków bankowych przedsiębiorców przed wydaniem ostatecznej decyzji podatkowej może doprowadzić do upadłości wiele firm – oceniają eksperci.

Według BCC, w przypadku propozycji zmian ws. prawa do uzyskania interpretacji podatkowych resort finansów ma na celu ograniczenie dostępu do tej formuły. Nowela ma np. zawęzić pole oddziaływania interpretacji jedynie do przyszłych skutków podatkowych.

– Taka zmiana skutkowałaby tym, że organ podatkowy byłby związany wydaną interpretacją indywidualną jedynie co do przyszłych skutków podatkowych. Przedmiotem interpretacji nie będą mogły być też przepisy adresowane do organu podatkowego. Przykładowo, po zmianach interpretacja nie zostanie wydana, gdy pytanie podatnika będzie dotyczyło zakresu uprawnienia organu do oszacowania ceny transferowej.

 

18.06.2013

Zmiany w Kodeksie pracy. Nowela nikogo nie zadowala

Pod koniec ubiegłego tygodnia Sejm przegłosował projekt nowelizacji Kodeksu pracy, który ma w założeniu uelastycznić czas pracy, m.in. poprzez wprowadzenie możliwości wydłużenia okresu rozliczeniowego do 12 miesięcy i wdrożenia ruchomego czasu pracy. Z kształtu nowelizacji niezadowoleni są jednak nie tylko związkowcy, ale także pracodawcy.

Przyjęty przez posłów projekt zawiera dwie główne propozycje resortu pracy i polityki społecznej (ruchomy czas pracy, dłuższe okresy rozliczeniowe) oraz kilka poprawek (odpracowywanie zwolnień od pracy, tryb wprowadzania przerywanego czasu pracy).

Na noweli suchej nitki nie zostawiają związki zawodowe, które już zapowiedziały organizację masowych protestów. – Ta nowelizacja łamie wszelkie ratyfikowane przez Polskę konwencje i umowy międzynarodowe. To sprawia, że dzisiaj jesteśmy bliżej chińskiego niż europejskiego modelu gospodarki, a polscy pracownicy stają się stroną jeszcze słabszą. Niezwłocznie zaskarżymy zmienione prawo do Trybunału Konstytucyjnego i instytucji międzynarodowych – zapowiada przewodniczący „Solidarności”, Piotr Duda.

Co ciekawe, z przyjętego kształtu noweli niezadowoleni są również pracodawcy. Narzekają m.in. na to, że zastosowanie wydłużonego okresu rozliczeniowego oraz ruchomego czasu pracy będzie wymagało zgody związków zawodowych działających w danej firmie.

– Brak zgody zakładowej organizacji związkowej całkowicie wykluczy użycie nowych rozwiązań. To oznacza, że wiele firm nie będzie mogło skorzystać z nowej regulacji polegającej na tym, że ponowne wykonywanie pracy w tej samej dobie nie stanowi pracy w godzinach nadliczbowych – mówi ekspert Konfederacji Lewiatan, dr Grażyna Spytek-Bandurska.

Jeszcze większe kontrowersje budzi zapis wprowadzający obowiązek tworzenia szczegółowych rozkładów czasu pracy. Jak wskazuje Lewiatan, tworzenie harmonogramów będzie czasochłonne i kosztowne.

– Nakazując pracodawcom tworzenie harmonogramów wiążemy im ręce i ograniczamy możliwość elastycznego kształtowania rozkładów pracy. W okresie spowolnienia gospodarczego, przy dużej niepewności i zmienności zamówień, firmy nie są w stanie przewidzieć pracy nawet na dwa tygodnie do przodu. Ponadto harmonogramy niesamowicie usztywnią organizację i planowanie pracy – dodaje dr Spytek-Bandurska.

 

17.06.2013

Nowe obowiązki pracodawców w związku z wydłużeniem urlopów macierzyńskich od 17 czerwca 2013 r.

Od dzisiaj wchodzą w życie zmiany dotyczące urlopu macierzyńskiego, a także wprowadzona zostanie nowa instytucja – urlop rodzicielski, do skorzystania z której będą miały prawo zarówno matki, jak i ojcowie. Nowelizacja ta wprowadza też wiele nowych obowiązków dla pracodawców.

Po zmianie przepisów pracodawcy będą musieli przede wszystkim prawidłowo ustalić przysługującą danemu pracownikowi długość urlopu macierzyńskiego i urlopu rodzicielskiego. Urlopów tych udziela bowiem pracodawca na wniosek pracownika i powinien zweryfikować, czy pracownik wystąpił o prawidłowy wymiar urlopu i zachował właściwy termin złożenia w tej sprawie wniosku. Długość tego urlopu może wynosić 52 tygodnie w przypadku urodzenia jednego dziecka i od 65 do 71 tygodni w przypadku urodzenia większej liczby dzieci. Wymiar ten został osiągnięty dzięki wydłużeniu okresu dodatkowego urlopu macierzyńskiego (dodatkowego urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego) o 2 tygodnie i wprowadzeniu nowego urlopu - urlopu rodzicielskiego w wymiarze 26 tygodni.

Nowa ustawa przewiduje dwie możliwości skorzystania z dodatkowego urlopu macierzyńskiego i urlopu rodzicielskiego:

1) przez złożenie dwóch osobnych wniosków o te urlopy - każdego w terminie nie krótszym niż 14 dni przed rozpoczęciem się danego urlopu,

2) przez złożenie jednego wniosku o oba te urlopy - nie później niż 14 dni po porodzie.

Jeżeli terminy te nie zostały zachowane pracodawca może odmówić udzielania pracownikowi tych urlopów.

Urlop rodzicielski

Urlop rodzicielski udzielany jest na okres 26 tygodni niezależnie od liczby dzieci urodzonych przy jednym porodzie, ponieważ kwestia ta została już uwzględniona przy określaniu czasu trwania urlopów macierzyńskich.

Z urlopu rodzicielskiego będą mogły skorzystać matki, ale i również ojcowie albo w całości, albo dzieląc się częścią urlopu z drugim rodzicem. Istnieje możliwość podzielenia urlopu rodzicielskiego, ale tylko na 3 części i każda z nich nie może być krótsza niż 8 tygodni. To w jaki sposób rodzice wykorzystają urlop rodzicielski będzie zależało tylko od nich. Umożliwienie ojcom skorzystania z urlopu rodzicielskiego ma sprzyjać częstszemu podejmowaniu obowiązków związanych z opieką nad małym dzieckiem przez ojca dziecka. Pracodawca będzie natomiast mógł odmówić udzielania urlopu rodzicielskiego, jeżeli pracownik będzie wnioskował o ten urlop w krótszym wymiarze niż 8 tygodni.

Łączenie urlopów macierzyńskich i rodzicielskich z pracą

Nowe przepisy przewidują łączenie dodatkowego urlopu macierzyńskiego lub urlopu rodzicielskiego z wykonywaniem pracy. Pracownik może wykonywać pracę maksymalnie w połowie pełnego wymiaru czasu pracy. Po zmianie przepisów będzie jednak mógł pracować dłużej niż 4 godziny na dobę, ponieważ nowe regulacja nie odnosi się już do 1/2 dobowego wymiaru czasu pracy. Nowością jest możliwość odmówienia przez pracodawcę podjęcia pracy w czasie dodatkowego urlopu macierzyńskiego lub urlopu rodzicielskiego. Pracodawca może nie wyrazić zgody na taką pracę, jeżeli nie jest to możliwe:

- ze względu na organizację pracy,

- rodzaj wykonywanej przez pracownika pracy.

Wysokość zasiłku macierzyńskiego

Po zmianie przepisów pracodawcy będą musieli zastosować różne stopy procentowe do obliczenia kwoty zasiłku macierzyńskiego w zależności od momentu, w którym ubezpieczona zadeklaruje z jakich urlopów (zasiłków na warunkach urlopu macierzyńskiego) chce skorzystać. Do tej pory zasiłek macierzyński w czasie trwania urlopu macierzyńskiego i dodatkowego urlopu macierzyńskiego wynosił 100 % podstawy wymiaru zasiłku. Natomiast po zmianie przepisów zasiłek za czas trwania urlopu rodzicielskiego będzie wynosił 60 % podstawy wymiaru zasiłku.

W przypadku kiedy decyzja o skorzystaniu z urlopu rodzicielskiego zostanie podjęta przez pracownicę jeszcze przed urodzeniem się dziecka (złoży ona do pracodawcy wniosek o udzielenie jej bezpośrednio po urlopie macierzyńskim dodatkowego urlopu macierzyńskiego a zaraz po nim urlopu rodzicielskiego), przez cały ten okres zasiłek macierzyński będzie wynosił 80 % podstawy wymiaru zasiłku.

Pracownica, która złożyła wniosek o urlop rodzicielski jeszcze przed porodem może zrezygnować z niego w całości i wówczas należy jej wypłacić wyrównanie zasiłku macierzyńskiego za okres urlopu macierzyńskiego i dodatkowego urlopu macierzyńskiego do 100% podstawy wymiaru zasiłku macierzyńskiego.

Jeżeli pracownica zdecydowała się jednocześnie na urlop rodzicielski i dodatkowy urlop macierzyński, to wysokość zasiłku macierzyńskiego za okres urlopu rodzicielskiego w tym przypadku wynosi 60% podstawy wymiaru zasiłku. Podstawę wymiaru dla zasiłków macierzyńskich stanowi przeciętne wynagrodzenie wypłacane w ciągu ostatnich 12 miesięcy kalendarzowych. Jeśli pracownica nabyła prawo do zasiłku macierzyńskiego przed upływem 12 miesięcy ubezpieczenia chorobowego, to wówczas podstawę wymiaru zasiłku stanowi wynagrodzenie za pełne miesiące kalendarzowe ubezpieczenia.

Okres przejściowy

Nowe przepisy mają zastosowanie do rodziców dzieci urodzonych (przyjętych na wychowanie) począwszy od dnia wejścia w życie ustawy, tj. od 17 czerwca 2013 r., a także do rodziców dzieci, którzy na dzień wejścia w życie ustawy korzystają z urlopu macierzyńskiego (urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego). Omawiana nowelizacja ma zastosowanie na podstawie przepisów przejściowych także do:

- rodziców dzieci, którzy korzystają na dzień wejścia w życie ustawy z dodatkowego urlopu macierzyńskiego (dodatkowego urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego),

- rodziców wszystkich dzieci urodzonych w 2013 r., nawet gdy na dzień wejścia w życie ustawy nie korzystają oni już z dodatkowego urlopu macierzyńskiego (dodatkowego urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego).

 

14.06.2013

Dotacje unijne dla firm - zostało pół miliarda

Do rozdysponowania w 2013 r. pozostało już tylko 525 mln zł z PO Innowacyjna Gospodarka – poinformował resort rozwoju regionalnego. Małe i średnie przedsiębiorstwa (MSP) mogą ubiegać się jeszcze m.in. o środki na ochronę własności przemysłowej, wdrożenie planów rozwoju eksportu oraz e-biznes.

Dla firm z sektora MSP przewidziano na drugą połowę roku środki w ramach sześciu działań.

Jednym z nich jest realizacja projektów mających na celu świadczenie e-usług (działanie 8.1 „Wspieranie działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej”). Na tego rodzaju projekty przewidziano ok. 100 mln zł.

Kolejne dotacje (ok. 225 mln zł) trafią na budowę zintegrowanych systemów informatycznych dla firm, które mają ułatwić współpracę między nimi oraz kontakt z klientami. Projekty zostaną zrealizowane w ramach działania 8.2 – „Wspieranie wdrażania elektronicznego biznesu typu B2B”.

Następne 100 mln zł przeznaczone będzie na sporządzanie planów rozwoju eksportu (działanie 6.1 „Paszport do eksportu”).

Pozostałe działania skierowane są na realizację przedsięwzięć innowacyjnych (pożyczki z priorytetu „Utworzenie i dokapitalizowanie Funduszu Pożyczkowego Wspierania Innowacji”) i ochronę własności przemysłowej, w tym patentów, praw ochronnych i praw z rejestracji na wzory użytkowe (poddziałanie 5.4.1 „Wsparcie na uzyskanie ochrony własności przemysłowej”).

Ostatni program dotacji obejmuje dofinansowanie udziału firm z kilku branż w imprezach promocyjnych w Polsce i poza jej granicami.

Terminy składania wniosków o pomoc z tych funduszy upływają w czerwcu i lipcu 2013 r.

 

13.06.2013

Budżet 2014 - co z podatkami?

Przyszły rok będzie dla polskich podatników jeszcze cięższy niż ten obecny – wynika z założeń projektu budżetu państwa na rok 2014, opublikowanych wczoraj przez Ministerstwo Finansów. Pomimo przesądzonego już zwiększenia obciążeń, deficyt budżetowy wynieść ma aż 55 mld zł.

Resort finansów szacuje, że podstawowe wskaźniki makroekonomiczne wyniosą w 2014 r.: PKB – wzrost o 2,5 proc.; popyt krajowy – wzrost o 2,7 proc.; ceny towarów i usług (inflacja) – wzrost o 2,4 proc.; wynagrodzenia – realny wzrost o 1 proc. (do poziomu 3746 zł brutto); stopa bezrobocia rejestrowanego (na koniec 2014 r.) – 13,8 proc.

Najważniejszym źródłem wpływów budżetowych pozostaną podatki pośrednie (VAT i akcyza). Stawki VAT pozostaną bez zmian, chociaż pierwotnie miały powrócić od 1 stycznia do poprzedniego, czyli niższego poziomu. W założeniach MF potwierdza, że zlikwidowana zostanie możliwość uzyskania zwrotu VAT za wydatki związane z budową i remontem. Rozszerzeniu ulegnie natomiast katalog wyrobów, co do których stosowany jest tzw. odwrócony VAT (zmiany wejdą w życie jeszcze w 2013 r.).

Jeżeli chodzi o akcyzę, rząd szykuje kolejną podwyżkę opodatkowania wyrobów tytoniowych. Z kolei już od 1 listopada 2013 r. gaz ziemny do celów opałowych i napędowych nie będzie zwolniony z podatku (przewidziano jednak utrzymanie zwolnień m.in. dla gospodarstw domowych).

„W zakresie podatku dochodowego od osób fizycznych zakłada się na 2014 r. brak waloryzacji dotychczas obowiązujących progów podatkowych oraz ustawowych, zryczałtowanych kosztów uzyskania przychodów i kwoty zmniejszającej podatek. Oznacza to, że kontynuowany będzie proces nieznacznego podwyższania efektywnego obciążenia podatkiem PIT. Począwszy od 2014 r. na wpływy z PIT będzie pozytywnie oddziaływać istotne ograniczenie ulgi z tytułu użytkowania sieci internet” – można przeczytać w projekcie.

Zmianom ulegnie również system podatku CIT. Chodzi głównie o (ogłoszone już wcześniej) opodatkowanie spółek komandytowo-akcyjnych (SKA) oraz wyłączenie prawa do korzystania ze zwolnienia dla wypłat dywidend i innych dochodów z tytułu udziału w zyskach osób prawnych podlegających odliczeniu w spółce wypłacającej.

 

12.06.2013

Nowy sklep internetowy z wiedzą dla właścicieli i pracowników z sektora MSP

Prowadzisz  firmę? Zajmujesz się marketingiem, sprzedażą lub zarządzaniem? Poszukujesz konkretnej wiedzy i sprawdzonych rozwiązań? Właśnie ruszył e-urso.pl - pierwszy w Polsce sklep internetowy z wiedzą dopasowaną do realiów polskich mikro, małych i średnich firm.

Znajdziesz w nim e-kursy, czyli miesięczne lub tygodniowe programy szkoleniowe. Pomijamy zbędną teorię, przekazujemy maksymalną ilość gotowych do natychmiastowego wykorzystania wskazówek i rad. E-kursy napisali eksperci-praktycy. Internetowa forma daje wygodę zdobywania wiedzy. Przez cały czas trwania e-kursu zapewniamy kontakt z ekspertami. Poza e-kursami znajdziesz również starannie dobrane książki, materiały multimedialne oraz sporą dawkę inspiracji. Zapraszamy na www.e-urso.pl

Uwaga! Specjalny kod rabatowy PR49284

Kod upoważnia do 10% rabatu na cały asortyment. Promocja ważna do 30.06.2013.

 

11.06.2013

RPO: interpretacje podatkowe to symbol legislacyjnej porażki

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich, mechanizm interpretacji podatkowych byłby zbędny, gdyby prawo podatkowe odpowiadało konstytucyjnej zasadzie określoności i pewności prawa. Wprowadzenie do systemu podatkowego tej instytucji stało się swoistym usprawiedliwieniem dla zaniechania wysiłków na rzecz uproszczenia tego prawa.

Rzecznik Praw Obywatelskich, na kanwie otrzymywanych skarg, zwrócił się do ministra finansów z wystąpieniem, w którym porusza problem niejasnych, wieloznacznych przepisów prawa podatkowego. Stwierdza w nim, że system polskiego prawa podatkowego opiera się przede wszystkim na mechanizmie samoobliczenia podatku. Oznacza to, że na podatniku spoczywa ciężar ustalenia wysokości należnego podatku.

Rzecznik uważa, że prawo podatkowe powinno więc być na tyle jasne, aby podatnik mógł samodzielnie dokonać jego wykładni na potrzeby uiszczenia podatku. Niestety, obowiązujące przepisy prawa podatkowego nie spełniają tego warunku. Ze względu na skomplikowanie systemu podatkowego ustawodawca wprowadził urzędowe interpretacje podatkowe. Mają one niewątpliwie charakter gwarancyjny z punktu widzenia poszczególnych podatników. Jednak w istocie są też symbolem legislacyjnej porażki i wyrazem normatywnego przekonania, że obowiązujące prawo podatkowe jest niejasne i wymaga skomplikowanych zabiegów interpretacyjnych.

Ustawodawca uzależnił możliwość skorzystania z interpretacji podatkowej m. in. od przedstawienia własnego stanowiska w sprawie oceny prawnej danego stanu faktycznego. Aby spełnić ten wymóg, podatnik powinien mieć pewien zasób wiedzy na temat prawa podatkowego. Prowadzi to do wniosku, że interpretacje podatkowe służą tylko tym, którzy posiadają taką wiedzę bądź też skorzystają na warunkach komercyjnych z pomocy prawnej podmiotów dysponujących taką wiedzą. Zdaniem Rzecznika konieczna jest więc reforma systemu prawa podatkowego i jego radykalne uproszczenie.

 

10.06.2013

MG: Dzięki zasadzie ,,dwóch terminów" firmy zaoszczędzą 1,3 mld zł

Wprowadzenie zasady „dwóch terminów” zaowocuje oszczędnościami dla firm rzędu ok. 1,3 mld zł – szacuje resort gospodarki, który przygotował projekt ustanawiający, że regulacje dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej będą wchodzić w życie nie częściej niż dwa razy w roku. Terminami tymi mają być 1 styczeń i 1 czerwiec.

– Dzięki wprowadzeniu zasady „dwóch terminów” przedsiębiorcy będą mogli lepiej planować swoją działalność gospodarczą; roczne oszczędności w skali wszystkich przedsiębiorstw mogą wynieść nawet 1,3 mld zł rocznie – twierdzi wiceminister gospodarki, Mariusz Haładyj.

Projekt zakładający wprowadzenie nowej zasady znajduje się obecnie w fazie konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych. Nowa zasada powinna zacząć obowiązywać już od 2014 r.

Aktualna wersja projektu przewiduje, iż adresowane do przedsiębiorców przepisy będą wchodzić w życie 1 stycznia oraz 1 czerwca danego roku. Podobne rozwiązania funkcjonują już m.in. w Wielkiej Brytanii, Holandii i na Litwie.

Z ankiety przeprowadzonej przez resort wynika, że za zasadą „dwóch terminów” opowiada się aż 86% właścicieli firm.

Od zasady będzie jednak kilka wyjątków. Chodzi głównie o rozwiązania prawne dotyczące bezpieczeństwa i zdrowia publicznego oraz prawa wprowadzanego w przypadku klęski żywiołowych. Podobnie rzecz się ma z zapisami likwidującymi luki w prawie oraz wprowadzającymi w życie np. wyroki Trybunału Konstytucyjnego. Tak samo będzie także z implementacją regulacji unijnych.


Branża budowlana narzeka na korupcję

Korupcja jest wciąż poważnym problemem dla branży budowlanej. W ubiegłym roku ze zjawiskiem tym, podczas pozyskiwania nowych kontraktów, spotkało się co najmniej 10% przedsiębiorstw – wynika z raportu pn. „Budownictwo w Polsce”, przygotowanego wspólnie przez KPMG, Norstat i CEEC Research. Sytuacja na rynku jest tak zła, że coraz większa liczba firm przyjmuje zlecenia nawet z ujemną marżą.

Przeprowadzone badania pokazują, że w 2012 r. większość firm (85%) nie spotkała się z korupcją przy pozyskiwaniu kontraktów. Wystąpienie takich sytuacji potwierdziło 10% badanych, a kolejne 5% nie chciało udzielić jednoznacznej odpowiedzi. W stosunku do poprzednich lat wyniki te nie uległy żadnym większym zmianom. Korupcja nadal więc pozostaje ważnym problemem.

„Większość uczestników badania wskazuje na istnienie barier ograniczających rozwój ich firm. Do głównych ograniczeń należy zaliczyć: wysokie koszty siły roboczej, skomlikowany system podatkowy, silną konkurencję oraz biurokrację. W porównaniu z 2008 rokiem znaczącym czynnikiem ograniczającym wzrost staje się również niedostateczny popyt, szczególnie ze strony sektora publicznego” – czytamy w raporcie.

Zdaniem branży, najbardziej skuteczną formą pozyskiwania nowych zleceń są przetargi (w tym głównie publiczne). W 2012 r. wzięło w nich udział 92% firm.

Obecnie blisko jedna trzecia branży (32% badanych firm) godzi się na nowe zlecenia przy zerowej albo nawet ujemnej marży. Na podwyższone ryzyko, czyli naruszenie polityki zarządzania ryzykiem, zdecydowało się w poprzednim roku – by dostać nowe zlecenia – aż 58% przedsiębiorstw.

 

7.06.2013

MF: Opłata za mandat drogowy nie obniży podatku

Otrzymane przez przedsiębiorcę mandaty za nieprzestrzeganie przepisów o ruchu drogowym nie stanowią na gruncie przepisów podatkowych kosztów podatkowych, a co za tym idzie, ich wartość nie obniży podstawy do opodatkowania.

Karą przewidzianą przez Kodeks wykroczeń za wykroczenie przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji drogowej jest grzywna. Zgodnie zaś z przepisami Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia uprawniony do nakładania grzywien organ (np. policja czy straż gminna) może nałożyć ją w postaci mandatu. Przedsiębiorcy otrzymujący mandat karny jadąc samochodem firmowym np. na spotkanie z klientem, wskazują na związek poniesienia opłaty za wykroczenie z prowadzeniem działalności gospodarczej, a co za tym idzie, liczą na możliwość rozliczenia takiego wydatku w kosztach firmy.

Opłata za mandat nie jest kosztem

Aby dany wydatek mógł jednak zostać zaliczony do kosztów podatkowych działalności, musi być poniesiony w celu osiągnięcia lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodu. Kosztem obniżającym zobowiązanie podatkowe przedsiębiorcy może być zatem jedynie ten wydatek, który będzie bezpośrednio lub pośrednio związany z osiąganymi przychodami. Trudno w przypadku opłat poniesionych na pokrycie otrzymanych przez przedsiębiorcę mandatów, mówić o ich jakimkolwiek związku z powstaniem konkretnego przychodu.

Co więcej, ustawodawca, uznając mandat za formę grzywny orzekanej w sprawach o wykroczenie, zalicza go wprost do negatywnego katalogu wydatków nie stanowiących kosztów uzyskania przychodu. Zgodnie bowiem z przepisami ustawy o PIT nie uznaje się za koszty uzyskania przychodów grzywien oraz kar pieniężnych orzeczonych w postępowaniu karnym, karnym skarbowym, administracyjnym i w sprawach o wykroczenia. Dotyczy to również odsetek od tych grzywien i kar, czy możliwych kosztów egzekucji mandatów.

Wykroczenie podczas jazdy samochodem w leasingu

Jeśli przedsiębiorca popełnił wykroczenie drogowe prowadząc leasingowany samochód, może być narażony na dodatkowe koszty poza mandatem. Chodzi tu o dodatkową opłatę, jaką leasingodawca może obciążyć leasingobiorcę - z reguły zafakturuje on bowiem opłatę za udzielenie policji lub straży gminnej informacji dotyczącej korzystającego z pojazdu. Taki wydatek znów nie będzie mógł obniżyć podstawy do opodatkowania, gdyż pozostaje w bezpośrednim związku z otrzymanym mandatem.

 

05.06.2013

Oskładkowanie umów cywilnoprawnych? Wzrośnie bezrobocie i szara strefa

Sektor małych i średnich firm (MSP) bardzo niechętnie podchodzi do pomysłu oskładkowania umów cywilnoprawnych. Jeżeli dojdzie do „ozusowania” takich umów, spora część przedsiębiorców zmniejszy zatrudnienie albo będzie zatrudniać „na czarno” – wynika z sondażu przeprowadzonego przez Dom Badawczy Maison.

Mimo ponad 20 lat bezsilnych wysiłków, politycy nadal wierzą, że są w stanie kreować rzeczywistość ustawami. I mimo, że cały czas przegrywają, bynajmniej nie studzi to ich regulacyjnego entuzjazmu. Badanie pokazuje, że z umów cywilnoprawnych (zlecenia, o dzieło) korzysta 63,8% polskich firm z sektora MSP. W przypadku ich oskładkowania zatrudnienie zmniejszy 16% badanych firm, a kolejne 12,9% – będzie zatrudniać „na czarno”. Popularną formą reakcji byłoby też cięcie płac, co deklaruje 14,2% respondentów.

Całkiem odmienne podejście ma 2,7% badanych MSP. Dokładnie taki odsetek przedsiębiorców zatrudniłby na umowę o pracę na czas nieokreślony osoby pracujące dotychczas na umowach śmieciowych. Prawie dziesięciokrotnie więcej firm (21,1%) ograniczyłoby natomiast współpracę tylko do samozatrudnionych.

– Z badania jasno wynika, że o ile te regulacja wejdzie w życie, pogorszy się i tak już trudna sytuacja na rynku pracy, a przede wszystkim pogorszy się sytuacja młodych i najsłabiej wykształconych. Ich możliwości manewru są bowiem niewielkie, a przedsiębiorcy maja ich całą gamę i z nich skorzystają. Politycy powinni zrozumieć, że przedsiębiorców w Polsce już nie stać na wyższe pozapłacowe koszty pracy – podsumowuje prezes ZPP, Cezary Kaźmierczak. Badanie przeprowadzono wśród 550 małych i średnich przedsiębiorców.

 

04.06.2013

Złe wieści z branży produkcyjnej. Upada coraz więcej firm

W maju sądy poinformowały o upadłości 70 firm – wynika z danych zebranych przez firmę ubezpieczeniową Euler Hermes. Od początku roku upadło już 398 przedsiębiorstw. Najgorzej sytuacja wygląda w firmach produkcyjnych, budownictwie, usługach i sprzedaży hurtowej.

Najwięcej upadłości między styczniem a majem 2013 r. odnotowano w produkcji (109), budownictwie (104), usługach (84) oraz sprzedaży hurtowej (61). Dane te dotyczą tylko firm, których upadłość została ogłoszona przez sądy, czyli z reguły przedsiębiorstw średnich i dużych. Łącznie zbankrutowało 398 firm, czyli nieznacznie więcej niż w analogicznym okresie czasu w roku poprzednim (395). W samym maju zanotowano nieznaczną poprawę – 70 upadłości wobec 95 w maju 2012 r.

Jak wskazują eksperci Euler Hermes, nie ma jednak co liczyć na jakieś poważne polepszenie kondycji polskich firm. – Pierwszy od kilku lat spadek skumulowanego przychodu spółek giełdowych (a więc najsilniejszych, radzących sobie i tak zdecydowanie lepiej niż pozostałe, mniejsze podmioty) jest kolejnym wskaźnikiem kondycji firm, który ulega pogorszeniu. Spadały także ich zysk netto, zysk operacyjny czy przeciętna rentowność sprzedaży. Firmy równocześnie gromadziły gotówkę i nie były skłonne do realizowania relatywnie tanich obecnie inwestycji – komentuje dyrektor działu analiz branżowych w EH, Michał Modrzejewski.


KE nie zostawia suchej nitki na polskim rządzie

Komisja Europejska krytycznie ocenia politykę gospodarczo-finansową rządu Donalda Tuska. Źle postrzegany jest nie tylko stan finansów publicznych (wysoki deficyt budżetowy), ale także stan inwestycji w infrastrukturę czy warunki prowadzenia biznesu. Eurokraci z Brukseli przedstawili szczegółowe zalecenia dla Polski, które mają ich zdaniem poprawić sytuację.

W latach 2013-2014 głównym zadaniem polskiego rządu powinno być – jak wskazuje KE – zmniejszenie deficytu budżetowego, do poziomu maksymalnie 3% PKB w 2014 r.

„Zminimalizowanie – w celu poprawy jakości finansów publicznych – cięć w inwestycjach pobudzających wzrost gospodarczy, zweryfikowanie polityki wydatków, lepsze ukierunkowanie polityki społecznej oraz zwiększenie oszczędności kosztowej i efektywności wydatków na opiekę zdrowotną. Poprawa przestrzegania przepisów prawa podatkowego, szczególnie przez zwiększenie skuteczności administracji skarbowej” – to główne zalecenia Brukseli.

Rząd Tuska krytykuje się w zaleceniach m.in. za brak skutecznych działań przeciwko bezrobociu osób młodych. Komisja zaleca np. ograniczenie nadmiernego wykorzystania umów cywilnoprawnych, zacieśnienie współpracy między szkołami i pracodawcami oraz mocniejsze postawienie na praktyki i przyuczanie do zawodów.

Wśród proponowanych cięć znajduje się np. likwidacja specjalnego systemu emerytalnego górników i reforma systemu rolniczych ubezpieczeń społecznych (KRUS). Bruksela zaleca też „działanie na rzecz poprawy otoczenia biznesu przez uproszczenie egzekwowania umów i wymogów dotyczących pozwoleń budowlanych oraz obniżenie kosztów przestrzegania przepisów prawa podatkowego”. Komisja domaga się również gwarancji wdrożenia – jeszcze w 2013 r. – trwałej reguły podatkowej, zgodnej z zasadami europejskiego systemu rachunków.

 

3.06.2013

Szykują się kolejne podwyżki podatków

Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce wzrosną koszta życia wielu Polaków. Jak podaje serwis Money.pl, ministerstwo finansów, z ministrem Jackiem Rostowskim na czele, szykuje kolejne zmiany w podatkach.

Zmiany, oczywiście, w górę. Widać moda na obniżanie podatków do Polski szybko chyba nie zawita. Najważniejsza, dla przeciętnego Polaka zmiana, to wzrost akcyzy na gaz ziemny stosowany w celach opałowych. Dotknie ona tych wszystkich, którzy korzystają z gazowego ogrzewania swoich mieszkań. Jakby tego było mało, ministerstwo finansów obmyśliło sobie, że podwyżka nastąpi od listopada 2013 roku czyli na przywitanie sezonu grzewczego. Ministerstwo tłumaczy ten ruch koniecznością wdrażania przepisów unijnych. "31 października br. przestanie bowiem obowiązywać zwolnienie z akcyzy dotyczące gazu ziemnego przeznaczonego do celów opałowych. MF zaplanowało wprowadzenie stawki w wysokości 1,28 zł/1GJ, co oznacza, że podatek będzie stanowił ok. 3 proc. średniej ceny hurtowej gazu” - podaje Money.pl.

Od przyszłego roku minister Rostowski planuje opodatkowanie tzw. polisolokat czyli lokat bankowych połączonych z różnymi formami ubezpieczenia. Dotychczas istniała możliwość ominięcia przez banki opodatkowania tych form oszczędzania, co stanowiło dla wielu ludzi zachętę do tego, by takie formy oszczędzania wybierać. Od stycznia przyszłego roku będzie to zapewne nieopłacalne. Smutne, że rząd, który często podkreśla, że trzeba oszczędzać robi wszystko, by do tego oszczędzania zniechęcać.

Według Money.pl ministerstwo finansów proponuje także „rozszerzenie zakresu informacji, których organy podatkowe mogą żądać od banków i innych instytucji finansowych”. Zmiany dotyczyć również mają kontroli podatkowych. Po ich wprowadzeniu kontrole - jak ocenia ministerstwo - mają być szybsze i dokładniejsze.

Szykują się również znaczące wzrosty opłat podatkowych dla firm z branży wydobywczej. Część z nich planowana jest co prawda na rok 2020, jednak jedna z nich, wprowadzająca podatek węglowodorowy obowiązywać ma od 2015 roku. Ocenia się, że obciążenia z tytułu wszystkich podatków i opłat pobieranych od spółek branży wydobywczej wyniosłyby ok. 40 proc. ich zysków brutto. Nie trzeba się domyślać, że za wzrostami dla firm wydobywczych pójdą wzrosty opłat np. za gaz czy paliwo, które odczują już zwykli konsumenci.

 

© 2012 msp-24