piątek, 20 października
facebook
google

Grudzień 2014

31.12.2014

Rząd przyjął projekt zmian dot. odwróconego VAT

Stosowanie mechanizmu odwróconego obciążenia VAT-em w przypadku m.in. telefonów komórkowych, laptopów, notebooków czy konsoli do gier przewiduje projekt noweli ustawy o podatku od towarów i usług oraz Prawa zamówień publicznych, który we wtorek przyjął rząd.

Jak wskazano w rządowym komunikacie, jednym z głównych celów proponowanych rozwiązań jest zwiększenie skuteczności w walce z oszustwami podatkowymi, polegającymi na uchylaniu się od zapłaty podatku VAT lub jego wyłudzaniu. "Zmian oczekują przede wszystkim uczciwi przedsiębiorcy (płacący podatek VAT), którzy ze strony oszustów podatkowych doświadczają nieuczciwej konkurencji" – podkreśliło Centrum Informacyjne rządu. Dodano, że uszczelnienie systemu rozliczeń VAT jest niezbędne również dla budżet państwa, który ponosi z tego powodu straty.

CIR wskazał, że w projekcie nowelizacji zaproponowano regulacje ograniczające nadużycia w płaceniu podatku VAT. Chodzi o rozszerzenie stosowania mechanizmu odwrotnego obciążenia (gdy nabywca, a nie dostawca rozlicza VAT) do obrotu takimi towarami jak: niektóre postacie złota; kolejne wyroby ze stali (chodzi o towary, których właściwości są identyczne z tymi towarami, które są już objęte tym mechanizmem); telefony komórkowe, w tym smartfony; komputery przenośne (tablety, notebooki, laptopy, itp.) oraz konsole do gier.

Ponadto nowe przepisy przewidują wprowadzenie informacji podsumowujących dla transakcji objętych mechanizmem odwrotnego obciążenia, które będą składane przez sprzedawców. Na podstawie danych z tych informacji będzie można sprawdzić, czy nabywcy wywiązali się z obowiązku rozliczenia podatku. Nowela przewiduje też korektę listy towarów objętych solidarną odpowiedzialnością podatkową i obowiązkiem stosowania rozliczeń miesięcznych: wyłączenie niektórych postaci złota w związku z objęciem go odwrotnym obciążeniem; rozszerzenie listy towarów o srebro i platynę w postaci surowca lub półproduktu.

 

Pisma urzędowe bardziej jednolite

Pod koniec grudnia obowiązywać zaczęła ustawa dotycząca standaryzacji niektórych wzorów pism urzędowych. W efekcie spora część formularzy związanych z wykonywaniem działalności gospodarczej zostanie ujednolicona.

„Celem zmian jest przyspieszenie i usprawnienie procedur urzędowych, a tym samym ułatwienie prowadzenia działalności gospodarczej. Standaryzacja wniosków stanowi pierwszy etap porządkowania procedur administracyjnych związanych z uruchamianiem i prowadzeniem działalności gospodarczej w Polsce” – informuje ustawodawca. W ustawie rząd przewidział wprowadzenie kilkudziesięciu wzorów wniosków. Formularze mają być wykorzystywane przy załatwianiu spraw urzędowych opisanych w przeszło 20 różnych ustawach.

W poszczególnych przypadkach określony zostanie szczegółowy zakres wymaganych informacji oraz precyzyjne wskazania dotyczące tego, jakie załączniki (dokumenty) należy dołączyć do danego pisma. W konsekwencji zmniejszona ma być liczba urzędowych wezwań do uzupełnienia braków w składanych dokumentach.

„Wzory wniosków w postaci elektronicznej będą zamieszczone w centralnym repozytorium wzorów dokumentów elektronicznych. Repozytorium znajduje się na elektronicznej platformie usług administracji publicznej (ePUAP). Wzory wniosków będą dostępne też m.in. w Biuletynie Informacji Publicznej danego urzędu” – czytamy w komunikacie sejmowym.

 

30.12.2014

Więcej uprawnień dla sądów administracyjnych

Sądy administracyjne będą mogły nakazywać urzędom zmianę zaskarżonej przez obywatela decyzji. Dziś mogą tylko polecać urzędom ponowne zbadanie sprawy. Takie zmiany zakłada projekt reformy, która wkrótce trafi do drugiego czytania w Sejmie.

Planowaną reformę korzystnie ocenił prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego i przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa prof. Roman Hauser. – Właśnie mija 10 lat obowiązywania przepisów o ustroju sądów administracyjnych, można więc ocenić, czy te unormowania okazały się skuteczne i jakie kwestie należy jeszcze doprecyzować, aby sądownictwo administracyjnie działało jeszcze bardziej skutecznie – zaznaczył.

Projekt reformujący sądy administracyjne wpłynął do Sejmu w lipcu 2013 r. "Obywatel oczekuje coraz łatwiejszego dostępu do sądu administracyjnego oraz szybkiego uzyskania finalnego rozstrzygnięcia. I aczkolwiek w tym zakresie dokonał się istotny postęp, to oczekiwania obywateli ciągle rosną. Nie mogą więc pozostać niezauważone" – głosiło uzasadnienie zmian. Sejm przeprowadził pierwsze czytanie tej nowelizacji Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi we wrześniu 2013 r. Następnie projekt trafił do podkomisji, która omawiała go na dziewięciu posiedzeniach i na początku listopada tego roku przyjęła sprawozdanie ze swych prac.

Zgodnie z projektem sądy administracyjne uzyskają uprawnienia odnoszące się do zobowiązania urzędu do wydania wskazanej decyzji lub postanowienia, w określonym przez sąd terminie. Urząd będzie musiał także zawiadomić sąd o wykonaniu wyroku. "Powyższa propozycja wpisuje się w ogólną tendencję występującą w europejskich systemach prawnych przejmowania przez sądy administracyjne merytorycznego orzekania w sprawie" – zaznaczono w uzasadnieniu.

Jest to - według prof. Hausera - jeden z najdonioślejszych zapisów w projekcie. Jak zaznaczył, propozycja wyposażenia sądu administracyjnego w kompetencję umożliwiającą zobowiązanie organu wydającego decyzję administracyjną do wydania w określonym terminie nowej, z jednoczesnym wskazaniem sposobu załatwienia sprawy, oznaczać będzie bezpośredni wpływ sądu na zmianę niektórych decyzji.

 

Na interpretację podatkową będziemy czekać krócej

Do dwóch, z trzech miesięcy, skróci się w przyszłym roku czas oczekiwania na wiążącą interpretację podatkową – zapowiedział minister finansów Mateusz Szczurek. Dodał, że ministerstwo planuje też ujednolicenie wydawanych interpretacji podatkowych.

Szczurek poinformował w poniedziałek, że 1 stycznia resort zacznie wprowadzać zmiany organizacyjne w Krajowej Informacji Podatkowej (KIP). Ich celem jest m.in. znaczne skrócenie terminu wydawania wiążących interpretacji podatkowych. – Dziś większość indywidualnych interpretacji podatkowych jest wydawana pod koniec ustawowego, trzymiesięcznego okresu. Chcemy, żeby podatnik otrzymywał ją w ciągu dwóch miesięcy – powiedział szef resortu finansów. Ministerstwo planuje, że pod koniec 2015 r. wszystkie interpretacje będą wydawane w ciągu dwóch miesięcy od złożenia wniosku.

Szczurek dodał, że celem planowanych zmian jest także ujednolicenie wydawanych interpretacji. – Chcemy eliminować przypadki, w których interpretacje dotyczące tych samych przepisów są różne – powiedział. Wyjaśnił, że zamiarem MF jest konsolidacja struktur KIP. Zostanie ona wyłączona z Izb Skarbowych i będzie podlegać bezpośrednio ministrowi finansów. – Jestem pewien, że dzięki temu interpretacje podatkowe będą wydawane nie tylko szybciej, ale będą też jednolite dla wszystkich podatników, a jednocześnie bardziej przejrzyste – dodał.

Aby osiągnąć ten cel ministerstwo finansów wzmocni kadrowo KIP. Na 2015 r. zaplanowano przeniesienie z urzędów skarbowych 175 osób. – To nie znaczy, że o tyle osób więcej będzie pracowało w administracji podatkowej. To będą między innymi etaty odzyskane dzięki konsolidacji w administracji podatkowej. Chcemy, żeby urzędnicy w mniejszym stopniu zajmowali się realizacją zadań technicznych, a w większym służyli podatnikom – powiedział minister.

 

Przedsiębiorcze matki mają prawo do umorzenia składek

Część oddziałów ZUS nie informuje przedsiębiorczych matek, które zalegają ze składkami za okres opieki nad dzieckiem, że mają prawo do specjalnego traktowania.

Do organizacji pracodawców zgłaszają się panie, które z racji prowadzenia działalności gospodarczej w czasie pobierania zasiłku macierzyńskiego lub przebywania na urlopie wychowawczym nadal mają niezapłacone składki na ubezpieczenie społeczne przed 2009 r. Spór dotyczy tego, na podstawie jakich przepisów takie osoby mogą mieć anulowane długi.

Przepis goni przepis

Wdrożenie reformy emerytalnej spowodowało, że wiele osób prowadzących działalność gospodarczą pogubiło się co do sposobu opłacania składek na ubezpieczenia społeczne. W takiej sytuacji znalazły się kobiety, które równocześnie pracowały na etacie i prowadziły działalność gospodarczą. Z tytuły prowadzenia firmy opłacały tylko składki zdrowotne. Ich sytuacja radykalnie się zmieniła po urodzeniu dziecka, bowiem ich tytuł ubezpieczenia – wynikający z umowy o pracę – został zawieszony.

Tym samym ta grupa matek obowiązkowo musiała zapłacić składki na ubezpieczenie społeczne oraz Fundusz Pracy z tytułu prowadzenia firmy. Niestety wiele z nich o tym nie wiedziało i w efekcie ZUS naliczał im składki z odsetkami. Ponieważ problem ten dotyczył ok. 80 tys. kobiet, Sejm przygotował dla nich specjalne rozwiązanie. Dzięki niemu było możliwe umorzenie składek za okres zasiłku macierzyńskiego. Zainteresowane musiały złożyć wniosek w tej sprawie do 1 września 2010 r.

Następnie abolicję rozszerzono na okres urlopu wychowawczego – pisma w tej sprawie kobiety miały prawo składać do 1 sierpnia 2011 r. Sejm poszedł jednak jeszcze dalej i zdecydował o całkowitym zniesieniu ograniczenia czasowego dla przedsiębiorczych matek. Umożliwiła to ustawa z 28 lipca 2011 r. zmieniająca ustawę o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych i ustawy – Prawo bankowe oraz ustawę o zmianie ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 185, poz. 1095).

– Nowelizację wprowadzono, bo do ZUS nadal wpływały wnioski w sprawie abolicji – tłumaczy Bartosz Nowak, radca prawny. Problemy ze składkami miały jednak nie tylko przedsiębiorcze matki, lecz także osoby prowadzące firmy, które dodatkowo wykonywały m.in. prace chałupnicze. Dlatego w 2012 r. wszystkim przedsiębiorcom dano możliwość umorzenia zaległości powstałych przed 2009 r. Zasady kolejnej – tym razem ogólnej – amnestii wprowadziła ustawa o umorzeniu należności powstałych z tytułu nieopłaconych składek przez osoby prowadzące pozarolniczą działalność.

Nowe wypiera stare

Zasady ogólnej abolicji są jednak bardziej rygorystyczne. Tu termin składania wniosków upływa 15 stycznia 2015 r. Ponadto zainteresowani obowiązkowo muszą dostarczyć zaświadczenie o udzielonej pomocy de minimis. Tymczasem przedsiębiorcze matki w swoich wnioskach muszą tylko podać wysokość zaległości, termin niepłacenia składek oraz czy powstały one w trakcie urlopu macierzyńskiego, czy wychowawczego.

– Tygodniowo zgłasza się do mnie kilka pań mających dług z okresu zajmowania się dziećmi. Są zdezorientowane, gdyż ZUS żąda od nich dokumentów o pomocy de minimis – mówi Dorota Wolicka, dyrektor biura interwencji ZPP. – ZUS jako podstawę abolicji wskazuje im bowiem ustawę z 2012 r. – dodaje Dorota Wolicka. Jak się dowiedzieliśmy, takie sytuacje mają miejsce m.in. we Wrocławiu oraz Szczecinie.

– Mamy bardzo dużo przypadków, że oddziały ZUS różnie interpretują te same przepisy. I kiedy pracownik odmawia przyjęcia wniosku, to radzimy zainteresowanym wysyłać taki dokument listem poleconym – tłumaczy Dariusz Ćwik, prezes zarządu Stowarzyszenia Poszkodowanych Przedsiębiorców RP. Dzięki temu ubezpieczony otrzyma pisemną odpowiedź, od której można się odwołać do sądu. Takiej możliwości nie ma przy ustnej odmowie.

ZUS się broni, że nie otrzymał dotąd zgłoszeń, z których mogłoby wynikać, że pracownicy zakładu informują zainteresowane matki wyłącznie o możliwości umorzenia na podstawie najnowszej ustawy abolicyjnej. – Wyjaśnienia kierowane przez centralę ZUS do oddziałów są jednoznaczne. W żadnym nie wskazywano na tego typu ograniczenia – stwierdza Radosław Milczarski z biura prasowego ZUS.

Bożena Wiktorowska, Dziennik Gazeta Prawna

 

29.12.2014

Fakturowanie elektroniczne

Upowszechnienie elektronicznej formy fakturowania to jeden z warunków wzrostu innowacyjności polskiej gospodarki – twierdzi Ministerstwo Gospodarki, które pracuje nad Programem rozwoju elektronicznego fakturowania. Projekt ma m.in. ułatwić wdrożenie unijnej dyrektywy ws. e-fakturowania w zamówieniach publicznych.

Razem z Instytutem Logistyki i Magazynowania resort gospodarki przygotowuje obecnie projekt „Programu rozwoju elektronicznego fakturowania w Polsce w latach 2014-2020”. Głównym deklarowanym celem jest osiągnięcie porozumienia w obszarze wprowadzania nowej dyrektywy w sprawie elektronicznego fakturowania w zamówieniach publicznych.

– Wdrożenie Programu ma stanowić wsparcie dla przedsiębiorstw i organów administracji publicznej uczestniczących w krajowych i transgranicznych procesach gospodarczych. Społecznym celem wdrożenia Programu rozwoju elektronicznego fakturowania jest poprawa warunków dla rozwoju przedsiębiorczości w Polsce – zapowiedział w ubiegłym tygodniu wiceminister gospodarki, Arkadiusz Bąk.

Aktualnie Polska zajmuje 16. miejsce w Unii Europejskiej w rankingu dotyczącym skali wykorzystania e-faktur przesyłanych drogą elektroniczną. W całym 2013 r. wysłano ich w sumie nad Wisłą ok. 1,5 mld. Jak twierdzi wiceminister Bąk, ważne dla gospodarki jest to, by udział znajdujących się w obiegu elektronicznych faktur stale rósł, co z kolei korzystnie wpływać ma na warunki rozwoju dla innowacyjności gospodarczej kraju.

 

Wprowadzanie towarów do obrotu będzie łatwiejsze

Działalność związana z wprowadzaniem towarów do obrotu będzie prostsza – obowiązki dotyczące oznaczania towarów zostaną złagodzone. Wprowadzenie ułatwień przewiduje nowela ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, która wejdzie w życie w styczniu.

W noweli założono zniesienie obowiązku umieszczania na towarach informacji dotyczących adresu dystrybutora z siedzibą w Polsce. W efekcie zmniejszone zostaną – ponoszone przez przedsiębiorców – koszty związane z obecną koniecznością zmiany oznakowania towaru albo jego opakowania w związku z oferowaniem danego produktu na rynku polskim.

„Towary już oznaczone będą mogły nadal znajdować się w obrocie. Przedsiębiorca nie będzie musiał dostosowywać oznaczeń do nowych przepisów. Ponadto w okresie przejściowym (36 miesięcy) nie będzie obowiązkowe oznaczanie towaru informacją określającą państwo siedziby wytwórcy towaru” – wyjaśnia Ministerstwo Gospodarki, które przygotowało nowelizację.

W ustawie przewidziano również likwidację obowiązku oznaczania informacjami pozwalającymi na identyfikację towaru, gdy jego przeznaczenie jest oczywiste. Do sprzedaży z udziałem konsumentów stosowane będą nadal regulacje art. 5461 Kodeksu cywilnego, które określają sposób oznakowania towarów w sprzedaży detalicznej.

 

Od stycznia 2015 r. zmiany w funkcjonowaniu KRS

Z początkiem stycznia 2015 r. wchodzą w życie zmienione przepisy ustawy o KRS. Spowodują one oczyszczenie rejestru z danych niedziałających już spółek co będzie skutkowało wprowadzeniem ułatwień w wykreślaniu podmiotów i przejmowaniu przez Skarb Państwa majątku podmiotów martwych.

Nowela, która została przyjęta przez Sejm 7 listopada, ma zwiększyć bezpieczeństwo obrotu gospodarczego poprzez uaktualnienie danych w KRS. Rejestr funkcjonuje już ponad 10 lat i figuruje w nim wiele tzw. podmiotów martwych, czyli firm, które nie wykonują obowiązków rejestrowych, nie prowadzą działalności i nie posiadają majątku. Ustawa wprowadza więc instytucję uproszczonej likwidacji takich podmiotów.

W sytuacji podejrzenia, że dany podmiot jest "martwy", sąd rejestrowy ma wszczynać postępowanie, w ramach którego ustali, czy podmiot wykonuje działalność, np. czy składa roczne sprawozdania finansowe oraz czy ma zbywalny majątek, sprawdzając dane np. w Centralnej Informacji Ksiąg Wieczystych, rejestrze zastawów i urzędzie skarbowym. Jeśli okaże się, że nie, sąd będzie mógł wykreślić podmiot z rejestru.

Informacja o wszczęciu postępowania przez sąd i jego ewentualnych skutkach będzie podana do publicznej wiadomości, tak aby każdy zainteresowany mógł zgłosić do sądu przesłanki, które miałyby przemawiać przeciw wykreśleniu podmiotu z rejestru.

Ustawa ma też pozytywnie wpłynąć na funkcjonowanie sądów rejestrowych, zarówno w wymiarze finansowym, jak i efektywności ich pracy. Ma się do tego przyczynić eliminacja nieefektywnych postępowań przymuszających (a co za tym idzie związanych z nimi kosztów i czasu pracy). Nowe przepisy przewidują także nieodpłatne nabycie przez Skarb Państwa mienia podmiotów martwych i nieprzerejestrowanych z dniem 1 stycznia 2016 r. Roszczenia ich wierzycieli wygasną w terminie roku od chwili nabycia mienia przez Skarb Państwa.

 

23.12.2014

Od 1 stycznia nowe przepisy w sprawie zwrotu VAT

Minister finansów określił warunki, terminy i tryb dokonywania zwrotu VAT naliczonego przy nabyciu towarów i usług lub przy imporcie towarów oraz sposób naliczania i wypłaty odsetek od kwot podatku niezwróconych w terminie podatnikom oraz podmiotom zagranicznym.

Potrzeba wydania nowych przepisów wynikła z nowelizacji ustawy o VAT w związku z implementacją do przepisów o podatku od towarów i usług unijnych regulacji umożliwiających podatnikom z siedzibą w innych państwach członkowskich UE oraz podmiotom zagranicznym z państw trzecich otrzymywanie zwrotów podatku VAT w przypadkach, gdy świadczą oni w Polsce usługi telekomunikacyjne, nadawcze lub elektroniczne na rzecz osób niebędących podatnikami (ostatecznych konsumentów), z tytułu których VAT rozliczany jest w procedurze szczególnej dotyczącej tych usług (tzw. system Mini One Stop Shop).

Rozporządzenie określa również kiedy podatnicy czy podmioty zagraniczne składają wnioski o dokonanie zwrotu podatku za pomocą środków komunikacji elektronicznej oraz jakie informacje taki wniosek powinien zawierać. Zawiera ponadto wzór wniosku o zwrot podatku w przypadku, gdy nie jest on składany za pomocą środków komunikacji elektronicznej, jak również sposób opisu niektórych informacji zawartych w tym wniosku oraz sposób i przypadki potwierdzania złożenia wniosku o zwrot.

Określone zostały także przypadki, w których podmioty dokonujące sprzedaży mogą ubiegać się o zwrot (poszerzając ten katalog o usługi telekomunikacyjne, nadawcze lub elektroniczne świadczone w Polsce przez podatników oraz podmioty zagraniczne, którzy są zidentyfikowani na potrzeby procedury szczególnej rozliczania VAT przy świadczeniu tych usług) oraz uregulowano kiedy podatnik ubiegający się o zwrot powinien złożyć dodatkowe dokumenty i wskazano na rodzaj tych dokumentów.

Zgodnie z przepisem przejściowym, do wniosków o zwrot podatku za 2014 r. złożonych przez podmioty uprawnione z państw członkowskich Unii Europejskiej i podmioty uprawnione z państw trzecich stosowane będą przepisy dotychczasowe. Rozporządzenie ministra finansów z 9 grudnia 2014 r. w sprawie zwrotu podatku od towarów i usług niektórym podmiotom wejdzie w życie 1 stycznia 2015 r.

 

Rejestracja spółek przez internet

Możliwość rejestracji spółki jawnej oraz spółki komandytowej za pośrednictwem internetu stworzyła nowela Kodeksu spółek handlowych.

Ustawa przewiduje m.in. możliwość zarejestrowania spółki jawnej i spółki komandytowej z wykorzystaniem wzorca umowy udostępnionego w systemie teleinformatycznym. Obecnie drogą elektroniczną można zawiązać i zarejestrować wyłącznie spółkę z o.o., a spółka jawna oraz spółka komandytowa wymagają zawarcia umowy w tradycyjnych formach: pierwsza z nich - na piśmie, druga - w formie aktu notarialnego.

Zmiany dotyczą także obniżenia opłat sądowych od wniosków o wpis do rejestru spółek, oraz zmian umowy w zakresie tych czynności, które będą wykonywane w systemie teleinformatycznym i za jego pośrednictwem zgłaszane. Będzie to możliwe w przypadku spółek, których umowy zawarto z wykorzystaniem tego systemu. Mniejsze mają być opłaty od wniosku o wpis dotyczący spółki zawiązanej przy wykorzystaniu wzorca umowy – od wniosku o pierwszy wpis opłata wyniesie 250 zł (zamiast 500 zł), a od wniosku o zmianę wpisu – 200 zł (zamiast 250 zł). Ma to m. in. zachęcić do wykorzystywania systemu teleinformatycznego.

Ponadto, nowelizacja przewiduje też dopuszczenie podpisu potwierdzonego zaufanym profilem e-PUAP, jako drugiej - obok bezpiecznego podpisu elektronicznego z ważnym certyfikatem - formy autoryzacji wniosków o wpis spółki oraz innych zmian wprowadzanych do Krajowego Rejestru Sądowego za pośrednictwem internetu.

 

22.12.2014

Fiskus wywiesza podatników z zaległościami na tablicach

Izby i urzędy skarbowe coraz częściej na swoich tablicach ogłoszeń oraz stronach www zamieszczają odpisy wyroków, w których poza karą grzywny orzeczono ich upublicznienie. Niestety, ta dodatkowa i bardzo uciążliwa kara wymierzana jest nie tylko podatkowym recydywistom.

Jak poinformowała "Rzeczpospolita" w takiej sytuacji znalazł się np. przedsiębiorca, który przegrał spór z fiskusem o zaliczki na PIT. Kwota uszczuplenia wynosiła 12 tys. zł. Sąd skazał go na 2 tys. zł grzywny oraz dodatkowo ogłoszenie wyroku przez dwa miesiące na stronie izby skarbowej. Wszyscy mogli poznać jego dane wraz z datą urodzenia i imionami rodziców oraz rodzajem popełnionego przestępstwa.

Zdaniem ekspertów upublicznienie to z zasady dobre rozwiązanie, jednak sąd powinien brać pod uwagę cel takiego upublicznienia i rodzaj popełnionego przestępstwa. Racjonalne wydaje się podanie wyroku do publicznej wiadomości w wypadku przestępstw popełnianych umyślnie przez recydywistów, gdy dochodzi do uszczupleń na duże kwoty.

 

Z powodu systemu podatkowego wydawca "Wprost" przenosi działalność za granicę

Nieprzyjazne warunki dla przedsiębiorców i fatalny system podatkowy podatki. To powód, dla którego Michał M. Lisiecki, główny akcjonariusz PMPG Polskie Media SA, w którego portfolio są m.in. tygodniki „Wprost” i „Do Rzeczy”, częściowo przenosi działalność swoich spółek za granicę. Ma nadzieję, że to chwilowe rozwiązanie.

– Naturalną i bardzo prostą metodą sięgnięcia po kapitał jest optymalizacja kosztów, wydatków i podatków – mówi agencji informacyjnej Newseria Michał M. Lisiecki. – Mam z tym kłopot, bo żeby łatwiej pozyskać kapitał, muszę przenieść część mojej działalności za granicę, choć wolałbym tego nie robić. Jest to sprzeczne z wyznawanymi przeze mnie wartościami, ale jednocześnie wolę rozwijać biznes i być może za jakiś czas, gdy regulacje będą łatwiejsze, będę w stanie większą firmę sprowadzić z powrotem do Polski.

Prezes Polskich Mediów skarży się na problemy formalno-prawne i utrudnienia w prowadzeniu działalności gospodarczej w Polsce. Również na polskie podatki. – Wiem, że to jest kłopotliwe, wszyscy mówimy o tym, że podatki powinno się płacić u źródła, tam, gdzie mamy biznes i gdzie mamy też serce – przyznaje Michał M. Lisiecki. – Moje serce jest w Polsce, ale podam prosty przykład: moja firma powstała ze studenckiego start-upu 20 lat temu z 2 tys. dolarów. 10 lat temu zatrudniałem ponad 2,5 tys. osób, wystawiając 2,5 tys. PIT-ów. Dzisiaj, choć moja firma jest większa, wystawia tych PIT-ów tylko 250 – 10 razy mniej.

W tegorocznej edycji rankingu „Doing Business”, przygotowywanym przez Bank Światowy, Polska zajęła 32. miejsce na 189 krajów. Wyprzedziły nas m.in. Macedonia, Litwa, Łotwa, Estonia i Gruzja. Najgorzej Polska wypada pod względem stopnia trudności uzyskania pozwolenia na budowę, podatków i warunków rozpoczynania działalności gospodarczej. Stosunkowo najłatwiej dostać kredyt (17. pozycja), choć i tu nastąpił spadek Polski o trzy lokaty w porównaniu z poprzednim rokiem.

– Regulacje są zwyczajnie nieprzyjazne i jedną z prostych furtek jest pozyskanie kapitału przez optymalizację biznesu – podkreśla wydawca „Wprost” i „Do Rzeczy”. – Mam nadzieję, że rozwiązania, nad którymi będziemy pracować, będą również sprzyjały przedsiębiorcom, czerpały z najlepszych przykładów na świecie i przenosiły zagraniczne rozwiązania na grunt polski i żeby podatki od moich biznesów, mimo że robię je również w Stanach, mógł płacić na przykład w Polsce, a nie w Stanach.

Prawnicy polski system podatkowy określają jako chaotyczny i niejednoznaczny. Kontrolerzy skarbowi często interpretują przepisy na niekorzyść podatnika i choć prezydent wniósł do Sejmu projekt zmian w Ordynacji podatkowej, które mają nakładać na urzędników obowiązek interpretowania niejasnych sytuacji na korzyść podatnika, to jest on dopiero we wstępnej fazie prac. Niewydolne sądy często latami nie są w stanie ocenić działań kontrolerów i obronić skrzywdzonych przez fiskusa. Do tego dochodzi przeregulowane prawo, które często wymieniane jest przez przedsiębiorców jako jedna z poważniejszych przeszkód w rozwoju ich firm. A resort finansów już zapowiedział zaostrzenie kontroli w przyszłym roku.

 

Udzielanie pomocy firmom

Z początkiem lutego w życie wejdzie nowelizacja ustawy o ochronie miejsc pracy. W projekcie przewidziano m.in. umożliwienie udzielania pomocy firmom, które odczuły skutki embarga na niektóre produkty.

W ustawie o szczególnych rozwiązaniach związanych z ochroną miejsc pracy pojawić mają się przepisy umożliwiające stosowanie instrumentów pomocowych również względem przedsiębiorstw, w których doszło do „przejściowego pogorszenia warunków prowadzenia działalności gospodarczej w związku z czasowym ograniczeniem wwozu produktów na terytoria innych krajów”.

Wśród form wsparcia znajdują się m.in. świadczenia na częściowe zaspokojenie wynagrodzeń pracowników w czasie tzw. przestoju ekonomicznego, środki na opłacenie składek na ubezpieczenia społeczne oraz dofinansowanie do szkoleń pracowników. Aby przedsiębiorca mógł skorzystać z pomocy, będzie musiał zanotować spadek obrotów na poziomie co najmniej 15 proc., co w przypadku niektórych firm może okazać się zbyt wysokim progiem. Dodatkowym warunkiem jest brak zaległości w opłacaniu podatków, składek na ZUS oraz Fundusz Pracy i FGŚP.

Z pomocy korzystać będą mogły wyłącznie firmy ze ściśle określonych sekcji Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD). Są to odpowiednio handel, transport, uprawy rolne i hodowla zwierząt oraz wynikające z nich usługi. Jak poinformowało Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, w 2015 r. na pomoc dla firm trafić ma 250 mln zł. Oficjalne szacunki zakładają, że pomoc pozwoli ochronić nawet 72 tys. miejsc pracy.

Wprowadzenie zmian przewiduje – przygotowany przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej – projekt ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z ochroną miejsc pracy. Projekt został przyjęty przez rząd 16 grudnia br. Nowelizacja wejdzie w życie 1 lutego 2015 r.

 

19.12.2014

Rząd wzmocni pozycję PIP

Państwowa Inspekcja Pracy nie powinna mieć obowiązku powiadamiania pracodawców o zamiarze kontroli, szczególnie jeśli chodzi o zakres legalności zatrudnienia – to jedna z propozycji zmian przedstawionych przez Radę Ochrony Pracy, która pełni nadzór nad PIP.

Jak wynika z oficjalnych danych PIP, między 2007 a 2013 r. inspektorzy przeprowadzili w sumie przeszło 150 tys. kontroli dotyczących legalności zatrudnienia oraz innej pracy zarobkowej. Nieprawidłowości stwierdzono w połowie badanych firm. Najczęściej były to naruszenia regulacji ws. zawierania umów o pracę (np. brak potwierdzenia zatrudnienia na piśmie), nielegalne zatrudnianie oraz brak zgłoszeń pracowników do ubezpieczeń społecznych.

W stanowisku z 2 grudnia br. Rada Ochrony Pracy stwierdziła, że należy zmienić prawo i znieść obowiązek powiadamiania pracodawców o planie przeprowadzenia kontroli w obszarze legalności zatrudnienia. Rada proponuje ponadto wprowadzenie obowiązku zawierania pisemnej umowy o pracę oraz umożliwienie przeprowadzania tzw. kontroli równoległej, która dotyczyłaby różnego rodzaju dokumentów (np. umowy, zgłoszenia do ubezpieczenia oraz badania lekarskie).

Jak uważa Rada, konieczne jest również zintensyfikowanie kontroli prowadzonych pod kątem prawidłowości zawierania terminowych umów o pracę i ich zgodności z prawem. Analizie miałaby zostać poddana także relatywnie wysoka liczba tego rodzaju umów. Uzupełnieniem zmian powinna być – jak twierdzi ROP – ogólnopolska kampania społeczna wymierzona przeciwko zatrudnianiu i przyzwoleniu dla pracy „na czarno”.

 

KE bierze pod lupę decyzje podatkowe

Komisja Europejska postanowiła rozszerzyć śledztwo ws. decyzji podatkowych na wszystkie kraje członkowskie Unii Europejskiej. Państwa będą musiały udzielić szczegółowych informacji nt. stosowanych względem przedsiębiorstw interpretacji prawa podatkowego. Bruksela zamierza w ten sposób stworzyć listę korporacji, które między 2010 a 2013 r. mogły cieszyć się specjalnymi przywilejami.

Prowadzone przez Komisję śledztwo ma służyć sprawdzeniu, czy podatkowe przywileje, chociaż same nie są niezgodne z prawem, nie naruszyły unijnych regulacji dotyczących zasad przyznawania pomocy publicznej. – Potrzebujemy pełnego obrazu praktyk interpretowania podatkowego prawa w UE, by określić, czy i gdzie konkurencja na jednolitym rynku jest zniekształcona przez przywileje podatkowe. Uzyskaną wiedzę oraz informacje z prowadzonych dochodzeń wykorzystamy do walki o uczciwą konkurencję podatkową – zapowiada unijny komisarz ds. konkurencji, Margrethe Vestager.

Początkowo o informacje tego rodzaju wystąpiono do kilku krajów. Po doniesieniach medialnych nt. budzących kontrowersje praktyk podatkowych władz Luksemburga (m.in. sprawy związane z firmami Amazon, Apple oraz Fiat) zdecydowano się jednak na rozszerzenie śledztwa. Jak zapewniają unijni urzędnicy, inicjatywa jest w pełni zgodna z niedawnymi wezwaniami do zwiększenia przejrzystości interpretacji prawa podatkowego. Potwierdzono również zapowiedź przygotowania wniosku legislacyjnego dotyczącego automatycznej wymiany informacji nt. interpretacji oraz decyzji podatkowych.

 

18.12.2014

Nowości podatkowe PwC

Z przyjemnością oddajemy w Państwa ręce kolejne wydanie "Nowości podatkowych", w którym znajdą Państwo najciekawsze orzecznictwo oraz interpretacje podatkowe, a także przegląd nowości legislacyjnych, istotnych z punktu widzenia sektora MSP.

W numerze:

  • Wyrok: Prawo do zwolnienia VAT usług pomocniczych do usługi ubezpieczeniowej
  • Interpretacja indywidualna: Usługi prowadzenia pensjonatu konnego opodatkowane obniżoną stawką VAT
  • Interpretacja indywidualna: Określenie stawki VAT przy refakturowaniu opłat za media przy najmie lokalu
  • Nowości legislacyjne: Prezydencki projekt nowelizacji Ordynacji podatkowej skierowany do Sejmu

Nowości Podatkowe PwC (nr 71, 18.12.2014)

 

System VAT wymaga uszczelnienia

Polskie państwo musi, zamiast łatania dziury budżetowej i zwiększania obciążeń, uszczelnić system podatku VAT – twierdzą eksperci Pracodawców RP. Eksperci wskazują na potrzebę walki z oszustami wykorzystującymi tzw. mechanizm podatkowej karuzeli.

W 2013 r. wpływy z podatku od towarów i usług (VAT) stanowiły w sumie 40,6 proc. dochodów państwa. Jak uważają Pracodawcy RP, w efekcie sprawność ściągania podatku i skuteczność przeciwdziałania nadużyciom oraz oszustwom powinna mieć w tym przypadku priorytetowe znaczenie.

Jednym z najczęściej wykorzystywanych przez oszustów sposobów są tzw. mechanizmy karuzelowe. Tylko w latach 2007-2012 (jak wynika z danych Prokuratury Generalnej) Skarb Państwa stracił w konsekwencji takich działań niemal 700 mln zł. – Problemem, który wysuwa się na pierwszy plan, są „firmy karuzelowe”, które funkcjonują maksymalnie do czterech miesięcy. Jest to więc okres stosunkowo krótki dla urzędów skarbowych, przytłoczonych ogromem innych zajęć. Problem tkwi więc głównie w zbyt powolnej reakcji urzędów – mówi ekspert Pracodawców RP, Mariusz Korzeb.

Jak wskazuje Korzeb, trzeba dążyć do tego, aby system był maksymalnie uszczelniony, a czas reagowania urzędów skarbowych na zdarzenia sugerujące możliwość wystąpienia karuzeli był jak najkrótszy. Za poważny problem uznaje się również stwarzanie przez polskie i unijne prawodawstwo możliwości do popełniania nadużyć – jako taki element wskazywane są przede wszystkim regulacje dotyczące zerowej stawki podatku VAT.

– Osoby zajmujące się przestępczym procederem w tym zakresie pozostają praktycznie bezkarne w porównaniu z przedsiębiorcami, którym dostaje się rykoszetem. Co gorsza, instytucja solidarnej odpowiedzialności nabywców przerzuca odpowiedzialność na podatników, a najbardziej cierpią na tym małe i średnie przedsiębiorstwa – dodaje Korzeb.

 

Podatkowa administracja przedstawiła plany na rok 2015

W przyszłym roku administracja podatkowa będzie nadal koncentrować się głównie na podatku od towarów i usług (VAT), gdzie notuje się najwięcej nieprawidłowości. Bez większych zmian pozostaje lista branż, którymi najczęściej zainteresowani będą kontrolerzy – wynika z „Krajowego Planu Działania Administracji Podatkowej 2015”, opublikowanego we wtorek przez resort finansów.

„Podstawą wskazania krajowych priorytetów – obszarów (podatków) i podobszarów ryzyka (branże lub grupy branż) w 2015 roku jest analiza danych dotyczących kontroli podatkowych przeprowadzonych w okresie od 01.01.2013r. do 31.07.2014 r. Dodać należy, iż przeprowadzając analizy, w celu uzyskania pełniejszego obrazu badanych zjawisk uwzględniono również wyniki zaewidencjonowanych w systemach informatycznych urzędów skarbowych, kontroli przeprowadzonych przez urzędy kontroli skarbowej” – czytamy w planie.

Jak wynika z danych przedstawionych przez Ministerstwo Finansów, w ostatnich kilkunastu miesiącach obszarem najbardziej zagrożonym pozostawał wciąż podatek VAT – dotyczyło go aż 83,7 proc. uszczupleń ujawnionych podczas kontroli podatkowych. Uszczuplenia w podatku PIT stanowiły w tym czasie 10,5 proc., a w podatku CIT 5,7 proc. ogółu.

Bez większych zmian pozostają najczęściej występujące błędy i nadużycia. W przypadku podatku VAT są to – jak wskazano w planie – m.in. sprzedaż z pominięciem kasy fiskalnej, ewidencjonowanie faktur zakupu bez związku z osiąganym przychodem, błędne określanie momentu powstania obowiązku podatkowego oraz niewykazywanie do opodatkowania przychodów wynikających z wystawionych faktur.

Wśród tzw. podobszarów ryzyka – branż, gdzie ryzyko uszczupleń jest najwyższe – wyróżniono m.in.: doradztwo i inne usługi niematerialne, produkcję materiałów budowlanych i usługi budowlane, działalność agentów sprzedaży towarów, nieruchomości, handel hurtowy pozostały, produkcję i obrót metalami i produktami metalowymi, paliwa, recykling, motoryzację oraz transport i logistykę.

 

17.12.2014

MG popiera wprowadzenie zasady in dubio pro tributario

W założeniach do projektu nowego Prawa działalności gospodarczej Ministerstwo Gospodarki zaproponowało wprowadzenie m.in. zasady przyjaznej interpretacji przepisów. Podobną zmianę postulowano niedawno w projekcie przygotowanym przez kancelarię prezydencką.

„Proponuje się wprowadzenie zasady, zgodnie z którą organy administracji publicznej w przypadku powstania niedających się usunąć wątpliwości interpretacyjnych na tle przepisów dotyczących wykonywania działalności gospodarczej (zwłaszcza w razie możliwych wielu interpretacji), nie będą mogły rozstrzygać ich na niekorzyść przedsiębiorców” – czytamy w założeniach projektu.

Resort gospodarki powołuje się w tym przypadku m.in. na wskazanie Trybunału Konstytucyjnego, który w lipcu 2013 r. wskazał, że organy administracji publicznej powinny rozstrzygać – zgodnie z zasadą in dubio pro tributario – ewentualne wątpliwości interpretacyjne na korzyść podatników.

W nowym Prawie działalności gospodarczej określone zostaną ponadto zezwolenia dotyczące działalności bezpośrednio związanej z podatkami. Chodzi konkretnie o: – prowadzenie składu podatkowego; – wykonywanie czynności w charakterze przedstawiciela podatkowego; – wyprowadzenie ze składu podatkowego, poza procedurą zawieszenia poboru akcyzy, wyrobów akcyzowych niebędących własnością podmiotu prowadzącego ten skład podatkowy.

 

Przedsiębiorca szybciej otrzyma identyfikator podatkowy

Znaczne skrócenie czasu oczekiwania na rozpoczęcie działalności gospodarczej i uproszczenie reguł działania „jednego okienka" to najważniejsze założenia zmian ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS) i niektórych innych ustaw.

Dzięki nowelizacji podmiot podlegający wpisowi do Krajowego Rejestru Sądowego (KRS) będzie mógł faktycznie podjąć działalność, np. gospodarczą, niezwłocznie po dokonaniu wpisu w KRS. To kolejny przykład tworzenia nowoczesnej administracji podatkowej, wykorzystującej nowe możliwości techniczne do ograniczania formalności do niezbędnego minimum.

Zgodnie z nowymi przepisami dane objęte treścią wpisu w KRS będą jednocześnie podstawą do uzyskania wpisu w ewidencjach i rejestrach prowadzonych przez organy administracji publicznej. Standardem będzie automatyczna wymiana danych między systemami teleinformatycznymi KRS i tych organów: bezpośrednio po dokonaniu wpisu w Rejestrze i po jego każdorazowej zmianie zostanie zaktualizowany odpowiedni wpis w ewidencji bądź rejestrze prowadzonym przez organ.

Zmiany te pozwolą na usunięcie dotychczasowych wad związanych z działaniem tzw. „jednego okienka" zgłaszanych m.in. przez przedsiębiorców, jak obowiązek powielania tych samych informacji w formularzach wniosków kierowanych odrębnie do różnych organów, choć składanych w jednym miejscu. Usprawniono tym samym działanie sądów rejestrowych, które nie będą musiały gromadzić kierowanej do organów administracji publicznej dokumentacji z danymi podmiotów, aby przekazać je właściwym organom.

Automatyczne przekazywanie danych oznacza znaczne przyspieszenie procedur nadawania identyfikatora podatkowego NIP oraz numeru identyfikacyjnego REGON (na podstawie danych przekazanych z bazy danych KRS do Centralnego Rejestru Podmiotów - Krajowej Ewidencji Podatników i rejestru Głównego Urzędu Statystycznego). Numery te będą przyznawane już w dniu dokonania wpisu do KRS, co oznacza przyspieszenie o ok. 17 dni czasu oczekiwania przez podmiot na możliwość rozpoczęcia wykonywania działalności, np. gospodarczej, a w efekcie umożliwi łatwiejsze i szybsze tworzenie miejsc pracy.

W ramach nowelizacji przepisów opracowano też wspólny formularz zgłoszeniowy z pakietem danych uzupełniających na potrzeby wszystkich ewidencji/rejestrów objętych zasadą „jednego okienka". Dane te, których nie trzeba ujawniać w KRS bądź są nieznane w momencie wpisu do niego, jak numer rachunku bankowego, ale które są niezbędne np. urzędowi skarbowemu czy ZUS, będą zamieszczane przez przedsiębiorców na jednym formularzu i składane w ciągu 21 dni od wpisu w urzędzie skarbowym, który przekaże je GUS i ZUS. Składanie danych uzupełniających w formie papierowej lub elektronicznej nie będzie ponadto wstrzymywać rozpoczęcia przez podmiot działalności, w tym gospodarczej.

 

KIG wystawi przedsiębiorcy uniwersalne świadectwo pochodzenia

Od 1 stycznia 2015 r. Krajowa Izba Gospodarcza (KIG) obok organów celnych będzie wystawiać przedsiębiorcom uniwersalne świadectwa pochodzenia. Przewiduje to porozumienie podpisane 15 grudnia 2014 r. pomiędzy szefem Służby Celnej a KIG, na podstawie tzw. IV ustawy deregulacyjnej.

Umowa podpisana podczas konferencji „Ułatwienia dla Biznesu 2014+", która odbyła się w Ministerstwie Finansów, zakłada upoważnienie KIG do wystawiania, jako samodzielny podmiot, uniwersalnych (zwykłych, niepreferencyjnych) świadectw pochodzenia towarów wywożonych z Polski. Jest to jedno z działań podejmowanych przez Służbę Celną wspierających legalną działalność polskich podmiotów gospodarczych, dokonujących obrotu towarowego z zagranicą.

Podczas konferencji przedstawiono także zagadnienia m.in. z zakresu zmian prawnych i organizacyjnych w obszarze podległym Służbie Celnej planowanych w 2015 r., deregulacji zawodu agenta celnego, ułatwień w portach morskich i krajowej odprawie scentralizowanej. Panel podatkowy dotyczył podatku VAT i zmian w przepisach z zakresu podatku akcyzowego, które także zostaną wprowadzone w przyszłym roku.

Obecny na spotkaniu wiceminister finansów Jarosław Neneman podkreślił, jak dużym wyzwaniem jest przestępczość związana z podatkiem VAT i przypomniał, że aby przeciwdziałać wyłudzeniom w branży stalowej, w 2014 r. wprowadzono odwrócony VAT na pręty. Zauważył jednak, że nie jest to remedium na wszystkie problemy i należy tu być bardzo ostrożnym. Wiceminister dodał, że innym rozwiązaniem było wprowadzenie tzw. solidarnej odpowiedzialności podatkowej oraz zapowiedział dalsze zmiany przeciwdziałające nieuczciwej konkurencji.

Przedstawiciele firmy PricewaterhouseCoopers zaprezentowali raport z badania przeprowadzonego wśród przedsiębiorców, które miało na celu identyfikację istniejących w polskim prawie celnym oraz podatkowym (VAT, akcyza, przepisy proceduralne) barier biurokratycznych, których wyeliminowanie może przyczynić się do ułatwienia i uproszczenia realizacji obowiązków przedsiębiorców w zakresie transakcji importowych i eksportowych.

 

16.12.2014

Będzie nowe Prawo działalności gospodarczej

Ministerstwo Gospodarki opublikowało projekt założeń ustawy Prawo działalności gospodarczej, które ma zastąpić obowiązującą od 2004 r. ustawę o swobodzie działalności gospodarczej. Jak przekonuje projektodawca, nowa ustawa wzmocni prawa przedsiębiorców.

„Projekt zmierza do praktycznego zastosowania zasady, że 99 proc. przedsiębiorców działa rzetelnie, uczciwie i wobec nich administracja publiczna pełni rolę służebną oraz pomocniczą, a działania sankcyjne powinny być skierowane do 1 proc. przedsiębiorców działających niezgodnie z prawem. Przyjęte rozwiązania będą stanowić swoisty wyraz samoograniczenia administracji publicznej” – czytamy w projekcie założeń.

Nowa ustawa zostanie oparta na konkretnych zasadach dotyczących wykonywania działalności gospodarczej. Ministerstwo Gospodarki proponuje m.in. zasadę mówiącą, że „co nie jest prawem zabronione jest dozwolone”. Wśród pozostałych znajdują się np. zasada wspierania przedsiębiorczości, zasada „domniemania uczciwości przedsiębiorcy”, zasada praworządności, zasada uprawnionych oczekiwań oraz zasada jednokrotnego przekazywania informacji, zasada przyjaznej interpretacji przepisów dla podatnika (in dubio pro tributario).

W Prawie działalności gospodarczej określone zostaną również szczegółowe zasady działania administracji państwowej. Wprowadzone będą także nowe instytucje mające wzmocnić dialog pomiędzy administracją a przedsiębiorcami. „Reforma będzie zmierzać do zbliżenia terminologii i instytucji prawnych prawa krajowego z prawem unijnym. Uporządkowanie systematyki ustawy pozwoli na uzyskanie efektu przejrzystości, co ułatwi stosowanie jej przepisów w praktyce” – zapowiada resort gospodarki.

 

Neneman za jednolitą stawką VAT

Wiceminister finansów Jarosław Neneman opowiada się za jednolitą stawką VAT i większą progresją PIT – powiedział w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".

– Jeśli ja miałbym coś zrobić, to wprowadziłbym jedną stawkę VAT. Natomiast wysokość kwoty wolnej czy stawka PIT zrekompensowałyby najuboższym podwyżki preferencyjnych stawek VAT –  powiedział w rozmowie z "DGP" Neneman. Na pytanie "DGP", czy Neneman opowiada się za jedną stawką VAT i większą progresją w PIT, minister odpowiedział: "Tak, bo jeśli mielibyśmy jedną stawkę VAT, a podatek PIT jak obecnie, to system byłby jeszcze bardziej regresywny niż dziś".

Pomysł ujednolicenia VAT jest dobry, choć trudny już nie tylko politycznie, ale nawet społecznie – dodał. Rząd planuje obniżkę stawki podatku VAT z 23 proc. do 22 proc. od 2017 roku. Począwszy od roku 2011 obowiązują trzy stawki VAT wynoszące 5, 8 i 23 proc. Pod koniec listopada Neneman powiedział, że rok przed wyborami parlamentarnymi nie jest dobrym czasem na wprowadzanie rewolucyjnych zmian w podatkach.

 

Firmy rezygnują ze statusu zakładu pracy chronionej

Spadła liczba pracujących osób niepełnosprawnych – jest ich 20 tys. mniej niż przed rokiem. Według Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych coraz więcej firm rezygnuje z udziału w państwowym systemie dofinansowania zatrudnienia takich osób. Powodem jest m.in. obniżenie wysokości dodatków, co nastąpiło w kwietniu. W rezultacie tylko w tym roku około 100 firm zrezygnowało ze statusu zakładu pracy chronionej.

– W tym roku sytuacja na rynku pracy osób niepełnosprawnych uległa pogorszeniu – mówi Jan Zając, prezes Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych (POPON). – W systemie obsługi dofinansowań, na podstawie którego pracodawcy otrzymują dodatki do zatrudniania osób niepełnosprawnych, widzimy spadek liczby pracowników. W ubiegłym roku było ich 260 tys., w tym jest już niewiele ponad 240 tys. Oznacza to, że w ciągu roku o 20 tys. zmniejszyła się liczba pracujących niepełnosprawnych.

Chodzi o zmiany w wielokrotnie nowelizowanej ustawie o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób od kwietnia br. Na mocy nowego prawa nastąpiło zrównanie dofinansowania z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych dla wszystkich pracodawców, którzy zatrudniają osoby niepełnosprawne. Do kwietnia korzystniejsze warunki miały firmy o statusie zakładu pracy chronionej, po zmianach dofinansowanie zostało obniżone.

– Zakłady pracy chronionej, po zrównaniu dofinansowań do poziomu obowiązującego na otwartym rynku, w zasadzie powoli zaczynają znikać z naszego życia gospodarczego. W tym roku już około 100 zakładów oddało status ZPCh. Widać, że następuje postęp w zakresie likwidacji tej formy prowadzenia przedsiębiorstwa – podkreśla Zając.

– Gdy pracodawca oddaje status ZPCh, w efekcie najczęściej rozstaje się z tymi pracownikami, bo są oni najmniej wydajni – przekonuje Jan Zając. – Kiedy firmy przechodzą na otwarty rynek, nie obowiązują ich już wskaźniki i redukują zatrudnienie. W związku z tym, że dofinansowanie do osób niepełnosprawnych relatywnie spada z roku na rok, również firmy z otwartego rynku nie zatrudniają już tak chętnie.

 

15.12.2014

Decyzje organów podatkowych na nowych zasadach

Z Ordynacji podatkowej usunięty zostanie przepis dotyczący sytuacji, w których dopuszczalne jest nadanie przez organ podatkowy rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji nieostatecznej – wprowadzenie zmian przewiduje prezydencki projekt nowelizacji, który w tym tygodniu trafił do Sejmu. Jest to jeden z postulatów Federacji MSP przedstawianych podczas spotkań w Kancelarii Prezydenta.

Obecne brzmienie ustawy zakłada, że rygor natychmiastowej wykonalności można nadawać m.in. wtedy, gdy okres do upływu przedawnienia zobowiązania podatkowego wynosi mniej niż 3 miesiące. Jeśli decyzja o nadaniu rygoru okaże się bezpodstawna, to i tak przerwanie biegu przedawnienia nie podlega anulowaniu.

„Proponuje się uchylenie pkt 4 w art. 239b § 1 Ordynacji podatkowej i tym samym zlikwidowanie możliwości nadawania rygoru natychmiastowej wykonalności decyzjom nieostatecznym z tego powodu, że okres do upływu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego jest krótszy niż 3 miesiące” – czytamy w uzasadnieniu.

Jak tłumaczy projektodawca, obecnie organy podatkowe wykorzystują przepis o krótszym niż 3 miesiące terminie przedawnienia, by – przy zastosowaniu środka egzekucyjnego – przerywać bieg przedawnienia i realizować cel fiskalny. W uzasadnieniu wskazano, że w ten sposób organy „ukrywają” własny brak efektywności w terminowym rozstrzyganiu spraw. Nowelizacja ma wejść w życie 1 stycznia 2016 r.

 

Ustawa o prawach konsumenta – najważniejsze zmiany

Już za dwa tygodnie w życie wejdzie nowa ustawa o prawach konsumenta. Zwiększona zostanie ochrona praw konsumentów, a na przedsiębiorców nałożone będą nowe obowiązki. Za nieprzestrzeganie regulacji grozić ma kara grzywny na poziomie do 5 tys. zł. Ustawa wejdzie w życie 25 grudnia 2014 r.

Wśród najważniejszych zmian mających chronić konsumentów znajduje się wydłużenie (z 10 do 14 dni) prawa do odstąpienia (bez podania przyczyny) od umowy, która została zawarta poza lokalem przedsiębiorcy (np. podczas pokazu) albo na odległość (np. przez internet). Na przedsiębiorcę nałożony zostanie obowiązek poinformowania klienta o wzorze formularza odstąpienia od umowy. – Przedsiębiorca będzie miał obowiązek zapewnić, aby konsument w momencie składania zamówienia np. przez Internet wyraźnie potwierdził iż „wie, że zamówienie pociąga za sobą obowiązek zapłaty”. Jeżeli przedsiębiorca nie spełni powyższych wymagań, umowa nie będzie zawarta – mówi ekspert BCC, Radosław Płonka.

Nowością będzie też wymóg uzyskania wyraźnej zgody na wszelkie dodatkowe płatności. Przedsiębiorca będzie miał obowiązek uzyskania jej na każdą dodatkową płatność, która wykracza poza uzgodnione wynagrodzenie – najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową. – Jeśli przedsiębiorca nie otrzyma wyraźnej zgody konsumenta, lecz założył jej istnienie przez zastosowanie domyślnych opcji, konsument będzie miał prawo do zwrotu uiszczonej płatności dodatkowej – tłumaczy Płonka.

Kolejna ważna zmiana to wprowadzenie zasady, zgodnie z którą nie będzie już możliwości zawarcia umowy jedynie przez telefon (np. przez telemarketera). Treść proponowanej umowy będzie musiała bowiem zostać potwierdzona na papierze albo innym trwałym nośniku.

 

W Polsce potrzebna jest debata o problemach przedsiębiorców

W Polsce potrzebna jest debata na temat problemów przedsiębiorców. Michał M. Lisiecki podkreśla, że zamiast zajmować się populistycznymi zagadnieniami politycznymi należałoby zastanowić się nad tym, jak skłonić do powrotu 2,5 mln Polaków, którzy wyemigrowali. Dużą barierą jest brak młodych liderów i brak politycznej woli zmiany systemu.

– Problemów jest bardzo dużo, wszyscy o nich mówimy, ale do debaty publicznej przedostają się bardzo miałkie rzeczy. Przedostają się delegacje, wyjazdy, rozliczenia – to są przecież tematy nieistotne, chociaż popularne i dobrze się sprzedające – podkreśla Michał M. Lisiecki, właściciel spółki PMPG Polskie Media, wydawca tygodników „Wprost” i „Do Rzeczy”, a także inicjator spotkania CEO Round Table Mixer. – Istotnych tematów jest masa. To jest trochę myślenie o tym, jak, będąc akcjonariuszami Polski, sprawić, żeby Polska stała się Kalifornią Europy, żeby biznesy tutaj się rozwijały, kwitły, a miejsca pracy były atrakcyjne.

Spotkanie CEO Round Table Mixer miało na celu wywołanie dyskusji o Polsce 25 lat po Okrągłym Stole. Do udziału zostało zaproszonych wielu młodych liderów, ludzi polityki, biznesu, mediów. To właśnie brak możliwości działania przez młode pokolenie został przez uczestników oceniony jako jeden z problemów w naszym kraju. Jak podkreśla Matthew Tyrmand, amerykański ekonomista, finansista i syn Leopolda Tyrmanda, Polska po pierwszych 15 latach gwałtownych przemian i szybkiego rozwoju popadła w samozadowolenie ,a to doprowadziło do braku dalszych zmian i stagnacji.

– Główną przyczyną jest wiek ludzi z tego układu – większość z nich to ludzie, którzy dorastali, uprawiając politykę jako praktykę biznesową, zwykle skorumpowaną. Zmiana tej sytuacji może być kwestią kolejnej dekady, jeśli tylko młodzi ludzie, którym nie podoba się ta sytuacja, będą potrafili uruchomić tę samą mentalność, która pomagała Solidarności w walce z komunizmem w latach 80. – apeluje Tyrmand.

Tyrmand dodaje, że również w Stanach Zjednoczonych w ciągu ostatniego ćwierćwiecza doszło do korporatyzacji klasy politycznej. W tej dojrzałej demokracji trend ten będzie już trudno odwrócić, jednak w Polsce, z uwagi na wciąż niedługie doświadczenie z ustrojem reprezentatywnym, wciąż jest szansa na zmianę. Wymaga to jednak odwagi i wystąpienia przeciwko zastanym zwyczajom.

Według syna polskiego pisarza Polacy boją się konsekwencji krytykowania państwa polskiego. Tyrmand dodaje, że jako mieszkaniec Stanów Zjednoczonych i osoba spoza Polski może wypowiadać się bezkompromisowo i liczy na wywołanie debaty. – Poprzez to forum i mój własny model postępowania chcę zainspirować ludzi do tego, by wstali i powiedzieli: dosyć tego. Dość nacjonalizacji emerytur, dość drukowania pieniędzy przez Belkę, dość tego, co się stało z wyborami – wylicza Tyrmand. – To budzi obrzydzenie.

Lisiecki dodaje, że debata publiczna powinna koncentrować się na tym, by odpowiedzieć na podstawowe pytanie dotyczące tego, jak ściągnąć do Polski z powrotem 2,5 miliona emigrantów. Zachęcenie ich do powrotu, m.in. dzięki atrakcyjnym miejscom pracy, może też skłonić ich do zainwestowania w ojczyźnie zgromadzonego na emigracji kapitału. – Mówimy o tym, jak sprawić, żeby John Kowalski czy Peter Nowak z powrotem stali się Janem Kowalskim i Piotrem Nowakiem, żeby chcieli wrócić do Polski, do swojego miasta, by tu zakładać biznes i przywozić wiedzę, którą zdobyli. O tym chcemy rozmawiać. O tym jak nasza Polska będzie wyglądała za 25 lat – tłumaczy Lisiecki.

 

11.12.2014

Nowości podatkowe PwC

Z przyjemnością oddajemy w Państwa ręce kolejne wydanie "Nowości podatkowych", w którym znajdą Państwo najciekawsze orzecznictwo oraz interpretacje podatkowe, a także przegląd nowości legislacyjnych, istotnych z punktu widzenia sektora MSP.

W numerze:

  • Wyrok: Możliwość zaliczenia nadpłaty podatku VAT na poczet innych zobowiązań podatkowych
  • Interpretacja indywidualna: Zakres zaliczenia do kosztów podatkowych w PIT wydatków związanych z eksploatacją samochodu
  • Interpretacja ogólna: Stawka VAT dla usług rekreacji
  • Nowości legislacyjne: Nowy wzór wniosku o zastosowanie opodatkowania w formie karty podatkowej

Nowości Podatkowe PwC (nr 70, 11.12.2014)

 

Fiskus chce docisnąć firmy

Co najmniej 80 proc. kontroli prowadzonych w 2015 r. przez urzędy skarbowe ma się kończyć domiarem. To konkluzja z narady urzędników.

Dyrektorzy izb skarbowych i przedstawiciele resortu finansów zastanawiali się niedawno, jak wyraźnie zwiększyć skuteczność działania administracji podatkowej. Niektórzy uczestnicy narady sporządzili z niej sprawozdania. Dotarliśmy do jednego z nich. Okazuje się, że MF postawiło sprawę jasno: urzędy, które będą odstawać, zostaną ukarane, np. utratą etatów.

Ministerstwo nie odpowiedziało nam na pytanie, jaka jest teraz skuteczność kontroli podatkowych ani w jaki sposób ma być osiągnięty wskaźnik 80 proc. Dane z wybranych izb skarbowych wskazują, że obecnie jest dużo mniejszy, na przykład na terenie działania Izby Skarbowej w Opolu wynosi poniżej 50 proc.

Eksperci nie kryją obaw, że skończy się to tak, że urzędnicy będą za wszelką cenę szukać uchybień u podatników, byle tylko pojawił się domiar, najlepiej przewyższający tysiąc złotych. To graniczna kwota – jeśli udaje się ją przekroczyć, fiskus uznaje kontrolę za zakończoną pozytywnie z jego punktu widzenia. Jak wynika ze sprawozdania z narady, ministerstwu zależy na tym, aby przyszłoroczny wzrost skuteczności był zasługą właśnie takich kontroli. Celem jest bowiem wyraźny wzrost wpływów budżetowych.

Zdaniem specjalistów nie powinniśmy mieć złudzeń: to wszystko oznacza, że jeszcze częściej niż dziś będziemy się spotykać z sytuacją, gdy przepisy podatkowe będą interpretowane przez urzędników na niekorzyść firm, choćby wbrew jednoznacznemu stanowisku sądów. – Niechby kontrole były bardziej skuteczne. Ale mierzmy tę skuteczność za pomocą odpowiednich kryteriów, tak żeby liczyło się nie tylko to, czy podatnik musi dopłacić, ale też to, czy decyzje urzędu są zgodne z prawem i w związku z tym akceptowane przez organy odwoławcze oraz sądy – komentuje Andrzej Próchnicki, doradca podatkowy.

Łukasz Zalewski, Dziennik Gazeta Prawna

 

Zmiany w ozusowaniu umów zleceń i dochodów z rad nadzorczych podpisane

Prezydent podpisał nowelizację przepisów dotyczących oskładkowania dochodów członków rad nadzorczych oraz odprowadzania składek do ZUS od umów zleceń do wysokości minimalnego wynagrodzenia. Zmiany wejdą w życie od 2015 r. i 2016 r.

Chodzi o nowelizację ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw. "Główna zmiana przedmiotowej nowelizacji dotyczy ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych i polega na poszerzeniu kręgu osób objętych obowiązkiem podlegania ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowemu. Ustawa zakłada objęcie obowiązkiem ubezpieczenia osób będących członkami rad nadzorczych" – podała w środę prezydencka kancelaria.

Dodano, że podstawę wymiaru składki tych osób stanowić będzie przychód uzyskiwany z tytułu pełnienia funkcji członka rady nadzorczej, a płatnikiem składek jest podmiot, w którym działa rada nadzorcza. "Obowiązek ubezpieczenia będzie dotyczyć wszystkich członków rad nadzorczych, którzy pobierają wynagrodzenie z tego tytułu, bez względu na podleganie ubezpieczeniom z innego tytułu i fakt pobierania emerytury lub renty przez cały okres sprawowania funkcji" – podkreślono w komunikacie.

Oskładkowanie dochodów członków rad miałoby nastąpić od 1 stycznia 2015 r. Podpisane regulacje przewidują ponadto, że od 1 stycznia 2016 r. powstanie obowiązek odprowadzania składek do ZUS od wszelkich umów zleceń do wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Zmiany w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych uniemożliwiają też zawieranie podwójnych umów, w taki sposób, aby unikać ozusowania. Dotychczas unikanie płacenia składek było możliwe przy zawarciu dwóch umów - jednej na niską kwotę, od której odprowadzana była niska składka i drugiej, z wyższą kwotą, która nie była oskładkowana. Według autorów nowych regulacji skutkiem finansowym ustawy mają być dodatkowe wpływy do ZUS w wysokości 650 mln zł, z czego 350 mln zł to dochód z pieniędzy członków rad nadzorczych.

 

10.12.2014

Firmy w Polsce powstają z przymusu

Nie ma innego kraju w UE, w którym tyle firm powstaje z konieczności – pisze "Puls Biznesu". Tak wynika z corocznego raportu Global Entrepreneurship Monitor przygotowanego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości.

Według badania o założeniu firmy w ciągu najbliższych 3 lat myśli co piąty dorosły Polak, a to znacznie mniej niż 3 lata temu, gdy ten wskaźnik wynosił 27 proc. 56 proc. nie zakłada biznesu w obawie przed porażką. To tendencja wzrostowa. Bardziej tego boją się tylko Włosi i Grecy.

Polska jest zaś liderem w Europie pod względem odsetka firm, które powstają z konieczności. Mamy ich aż 47,4 proc., przy unijnej średniej 22,7 proc. W innych krajach firmy powstają najczęściej z powodu dostrzeżenia szansy rozwojowej, ale tu plasujemy się w europejskiej stawce na 4. miejscu od końca. Do tego nad Wisłą coraz mniej zwolenników ma opinia, że własna działalność to dobra ścieżka kariery - jeszcze 3 lata temu uważało tak prawie 73 proc. Polaków, a dziś ten wskaźnik spadł do 67 proc.

 

Agencja Rozwoju Przemysłu z ofertą wsparcia dla firm

Agencja Rozwoju Przemysłu zmienia filozofię wspierania przedsiębiorczości. Chce pomóc sektorowi małych i średnich firm w realizacji przedsięwzięć innowacyjnych, wspierając transfer technologii oraz oferując inwestycje kapitałowe w tzw. drugą rundę finansowania (od 5 do 15 mln złotych). Jak podkreślają eksperci, profil proponowanych instrumentów jest komplementarny wobec wsparcia oferowanego dziś przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości oraz Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.

– ARP może się świetnie wpisać w te polskie instytucje, które wspierają rozwój przedsiębiorczości i innowacyjności w Polsce – mówi Jerzy Kwieciński, wiceprezes zarządu Europejskiego Centrum Przedsiębiorczości. – NCBiR daje pieniądze na przeprowadzenie badań naukowych, opracowanie prototypu. PARP może przekazać wsparcie instytucjom otoczenia biznesu, takim jak fundusze zalążkowe, oraz samym firmom na inwestycje. Ale firmy potrzebują również kapitału, żeby zrealizować swój projekt. I właśnie ten kapitał może być im przekazany przez ARP.

Eksperci podkreślają, że jest wiele możliwości współpracy między poszczególnymi instytucjami, które wspierają innowacyjność, dzięki czemu możliwy jest efekt synergii oferowanych instrumentów. Narzędzia ARP Venture, które służą fazie wdrożeń i rozwoju, uzupełnią ofertę NCBiR finansowania prac badawczo-rozwojowych. Będą też kontynuacją wsparcia udzielonego przez PARP w obszarze seed capital, czyli start-upom i inkubatorom przedsiębiorczości.

W oparciu o nową strategię ARP będzie mogła realizować nowe zadanie wspierania polskich firm, które dokonały pewnych odkryć, opracowały nowe technologie i teraz potrzebują pieniędzy na rozwój. Potrzebują większego kapitału, żeby spiąć projekt finansowy, żeby on mógł znaleźć się na rynku krajowym czy nawet rynkach międzynarodowych – podkreśla Kwieciński.

Dziś taki kapitał firmy mogą pozyskać np. przez instytucje wysokiego ryzyka, czyli fundusze venture capital. – Takie fundusze wchodzą do Polski, ale my również powinniśmy budować swój polski potencjał. ARP ma pieniądze i może to zrobić – przekonuje Jerzy Kwieciński. Nowe instrumenty wsparcia dla firm to efekt nowej strategii przyjętej przez Agencję Rozwoju Przemysłu. Obok dotychczasowych filarów działalności, czyli restrukturyzacji i inwestycji, pojawił się nowy – innowacja. Do 2020 r. ARP planuje przeznaczyć na innowacyjność 1,3 mld zł, na restrukturyzację trafi 1,8 mld zł, a na inwestycje – 160 mln zł.

– Do tej pory Agencja Rozwoju Przemysłu była głównie znana z pomagania firmom, instytucjom, które znajdowały się w poważnych problemach finansowych – mówi wiceprezes Europejskiego Centrum Przedsiębiorczości. – Teraz nowa strategia będzie stawiała na innowacyjność. To nie oznacza, że ARP nie będzie pomagała tym firmom, które wpadają w tarapaty, ale teraz będzie im mogła pomagać nie tylko przez restrukturyzację, lecz także przez prowadzenie innowacji.

 

9.12.2014

Skutków niedoskonałych regulacji nie można przerzucać na podatnika

Zasada uczciwego płacenia podatków to cnota obywatelska, o którą trzeba zabiegać, kształtować, a także egzekwować – stwierdził Prezydent RP Bronisław Komorowski, podpisując dzisiaj opracowany w ramach Forum Debaty Publicznej projekt nowelizacji Ordynacji podatkowej.

Skierowany do Sejmu projekt zakłada wprowadzenie zasady, która w razie wątpliwości pozwoli rozstrzygać na korzyść podatników w procesie wydawania decyzji podatkowych i wyroków sądowych. Inne proponowane zmiany dotyczą m.in.: przedawnienia podatkowego oraz ograniczenia rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji. Są to propozycje Federacji MSP, kierowane na przestrzeni ostatniego roku do Kancelarii Prezydenta.

– Chcielibyśmy, aby funkcjonowała zasada, że to państwo jest dla obywateli, a nie obywatele dla państwa; że urzędy skarbowe są dla płatników, a nie odwrotnie – powiedział Bronisław Komorowski. Ocenił, że przyzwoite państwo to jest państwo przyzwoitych obywateli, którzy płacą podatki, bo to jest jedna z form aktywności obywatelskiej, zaangażowania w państwo, wpierania jego rozwoju.

Projekt zakłada wprowadzenie postulowanej przez Federację MSP zasady in dubio pro tributario. W razie wątpliwości co do przepisu podatkowego urząd, a także sąd wydając decyzję mają obowiązek orzec na korzyść podatnika. Jak podkreślił prezydent, w praworządnym państwie nie może być tak, że za błędy w prawie, za luki, za niejasności, za różnego rodzaju mankamenty, słabości ponosi odpowiedzialność obywatel i że skutki tych niejasnych, niedoskonałych regulacji są przerzucane na podatnika.

Projekt zawiera też przepisy, które zwiększą pewność podatników w kwestiach związanych z przedawnieniem zobowiązań podatkowych. Podatnik musi mieć pewność, że administracja podatkowa nie będzie uprawniona w nieskończoność prowadzić sprawę, badania sumienności w płaceniu podatków sprzed wielu lat. To musi być termin, który będzie mobilizował aparat państwa, także aparat ścigania nieuczciwych podatników do jednoznacznego zakończenia sprawy. Nie można narażać podatnika, przedsiębiorcy na ekonomiczną ruinę poprzez zajmowaniem jego majątku tylko dlatego, że urzędowi nie starczyło ustawowego czasu na rozstrzygnięcie kwestii – argumentował prezydent.

Bronisław Komorowski przyznał, że najlepsza byłaby całościowa zmiana Ordynacji podatkowej. – Ale wszyscy wiemy, że nie da się zmienić Ordynacji podatkowej w sposób sensowny i spójny wewnętrznie w kilka miesięcy. Można ordynację dziś obowiązującą poprawić w paru istotnych elementach i taka jest rola tej nowelizacji – podkreślił.

 

Deregulacja zawodu księgowego zagrożeniem dla przedsiębiorców

Księgowy z certyfikatem to gwarancja bezpieczeństwa dla przedsiębiorców. Deregulacja zawodu księgowego spowoduje postanie realnego zagrożenia dla przedsiębiorców, którzy np. kierują się kryterium niskiej ceny za usługę i mogą nie wiedzieć komu powierzają działalność firmy.

– Zgoda rządu na prowadzenie ksiąg przez osoby, które nie mają głębszej wiedzy, a tylko chęci i przekonanie, że zrobią to dobrze, to samobójstwo – powiedziała Przewodnicząca Krajowej Izby Doradców Podatkowych prof. dr hab. Jadwiga Glumińska-Pawlic, komentując deregulację zawodu księgowego. – Ze strony rządu nie było żadnych hamulców. Widać było za to desperację, by umożliwić jak najszerszy dostęp do zawodu jak najszybciej – powiedziała prof. Glumińska-Pawlic. – Wprowadzając zmiany, Ministerstwo Sprawiedliwości podkreślało m.in. to, że decyzja ta ułatwi dostęp do zawodu i zwiększy liczbę miejsc pracy. Powołało się przy tym na wyniki badań przeprowadzonych na amerykańskich taksówkarzach w latach 80. Ja też mogę być taksówkarzem, bo mam prawo jazdy – dodała profesor.

Prof. Glumińska-Pawlic przypomniała, że po deregulacji praktyki doradców podatkowych zostały ograniczone do 6 miesięcy, po 8 godzin tygodniowo. – Kiedy chcieliśmy wprowadzić choćby namiastkę certyfikacji, od razu podniósł się krzyk, że chcemy ograniczyć dostęp do zawodu. Tymczasem oprócz wiedzy trzeba mieć dużo pokory i wiedzieć,  czego się nie umie. Trzeba mieć bat w postaci samorządu – po to, by nie stać w miejscu. Nasze zawody wymagają bowiem stałego podnoszenia kwalifikacji – powiedziała pani profesor.

Przypomnijmy – w wyniku deregulacji każdy może dziś założyć działalność związaną z księgowością, co prowadzi do wielu nieprawidłowości, np. przy zatrudnianiu pracowników czy braku odpowiedniego zabezpieczenia interesów zlecającego usługę. Bardzo często nieprzestrzegane są także przepisy dotyczące tajemnicy związanej z danymi osobowymi. Zdarza się tak, że jedno biuro rachunkowe prowadzi 300 spółek według jednego schematu. Dziś wystarczy nie być karanym, aby móc prowadzić księgi rachunkowe. O zdobywaniu certyfikatów nikt nawet nie myśli.

 

8.12.2014

Fiskus jednak nie będzie ścigał za podatki przez 10 lat

Ministerstwo Finansów, jeśli chce, to potrafi zachować zdrowy rozsądek i nie forsować na siłę propozycji ostro krytykowanych przez ekspertów, zwłaszcza rządowych. Tak stało się w przypadku pomysłu wydłużenia z 5 do 10 lat terminu przedawnienia zobowiązań podatkowych wynikających z tzw. nieujawnionych źródeł przychodów lub nieznajdujących pokrycia w źródłach ujawnionych – informuje Puls Biznesu.

Propozycja ta zawarta była w projekcie nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych i ordynacji podatkowej. Komitet Stały Rady Ministrów nie zaakceptował dwukrotnego wydłużenia okresu przedawnienia podatków. MF twierdzi, że wycofało się z tej propozycji.

Zdaniem resortu finansów, wydłużenie przedawnienia do 10 lat było potrzebne, bo podatnicy utrudniają fiskusowi kontrole w tym zakresie. Na poparcie tej tezy MF nie przedstawiło jednak żadnych dowodów. Wprowadzenie takiego rozwiązania oznaczałoby, że wszyscy polscy podatnicy (obywatele i firmy) ze względów bezpieczeństwa musieliby aż przez 10 lat przechowywać dokumenty i dowody legalności uzyskanych dochodów oraz ich opodatkowania, by w razie czego wykazać skarbówce „niewinność”. W przypadku braku dowodów groziłby im karny 75-procentowy podatek.

Jednak w całej tej sprawie towarzyszy dziwne przeczucie, że jest to realizacja starej stretegii: najpierw postraszyć dokręceniem śruby, a potem grać dobrodusznych. Rząd i MF zwyczajnie zastosowali jedną z zasad manipulacji wg Chomskiego: "Stworzyć problem tylko po to, żeby następnie wspaniałomyślnie go rozwiązać".

 

Wykreślenie z CEIDG za fałszywy adres

Będzie łatwiej o wykreślenie z ewidencji firm, które nielegalnie zarejestrowały działalność pod cudzym adresem – odpowiednie przepisy zawiera projekt noweli ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Jak podaje MG, takich przypadków jest kilka tysięcy rocznie.

Projekt noweli ustawy sdg (autorstwa MG) zawiera wymóg, by przedsiębiorca, który rejestruje się w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG), miał tytuł prawny do nieruchomości, które wpisuje do rejestru. Tytuł prawny oznacza dokument potwierdzający własność, dzierżawę, najem, użyczenie, lub jakąkolwiek inną ustną lub pisemną formę zgody właściciela nieruchomości na prowadzenie w tym miejscu działalności gospodarczej.

"Chodzi o ochronę osób, pod których adresem ktoś prowadzi działalność gospodarczą bez tytułu prawnego" – wyjaśniła Grażyna Henclewska, podsekretarz stanu z resortu gospodarki w czwartek w Sejmie. Jak mówiła, ministerstwo prowadzi rocznie kilka tysięcy spraw zgłoszeń o wykreślenie z rejestru przedsiębiorców w związku z niezgodnościami w adresie. Pochodzą one głównie od osób fizycznych, pod których adresem ktoś bezprawnie zarejestrował działalność gospodarczą. Choć najczęściej kończą się one wykreśleniem nieuczciwych przedsiębiorców z CEIDG, to postępowanie jest długotrwałe i uciążliwe dla oszukanych. Obciąża też niepotrzebnie resort gospodarki.

Propozycja ta wzbudziła jednak niepokój o nowe obowiązki informacyjne przedsiębiorców i ich prawa. Rodzą się również pytania jak przedsiębiorcy, którzy będą rejestrować się w CEIDG przez internet, mają wykazać posiadanie tytułu prawnego, oraz czy ci, którzy już się zarejestrowali, nie mając tytułu, będą z rejestru wykreśleni, a jeśli tak, to w jakim terminie.

Wiceminister Henclewska uspokajała jednak te obawy. "Przedsiębiorcy nie będą musieli pokazywać dokumentów przy rejestracji. Chodzi jedynie o uproszczenie procedury wykreślania tych przedsiębiorców, którzy podają fałszywe dane. Wyjaśnienie kwestii posiadania tytułu prawnego będzie potrzebne jedynie w wypadku wszczęcia przez Ministerstwo Gospodarki postępowania o wykreślenie, które wykonywane jest na czyjś wniosek" – powiedziała.

Jak wskazała, przedsiębiorcy już dziś odpowiadają za prawdziwość wpisanych do CEIDG danych i powinni dokonywać uaktualniających zmian w terminie siedmiu dni od ich zaistnienia. Zapewniła też, że informacja o ewentualnym wykreśleniu przedsiębiorcy z rejestru zostanie mu przesłana listownie pod wszystkie dostępne adresy.

 

Eksport na wschód – nie tylko Rosja się liczy

Dotychczas Rosja była dla Polski drugim po Unii Europejskiej rynkiem eksportowym. Z rosyjskimi partnerami współpracowało 9 tys. polskich firm, co generowało obroty handlowe na poziomie 36 mld USD w 2013 roku.

Choć wszystko wskazywało na to, że polski eksport do Rosji będzie sukcesywnie wzrastać, w sierpniu tego roku na tle politycznych rozgrywek, strona rosyjska nałożyła embargo na polskie produkty spożywcze. W obliczu takiej sytuacji, polscy eksporterzy musieli zwrócić swoją uwagę na inne rynki, także wschodnie.

Skutków rosyjskich sankcji póki co nie widać w statystykach. Według danych Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE) od września eksport z Polski wzrósł o 5% i wyniósł 14,184 mld EUR, a w całym 2014 roku eksport może zwiększyć się aż o 6% i sięgnąć 157,7 mld EUR.

Jednak firmy produkujące owoce, warzywa, mięso, drób, ryby, mleko i nabiał nie mogą sprzedawać swoich towarów partnerom w Rosji przynajmniej do sierpnia 2015 roku, bo do tego czasu – według aktualnych informacji – ma obowiązywać embargo. Ustanie współpracy z Rosją to jednak nie powód, aby zaprzestać sprzedawania swoich towarów za wschodnią granicę. W końcu wschód to nie tylko Rosja, ale też choćby Ukraina, Białoruś, Litwa i Łotwa. Każdy z nich należy traktować indywidualnie, a zwłaszcza zatroszczyć się o adekwatną promocję swoich produktów na poszczególnych rynkach.

Polscy eksporterzy już aktywnie działają we wspomnianych krajach. Jak wygląda ich obecność na tamtych rynkach? Przeczytaj tutaj.

 

4.12.2014

Afera w ZUS: 14 osób zatrzymanych przez CBA

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali wczoraj rano w Warszawie 14 osób. Ma to związek ze śledztwem wszczętym na materiałach własnych CBA przez Prokuraturę Okręgową Warszawa Praga. Obecnie agenci CBA zabezpieczają dowody w kilku instytucjach i firmach informatycznych.

Wśród zatrzymanych przez CBA 14 osób są trzy osoby pracujące w departamencie zarządzania systemami informatycznymi ZUS – poinformowała rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Renata Mazur. Przeszukiwany jest m.in. budynek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przy ul. Czerniakowskiej. Sprawa ma związek z przetargiem na dostawę drukarek dla ZUS. Przeszukania w siedzibie ZUS potwierdza rzecznik tej instytucji Jacek Dziekan. – Funkcjonariusze CBA poprosili o dokumentację między innymi przetargu na dostawę drukarek – mówi Jacek Dziekan.

Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że wśród zatrzymanych jest też były członek zarządu ZUS ds. informatycznych, który obecnie pracuje w Ministerstwie Finansów. Chodzi o obecnego pełnomocnika ds. informatycznych MF. – Zatrzymane są trzy osoby z departamentu zarządzania systemami informatycznymi w ZUS. Nie odnosimy się do nazwisk i stanowisk przez nie zajmowanych – powiedziała Mazur. Dodała, że na obecnym etapie nie poda też innych informacji o pozostałych zatrzymanych.

Rzecznik CBA Jacek Dobrzyński pytany o zatrzymanych i miejsca przeszukań powiedział, że na tym etapie CBA nie udziela takich informacji. – Czynności trwają, na tym etapie nie udzielamy informacji o miejscach i osobach, wobec których podejmowane są czynności – powiedział Dobrzyński.

 

Dofinansowanie i porady dla przedsiębiorców

W najbliższych latach polskie start-upy technologiczne mogą liczyć na duże wsparcie zarówno organizacyjne, jak i finansowe. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości jest największym publicznym inwestorem na tym rynku – zainwestowała już 2,8 mld zł. Dla początkujących przedsiębiorców z branży teleinformatycznej PARP i inne instytucje wdrażające nową perspektywę finansową przeznaczą kolejne kwoty, których wysokość jest w tej chwili negocjowana w Brukseli.

– Pieniędzy dla start-upów będzie sporo – podkreśla Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. – One będą w różnych programach, na różnych poziomach: regionalnym, ponadregionalnym, np. w ramach programu Polska Wschodnia czy na poziomie centralnym w ramach programu Inteligentny Rozwój. W tym programie będzie sporo pieniędzy przede wszystkim dla start-upów z branż nowoczesnych technologii, rozpoczynających swoją aktywność od działalności badawczo-rozwojowej, której wyniki chcą wdrażać.

PARP będzie miał nie tylko spory budżet na wsparcie start-upów. Można też oczekiwać więcej działań wspierających i doradczych. – Oprócz pieniędzy potrzebne jest również wsparcie administracji: promocja i integrowanie środowiska, organizowanie spotkań. To wszystko wpływa na to, że start-upy powstają, rozwijają się i zdobywają rynek krajowy i rynki globalne – zwraca uwagę Bożena Lublińska-Kasprzak.

Wsparcie młodych przedsiębiorców, którzy próbują rozwijać swoje technologiczne pomysły, może się okazać doskonałą inwestycją. Wielu międzynarodowych gigantów zaczynało w podobny sposób, czyli jako firma garażowa, tworzona wokół genialnego pomysłu przez grupę entuzjastów. – Głęboko w to wierzę – mówi prezes PARP. – Pewnie już ktoś w Polsce pracuje nad nowym Skype’em, Google czy innym globalnym projektem, tylko jeszcze o tym nie wiemy, ale to się pewnie okaże za parę lat. Myślę, że mamy już sporo takich firm, które doskonale radzą sobie na wielu rynkach globalnych.

Kiedyś takie firmy zdane były wyłącznie na energię swych twórców. Dziś inwestorzy sami poszukują ciekawych przedsięwzięć, start-upów z potencjałem. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości stara się je wspierać, tak by mogły się rozwijać i zostać dostrzeżone przez potencjalnych partnerów z całego świata. – Wspieramy start-upy w bardzo różny sposób, za pomocą różnych instrumentów – deklaruje Bożena Lublińska-Kasprzak. – Począwszy od działań o charakterze szkoleniowym, edukacyjnym, poprzez portal stworzony specjalnie dla środowiska start-upowego, e-biznesowego i portale edukacyjne, aż po różnego rodzaju finansowanie: pożyczki, dotacje, wsparcie aniołów biznesu czy inkubatory, które inwestują w start-upy.

 

Nowości podatkowe PwC

Z przyjemnością oddajemy w Państwa ręce kolejne wydanie "Nowości podatkowych", w którym znajdą Państwo najciekawsze orzecznictwo oraz interpretacje podatkowe, a także przegląd nowości legislacyjnych, istotnych z punktu widzenia sektora MSP.

W numerze:

  • Wyrok: Ugoda zawarta przed notariuszem nie może być uznana za ugodę sądową w rozumieniu przepisów o PIT
  • Interpretacja indywidulna: Brak obowiązku korekty VAT w związku ze zmianami dokonanymi w samochodzie
  • Interpretacja indywidualna: Możliwość jednorazowej amortyzacji – pomocy de minimis - w PIT środka trwałego w wynajmowanym lokalu
  • Nowości legislacyjne: Nowelizacja ordynacji podatkowej z rekomendacją Komitetu Stałego Rady Ministrów

Nowości Podatkowe PwC (nr 69, 4.12.2014)

 

3.12.2014

KE cofa 14 milionów euro na Pendolino w Polsce

Koniec finansów na Pendolino. Inwestycja skazanego niedawno Sławomira Nowaka okazała się nie tylko klapą ze względów komunikacyjnych, ale teraz również – budżetowych. Komisja Europejska cofnęła wszelkie finanse na ten projekt.

Polska musi więc zapłacić za niego sama. KE uznała, że w Polsce nie ma warunków na taki pociąg. – Pendolino to pociąg nie na polskie tory – przyznał rzecznik Komisji Europejskiej, tłumacząc dlaczego Komisja obcięła dofinansowanie dla Polski na zakup tego pociągu. Bruksela podjęła właśnie decyzję o wstrzymaniu wypłaty na ten cel 14 mln euro.

Dodatkowo KE uznała Pendolino za pociąg niebezpieczny na polskie tory. Nie ma też odpowiedniej infrastruktury. Zdaniem Komisji Europejskiej poziom polskiej infrastruktury kolejowej nie odpowiada właściwościom pociągów typu Pendolino. Komisja stwierdziła jednoznacznie, że kupujemy za drogie pociągi w stosunku do możliwości, które osiągną na polskich torach. Tym samym podważony został sens zakupu tej francusko-włoskiej produkcji, która w normalnych warunkach rozwija prędkość 250 km/h, tymczasem w Polsce na większości z tras nie przekroczy nawet 160 km/h.

Podsumujmy zatem Pendolino w Polsce: jest znacznie droższy niż rodzima PESA, osiąga prędkość w porywach porównywalną z przedwojenną Luxtorpedą, a KE odbiera kasę, bo inwestycja jest nietrafiona. Ale oczywiście konsekwencji nie poniesie nikt.

 

Na wyłudzeniach podatku VAT budżet traci 30-50 mld zł rocznie

W tym roku prognozowana wartość luki w VAT wyniesie ok. 42,5 mld zł, czyli 2,5 proc. PKB – wynika z szacunków PwC. Wprawdzie skala wyłudzeń (dzięki wprowadzonym w ostatnim czasie rozwiązaniom) jest mniejsza niż w ubiegłym roku, jednak wciąż jest to poważny problem. Ministerstwo Finansów ostrzega przed procederem karuzeli podatkowej.

– Wyłudzenia podatku VAT stanowią rocznie niebagatelne kwoty, które znacząco uszczuplają budżet państwa. To są setki milionów złotych miesięcznie, rocznie ok. 30-50 mld zł. Na tym traci cała gospodarka, bo można to przeliczyć na różnego rodzaju programy pomocowe czy na liczbę wybudowanych autostrad – mówi Beata Łaszyn, zastępca dyrektora w Departamencie Kontroli Skarbowej w Ministerstwie Finansów.

Jak wynika z szacunków PwC, w tym roku - po raz pierwszy od siedmiu lat - wartość luki w VAT będzie mniejsza w stosunki do poprzedniego roku i wyniesie ok. 42,5 mld zł. Eksperci podkreślają, że to efekt wprowadzenia nowych narzędzi do zwalczania wyłudzeń podatkowych. Ponad rok temu została wprowadzona zasada odwróconego VAT-u na wybrany asortyment. Od stycznia katalog towarów zostanie jeszcze poszerzony. Resort finansów rozpoczął również kampanię społeczną "Nie daj się zrobić w słupa", która ma przestrzegać przed – świadomym lub nieświadomym – braniem udziału w procederze wyłudzania podatku VAT, czyli w karuzeli podatkowej.

Karuzela podatkowa to szereg transakcji dokonywanych między podmiotami fikcyjnymi, które tworzą pozory legalnych transakcji. Im więcej tych podmiotów jest w łańcuchu, tym trudniej wykryć przestępstwo. Słupem może zostać każdy z nas, kto zgodzi się za niewielką gratyfikacją założyć działalność gospodarczą, podpisać parę faktur, nie wykonując żadnych transakcji. To jest oczywiście sposób przestępców na unikanie odpowiedzialności – mówi Beata Łaszyn.

Jak podkreśla, przestępcy namawiają do tego procederu, obiecując sowite wynagrodzenie za niewielkie przysługi. – Przede wszystkim chcemy uczulić ludzi na to, by nie podejmowali nierozważnych działań i nie narażali się na uczestniczenie w grupie przestępczej i stanowienie podstawowego elementu łańcucha karuzeli podatkowej. Akcja ta jest adresowana do ludzi młodych bądź ubogich, którzy zgodziliby się za niedużą gratyfikację finansową założyć działalność i wystawić parę faktur. Muszą pamiętać, że podejmując takie działania, stają się słupem – wyjaśnia przedstawicielka Ministerstwa Finansów.

Każdy uczestnik oszustwa karuzelowego musi liczyć się z odpowiedzialnością podatkową, karną i karną skarbową. Należy podkreślić, że odpowiedzialność ponoszą nie tylko osoby, które organizują nielegalny proceder, lecz także te, które zostają wykorzystane do wystawiania fikcyjnych faktur, bo robiąc to, wchodzą na drogę przestępstwa. – To mogą być kary więzienia lub olbrzymie grzywny, w zależności od rodzaju przestępstwa, jaki popełnia dana osoba - może to być np. podrabianie dokumentów czy poświadczanie nieprawdy – dodaje Beata Łaszyn.

 

2.12.0214

Rozliczenia z fiskusem mają być bardziej przyjazne dla podatnika

Wprowadzenie zasady rozstrzygania w razie wątpliwości na korzyść podatnika, skrócenie terminu przedawnienia, odstąpienie od zasady wymierzania kary za drobne przewinienia i zniesienie obligatoryjnej zasady korekty kosztów - to kilka z propozycji Kancelarii Prezydenta RP zmian w ustawie Ordynacja podatkowa. Mają one zwiększyć poczucie bezpieczeństwa podatnika i zaufanie do państwa, ale też ułatwić funkcjonowanie administracji podatkowej.

– Zmiany, które prezydent będzie proponował, dotyczą tych elementów ustawy, które wywołują największy niepokój przedsiębiorców, szczególnie tych mniejszych, których nie stać na wyrafinowane analizy prawne. Podstawowym celem jest to, by zwiększyli poziom poczucia bezpieczeństwa podatników zarówno poprzez mechanizmy systemu prawnego, jak i funkcjonowanie organów podatkowych – zapowiada Olgierd Dziekoński, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP.

Na propozycje Kancelarii Prezydenta składa się siedem postulatów. Pierwszy z nich ma pomóc w wyrównaniu szans podatnika w ewentualnym sporze z administracją skarbową. – Chodzi o przyjęcie zasady rozstrzygania wątpliwości w oparciu o istniejący system prawny i zebrane dowody na korzyść płatnika – tłumaczy Dziekoński. – Oznacza to również wskazówkę do postępowania w przypadku rozstrzygania sporów przed sądami administracyjnymi. W ten sposób będzie się kształtowała nowa linia orzecznicza, która wyznaczy sposób działania urzędników oraz wprowadzi zmiany w strukturze prawa materialnego dotyczącego podatków.

Kolejną zmianą jest ograniczenie przedawnienia podatkowego. Jak podkreśla minister, dziś formalnie zobowiązanie podatkowe wygasa po pięciu latach, ale urzędnicy mają możliwość znaczącego wydłużania tego okresu. – Przez możliwości techniczne i różne zabiegi administracyjne de facto można przedłużać je w nieskończoność. Proponujemy, aby ten okres nie był dłuższy niż trzy lata – wskazuje Dziekoński.

Z terminem przedawnienia łączy się również kolejna propozycja prezydenta. Chodzi o uniemożliwienie egzekucji z majątku podatnika tuż przed upływem terminu przedawnienia zobowiązania. – Jeżeli urząd nie jest w stanie przez pięć lat wypracować decyzji, to trzy miesiące przed upływem terminu nie powinien już stosować egzekucji z majątku podatnika – podkreśla prezydencki minister.

Kolejną propozycją Kancelarii jest odstąpienie od konieczności prowadzenia postępowań przez organy skarbowe w sprawach błahych, o mało istotnym znaczeniu, w których wartość sprawy jest niższa niż np. koszt korespondencji. Wśród postulatów jest również ujednolicenie przepisów dotyczących miejsca przeprowadzenia kontroli skarbowej. – Dzisiaj mamy rozbieżność między ustawą, która pozwala prowadzić kontrolę w miejscu przechowywania ksiąg rachunkowych, a ustawą o działalności gospodarczej, która wskazuje, że musi być ona prowadzona w siedzibie firmy – przypomina Dziekoński.

Jak twierdzi minister, propozycje prezydenta mają wesprzeć zmiany przygotowywane przez rząd. W ostatnich dniach działalność rozpoczęła Komisja Kodyfikacyjna Ogólnego Prawa Podatkowego i Rada Podatkowa przy ministrze finansów – eksperci z obu tych organizacji będą pracować nad zmianami w prawie podatkowym tak, by przepisy były prostsze i przyjaźniejsze dla podatników. Zadaniem Komisji jest przygotowanie nowego projektu ustawy, który zastąpi obecną ustawę Ordynacja podatkowa, a także uczestniczenie w całym procesie legislacyjnym nad tym aktem prawnym. Zgodnie z harmonogramem prac przygotowanie wstępnych założeń powinno zająć ok. czterech miesięcy, a ostateczne założenia nowej ordynacji powinny być gotowe w III kwartale przyszłego roku.

 

1.12.2014

Klauzula przeciw unikaniu opodatkowania – opinia eksperta

Klauzula przeciw unikaniu opodatkowania ma być sposobem na walkę z przestępczością podatkową. Posłuży nie tylko do walki z wielkimi korporacjami, ale również z uczciwymi podatnikami, którzy legalnie planują swoje podatki.

– Ustalony w projekcie klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania próg kwotowy, powyżej którego miałaby być stosowana klauzula, czyli 50 tys. zł za rok podatkowy lub inny okres rozliczeniowy, świadczy wyraźnie o tym, że instrument ten nie został stworzony wyłącznie jako oręż w walce z wielkimi korporacjami dokonującymi wielomilionowych optymalizacji podatkowych na granicy prawa, ale również jako bat na zwykłych, uczciwych podatników dokonujących legalnego i wcale nieagresywnego planowania podatkowego – mówi Michał Zawadzki, ekspert z Kancelarii Doradztwa Podatkowego FIN-TAX w Gdańsku.

– Warto podkreślić, że w większości krajów, które wdrożyły do swoich ustawodawstw podatkowych regulacje przeciw unikaniu opodatkowania, nie spotyka się minimalnego progu kwotowego, a jeżeli próg taki występuje, jest on ustalony na nieporównywanie wyższym poziomie – wskazuje Zawadzki. Ministerstwo Finansów twierdzi, że przypadki, gdy zastosowana będzie klauzula, będą liczone najwyżej w dziesiątkach, a decyzje podejmowane będą na szczeblu Ministerstwa. Zawadzki ma wątpliwości, czy rzeczywiście tak będzie.

Pomimo argumentów przywoływanych przez MF, takich jak konieczność przeciwdziałania agresywnemu planowaniu podatkowemu naruszającemu zasadę równego traktowania podatników oraz konieczność wdrożenia zaleceń KE, aktualny projekt nowelizacji Ordynacji podatkowej w zakresie w jakim wprowadza on tzw. klauzulę przeciwko unikaniu opodatkowania, należy ocenić negatywnie. Ma to związek przede wszystkim z nieprecyzyjnymi i dającym organom podatkowym pole do subiektywnej oceny, w zakresie zaistnienia przesłanek dla zastosowania klauzuli, pojęciami zawartymi w tej regulacji prawnej – przekonuje ekspert.

Przypomina, że na tę kwestię zwracało uwagę m.in. Rządowe Centrum Legislacji oraz "wielu przedstawicieli doktryny prawa, powołując niezgodność tych regulacji prawnych z zasadami wynikającymi z regulacji art. 2 Konstytucji RP, m.in. zasadą poprawnej legislacji oraz zasadą określoności prawa". W ocenie Zawadzkiego "niezgodności tych nie udało się Ministerstwu Finansów usunąć pomimo wprowadzenia w ostatnich miesiącach kilku zmian i uzupełnień do projektu".

Zawadzki twierdzi, że regulacja ta, w aktualnie proponowanym brzmieniu, jest wyrazem braku zaufania państwa do obywateli i przedsiębiorców. Dowodzi, że zagraża wręcz swobodzie prowadzenia działalności gospodarczej i „stanowi powrót do traktowania podatnika przez aparat skarbowy nie jako partnera, ale jako wroga i potencjalnego oszusta”. – Taka redakcja klauzuli stwarza realne zagrożenia nie tylko dla podmiotów uchylających się od opodatkowania, ale dla wszystkich podatników – stwierdza Zawadzki.

Jego zdaniem lekarstwem na naprawę finansów publicznych powinna być nie klauzula w takim brzmieniu, ale stanowienie lepszego prawa podatkowego. – Wydaje się, że Ministerstwo Finansów znajduje w klauzuli uniwersalne lekarstwo na problem, z którym od lat nie potrafi sobie poradzić – problem wykorzystywania przez podatników pełnego niespójności i luk prawa podatkowego, tworzonego w Polsce, dla legalnego optymalizowania swoich rozliczeń podatkowych. Dzięki klauzuli MF pragnie wprowadzić do Ordynacji podatkowej nową, niepisaną wprost zasadę, zgodnie z którą podatnik przy podejmowaniu decyzji biznesowych ma obowiązek wyboru rozwiązań generujących najwyższe opodatkowanie – uważa Zawadzki.

 

Weszły w życie nowe przepisy o KRS

Na rozpoczęcie działalności przedsiębiorcy będą potrzebowali tylko kilku dni a nie całego miesiąca. 1 grudnia weszły w życie nowe przepisy ustawy o KRS. Ich głównym zadaniem jest uproszczenie procedur związanych z dokonywaniem wpisów w KRS.

– Do tej pory wnioskodawca razem z wnioskiem o wpis do KRS składał również zgłoszenie identyfikacyjne skierowane do urzędu statystycznego, ZUS oraz urzędu skarbowego – tłumaczy Damian Szczygielski z kancelarii Domański, Zakrzewski, Palinka. – Po rozpoznaniu sprawy sąd rejestrowy wysyłał te dokumenty za pośrednictwem poczty do właściwych urzędów. W praktyce procedura trwała ponad miesiąc.

Dzisiaj wchodzi w życie Ustawa z 26 czerwca 2014 r. o zmianie ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS). Jej głównym celem jest uproszczenie i usprawnienie procedur rejestracyjnych dotyczących podmiotów podlegających wpisowi do KRS. Najistotniejszą zmianą ma być przyspieszenie momentu, w którym będą mogły one rozpocząć prowadzenie działalności gospodarczej. – Podstawową zasadą, jaką kierował się ustawodawca, jest próba odejścia od tradycyjnego rozumienia jednego okienka – tłumaczy Damian Szczygielski.

Na podstawie poprzednich regulacji podmiot składający do KRS wniosek o wpis musiał dołączyć do niego dodatkowe formularze (odpis umowy spółki, dokument potwierdzający tytuł własności lokalu itp.), które przeznaczone były dla Głównego Urzędu Statystycznego, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz urzędu skarbowego. Na ich podstawie nadawane były numery REGON oraz NIP.

Od grudnia wystarczy złożenie jednego formularza z kompletem załączników. Dane będą przekazywane za pomocą systemu teleinformatycznego do Centralnego Rejestru Podmiotów – Krajowej Ewidencji Podatników (KEP) i Krajowego Rejestru Urzędowego Podmiotów Gospodarki Narodowej. Na ich podstawie automatycznie będą nadawane REGON oraz NIP. Informacja o nich będzie z powrotem przekazywana do KRS, po czym automatycznie zostanie zamieszczona we wpisie. Dzięki integracji systemów informatycznych, w których prowadzone są różne rejestry, procedura powinna trwać nie dłużej niż siedem dni.

 

Rejestracja spółki jawnej oraz spółki komandytowej przez internet

Możliwość rejestracji spółki jawnej oraz spółki komandytowej za pośrednictwem internetu – zakłada nowela Kodeksu spółek handlowych, którą Sejm jednogłośnie uchwalił w piątek. Według ekspertów zmiana może przyczynić się do zmniejszenia biurokracji.

Ustawa przewiduje m.in. możliwość zarejestrowania spółki jawnej i spółki komandytowej z wykorzystaniem wzorca umowy udostępnionego w systemie teleinformatycznym. Obecnie drogą elektroniczną można zawiązać i zarejestrować wyłącznie spółkę z o.o., a spółka jawna oraz spółka komandytowa wymagają zawarcia umowy w tradycyjnych formach: pierwsza z nich - na piśmie, druga - w formie aktu notarialnego.

Z kolei w przypadku spółek z o.o. choć możliwa jest rejestracja za pośrednictwem internetu, to każda zmiana w umowie takiej spółki wymaga aktu notarialnego. Nowelizacja daje możliwość dokonywania zmian umowy z wykorzystaniem systemu teleinformatycznego w odniesieniu do każdego z tych trzech rodzajów spółek. Przez internet będzie można zrobić zmiany w rejestrze np. w takich sprawach jak zmiana wspólnika, czy zmiana kapitału spółki.

Zmiany dotyczą także obniżenia opłat sądowych od wniosków o wpis do rejestru spółek, oraz zmian umowy w zakresie tych czynności, które będą wykonywane w systemie teleinformatycznym i za jego pośrednictwem zgłaszane. Będzie to możliwe w przypadku spółek, których umowy zawarto z wykorzystaniem tego systemu. Mniejsze mają być opłaty od wniosku o wpis dotyczący spółki zawiązanej przy wykorzystaniu wzorca umowy – od wniosku o pierwszy wpis opłata wyniesie 250 zł (zamiast 500 zł), a od wniosku o zmianę wpisu – 200 zł (zamiast 250 zł). Ma to m. in. zachęcić do wykorzystywania systemu teleinformatycznego.

Ponadto, nowelizacja przewiduje też dopuszczenie podpisu potwierdzonego zaufanym profilem e-PUAP jako drugiej - obok bezpiecznego podpisu elektronicznego z ważnym certyfikatem - formy autoryzacji wniosków o wpis spółki oraz innych zmian wprowadzanych do Krajowego Rejestru Sądowego za pośrednictwem internetu. Za nowelizacją ustawy Kodeks spółek handlowych głosowało 427 posłów, nikt się nie wstrzymał i nikt nie był przeciw.

 

© 2012 msp-24