wtorek, 6 grudnia
facebook
google

Jaki jest dobry podatek CIT w Polsce?

Podstawową zaletą stawek stałych jest prosta konstrukcja oraz stabilne obciążenie, niezależnie od wysokości osiąganego dochodu[1]. Przy zastosowaniu progresji w podatku dochodowym kwota podatku rośnie szybciej niż podstawa opodatkowania, czyli wzrost kwoty podatku jest więcej niż proporcjonalny w stosunku do wzrostu dochodu. Tak więc każdemu wzrostowi dochodu towarzyszy większy podatek, co zmniejsza motywację do powiększania przychodu. Progresywne opodatkowanie ma zatem niekorzystny wpływ na rozwój ducha przedsiębiorczości.

Doświadczenia Polski wykazały, iż w efekcie większej dynamiki wzrostu gospodarczego tempo wzrostu PKB wyniosło w 2004 roku 5,3%. Gwałtowna, wyraźnie zauważalna obniżka stawki CIT skłoniła wiele przedsiębiorstw do rezygnacji z zarządzania podatkami. Łączny zysk brutto wzrósł o ponad 100%, ale głównie dlatego, że zmniejszyła się liczba przedsiębiorstw wykazujących zysk około zera bądź straty. Z fiskalnego punktu widzenia manewr Kołodki był zatem udany i zbieżny z tendencjami obserwowanymi na świecie i w Unii Europejskiej, obniżającej podatki od firm.[2]

Ogólnoświatowy trend do obniżania CIT sprawił, że systematycznie traci on znaczenie fiskalne. W Polsce CIT dostarcza już tylko ok. 10% wpływów podatkowych. Co jednak najważniejsze, mniejszy CIT jest silniejszy nie tylko w przyciąganiu inwestorów, ale też często w zasilaniu budżetu. Niska stawka aktywizuje bowiem drobnych przedsiębiorców, wielu zaś wyciąga z szarej strefy. Niska stawka CIT może też zwiększać wpływy podatkowe od wielkich firm. Ponadnarodowe korporacje, a takich mamy już w Polsce dużo, w pełni legalnie unikają płacenia podatków w krajach o wysokiej stawce. Odpowiednio przerzucając przychody i koszty ponad granicami, między swoimi spółkami z różnych krajów, z łatwością wykazują straty w tym kraju, gdzie CIT jest wysoki, a zyski pokazują tam, gdzie jest on niski.

Różne stawki opodatkowania CIT i PIT (stawka progresywna) powodują, iż firmy zmieniając swoją formę prawną mogą uzyskać (np. niższą stopę opodatkowania stosowaną dla korporacji), w porównaniu z wyższymi stawkami, które musiały  uprzednio płacić jako spółki cywilne o dużym dochodzie. [3] Zdaniem ekonomistów - Mooij i Nikodeme, zmiana statusu przynosi znaczne korzyści dla przedsiębiorstw, ale nie dla urzędów skarbowych, gdyż dokonuje się kosztem spadku wpływów z podatku od dochodów osobistych.

Eksperci Centrum im. A. Smitha twierdzą, że obniżenie podatków zależy od:

1. Zmniejszenia marnotrawstwa w wydatkach publicznych, czyli lepszego wykorzystywania pieniędzy podatników.
2. Zastąpienia przywilejów podatkowych bardziej efektywnymi mechanizmami. Liczne przywileje, rozdawane przez ustawodawcę pod wpływem różnych nacisków, czyli zwolnienia, odliczenia i ulgi podatkowe powodują, że system podatkowy staje się bardzo skomplikowany i niejasny.

Zdaniem ekspertów z Centrum Smitha prostota podatku nie zależy od liczby zawartych w nim stawek! Skomplikowany jest sposób liczenia podstawy opodatkowania, a nie liczba progów. Nawet klasyczna ekonomia reprezentowana przez Adama Smitha zaleca konstruowanie podatków dogodnych i tanich. Tę zasadę o wiele łatwiej wypełniać, gdy ulg jest mało i są one dobrze zdefiniowane. W przeciwnym wypadku powstaje tzw. prawo powielaczowe, czyli liczne interpretacje i wykładnie prawa zapisanego w ustawach. A przecież źródłem prawa może być tylko ustawa, o czym stanowi konstytucja RP. Taki chaos prawny po uchwaleniu ustaw o PIT i CIT, w mniejszym stopniu VAT, trwał dość długo, szczególnie, że sądy administracyjne rozstrzygały spory urzędu z obywatelem odmiennie w różnych regionach Polski. Jednocześnie ważne ulgi nie były zbyt udane, np. ulga inwestycyjna.[4]

Przedstawione argumenty wskazują, iż właściwą propozycją byłoby zrównanie opodatkowania CIT I PIT. Redukcja stawki CIT byłaby głównym sposobem na obniżenie opodatkowania zysków przedsiębiorstw, jeżeli relację wydatków publicznych do PKB ograniczono by tylko w niewielkim stopniu. W sytuacji, w której opodatkowanie dochodów z działalności gospodarczej byłoby nadal regulowane w dwóch ustawach (ustawie o PIT i ustawie o CIT), planem minimum do przeprowadzenia byłoby obniżenie stawki CIT z 19% do 18% (tj. do poziomu przyszłorocznej stawki PIT dla osób rozliczających się według skali podatkowej). Forma prowadzenia działalności gospodarczej wybierana przez przedsiębiorców byłaby wtedy możliwie najmniej zależna od przepisów regulujących związane z nią zobowiązania podatkowe.

Dochód z działalności gospodarczej, obarczonej z natury większym ryzykiem niż praca najemna, nie powinien być opodatkowany wyżej od niej. Zarówno większe ryzyko, jak i szersze możliwości osiągania dochodów z alternatywnych źródeł (jeżeli interes nie wypali, przedsiębiorca zawsze może podjąć pracę najemną) powodują, że decyzja o prowadzeniu działalności gospodarczej jest silniej uzależniona od wysokości ciężarów podatkowych niż praca najemna. Ubytek dochodów sektora finansów publicznych wywołany taką redukcją wyniósłby około 2,5 mld zł. Ten szacunek nie uwzględnia jednak efektów podażowych obniżenia opodatkowania zysków firm, które powinny działać w kierunku zwiększenia dochodów podatkowych.

Zdaniem J. Nenemana[5] wpływ podatków na PKB jest niejasny, natomiast znaczenie ma ich właściwa struktura. Raport OECD (2008) potwierdza tę hipotezę. Dane makroekonomiczne sugerują następujący ranking podatków pod kątem ich negatywnego wpływu na PKB per capita:

1.    Podatki majątkowe
2.    Podatki od konsumpcji
3.    PIT
4.    CIT

Czyli progresja podatkowa wydaje się zmniejszać PKB per capita. Analizując dane statystyczne J. Neneman sugeruje, aby dobry system podatkowy dla Polski wiązał się z przesunięciem opodatkowania z pracy na konsumpcję, a jeszcze lepiej na majątek. Sugeruje, aby wprowadzono podatek katastralny, ujednolicono stawkę VAT, ponownie przemyślano podatek akcyzowy, wprowadzono liniowy PIT bez żadnych ulg i kwoty wolnej (stawka krańcowa bliska efektywnej) i zakłada nawet likwidację CIT z szeroką podstawą i niską stawką. Dobry system podatkowy charakteryzuje prostota, przewidywalność i stabilność. J. Neneman sugeruje, aby w przyszłości VAT stanowił jedyne źródło dodatkowych dochodów, które rekompensowałoby spadek dochodów z podatków dochodowych. Taki VAT charakteryzowałby się jedną stawką, ograniczaniem zwolnień i wysokim progiem wejścia.

Zaleca się wprowadzenie jednolitego podatku od działalności gospodarczej, bez względu na formę-organizacyjno prawną. Zryczałtowany podatek od działalności gospodarczej (nowy CIT) powinien być równy dla wszystkich. Propozycja ta stwarza dwie możliwości:

1. Wprowadzenie jednolitego CIT i PIT z działalności gospodarczej np. na poziomie niższym niż 18% bez ulg i wyłączeń.
2. Wprowadzenie zryczałtowanego podatku dochodowego od sprzedaży na poziomie np. 2%.

Rozwiązanie polegające na zrównaniu stawki CIT i PIT ma pozytywną konsekwencję polegającą na tym, iż każda osoba prowadząca działalność gospodarczą płaciłaby podatek od osiągniętego dochodu w takiej samej wysokości. Dochód natomiast definiowany jest jako różnica przychodów i kosztów. Klasyfikacja kosztów uzyskania przychodów rodzi wiele wątpliwości, wymaga wielu interpretacji, co w konsekwencji prowadzi do naturalnego dążenia przedsiębiorstw do obniżania dochodu poprzez wzrost kosztów i uszczuplanie wpływów.

Wprowadzenie zryczałtowanego podatku od wartości sprzedaży zastąpiłoby podatek dochodowy dla wszystkich przedsiębiorstw. Taką propozycję rozważali również specjaliści z Centrum im. A. Smitha[6]. Uznali oni, że projekt zmian nie zawiera ani jednego rozwiązania, które w polskim systemie organizacji sektora publicznego nie byłoby obecne. Podatek CIT miałby być zastąpiony podatkiem od sprzedaży (obrotów). Taki podatek istnieje obecnie jako zryczałtowany podatek od obrotów ewidencjonowanych. Różnica dotyczy tylko wysokości stawek: zamiast dzisiejszych 3,5%, 5,5% i 8,5% ma mieć zastosowana jedna stawka w wysokości 2%. Opodatkowany ma być kapitał przedsiębiorstw. Ale i dziś kapitał jest opodatkowany. Zalety tego zryczałtowanego podatku dochodowego na poziomie 2% to:

•    prostota wynikająca z braku rejestracji kosztów i zharmonizowania podstawy opodatkowania z podatkiem od towarów i usług,
•    systematyczne płacenie podatku w miarę uzyskiwania przychodu,
•    brak progresji podatkowej,
•    przerzucanie ciężaru opodatkowania w ceny, co powoduje, że możliwość zapłaty tego podatku jest niezależna od rentowności przedsiębiorcy - fakt osiągania dochodów lub generowania straty nie ma istotnego znaczenia dla podatnika.

Uwzględniając obrót krajowy netto, poziom 2% stawki jednolitego zryczałtowanego podatku dochodowego byłby wystarczający, aby generować takie same jak obecnie wpływy do budżetu państwa. Potwierdza to wstępna analiza obrotu krajowego i wpływów z podatku z działalności gospodarczej. (tabela nr 12). Specjaliści zauważają, że podatek ten powoduje, iż w kolejnych fazach obrotu nalicza się "podatek od podatku". To właśnie spowodowało wycofanie się z podatku obrotowego w roku 1993. Negatywne konsekwencje tego zjawiska będą jednak niewielkie ze względu na niską stawkę podatku (2%).

Propozycja jest połączeniem zryczałtowanego podatku dochodowego od osób fizycznych i podatku osób prawnych. Znosząc znaczenie formy-organizacyjno-prawnej i kwalifikacje kosztów, firmy płaciłyby dwa podatki: podatek VAT w wysokości 18% oraz zryczałtowany podatek dochodowy od sprzedaży w wysokości np. 2%. Podzielamy opinie ekspertów z Centrum im. A. Smitha, iż prezentowany system podatkowy jest rewolucyjny, ale bardzo uproszczony. Poniżej znajduje się zestawienie wad i zalet tego rozwiązania. (tab. 13)

Tabela nr 12. Prognoza zryczałtowanego podatku dochodowego



Wpływy z PIT z dzial gosp. (mln zł)


Obrót krajowy

Udział %

Rok

Wpływy z CIT

wg skali podatk.

wg stawki 19%

karta podatkowa

ryczałt od przych

OGÓŁEM

(mln zł)

wpływów w obr.kraj.

2001

14 124,32

7 161,16

0,00

259,83

1 131,96

22 677,28

bd

bd

2002

15 969,07

7 152,06

0,00

191,34

1 072,66

24 385,14

bd

bd

2003

14 982,84

7 257,53

0,00

152,44

1 232,64

23 625,45

bd

bd

2004

18 032,86

1 776,96

4 936,95

131,34

1 281,15

26 159,27

bd

bd

2005

20 789,24

1 618,53

6 897,73

120,53

1 340,34

30 766,36

1 969 536,50

1,56%

2006

25 342,49

1 835,02

9 267,12

114,83

1 542,58

38 102,03

2 207 859,40

1,73%

2007

32 155,76

1 471,47

11 761,41

1 081,37

1 899,14

48 369,15

2 557 332,50

1,89%

2008

34 632,10

2 006,40

14 840,91

100,12

1 756,97

53 336,49

2 786 386,60

1,91%

2009

30 773,24

2 252,21

13 393,87

94,34

1 449,89

47 963,53

2 750 483,10

1,74%

2010

27 891,93

2 408,53

12 785,51

89,30

1 462,88

44 638,15

2 907 368,70

1,54%

Źródło: Pismo z Ministerstwa Finansów do Fundacji KOMANDOR z dn. 30 stycznia 2012 r, sygnatura DD1/016/3/GRZ/SSJ/12/DD-25

 

Tabela 13. Wady i zalety obecnego opodatkowania firm w Polsce a zryczałtowany podatek dochodowy od firm.

 

Obecny podatek dochodowy (PIT i CIT)

Zryczałtowany podatek dochodowy od firm

Zalety

  • Możliwość odliczania wydatków firm.
  • Prostota wynikająca z braku rejestracji kosztów; unikamy wielu nowelizacji i interpretacji urzędowych wskazujących koszty uzyskania przychodów,
  • Systematyczne płacenie podatku w miarę uzyskiwania przychodu,
  • Brak progresji podatkowej demotywującej przedsiębiorców do rozwoju w celu unikania płatności,
  • Zwiększenie wpływów do budżetu państwa w skutek uwolnienia przedsiębiorczości oraz zmniejszenia kosztów związanych z jego funkcjonowaniem i odprowadzaniem u obecnych przedsiębiorców,
  • Obniżanie stawek podatków wzmaga inwestycje firm. Badania wykazały, że obniżka stawek podatkowych o 2,5 punktu procentowego poprzez pozytywny wpływ na zatrudnienie, inwestycje oraz dynamikę produktywności prowadzi do przyspieszenia tempa wzrostu o 0,2-0,3 punktu procentowego rocznie[7],
  • Atrakcyjny, klarowny system podatkowy przyciągnie kapitał zagraniczny do Polski.

Wady

  • Kolejne modyfikacje oraz liczne ulgi i preferencje sprawiają, że system podatków dochodowych jest skomplikowany i niespójny,
  • W ustawie CIT jest mnóstwo przepisów odwołujących się do dochodów zarobkowych pracowników, co nie jest przedmiotem tego podatku,
  • Koszty w przedsiębiorstwach związane z wydatkami na księgowość (w odniesieniu do CIT trzeba prowadzić dwie odrębne księgowości - jedna na potrzeby podatkowe, druga zgodna z ustawą o rachunkowości),
  • Określenie kosztów nie będących kosztami uzyskania przychodu i różne tego interpretacje - w ślad za zmniejszaniem stopy podatku CIT wydłużała się lista kosztów niepodatkowych rekompensujących tę stratę dla budżetu ,
  • PIT i CIT generują ogromne koszty w budżecie państwa, które są związane z jego poborem - ogromna rzesza inspektorów skarbowych kosztuje krocie. (wg prof. Andrzeja Bliklego, koszty poboru podatku CIT sięgają 40%, PIT ok. 30%, a VAT prawie 20%., dane za 2010 r.)
  • CIT hamuje rozwój przedsiębiorczości,
  • Podatki dochodowe to zwiększona kontrola państwa nad obywatelem i przedsiębiorstwami,
  • Znaczne koszty Państwa związane z interpretacjami i sprawami spornymi,
  • Przy obecnej konstrukcji podatku CIT nawet firma wykazująca straty może być zmuszona do płacenia podatku od zysku, którego faktycznie nie ma. Podstawą do naliczania podatku CIT jest bowiem zysk brutto powiększony o dodatkowe koszty, a nie sam zysk brutto, jak się zwykle uważa,
  • Przedsiębiorstwa zmuszone są do odprowadzania podatku od składek na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Jednak składka na PFRON już sama w sobie jest podatkiem. W rezultacie firmy muszą odprowadzać podatek od podatku,
  • Brak możliwości odliczenia wydatków powodująca stałe obciążenia przedsiębiorstw, przy nakładach inwestycyjnych nie ma ulg związanych z rozwojem, podniesienie cen końcowych dla klientów.

 


Źródło: opracowanie własne

 

 

Przedstawione zestawienie wskazuje ponownie większą liczbę zalet po stronie prostej formy opodatkowania. Obecny system - nowelizowany wielokrotnie, staje się częstym tematem rozważań polityków, co również potwierdza konieczność wprowadzenia zmian pobudzających przedsiębiorczość w Polsce, a przez to napędzających wzrost gospodarczy. Przykładem może być polityka M. Thatcher, która uważała, że środkiem do poprawy sytuacji ekonomicznej kraju było właśnie ograniczenie roli państwa w gospodarce i zmniejszenie obciążeń podatkowych.

Umieszczanie przepisów dotyczących opodatkowania działalności gospodarczej zarówno w ustawie o PIT, jak i CIT sprawia także, że ustawa o PIT osiąga rozmiary, które odstraszają od jej lektury. W tej sytuacji zasadne jest wprowadzenie w miejsce PIT i CIT dwóch podatków: podatku od dochodów osobistych oraz podatku dochodowego od przedsiębiorstw, tj. od działalności gospodarczej, bez względu na formę jej prowadzenia. Rozwiązanie to od dłuższego czasu sugerują eksperci (np. Rzońca i inni 2008) i przedsiębiorcy (np. Lewiatan 2011). W lipcu 2009 taką reformę zapowiadali także przedstawiciele Ministerstwa Finansów, jednak ostatecznie nie doszła ona do skutku.

Bez względu na formę działalności gospodarczej (spółka cywilna, jednoosobowa działalność gospodarcza, spółka jawna, komandytowa, komandytowo-akcyjna, partnerska, spółka z ograniczona odpowiedzialnością, spółka akcyjna, przedsiębiorstwa państwowe oraz organizacje non-profit prowadzące działalność gospodarczą) firmy muszą być rozliczane w taki sam sposób i na takich samych zasadach w celu utrzymania uczciwej konkurencji pomiędzy podmiotami na rynku. W obecnym systemie prawnym należy oddzielić ze spółek prawa cywilnego i jednoosobowych przedsiębiorstw osób fizycznych, majątek firmy od majątku osób fizycznych będących właścicielami tejże firmy. Zasady wypłacania dywidendy we wszystkich przedsiębiorstwach muszą być jednakowe (według zasad obowiązujących w spółkach prawa handlowego). Podstawą do rozliczenia działalności gospodarczej jest CIT, a podatek PIT powinien być wyodrębniony wyłącznie dla dochodów osób fizycznych. Dywidenda wypłacana osobom fizycznym musi być opodatkowana według ogólnych zasad rozliczania podatku dochodowego PIT.


________________________________________
[1] J. Sokołowski, Zarzadzanie przez podatki, PWN, Warszawa 1995, s. 34
[2] http://www.smith.org.pl/pl/pages/letters/20
[3] Sorensen (2006) Mooij i Nicodeme (2008) oraz Piotrowska i Vanborren (2008)
[4] http://www.smith.org.pl/pl/pages/letters/20
[5] www.paiz.gov.pl/files/?id_plik=10784
[6] http://www.smith.org.pl/pl/pages/letters/20
[7] E. M. Engen, J. Skinner, Taxation and Economic Growth, NBER Working Paper No.
5826, 1996

© 2012 msp-24