piątek, 20 października
facebook
google

Kwiecień 2013

30.04.2013

Terminy zapłaty – weszła w życie nowa ustawa

Od wczoraj obowiązują przepisy nowej ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych. Termin zapłaty w transakcji między przedsiębiorcami nie powinien przekraczać 60 dni. Pomiędzy firmą a podmiotem publicznym płatności mają być uiszczane z kolei w ciągu 30 dni, chyba że transakcja dotyczy sektora medycznego.

Nowe regulacje są zgodne z dyrektywą PE i Rady 2011/7/UE z 16 lutego 2011 r. ws. zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych. Głównym celem unijnej dyrektywy jest „zdyscyplinowanie kontrahentów do stosowania krótkich terminów zapłaty” i „poprawa sytuacji wierzycieli”.

Zgodnie z nową ustawą, termin zapłaty w transakcji między przedsiębiorcami nie może przekraczać 60 dni. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy strony zapiszą wydłużenie tego okresu w umowie. Za przekroczenie terminu wierzycielowi przysługują odsetki ustawowe albo uzgodnione wcześniej w umowie.

W transakcjach pomiędzy firmą a podmiotem publicznym termin płatności nie powinien przekraczać 30 dni. Wyjątek stanowią transakcje w sektorze medycznym (60 dni), z udziałem publicznych jednostek udzielających świadczeń zdrowotnych.

Ustawa wprowadza ponadto tzw. stałą rekompensatę (równowartość 40 euro), która przysługiwać ma wierzycielowi na pokrycie kosztów dochodzenia należnej kwoty od dłużnika. Jeżeli koszty odzyskania pieniędzy przekroczą wartość rekompensaty, to wierzyciel może wystąpić na drogę sądową o zwrot wszystkich kosztów związanych z odzyskaniem należności (także kosztów postępowania sądowego).

Zmiany wprowadziła ustawa z dnia 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (Dz. U. z 2013 r. poz. 403). Ustawa obowiązuje od 29 kwietnia 2013 r.

 

29.04.2013

PARP rusza z nowym programem - 850 mln na innowacyjne inwestycje

Małe i średnie przedsiębiorstwa mogą ubiegać się o wsparcie finansowe na innowacyjne projekty inwestycyjne – Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości ogłosiła właśnie, po trzech latach przerwy, kolejny nabór do jednego z popularnych projektów w ramach PO Innowacyjna Gospodarka.

Działanie 4.4 PO Innowacyjna Gospodarka „Nowe inwestycje o wysokim potencjale innowacyjnym” powraca po trzech latach przerwy, tym razem z budżetem na poziomie 850 mln zł.

W programie częściowo zmodyfikowano zasady udzielania wsparcia. Projekt ograniczono tylko do firm z sektora MSP – na dofinansowanie nie mają więc co liczyć duże firmy, które często należą do międzynarodowych koncernów.

Zgodnie z wytycznymi PARP, wsparciu podlegać mogą jedynie projekty mające na celu wdrożenie technologii nie starszej niż 3 lata albo o niskim stopniu rozprzestrzenienia (nie więcej niż 15% w danej branży).

– Generalnie kryteria są zgrupowane wokół innowacyjności technologii i produktu, oparciu projektu o wyniki prac badawczo – rozwojowych czy tworzenie nowych miejsc pracy – mówi ekspert firmy doradczej PwC, Beata Tylman.

Wybór prowadzony będzie według nowego katalogu kryteriów. Przykładowo, dla inwestycji budowlanych koniecznością jest posiadanie pozwolenia na budowę (już w momencie składania wniosku). Ocena projektów obejmie nie tylko sprawdzenie dokumentacji aplikacyjnej, ale również ocenę przez tzw. panel ekspertów – wnioskodawca otrzyma możliwość bezpośredniego spotkania z oceniającymi.

– Sposób wyboru powinien zapewnić jeszcze bardziej skuteczną selekcję projektów. Jednocześnie stanowi on niewątpliwie dodatkowe wyzwanie dla przedsiębiorców, którzy muszą być świetnie przygotowani do obrony swojego pomysłu na innowacyjną inwestycję – komentuje Beata Tylman.

 

Rozstrzyganie sporów gospodarczych może być tańsze

Rozwiązywanie konfliktów gospodarczych między przedsiębiorstwami za pomocą mediacji czy negocjacji jest krótsze, tańsze i prostsze – wynika z projektu badawczego pn. „Przedsiębiorcy wobec alternatywnych form rozstrzygania sporów gospodarczych”, zrealizowanego przez resort gospodarki.

Badanie pokazało, że wiedzę nt. pozasądowych metod rozstrzygania sporu między firmami posiada ok. 50% przedsiębiorców. Chęć skorzystania z takich firm – w przypadku wejścia w konflikt – deklaruje większość badanych respondentów (83% wskazań).

Pośród firm, które w ciągu ostatnich 5 lat weszły w spór z innym przedsiębiorstwem, ponad połowa (60,1%) zdecydowała się na pozasądowy sposób rozwiązania konfliktu.

Poza drogą sądową, dużą popularnością cieszą się przede wszystkim negocjacje. Do rzadziej wykorzystywanych alternatywnych metod rozwiązywania sporów (ADR) należą mediacje i arbitraż.

„Wśród respondentów istnieje bardzo wysoka akceptacja dla skorzystania z pozasądowych form rozstrzygania sporów (83,1%). W przeważającej części (64,7%) respondenci wyrażają zaufanie do pozasądowych form rozstrzygania sporów gospodarczych. Zainteresowanych powstaniem pozasądowych ośrodków rozstrzygania sporów gospodarczych w miejscu siedziby firmy jest 75,7%” – czytamy w raporcie.

Resort gospodarki zapowiedział, że rozważy wprowadzenie instytucjonalnego wsparcia dla metod ADR.

W badaniu udział wzięło 445 przedstawicieli mikro, małych, średnich i dużych firm z wszystkich polskich województw. Ankietę w lutym br. przeprowadził Główny Urząd Statystyczny.

 

26.04.2013

Firmy słabną. Spadek wydajności, zatrudnienia i inwestycji

Ubiegły rok przyniósł wyraźne pogorszenie kondycji polskich przedsiębiorstw. Najgorszy okazał się IV kwartał, kiedy to odnotowano zdecydowane zmniejszenie nie tylko zatrudnienia i wydajności, ale również inwestycji – wynika ze szczegółowej analizy NBP pn. „Sytuacja finansowa sektora przedsiębiorstw w IV kw. 2012 r.”.

W skali całego roku wynik finansowy netto sektora przedsiębiorstw wyniósł 82,1 mld zł, co oznacza drastyczny (o 21%) spadek w porównaniu do 2011 r.

„Rentowność sektora przedsiębiorstw zmniejszała się stopniowo przez cały rok, spadając pod jego koniec poniżej swojej długookresowej średniej. Najbardziej obniżyły się zyski i zyskowność przedsiębiorstw dotąd najbardziej rentownych, w tym zwłaszcza górnictwa, energetyki oraz grupy największych podmiotów w populacji” – czytamy w raporcie.

W 2012 r. zanotowano spadek zarówno dynamiki sprzedaży, jak i dynamiki kosztów. Wzrost odnotował jedynie eksport, co przełożyło się na utworzenie nowych miejsc pracy. Ilość etatów zwiększyło 38% przedsiębiorstw, jednak jeszcze więcej – 56% – dokonało redukcji zatrudnienia.

Pogorszenie nastąpiło także w poziomie nakładów na inwestycje. W poprzednim roku polskie firmy przeznaczyły na ten cel realnie o 1,3% mniej środków niż w 2011 r. W relacji do majątku przedsiębiorstw wskaźnik inwestycji okazał się jednym z najniższych notowanych od 1990 r. Ma to jednak również swoją pozytywną stronę – firmy utrzymały niski (bezpieczny) poziom zadłużenia.

Po dwuletnim okresie wzrostu udziału przedsiębiorstw realnie zwiększających wydajność pracy – w 2012 r. odnotowano spadek do 48,3%. Tylko w IV kw. wydajność pracy spadła aż o 6,9% rok do roku.

„Spadł wyraźnie odsetek firm, będących w najkorzystniejszej sytuacji, tzn. takich, w których wzrost wydajności wynika z szybszego wzrostu sprzedaży niż zatrudnienia. Jedynie w 32,1% przedsiębiorstw wzrost wydajności był (przynajmniej po części) efektem wzrostu sprzedaży (spadek w relacji rocznej o 12,8 pp.). Aż w 27,6% firm zmniejszenie dynamiki wydajności wynikało z szybszego spadku dynamiki sprzedaży niż zatrudnienia” – tłumaczą autorzy raportu.

 

25.04.2013

Unijna dyrektywa może zniszczyć 1/3 polskiej branży tytoniowej

Zakaz sprzedaży papierosów smakowych oraz tzw. slimów – to jedne z najważniejszych propozycji Komisji Europejskiej, która chce znowelizować dyrektywę tytoniową. Jak wyliczyła Krajowa Izba Gospodarcza, wejście w życie tych zmian doprowadzi do delegalizacji aż 1/3 polskiej branży tytoniowej i utraty pracy przez tysiące Polaków.

Na forum Rady Europejskiej i w Parlamencie Europejskim trwają obecnie dyskusje nt. propozycji przedstawionych przez KE. Bruksela chce nie tylko zakazu sprzedaży papierosów smakowych (np. mentolowe) i slimów (papierosów o średnicy poniżej 7,5 mm), ale także standaryzacji opakowań i wprowadzenia ostrzeżeń (również obrazkowych) na powierzchni aż 75% paczki.

Bardzo krytycznie do projektu nowelizacji podchodzi polski biznes, a szczególnie, co nie dziwi, branża tytoniowa. Sceptyczne wobec zmian stanowisko ma też polski rząd.

– Za kilka tygodni mamy w tej sprawie ważne głosowania w kluczowych komisjach w Parlamencie Europejskim. Mamy więc nadzieję, że wszyscy polscy europosłowie, niezależnie od przynależności partyjnej, będą walczyć na forum Parlamentu Europejskiego o korzystne dla Polski ustalenia – mówi prezes KIG, Andrzej Arendarski.

Polska jest aktualnie największym w Unii producentem gotowych wyrobów tytoniowych. W naszym Kraju funkcjonuje 6 fabryk tytoniowych, które zatrudniają w sumie ok. 6 tys. osób. Przy uprawie tytoniu pracuje 60 tys. osób, a handel hurtowy i detaliczny papierosami zapewnia nawet 500 tys. miejsc pracy.

– Wprowadzenie zakazu sprzedaży mentoli i slimów w całej Unii Europejskiej spowoduje spadek naszego eksportu, co pogorszy bilans handlowy. W Polsce z dużym prawdopodobieństwem nastąpi wzrost nielegalnego handlu tymi wyrobami,
i w konsekwencji spadek dochodów budżetu państwa z tytułu akcyzy i podatku VAT od wyrobów tytoniowych o kilka miliardów złotych rocznie – podsumowuje Arendarski.

W 2012 r. z Polski wyeksportowano wyroby tytoniowe o wartości 1 mld zł – to 36% ogólnego salda obrotu produktami rolno-spożywczymi. Według szacunków KIG, wprowadzenie nowej dyrektywy zdelegalizuje ok. 1/3 polskiej branży tytoniowej, która zapewnia polskiemu budżetowi wpływy na poziomie 9 mld zł rocznie.

 

24.04.0213

Państwo wrogiem? Przedsiębiorcy bardzo źle o wymiarze sprawiedliwości

System sądowy jest niewydolny i działa źle. Wymiar sprawiedliwości wymaga gruntownej reformy – stwierdzili polscy przedsiębiorcy, którzy wzięli udział w sondażu przeprowadzonym przez Business Centre Club. Kwietniowe badanie dotyczyło funkcjonowania polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Badani przedsiębiorcy w całkowitej większości (100%) poparli postulat gruntownej reformy wymiaru sprawiedliwości, której celem miałoby być skrócenie długości postępowań sądowych. Zdecydowana większość (90%) jest zdania, że wciąż różnego rodzaju przypadki nadużywania władzy przez sędziów, prokuratorów i urzędników nie są należycie wyjaśniane.

Podobnie wyraźny odsetek ankietowanych (90%) uważa, iż sędziowie oraz prokuratorzy powinni ponosić – w razie popełnienia błędu – konsekwencje finansowe i karne. Nadal aktualny pozostaje też postulat objęcia sędziów i prokuratorów obowiązkiem doszkalania się w obszarze działania mechanizmów gospodarczych. Takiego zdania było aż 98,9% respondentów.

Przeprowadzony przez BCC sondaż pokazuje brak pozytywnych zmian w polskim wymiarze sprawiedliwości. Tak przynajmniej sądzić można po odpowiedziach badanych przedsiębiorców. Przykładowo, na pytanie, czy w porównaniu z sytuacją sprzed kilku lat należycie wyjaśniane są obecnie przypadki nadużycia władzy przez organy sądowe, pozytywnej odpowiedzi udzieliło zaledwie 2,2% uczestników badania. Przeciwnego zdania było 91,1%.

Ankietowani mieli także możliwość przedstawienia własnych propozycji zmian. Pojawiły się m.in. takie postulaty: „Odpolitycznienie, jasne reguły awansu, być może wprowadzenie modelu amerykańskiego – obieralność prokuratorów okręgowych, znaczenie ławy przysięgłych”, „Sędzia powinien być takim samym obywatelem, jak ja i tak samo wynagradzany. Wszelkie przywileje dla tej grupy zawodowej powinny być zniesione. Należy znieść instytucję stanu spoczynku dla sędziów i prokuratorów” oraz „Uproszczenie i ujednolicenie prawa. Zmiana systemu doręczeń”.

 

23.04.2013

Szanowni Państwo!

Informujemy, że bohaterem następnego odcinka programu "Państwo w Państwie" będzie Pan Maciej Wroński - założyciel Federacji MSP. Odcinek ten będzie stanowił kontynuację wątku sprawy Pana Macieja oraz problemów przedsiębiorców z branży trwałych zabudów wnękowych.

Zapraszamy do kibicowania Panu Maciejowi i oglądania programu w Telewizji POLSAT (POLSAT NEWS) o godz.19.30 w najbliższą niedzielę 28.04.2013!

Życząc miłego dnia,

Pozdrawiamy serdecznie

Redakcja portalu MSP-24

 

"Ośmiornica Rostowskiego"

W najnowszym numerze tygodnika "#Sieci" redaktor naczelny portalu wGospodarce.pl - Maciej Goniszewski opisuje zatrważającą liczbę wiceministrów w resorcie finansów, któremu szefuje Jacek Rostowski. "W Polsce jest więcej wiceministrów finansów, niż liczy cały rząd Szwajcarii" - pisze Goniszewski.

Jacek Rostowski resort swój widzi ogromny. Właśnie zatrudnił sobie ósmego zastępcę. A że wszystko czyni z rozmachem, mamy światowy fenomen - polonistkę na stanowisku ministra finansów. Zadania, jakie postawiono przed Izabelą Leszczyną, to przykład, jak źle wykonywana praca może być źródłem nowych profitów. Posłanka PO, z wykształcenia polonistka, ma tłumaczyć, co inni pracownicy Ministerstwa Finansów chcieli powiedzieć w przygotowywanych przez siebie przepisach. Można więc uznać, że jej stanowisko powstało tylko dlatego, że urzędnicy nie potrafią przygotować czytelnych i jednoznacznych przepisów. Jacek Rostowski zamiast zwolnić tych, którzy piszą bełkotliwe i szkodliwe dla gospodarki i podatników przepisy, zatrudnia kolejnego urzędnika, który będzie tłumaczył zarówno już istniejące, jak i nowe buble prawne.

Maciej Goniszewski wyraźnie ukazuje, iż za tą polityką kadrową stoi jedna rzecz - pieniądze. Bo gdy nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze

 

22.04.2013

Producenci domowej żywności nie zapłacą podatku od jej sprzedaży

Senatorzy chcą aby prowadzona przez rolników w niewielkim zakresie produkcja i sprzedaż przetworzonych produktów rolnych, np. pieczywa, wędlin, dżemów czy serów była nieopodatkowana i odformalizowana, co pozwoli na jej wyjście z „szarej strefy”.

W obowiązującym stanie prawnym rolnicy mogą wytwarzać a następnie sprzedawać, bez konieczności rejestrowania działalności gospodarczej i płacenia podatku dochodowego od osób fizycznych, jedynie nieprzetworzone produkty roślinne i zwierzęce. Skala tej produkcji jest na tyle niewielka, że rolnicy nie decydują się na wyjście z "szarej strefy" w obawie przed podatkiem dochodowym, którego zapłacenie czyniłoby ich działalność nieopłacalną. Innym czynnikiem zniechęcającym rolników jest formalizm procedur administracyjnych i podatkowych związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa.

Wyłączenie omawianej działalności z opodatkowania przewiduje przygotowany przez grupę senatorów projekt ustawy rozszerzającej katalog zwolnień przedmiotowych określonych w art. 21 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Zwolnienie będzie adresowane do podatników dokonujących sprzedaży w niewielkich rozmiarach i będzie limitowane kwotą 5.000 zł przychodu rocznie. Nadwyżka ponad tę kwotę miałaby być opodatkowana jako przychód z tzw. innych źródeł. Nadwyżka nie będzie stanowiła przychodu z pozarolniczej działalności gospodarczej – tym samym podatnik nie będzie zobowiązany chociażby do odprowadzania zaliczek na podatek, czy też do prowadzenia odpowiednich ksiąg podatkowych.

Z uwagi na wprowadzenie limitu, zwolnienie miałoby być warunkowane prowadzeniem ewidencji sprzedaży, w której wykazywana będzie wielkość przychodu. W celu maksymalnego uproszczenia ewidencji przychód będzie rejestrowany raz dziennie w łącznej kwocie. Dodatkowym warunkiem zwolnienia będzie sprzedaż przetworzonych produktów w miejscu przetworzenia lub na targowiskach.

Dla zachowania spójności z w systemie podatkowym, autorzy projektu przewidują, że zwolnienie nie będzie miało zastosowania do produktów opodatkowanych podatkiem akcyzowym, czyli np. napojów alkoholowych oraz do przetworzonych produktów roślinnych i zwierzęcych uzyskanych w ramach działów specjalnych produkcji rolnej.

 

19.04.2013

APEL DO FIRM, ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH i ŚRODOWISK GOSPODARCZYCH



Szanowni Państwo,

pragniemy poinformować, że jest nas coraz więcej! Z każdym dniem poszerza się grono członków oraz sympatyków Federacji Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Równocześnie nieustannie prowadzimy działania skoncentrowane głównie na pozyskiwaniu nowych zwolenników naszej inicjatywy – zarówno wśród przedstawicieli firm, jak również organizacji pozarządowych i środowisk gospodarczych. Nasza aktywność w tej kwestii ma także na celu przeprowadzenie ogólnospołecznego sondażu, za pomocą którego badamy, jak szerokie poparcie dla naszych postulatów możemy zdobyć.

Jeśli społeczne poparcie dla naszych postulatów będzie nadal wzrastać, podejmiemy kroki mające na celu rozpoczęcie kolejnego etapu naszej działalności, czyli realizację naszych celów. Zwracamy się do wszystkich osób, które popierają nasze postulaty, z prośbą o wyrażenie swego poparcia w formie pisemnej, czyli za pomocą „Deklaracji współpracy z Federacją MSP” lub „Listu poparcia”, gdyż tylko taka forma daje nam wymierne korzyści, wskazując dokładnie jak szerokie poparcie mamy wśród społeczeństwa. Bierne przyglądanie się działaniom Federacji MSP i czekanie na rozwój wydarzeń nie wnosi nic do naszych działań, ani nie przybliża momentu realizacji naszych celów, których urzeczywistnienie będzie mieć niezmiernie korzystny wpływ na funkcjonowanie sektora MSP oraz polskiej gospodarki w ogóle. Prosimy, aby każdy kto pragnie zmian w naszym Kraju dołączył do tego procesu wyrażając pisemnie poparcie dla naszej inicjatywy, a także zainteresował innych ze swojego środowiska. Tylko razem, zjednoczeni jesteśmy w stanie stanowić siłę, która będzie autorytatywna dla polskich władz, dlatego nasze hasło brzmi: „MSP – ZJEDNOCZMY SIĘ!”.

W najbliższym czasie planowane jest spotkanie przedstawicieli wszystkich organizacji członkowskich Federacji MSP, na którym omówiona zostanie kwestia powołania struktur regionalnych, z pomocą firm oraz organizacji członkowskich. O terminie takiego spotkania poinformujemy wszystkich zainteresowanych z odpowiednim wyprzedzeniem.

Nie narzekaj, że jest źle – działaj z nami wyrażając swe poparcie w „Deklaracji” lub w „Liście poparcia”! Jest to konieczne – musimy wiedzieć na kogo możemy liczyć!

 

Z poważaniem

Redakcja portalu MSP-24

 

 

Czy potrzebny jest Rzecznik Praw Przedsiębiorców?

Co jakiś czas powraca temat utworzenia instytucji Rzecznika Praw Przedsiębiorców. Ostatnio zaproponowało to PSL, które przygotowało projekt ustawy w tej sprawie. Do pomysłu sceptycznie podchodzą jednak sami zainteresowani, czyli przedsiębiorcy.

Zgodnie z projektem, rzecznik miałby przede wszystkim bronić interesów przedsiębiorców w sytuacjach konfliktowych, kiedy stroną przeciwną jest państwo. Funkcjonowanie urzędu byłoby finansowane m.in. ze środków Funduszu Pracy. Jednak mnożenie instytucji publicznych, czy dublowanie pracy innych, np. Rzecznika Praw Obywatelskich, to nie najlepszy sposób na walkę z „wpadkami" urzędników, którzy potrafią doprowadzić firmę do bankructwa. Polskim przedsiębiorcom nie potrzeba kolejnego urzędu, który będzie ich bronił, lecz rozwiązań systemowych pozwalających unikać kosztownych dla przedsiębiorców pomyłek, które popełniają, np. urzędy skarbowe czy sądy - mówią przedsiębiorcy, i apelują o poprawę poziomu urzędników – pod względem wiedzy i kultury prawnej. Ich zdaniem konieczna jest obecnie kompleksowa reforma systemu podatkowego oraz stanowienia i stosowania prawa.

Lepszym rozwiązaniem byłoby – jak wskazują eksperci – ustawowe uregulowanie kwestii odszkodowań dla przedsiębiorców poszkodowanych wskutek błędów (zamierzonych lub nie) urzędników. – Dopóki urzędnicy będą spoglądać na przedsiębiorców jako na potencjalnych przestępców, dopóty będą się zdarzać różne akty bezprawia fundowane w majestacie prawa przez rozmaite urzędy (skarbowe, ZUS, sądy i prokuratura). Nowy rzecznik przedsiębiorców nie zastąpi resortów finansów, czy sprawiedliwości, które powinny zrobić wszystko, aby poziom wiedzy i kompetencji, np. urzędników skarbowych, wykluczał fatalne pomyłki – podsumowują eksperci.

 

18.04.2013

FDP: Właściwy dialog warunkiem wspólnego sukcesu

Właściwy dialog jest warunkiem wspólnego sukcesu, warto współpracować i wspólnie dyskutować nawet o kontrowersyjnych problemach – podkreślił prof. Jerzy Regulski, Doradca Prezydenta RP podczas Forum Debaty Publicznej.

W dniu wczorajszym w Pałacu Prezydenckim zostało zorganizowane spotkanie pt. „Dialog na rzecz lokalnego rozwoju” w ramach FDP „Samorząd Terytorialny dla Polski”. Dyskusję prowadził Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Olgierd Dziekoński. W spotkaniu, oprócz przedstawicieli władz samorządowych oraz organizacji pozarządowych uczestniczyli też przedstawiciele środowisk gospodarczych.

Przedstawiciele Federacji Małych i Średnich Przedsiębiorstw wzięli udział w tej konferencji, przysłuchując się wypowiedziom prelegentów oraz komentując omawiane zagadnienia.

W opinii prof. Regulskiego, nie wystarczy powiedzieć, że potrzebny jest dialog, ale trzeba powiedzieć jakie są jego formy, oraz przekonać wszystkie zainteresowane instytucje, ludzi do tego, że ten dialog jest potrzebny i przynosi korzyści dla wszystkich zainteresowanych stron. Konsultacje trzeba wprowadzić w ustrój, określić czemu one służą, komu i w jaki sposób należy je organizować - takie zasady mogłyby być zawarte w „Kanonie lokalnego dialogu społecznego”. Zaznaczył, że konsultacje, to nie jest jedyna formuła dialogu społecznego, są np. referenda. Trzeba się zastanowić jak przekonać wszystkie zainteresowane strony do korzyści płynących z dialogu, jakimi mogą być formy wielostronnego dialogu, jak wykorzystać nowoczesne techniki, jak dotrzeć do opinii „milczącej większości”.

 

17.04.2013

Podatnicy mogą odliczyć w zeznaniu wydatki na dojazd do pracy

Jeżeli podatnik dojeżdża do pracy do innej miejscowości, a wydatki na ten cel przekraczają zryczałtowane koszty uzyskania przychodów z umowy o pracę, w rocznym zeznaniu podatkowym może te koszty odliczyć. Trzeba jednak pamiętać o ich właściwym udokumentowaniu, jak też o tym, że wydatki na niektóre środki transportu, jak samochód czy samolot, urząd skarbowy zakwestionuje.

- Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych przewiduje zryczałtowane koszty dojazdu do pracy. W wypadku, gdy pracownik ma jeden stosunek pracy i mieszka w miejscu, w którym znajduje się siedziba pracodawcy, to te zryczałtowane koszty nie mogą przekroczyć 1335 złotych rocznie - mówi Agencji Informacyjnej Newseria Dominika Dragan-Berestecka, doradca podatkowy z Kancelarii Ożóg i Wspólnicy.

Te koszty (w stosunku miesięcznym) są odliczane przez pracodawcę przed odprowadzeniem zaliczki na podatek, bez względu na to, czy pracownik rzeczywiście tyle wydaje na dojazdy. Ustawa przewiduje cztery limity tych rozliczeń, w zależności od tego, z ilu miejsc pracownik czerpie dochody i czy pracuje w tej samej miejscowości, gdzie mieszka. Rocznie jest to od 1335 zł (jedno miejsce pracy, ta sama miejscowość) do 2502,56 zł (więcej niż jeden zakład pracy poza miejscem zamieszkania, o ile podatnik nie otrzymuje tzw. dodatku za rozłąkę).

- Może zdarzyć się tak, że pracownik dojeżdża do pracy pociągiem czy jakimś innym środkiem komunikacji, z wyjątkiem samochodu. Jeżeli koszty przekraczają tę zryczałtowaną kwotę określoną przez ustawodawcę, to może on te koszty odliczyć, ale tylko w sytuacji, gdy są one udokumentowane imiennymi biletami okresowymi - podsumowuje Dominika Dragan-Berestecka.

To oznacza, że można odliczyć wszystkie wydatki na bilety przewyższające ustawowe limity, ale nie można odliczyć kosztów dojazdu samochodem i biletów jednorazowych czy też biletów długookresowych, ale wystawionych na okaziciela. Do kosztów uzyskania przychodu nie zaliczają się też bilety lotnicze.

 

W rocznym rozliczeniu podatkowym możemy uwzględnić darowiznę na organizację dobroczynną i 1 proc. podatku

W rozliczeniu podatkowym za 2012 rok podatnik może przekazać darowiznę na rzecz organizacji realizującej cele pożytku publicznego. Darowizna może być rzeczowa lub pieniężna. Podatnik, który przekazał darowiznę rzeczową, ale nie ma stosownych dokumentów, aby to udowodnić, może dopełnić formalności później. Przekazanie takiej darowizny nie wyklucza przekazania 1 proc. podatku na wybraną organizację pożytku publicznego.

- Darowizny zmniejszają naszą podstawę opodatkowania. Ważne jest to, komu przekazujemy taką darowiznę i na jaki cel. Przekazana darowizna powinna być na rzecz organizacji realizującej cele pożytku publicznego w rozumieniu ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie. Może to być na przykład fundacja, stowarzyszenie, spółdzielnia socjalna albo szkoła niepubliczna - mówi Agencji Informacyjnej Newseria Katarzyna Rola-Stężycka, kierownik zespołu analiz podatkowych firmy Tax Care.

Przy takich darowiznach ważne jest, aby była ona przekazana na cel również wskazany w ustawie o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Zakres tych celów jest dość szeroki. - Może to być cel związany z pomaganiem osobom, które znalazły się w trudnej sytuacji życiowej, majątkowej. Może to być kwestia związana ze wspomaganiem zdrowia, może to być rozwój gospodarczy, rozwój nauki, szkolnictwa, rozwój związany z kulturą, ze sztuką - wymienia ekspertka.

Ważną kwestią jest prawidłowe udokumentowanie darowizny, zarówno rzeczowej, jak i pieniężnej. - W przypadku darowizn rzeczowych powinna być z jednej strony zawarta np. umowa z obdarowanym, w której wskazane zostaną dane darczyńcy, czyli podatnika, przedmiot darowizny (czyli co przekazujemy), jak również określona jej wartość. Potrzebne będzie także oświadczenie obdarowanego o jej przyjęciu. Jeżeli natomiast dokonujemy darowizny pieniężnej, to potrzebne będzie potwierdzenie przelewu, dlatego że taka darowizna powinna być zrobiona przelewem - wyjaśnia Katarzyna Rola-Stężycka.

Jeżeli podatnik nie dysponuje dokumentem poświadczającym dokonaną darowiznę, można to naprawić. Dotyczy to jednak tylko darowizn rzeczowych. - Nie cofniemy sytuacji związanej z przelewem pieniężnym - to musi być udokumentowane. W przypadku darowizny rzeczowej, jeżeli została ona przekazana, ale podatnik z różnych powodów nie ma dokumentów poświadczających ten fakt, może zawrzeć umowę darowizny i wskazać daty, w których ta czynność została dokonana, jak również oświadczenie obdarowanego, z którego będzie wynikało, że datą przyjęcia tej darowizny był ubiegły rok - podkreśla Katarzyna Rola-Stężycka.

Należy także pamiętać, że w rozliczeniu za 2012 r. można odliczyć tylko darowizny dokonane w 2012 r. Oznacza to, że darowizny przekazane od stycznia tego roku podatnik będzie mógł rozliczyć dopiero za rok. Istotne jest także przechowywanie dokumentów przez określony czas dla celów ewentualnej kontroli fiskusa. - Dokumenty związane z rozliczeniem podatku trzeba przechowywać 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności. Zatem rozliczając 2012 rok liczymy od końca 2013 roku, czyli dokumenty trzymamy do 31 grudnia 2018 roku - przypomina ekspertka.

Darowizny w sumie nie mogą przekraczać 6 proc. dochodu. Skorzystanie z możliwości obdarowania organizacji realizującej cele pożytku publicznego nie oznacza, że podatnik traci prawo do przekazania 1 proc. podatku na rzecz takiej organizacji. - Po uwzględnieniu wszystkich odliczeń i po wyliczeniu podatku przysługuje jeszcze prawo do przekazania 1 proc. na rzecz również wybranej organizacji realizującej cele pożytku publicznego - reasumuje kierowniczka zespołu analiz podatkowych Tax Care.

 

16.04.2013

Trzeba napisać od nowa Ordynację podatkową

Napisanie nowej Ordynacji podatkowej postulowali w poniedziałek uczestnicy 100. Konferencji Podatkowej. Zdaniem resortu finansów nadszedł czas, by rozpocząć dyskusje i prace nad przygotowaniem nowej, trwałej Ordynacji podatkowej.

Konferencję, która odbyła się w poniedziałek w Łodzi, zorganizowało Centrum Dokumentacji i Studiów Podatkowych. Obecny na niej minister w Kancelarii Prezydenta Olgierd Dziekoński powiedział, że dla prezydenta Bronisława Komorowskiego kwestie podatkowe są bardzo ważne. Dodał, że z badań wynika, że sprawy podatkowe są wrażliwym i bardzo ważnym elementem dla małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce.

Minister zaznaczył, że to także ważne z punktu widzenia całości gospodarki narodowej, bowiem sektor ten daje pracę 70 proc. zatrudnionych, zapewnia 2/3 produkcji przemysłowej i odpowiada za prawie 70 proc. PKB. „W tym zakresie warto zwrócić uwagę, że kwestie podatkowe były wskazane jako pierwszy obszar utrudnień, czy też wyzwań, przed którymi przedsiębiorcy stoją. Tu nie chodziło o wysokość podatków, ale przede wszystkim o ich przejrzystość” – powiedział Dziekoński. Jego zdaniem w obszarze Ordynacji podatkowej kryje się możliwość przywrócenia zaufania podatników do państwa. Podkreślił, że „rzeczywiste” zmiany w Ordynacji podatkowej wymagają „analiz, studiów, długiej debaty publicznej, rzetelnej dyskusji i rozmowy”. „Wydaje się, że zmiana taka jest konieczna” – podkreślił.

Zdaniem sędzi Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu dr Dagmary Dominik-Ogińskiej w Ordynacji powinny być uregulowane dwie najważniejsze zasady, które obecnie nie znajdują odzwierciedlenia w jej przepisach. Jak wyjaśniła, chodzi o zapis, że wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść podatnika. „Inna zasada (…) to zasada ograniczonego stosowania analogii przy interpretacji prawa podatkowego. (…) Oczywiście mówimy o analogii na korzyść podatnika, w takiej sytuacji, gdy mamy do czynienia z luką konstytucyjną” – powiedziała.

Prof. dr hab. Bogumił Brzeziński z Uniwersytetu im. M. Kopernika w Toruniu postulował zasadę stosowania prawa podatkowego w zgodzie z realiami ekonomicznymi. Jego zdaniem do dyskusji pozostaje kwestia, jakimi warunkami obudować taką zasadę, aby „nie przewrócić” systemu podatkowego. „Jest parę orzeczeń sądowych, które pokazują, na czym takie rozumowanie i argumentacja wynikająca z realiów ekonomicznych może polegać. Niestety duża liczba orzeczeń realiów ekonomicznych nie szanuje” – mówił profesor. Brzeziński uważa, że należałoby też wprowadzić zasadę stosowania prawa podatkowego z poszanowaniem konstytucyjnych zasad ze strony jednostki i jej praw zagwarantowanych prawem międzynarodowym.

Zastępca dyrektora departamentu polityki podatkowej w Ministerstwie Finansów Włodzimierz Gurba przyznał podczas dyskusji, że Ordynacja podatkowa jest ułomna. Jego zdaniem w krytyce pod jej adresem może być dużo prawdy, dlatego na obecne regulacje warto patrzeć jak na test różnych instytucji, który pozwoli stworzyć akt docelowy.

„Myślę, że Ordynacja podatkowa, z uwagi na duże możliwości dialogu i porozumienia różnych środowisk, będzie mogła być stworzona nie tylko przez urzędników Ministerstwa Finansów, ale też przedstawicieli doktryny, sądownictwa (…), przedsiębiorców i doradców podatkowych na podstawie doświadczeń ze stosowania dzisiejszej Ordynacji. Nadszedł ten moment, by rozpocząć dyskusje i prace nad stworzeniem nowej Ordynacji podatkowej, która – mamy nadzieję – będzie aktem trwałym i fundamentalnym” – podkreślił Gurba.

 

Po marcu deficyt budżetu wyniósł 24 mld 405,7 mln zł

Na koniec marca br. deficyt budżetu państwa wyniósł 24 mld 405,7 mln zł, czyli 68,6 proc. deficytu planowanego na cały 2013 r. na poziomie 35 mld 565,5 mln zł - poinformował w poniedziałek w komunikacie resort finansów.

MF podał, że wydatki państwa wyniosły 85 mld 772,1 mln zł, czyli 25,6 proc. z 334 mld 950,8 mln zł planowanych na cały bieżący rok. Z kolei dochody budżetu wyniosły 61 mld 366,4 mln zł, co stanowi 20,5 proc. z 299 mld 385,3 mln zł zapisanych w tegorocznym budżecie.

Resort poinformował również, że stan środków walutowych w dyspozycji Ministra Finansów na koniec marca 2013 r. wyniósł łącznie 3 mld 879,7 mln euro, czyli 16 mld 207,3 mln zł - podał resort finansów w poniedziałek w komunikacie.

Dodano, że resort zapłacił w marcu br. równowartość 176,7 mln euro (736 mln zł) kapitału od zadłużenia zagranicznego oraz równowartość 209,9 mln euro (874,6 mln zł) odsetek. (PAP)

 

15.04.2013

Przedsiębiorcy nie mogą liczyć na wysokie emerytury

Emerytury osób prowadzących własny biznes są z reguły wyraźnie niższe od średniej krajowej. Z danych GUS wynika, że w 2011 r. wynosiły przeciętnie 1449 zł brutto, podczas gdy średnia to 1845 zł. Dla porównania, górnicy otrzymywali wtedy świadczenia na poziomie 3487 zł brutto.

W 2011 r. przeciętna emerytura wynosiła 1845 zł brutto. Wskaźnik zastępowalności jest jeszcze całkiem wysoki, ale już dzisiejsi trzydziestolatkowie otrzymają emerytury na poziomie średnio 46% ostatniej pensji.

– Trudno jest nagłe przyzwyczaić się, że nasze dochody spadną o ponad połowę. Tymczasem przedsiębiorcy muszą przygotować się na znacznie większy szok. Dla przykładu mogą uzyskać emeryturę wynosząca mniej niż 10% ich wcześniejszego wynagrodzenia. Wielu z nich uzyskuje bowiem wysokie dochody. Nie przekłada się to jednak na poziom emerytury – tłumaczy ekspert firmy doradczej Expander, Jarosław Sadowski.

Przyczyny takiego stanu rzeczy są proste. Osoby prowadzące firmy zazwyczaj płacą składki emerytalne na poziomie takim, jak osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę i zarabiające 60% przeciętnej płacy (aktualnie – ok. 1600 zł netto). W efekcie nawet przedsiębiorca o wysokich dochodach będzie otrzymywał w przyszłości niskie świadczenie.

– Jeśli nie odłożą odpowiedniej kwoty, to na emeryturze będą musieli pogodzić się z drastycznym pogorszeniem poziomu życia. W ich przypadku oszczędności są również potrzebne z innego powodu. Prowadzenie biznesu wiąże się z wysokim ryzykiem. Błędem jest więc myślenie, że przyszłość zapewni im ich firma. Konkurencja i zmiany gustów konsumentów powodują, że część przedsiębiorstw tego nie wytrzymuje i znika z rynku – dodaje Sadowski.

 

13.04.2013

Poczta może kontrolować firmy bez zapowiedzi

Poczta Polska ma prawo bez żadnych zapowiedzi kontrolować, czy przedsiębiorstwa mają zarejestrowane odbiorniki telewizyjne i radiowe – orzekł w tym tygodniu Naczelny Sąd Administracyjny. Z decyzji zadowolona jest m.in. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, która zabiega o zwiększenie wpływów z abonamentu.

Zgodnie z decyzją NSA, kontrola posiadanych przez firmę odbiorników RTV i wywiązywanie się z obowiązku zapłacenia opłaty abonamentowej nie mogą być realizowane na podstawie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, a powinny na mocy ustawy o opłatach abonamentowych. W tej ostatniej ustawie nie ma z kolei żadnej wzmianki, która określałaby, że przed kontrolą konieczna jest wcześniejsza zapowiedź takich działań.

Stanowisko NSA dotyczy sprawy mającej początek w 2010 r., kiedy to kontrolerzy Poczty odwiedzili jeden z krakowskich hoteli. Znaleźli tam aż 22 niezarejestrowane telewizory, za które nie opłacano abonamentu.

W efekcie właściciel hotelu miał zapłacić 11 tys. zł, jednak odwołał się do resortu infrastruktury. Jako że okazało się to nieskuteczne, złożył następnie skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, argumentując przy tym, że zgodnie z ustawą o swobodzie działalności gospodarczej – kontrola powinna być zapowiedziana.

Warszawski sąd przychylił się do interpretacji przedsiębiorcy, lecz ostatecznie NSA uchylił decyzję WSA. „Kontrola opłacania abonamentu RTV może się odbywać bez wcześniejszego uprzedzenia przedsiębiorcy. Sprawdzenia posiadanych przez przedsiębiorcę telewizorów nie wpisuje się w zakres kontroli przeprowadzanych na podstawie przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, które to do czynności kontrolnych wymagają wcześniejszego powiadomienia” – podsumowuje w specjalnym oświadczeniu KRRiT.

 

12.04.2013

Polska przestanie wspierać duże firmy?

Polska najprawdopodobniej już od 2014 r. przestanie wspierać duże firmy. Zgodnie bowiem z propozycjami Komisji Europejskiej, wielkie przedsiębiorstwa mają nie mieć dostępu do finansowania z funduszy strukturalnych. W najgorszej sytuacji znajdą się firmy z województwa mazowieckiego – przewiduje się zniesienie ulg podatkowych dla specjalnych stref ekonomicznych (SSE) i zakaz dotacji budżetowych.

Projektowane przez KE zmiany są zawarte w dwóch dokumentach: rozporządzeniu dotyczącym Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (EFRR) i projekcie RAG, który określa wytyczne ws. pomocy regionalnej na lata 2014-2020. Ich wejście w życie przewidywane jest na 2014 lub 2015 r.

Zgodnie z projektami, duże firmy mają stracić dostęp do funduszy na tzw. inwestycje produkcyjne.

– W praktyce oznaczać to będzie możliwość przyznawania dotacji UE na inwestycje związane z podniesieniem poziomu innowacyjności produkcji lub usług, w związku z utworzeniem nowego lub rozwojem istniejącego przedsiębiorstwa tylko firmom z sektora MSP. To z kolei skutkuje brakiem możliwości dofinansowania wydatków kapitałowych związanych z rozbudową i wdrożeniem innowacyjnych rozwiązań w dużych przedsiębiorstwach – wyjaśnia ekspert firmy doradczej Deloitte, Magdalena Burnat-Mikosz.

W najgorszej sytuacji znajdzie się jednak woj. mazowieckie. W ostatnich latach dochód na jednego mieszkańca w tym regionie przekroczył 90 proc. średniej unijnej. Oznacza to, że pomoc publiczna dla firm z tych rejonów zostanie znacznie ograniczona. Przedsiębiorcy całkowicie utracą możliwość ubiegania się o wsparcie w ramach polityki regionalnej, niezależnie od rodzaju inwestycji i branży oraz źródła pochodzenia wsparcia. W ten sposób znikną np. ulgi podatkowe, które przysługują firmom działającym w pięciu mazowieckich SSE.

– Tak wysoki poziom PKB Mazowsze zawdzięcza przede wszystkim Warszawie. Po wyłączeniu stolicy wskaźnik ten znalazłby się prawdopodobnie poniżej 75 proc., co oznaczałoby, że Mazowsze nadal znajduje się w grupie obszarów słabiej rozwiniętych – tłumaczy ekspert Deloitte, Michał Turc

 

11.04.2013

Fiskus może przyjść na kontrolę także bez wcześniejszego zawiadomienia

Podatnik nie zawsze zostanie zawiadomiony przez urząd skarbowy o zamiarze zweryfikowania złożonych przez niego rozliczeń podatkowych. W celu zapobiegania łamaniu przepisów prawa podatkowego fiskus ma możliwość przeprowadzenia kontroli znienacka.

Co do zasady, fiskus musi pisemnie powiadomić podatnika o swoim zamiarze sprawdzenia, czy należycie wywiązuje się on ze swoich obowiązków podatkowych. Kontrola podatkowa może być wszczęta nie wcześniej niż po tygodniu od dnia doręczenia zawiadomienia - w tym czasie podatnik może skorygować błędy i sprostować ewentualne nieścisłości w dokumentacji. Nie zawsze jednak tak będzie. Urząd rozpocznie kontrolę bez uprzedniego zawiadomienia o niej, jeśli czynności kontrolne są niezbędne dla przeciwdziałania popełnieniu przestępstwa lub wykroczenia skarbowego lub gdy są konieczne do zabezpieczenia dowodów ich dokonania.

Okoliczności sprzyjające niezapowiedzianej wizycie

Przede wszystkim kontrola podatkowa bez wcześniejszego uprzedzenia jest możliwa, gdy:

- dotyczy opodatkowania przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych,

- jest związana z zasadnością zwrotu różnicy podatku lub zwrotu podatku naliczonego w rozumieniu przepisów o podatku od towarów i usług,

- ma być podjęta w oparciu o informacje uzyskane na podstawie przepisów o przeciwdziałaniu wprowadzaniu do obrotu finansowego wartości majątkowych pochodzących z nielegalnych lub nieujawnionych źródeł oraz o przeciwdziałaniu finansowaniu terroryzmu,

- dotyczy niezgłoszonej do opodatkowania działalności gospodarczej,

- ma charakter doraźny dotyczący ewidencjonowania obrotu za pomocą kasy rejestrującej, użytkowania kasy rejestrującej lub sporządzania spisu z natury.

Podejrzany podatnik

Niezapowiedziana kontrola może spotkać także podatnika, wobec którego urząd skarbowy dysponuje informacją, że został on prawomocnie skazany za popełnienie przestępstwa skarbowego, przestępstwa wynikającego z ustawy o rachunkowości, przestępstwa skierowanemu przeciwko obrotowi gospodarczemu lub za popełnienie wykroczenia ze względu na utrudnianie kontroli.

Dotyczy to również podatników, którzy są zobowiązani w postępowaniu egzekucyjnym w administracji, a także gdy nie posiadają adresu siedziby firmy, przez co uniemożliwione jest doręczenie stosownych pism z urzędu.

Kontrolujący ma natomiast obowiązek niezwłocznie po zjawieniu się u podatnika poinformować go, dlaczego nie został uprzedzony o kontroli. Uzasadnienie braku przyczyny doręczenia zawiadomienia musi zawrzeć także w książce kontroli i protokole kontroli.

 

9.04.2013

Za długi podatkowe przedsiębiorcy odpowiada także jego współmałżonek

O uregulowanie podatku, z zapłatą którego zalega przedsiębiorca, fiskus może zwrócić się także do jego współmałżonka. Wezwania z urzędu do zapłaty spodziewać się może jednak także żona lub mąż będący z przedsiębiorcą w separacji, a nawet po rozwodzie.

Podstawą do żądania przez organ podatkowy zaspokojenia wierzytelności podatkowej z majątku współmałżonka przedsiębiorcy jest występowanie pomiędzy nimi wspólności majątkowej. Odpowiedzialność za zobowiązania podatkowe osób pozostających w związku małżeńskim dotyczy bowiem całego majątku przedsiębiorcy, a zatem zarówno majątku odrębnego, jak i tego, którego dorobił się razem ze współmałżonkiem. Pociągnięcie do odpowiedzialności następuje bez konieczności wydania przez organ decyzji.

Podpisanie intercyzy nie musi zwalniać z odpowiedzialności

Nierzadko zdarza się, że wynikająca z zawarcia związku małżeńskiego wspólność majątkowa zostaje ograniczona. Może to nastąpić poprzez podpisanie przez współmałżonków intercyzy, może także dojść do zniesienia ustawowej wspólności majątkowej decyzją sądu. Poza tym wspólność ustaje w związku z orzeczeniem separacji współmałżonków lub w przypadku ubezwłasnowolnienia współmałżonka. W takich wypadkach organ podatkowy będzie mógł ściągnąć z majątku współmałżonka tylko tę zaległość podatkową, która powstała przed dniem wyłączenia, zniesienia lub ustania wspólności majątkowej, tj. np. przed dniem zawarcia intercyzy czy uprawomocnienia się orzeczenia sądu o separacji. Fiskus może jednak dochodzić swoich należności tylko z tego, co wchodziło do majątku wspólnego przed dniem ustania wspólności majątkowej, czyli np. przed zawarciem tej umowy. Nie stanowi przy tym przeszkody to, że jest to już majątek osobisty małżonka.

Współdziałanie w prowadzeniu firmy

Warto jednak pamiętać, że w sytuacji, w której nastąpiło ograniczenie wspólności majątkowej w jakiejkolwiek opisanej powyżej formie, ale żona bądź mąż przedsiębiorcy współdziałają z nim w prowadzeniu działalności gospodarczej i osiągają z tego tytułu korzyści, będą odpowiadać za zaległości podatkowe firmy solidarnie z przedsiębiorcą całym swoim majątkiem. Dotyczy to jednak tylko tych zaległych zobowiązań, które powstały w okresie, w którym żona lub mąż stale współdziałali w wykonywaniu działalności.

Zapłacić może i były współmałżonek

Odpowiedzialność całym swoim majątkiem solidarnie z przedsiębiorcą ciąży także na rozwiedzionym współmałżonku, choć w ograniczonym zakresie. Chodzi tu bowiem wyłącznie o długi podatkowe powstałe w czasie trwania wspólności majątkowej i to tylko do wysokości wartości przypadającego byłemu współmałżonkowi udziału w majątku wspólnym. Odpowiedzialność ta nie obejmuje natomiast:

- podatków niepobranych oraz pobranych, ale niewpłaconych przez płatników lub inkasentów,

- odsetek za zwłokę oraz kosztów egzekucyjnych powstałych po dniu uprawomocnienia się orzeczenia o rozwodzie.

Dodatkowo warto pamiętać, że w tym przypadku organ podatkowy, zanim wystąpi o egzekucję zaległości podatkowej z majątku byłego współmałżonka, musi wydać decyzję w tej sprawie. Ma na to 5 lat, licząc od końca roku podatkowego, w którym powstała zaległość podatkowa.

 

 

© 2012 msp-24