piątek, 20 października
facebook
google

Lipiec 2014

23.07.2014

Nowe formy wsparcia dla przedsiębiorców

22 lipca 2014 r. Rada Ministrów przyjęła projekt Ministerstwa Gospodarki - Polityka Nowej Szansy. Zakłada on nowe rodzaje wsparcia dla przedsiębiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowo-ekonomicznej oraz tym, którzy ponownie rozpoczynają działalność.

Polityka Nowej Szansy to dokument programowy, który ujmuje problematykę zarządzania przedsiębiorstwem w sytuacji kryzysowej i rozpoczynania nowej działalności po upadku firmy. W jego ramach wyodrębniono cztery główne obszary działań:

1. Zapobieganie sytuacjom kryzysowym w przedsiębiorstwie

MG proponuje m.in. upowszechnienie systemów wczesnego ostrzegania o sytuacji kryzysowej przedsiębiorstwa, np. w postaci narzędzi on-line monitorujących sytuację finansową. Polityka Nowej Szansy ma umożliwić również jak największy dostęp do usług informacyjnych i doradczych na temat zarządzania firmą (kryzysem, ryzykiem, zmianą). Planowana jest również kontynuacja tzw. Instrumentu Szybkiego Reagowania, z którego pomocą przedsiębiorca będzie mógł zidentyfikować problemy w firmie i jak najwcześniej podjąć działania naprawcze (projekt systemowy PARP).

2. Zapobieganie ryzyku przedwczesnej likwidacji

Działania w tym obszarze dotyczą przede wszystkim poprawy dostępu do finansowania dla małych i średnich przedsiębiorstw, korzystających z działań naprawczych lub restrukturyzacyjnych. Polityka Nowej Szansy proponuje wdrożenie instrumentu pomocy publicznej na ratowanie i restrukturyzację przedsiębiorstwa znajdującego się w trudnej sytuacji ekonomicznej. Warunkiem jest jednak podjęcie działań naprawczych.

3. Sprawne przeprowadzenie likwidacji przedsiębiorstw

Ministerstwo Sprawiedliwości wspólnie z Ministerstwem Gospodarki proponuje zmiany prawne z zakresu postępowania restrukturyzacyjnego. Obejmują one przyjęcie nowej ustawy Prawo restrukturyzacyjne i nowelizację ustawy Prawo upadłościowe i naprawcze. W tym obszarze konieczne są przyjazne regulacje dotyczące upadłości, umożliwiające oddłużenie firm, a jednocześnie gwarantujące wierzycielom zaspokojenie ich roszczeń w jak najwyższym stopniu.

4. Wsparcie dla ponownego podejmowania działalności gospodarczej

W dokumencie zaproponowano działania, które ułatwią ponowny start firmom i zmienią negatywne postrzeganie społeczne porażki w biznesie. Należą do nich np. szkolenia, doradztwo, coaching, świadczone przez instytucje ukierunkowane na współpracę z przedsiębiorcami otwierającymi firmę po raz kolejny (instrument nowy start).

 

W Sejmie o ułatwieniach w prowadzeniu działalności gospodarczej

Dziś w Sejmie odbędzie się I czytanie projektu ustawy o ułatwieniu warunków wykonywania działalności gospodarczej. Celem projektu przygotowanego przez resort gospodarki jest zniesienie lub ograniczenie niektórych obciążeń administracyjnych i uproszczenie przepisów.

Projekt stanowi kontynuację wcześniejszych działań legislacyjnych mających na celu ułatwienie i uproszczenie regulacji prawnych dotyczących wykonywania działalności gospodarczej. W latach 2011–2013 weszły w życie trzy ustawy o charakterze deregulacyjnym, w ramach których dokonano łącznie 284 zmiany w 109 ustawach.

Nowelizacja zawiera ponad 40 rozwiązań z zakresu prawa gospodarczego, które upraszczają wykonywanie działalności gospodarczej w różnych obszarach. Będą one wsparciem przede wszystkim dla małych i średnich przedsiębiorstw. Jak szacuje Ministerstwo Gospodarki zmiany w przepisach mogą przynieść przedsiębiorcom ok. 0,9 mld zł oszczędności już w pierwszym pełnym roku obowiązywania ustawy.

Proponowane zmiany mają m.in. zwiększyć konkurencyjność polskich portów morskich i terminali przeładunkowych poprzez wprowadzenie tzw. pakietu portowego. Projekt zakłada skrócenie czasu trwania kontroli granicznych w portach morskich do 24 h, a także wydłużenie terminu na rozliczanie VAT od importu zgłaszanego przez upoważnionych przedsiębiorców. - Rozwiązania te mają zwiększyć obroty towarowe w polskich portach oraz spowodować ich większą aktywność.

W zakresie podatków dochodowych projekt przewiduje następujące zmiany:

1. Zastąpienie ryczałtem obecnego systemu rozliczania podatku dochodowego z tytułu użytkowania pojazdu służbowego do celów prywatnych.

Obecny system rozliczania podatku dochodowego z tytułu używania samochodu służbowego do celów prywatnych – ma zostać zastąpiony ryczałtem. Ryczałt, jako rozwiązanie prostsze, ma ułatwić podatnikom rozliczanie wykorzystania aut służbowych do celów prywatnych. Powinien również sprzyjać ujawnianiu takich sytuacji w większym zakresie do celów podatkowych.

2. Zwolnienie pracowników z PIT z tytułu dowozu do zakładu pracy transportem zbiorowym organizowanym przez pracodawcę.

Organizowany przez pracodawcę dowóz pracowników do pracy transportem zbiorowym (autobusem, busem) – ma zostać zwolniony z podatku (nie będzie go płacił pracownik). Obecnie, organizowanie przez pracodawcę pracownikom nieodpłatnego dojazdu do pracy podlega opodatkowaniu. Przedsiębiorca (jako płatnik) musi wycenić takie świadczenie, wykonać czynności związane z ewidencjonowaniem długości i czasu trwania przejazdu, a także obliczyć, pobrać i wpłacić podatek, który obciąża podatnika. Dlatego nowe rozwiązanie z jednej strony odciąży pracodawcę od czynności biurokratycznych związanych z rozliczaniem podatku dochodowego, z drugiej stwarza lepsze warunki osobom bezrobotnym do podejmowania pracy w miejscowościach oddalonych od miejsca ich zamieszkania, szczególnie w przypadku terenów słabiej skomunikowanych.

3. Zwolnienie z podatku dochodowego bezpłatnej pomocy prawnej świadczonej osobom niezamożnym.

Osoby objęte pomocą społeczną albo otrzymujące zasiłek rodzinny będą zwolnione z podatku dochodowego za korzystanie z usługi bezpłatnej pomocy prawnej. Rozwiązanie to powinno zwiększyć dostęp osób mniej zamożnych do bezpłatnych porad prawnych.

 

MF przedstawia szczegóły ws. Jednolitego Pliku Kontrolnego

Od początku 2016 r. obowiązywać mają nowe standardy w postaci Jednolitego Pliku Kontrolnego dla ksiąg podatkowych i dowodów księgowych – wprowadzenie zmian przewiduje, przygotowany przez Ministerstwo Finansów, projekt nowelizacji Ordynacji podatkowej oraz niektórych innych ustaw. W projekcie przewidziano, że stosowany ma być standard XML.

Jak twierdzi projektodawca, obecne rozwiązania są niepraktyczne. Pomóc ma ujednolicenie plików o formacie strukturalnym, które podatnicy oraz ich kontrahenci przekazywać będą organom podatkowym. Dokumenty przekazywane w ramach kontroli podatkowej, w tym wyciągi z ksiąg podatkowych i dowody księgowe, będą musiały być zapisane w formie elektronicznej, w plikach zgodnych ze standardem XML.

Nowe rozwiązanie, zwane Jednolitym Plikiem Kontrolnym, obowiązywać zacznie względem dużych firm już od 2016 r. Przyjęta forma elektroniczna (pliki zgodne ze standardem XML) będzie edytowalna, czyli pozwoli np. na wyszukiwanie w danym dokumencie ściśle określonych danych lub słów.

„W celu lepszego przygotowania do wprowadzanej zmiany małych i średnich przedsiębiorców w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej dodatkowo proponuje się dla tych przedsiębiorców wprowadzenie fakultatywności przekazywania danych w postaci plików o formacie strukturalnym w okresie 2 lat (od 1 stycznia 2016 r. do 31 grudnia 2017 r.)” – zapowiada resort finansów.

Wdrożenie zmian kosztować ma ok. 55 mln zł. Pieniądze te zostaną przeznaczone m.in. na stworzenie stosownych aplikacji dla organów podatkowych i szkolenia urzędników. Wprowadzenie zmian przewiduje projekt ustawy (z dnia 9 lipca 2014 r.) o zmianie ustawy – Ordynacja podatkowa oraz niektórych innych ustaw. Przepisy dotyczące Jednolitego Pliku Kontrolnego maja wejść w życie 1 stycznia 2016 r.

 

22.07.2014

Kontrole to zmora drobnych przedsiębiorców

Nawet 20 instytucji może kontrolować każdą z działających w Polsce firm. Dla małych przedsiębiorców to koszmar tym bardziej, że kontrole trwają czasem latami – czytamy w „Dzienniku Polskim”.

Jednocześnie, z powodu zmieniających się ciągle przepisów, przedsiębiorcy nie znają ani kompetencji służb, ani kar, jakie potencjalni kontrolerzy mogą na nich nałożyć. „To jeden z głównych powodów wysokiego bezrobocia, rozrostu szarej strefy i spowolnienia gospodarczego” – uważa Kazimierz Czekaj, prezes Jurajskiej Izby Gospodarczej, piekarz z Zabierzowa, a zarazem radny wojewódzki (PO). W imieniu małych i średnich firm zaapelował do ministra gospodarki, wicepremiera Janusza Piechocińskiego, o „stworzenie listy instytucji, mających prawo kontrolować przedsiębiorców, z podaniem zakresu ich kompetencji oraz sankcji”.

Przedsiębiorców w Polsce mogą kontrolować: urzędy skarbowe i urzędy kontroli skarbowej, ZUS, inspekcja pracy, inspekcja handlowa, sanepid, inspektorzy jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, urząd miar, inspektorzy ochrony środowiska, inspektorzy ochrony danych osobowych, urzędnicy ochrony konkurencji i konsumentów, inspektorzy dozoru technicznego, inspektorzy transportu drogowego, inspektorzy weterynarii. Kompetencje niektórych służb się nakładają, inne są absurdalnie podzielone.

 

Repozytorium wiedzy o prawie podatkowym

Wiedza dotycząca prawa podatkowego powinna być bardziej uporządkowana. Trzeba stworzyć repozytorium indywidualnych interpretacji podatkowych i regularnie je aktualizować – wynika z prezydenckiego projektu postulatów zmian w ustawach podatkowych, który niedawno trafił do konsultacji społecznych. W internecie publikowane mają być także informacje o zmianach bądź uchyleniu poszczególnych interpretacji.

„Obecnie obowiązujące przepisy Ordynacji podatkowej przewidują obowiązek publikowania interpretacji indywidualnych w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP). Przepisy te nie określają jednak terminu, w jakim te interpretacje powinny zostać opublikowane” – tłumaczą projektodawcy.

Zgodnie z obecnymi regulacjami, nie ma również obowiązku publikacji informacji o zmianie albo uchyleniu danej interpretacji. W efekcie – jak wskazują autorzy projektu – w obiegu funkcjonują także nieaktualne interpretacje.

W projekcie zaproponowano utworzenie odpowiedniej bazy danych – repozytorium informacji o interpretacjach indywidualnych w polskim systemie podatkowym. Wprowadzony ma zostać też obowiązek publikacji interpretacji w BIP w ciągu 30 dni od jej wydania. Wymóg publikacji miałby obejmować ponadto informacje dotyczące zmiany i uchylenia wydanych wcześniej interpretacji.

„Efektem zmian ułatwiającym dostęp do interpretacji indywidualnych i orzecznictwa w tym zakresie będzie stworzenie wirtualnego repozytorium wiedzy o prawie podatkowym, co zwiększy jakość wykładni prawa podatkowego, przyczyniając się do upowszechnienia jego zrozumienia przez podatników, organy podatkowe i doradców podatkowych. Zmiana ta powinna mieć głównie efekt jakościowy, ograniczający krańcowo ryzyko prawa podatkowego” – czytamy w uzasadnieniu projektu.

Wprowadzenie zmian przewiduje projekt postulatów zmian (z dnia 8 lipca 2014 r.) w ustawie – Ordynacja podatkowa, ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawie o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawie o swobodzie działalności gospodarczej. Nowe regulacje miałyby wejść w życie 1 stycznia 2016 r.

 

Więcej funduszy dla firm na ochronę środowiska

Od 10 lipca 2014r. obowiązuje rozporządzenie Ministra Środowiska w sprawie szczegółowych warunków udzielania horyzontalnej pomocy publicznej na niektóre cele z zakresu ochrony środowiska.

Celem rozporządzenia jest określenie programu horyzontalnej pomocy publicznej, umożliwiającego przedsiębiorcom uzyskanie pomocy finansowej (ze środków pozostających w dyspozycji Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej) na realizację wybranych przedsięwzięć, bez konieczności notyfikacji Komisji Europejskiej każdego przypadku udzielenia takiego wsparcia.

Rozporządzenie określa rodzaje przedsięwzięć i inwestycji mogących otrzymać pomoc publiczną, np. na działania w zakresie ograniczania negatywnych skutków działalności przedsiębiorstw na środowisko, produkcji energii w wysokosprawnej kogeneracji, czyli równoczesnego wytwarzania ciepła i energii elektrycznej lub mechanicznej w trakcie tego samego procesu technologicznego, odnawialnych źródeł energii oraz rekultywacji i działań naprawczych terenów zanieczyszczonych substancjami niebezpiecznymi. Określono także katalog kosztów kwalifikowanych i metodykę ich obliczania oraz formę oraz maksymalną intensywność pomocy, jaka może być udzielona.

Wsparcie finansowe udzielane przedsiębiorcom ma umożliwić realizację przedsięwzięć proekologicznych, które bez wsparcia ze środków publicznych w wielu przypadkach najprawdopodobniej w ogóle nie byłyby podejmowane lub przyniosłyby mniejsze korzyści dla środowiska. Możliwość skorzystania z dofinansowania powinna zachęcić przedsiębiorców do inwestowania w ochronę środowiska i przyspieszyć realizację celów z tego zakresu. Może też pozytywnie wpłynąć na wzmocnienie pozycji polskich przedsiębiorców na europejskim rynku i stworzyć warunki dla wzrostu konkurencyjności polskiej gospodarki.

 

21.07.2014

Fiskus uderzy w najmniejsze firmy?

Miał być spokój, mogą być kłopoty. Polski fiskus w projekcie zmian w ordynacji umieścił klauzulę, która zagraża małym firmom - informuje "Puls Biznesu".

Chodzi o klauzulę do zwalczania unikania opodatkowania. Wcześniej zapowiadano, że będzie ona dotyczyć wyłącznie największych firm, które dzięki tak zwanej agresywnej optymalizacji i sztucznym konstrukcjom prawnym uzyskują znaczne korzyści podatkowe.

Okazuje się jednak, że według opracowanego projektu będzie miała ona zastosowanie wobec każdej firmy, nawet najmniejszej. – W pierwotnym założeniu klauzula miała zwalczać duże przekręty ubrane w legalne szaty optymalizacji podatkowej, a będzie mogła być wykorzystywana do uderzenia w najmniejsze firmy. Obawiam się, że to one mogą najbardziej ucierpieć – mówi dziennikowi były wiceminister finansów profesor Witold Modzelewski.

 

Nowy projekt nowelizacji Ordynacji podatkowej

Ministerstwo Finansów opublikowało projekt tzw. dużej nowelizacji Ordynacji podatkowej. Projekt powstał na podstawie założeń przyjętych przez rząd Donalda Tuska w połowie marca 2014 r. Nowe regulacje zakładają m.in. wprowadzenie klauzuli generalnej przeciwko unikaniu opodatkowania.

„Potrzeba pilnego rozwiązania praktycznych problemów związanych z dynamicznie zmieniającym się otoczeniem prawnym, zracjonalizowanie i uproszczenie procedur podatkowych oraz uszczelnienie systemu poboru podatków rodzi konieczność znowelizowania Ordynacji podatkowej” – twierdzi resort finansów. W uzasadnieniu projektu projektodawca zapowiada, że nowelizacja zracjonalizuje i uprości podatkowe procedury, a dodatkowo ułatwi kontakty pomiędzy podatnikami i organami oraz zapewni zwiększenie efektywności poboru podatków.

W porównaniu do założeń w projekcie zachowano zdecydowaną większość proponowanych zmian. Główną z nich będzie – budząca sporo kontrowersji – klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania. To nowe narzędzie pozwoli organom podatkowym i organom kontroli skarbowej na pominięcie skutków podatkowych czynności prawnych, gdy udowodnią, że z dokonania owych czynności nie można było oczekiwać innych istotnych korzyści niż te wynikające z obniżenia wysokości podatkowego zobowiązania, zwiększenia strat czy zwrotu podatku.

Wśród proponowanych regulacji znajduje się ponadto m.in. zmniejszenie wysokości obniżonej stawki odsetek za zwłokę do wysokości 50 proc. stawki podatkowej – w przypadku, gdy podatnik samodzielnie skoryguje błąd w deklaracji dotyczący zaniżenia zobowiązania podatkowego. Jeśli natomiast organ podatkowy sam wykryje „bardzo poważne błędy w zakresie rozliczania”, to stawka odsetek za zwłokę od zaległości będzie podwojona.

Ogółem wdrożone zmiany mają przynieść wzrost dochodów budżetowych o ok. 351 mln zł w pierwszym roku od wejścia w życie. W drugim i kolejnych latach ma to być odpowiednio 601 i 801 mln zł. Większość nowych regulacji ma wejść w życie 1 stycznia 2015 r. Przepisy dotyczące klauzuli zaczną obowiązywać rok później.

 

Tablety i smartfony mają zostać obłożone nowym parapodatkiem

Organizacje Zbiorowego Zarządzania, czyli m.in. ZAiKS, ZPAV i SAWP, kolejny raz zgłosiły postulat rozszerzenia listy tzw. czystych nośników o tablety i smartfony. Kilka procent wartości kupowanego sprzętu trafiać miałoby do tych organizacji w ramach tzw. opłat reprograficznych. Pomysł krytykują m.in. eksperci Pracodawców RP, według których doprowadziłoby to do ograniczenia rozwoju branży RTV i IT.

Przesłane do resortu kultury propozycje OZZ zakładają objęcie opłatą reprograficzną smartfonów i tabletów. W ten sposób urządzenia te dołączyłyby do innych tzw. czystych nośników (m.in. płyty i nagrywarki CD/DVD, drukarki oraz dyski twarde), czyli sprzętu mogącego służyć do kopiowania np. muzyki. Mniej więcej 1-3 proc. ceny smartfona czy tabletu miałoby trafiać w efekcie m.in. do Związku Autorów i Kompozytorów Scenicznych.

– Urządzenia te z zasady nie służą do kopiowania muzyki, lecz do jej odtwarzania z Internetu. Dlatego do kwestii opłat reprograficznych należy podejść z dużą ostrożnością. Wejście tych opłat w życie doprowadziłoby do wielokrotnego płacenia przez jednego użytkownika za te same treści, co jest niedopuszczalne – komentuje ekspert Pracodawców RP, Arkadiusz Pączka.

Według Pączki, nałożenie nowej daniny doprowadziłoby do ograniczenia możliwości rozwoju branży RTV i IT. Dodatkowym efektem byłoby zmniejszenie inwestycji prowadzonych przez firmy z tego sektora. – Najbardziej jednak odczują to konsumenci, gdyż wprowadzenie opłat przełoży się bezpośrednio na ceny urządzeń – dodaje ekspert.

 

Doradztwo podatkowe - nowe rozporządzenie ws. praktyk zawodowych

Ministerstwo Finansów przygotowało projekt nowego rozporządzenia, które szczegółowo określi zasady praktyki zawodowej kandydatów na doradców podatkowych. Rozporządzenie jest ściśle powiązane z deregulacją dostępu do zawodów podatkowych i wejdzie w życie już 10 sierpnia br.

Zgodnie z ustawą deregulującą dostęp do niektórych zawodów, w przypadku doradców podatkowych przewidziano m.in. skrócenie okresu – wymaganej do wpisu na listę doradców podatkowych – praktyki zawodowej. Obecnie są to 2 lata, a po wejściu w życie nowych regulacji będzie to 6 miesięcy. Nowe zasady zakładają, że wymiar tygodniowy praktyki wynosić będzie 16 godzin (aktualnie jest to 8 godzin). Dotychczasowy wymiar zostanie zachowany w przypadku osób, które rozpoczęły praktykę przed wejściem w życie nowego rozporządzenia. Przewidziano też likwidację praktyki odbywanej w organach podatkowych.

„Znaczne skrócenie czasu trwania praktyki jest regulacją korzystną. Zwiększony wymiar tygodniowy praktyki pozwoli osiągnąć cel praktycznej nauki zawodu. Ponadto, konsekwentnie zaproponowano także skrócenie wymaganego okresu zatrudnienia lub wykonywania zawodu, które mogą być traktowane na równi z praktyką” – czytamy w uzasadnieniu projektu.

Zachowany zostanie warunek odbywania praktyki zawodowej polegający na bezpośrednim wskazaniu przez danego kandydata spółki doradztwa podatkowego albo doradcy podatkowego, u którego praktyka będzie przeprowadzona lub też jej wyznaczenia przez Krajową Radę Doradców Podatkowych (KRDP). Wprowadzenie zmian przewiduje projekt rozporządzenia (z dnia 10 lipca 2014 r.) Ministra Finansów w sprawie praktyki zawodowej kandydatów na doradców podatkowych.

 

17.07.2014

Nowości podatkowe PwC

Z przyjemnością oddajemy w Państwa ręce kolejne wydanie "Nowości podatkowych", w którym znajdą Państwo najciekawsze orzecznictwo oraz interpretacje podatkowe, a także przegląd nowości legislacyjnych, istotnych z punktu widzenia sektora MSP.

W numerze:

  • Wyrok: Spłata małżonka z tytułu zbycia nieruchomości a koszt podatkowy w PIT
  • Interpretacja indywidualna: Zmiana limitu obrotów a utrzymanie statusu małego podatnika VAT
  • Interpretacja indywidualna: Przeliczenie wynagrodzenia przewoźnika – jaki kurs zastosować?
  • Prace legislacyjne: Projekt rozporządzenia w sprawie zwolnień z VAT skierowany do podpisu Ministra

Nowości Podatkowe PwC (nr 51, 17.07.2014)

 

Co można zaliczyć do kosztów jednoosobowej firmy?

W jednoosobowej firmie możemy obniżyć swoje podatki pomniejszając przychody o koszty poniesione na ich uzyskanie. Jeśli prowadzimy działalność gospodarczą w mieszkaniu, kosztami takimi mogą być opłaty eksploatacyjne. Co jeszcze możemy odliczyć od podatku?

Koszty podatkowe

Według ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych koszty podatkowe to te, które przedsiębiorca poniósł, żeby osiągnąć przychody, albo zachować lub zabezpieczyć źródło przychodów. Należy jednak pamiętać, że niektóre koszty, wymienione wyczerpująco w artykule 23 ustawy, nie mogą być uznane za koszty uzyskania przychodu, jak na przykład wydatki na nabycie gruntów.

Aby dany nakład finansowy uznano za koszt uzyskania przychodu, podatnik musi wykazać związek tego wydatku z określoną działalnością i z powstaniem określonego przychodu. Dzięki temu podatek zostanie obniżony, ponieważ opodatkowaniu będzie podlegać kwota, od której odliczono koszty uzyskania przychodu. Im wyższe koszty, tym niższy podatek.

Działalność w mieszkaniu

Często zdarza się, że miejscem wykonywania działalności gospodarczej prywatnego przedsiębiorcy jest jego własne mieszkanie. W tej sytuacji można przyjąć, że pomieszczenie takie jest środkiem trwałym i podlega amortyzacji. Jeżeli do prowadzenia działalności gospodarczej jest wykorzystywana tylko część nieruchomości, to, zgodnie z art. 22f ustawy, odpisów amortyzacyjnych dokonuje się w wysokości ustalonej od wartości początkowej nieruchomości, budynku lub lokalu, odpowiadającej stosunkowi powierzchni wykorzystywanej na potrzeby firmy do całkowitej powierzchni pomieszczenia.

Dodatkowe opłaty

Co więcej, jeśli prowadzimy firmę w domu, od podatku będziemy mogli odliczyć także koszty eksploatacyjne, takie jak czynsz, opłaty za wywóz śmieci, energię czy wodę. Aby to zrobić, musimy przeznaczyć określone pomieszczenie tylko i wyłącznie na naszą działalność gospodarczą.

Koszty kształcenia

W kosztach podatkowych można też uwzględnić wydatki na dokształcanie się i podnoszenie kwalifikacji, na przykład szkolenia, kursy, studia podyplomowe, ale tylko wtedy, gdy kierunek kształcenia jest  ściśle związany z prowadzoną działalnością i gdy nakłady na edukację zostały poniesione już po rozpoczęciu działalności pod własną firmą.

Podróże służbowe

Indywidualni przedsiębiorcy mogą też zaliczyć w poczet kosztów podatkowych wartość diet związanych z ich wyjazdami służbowymi, ale tylko w granicach limitu ustalonego w rozporządzeniu ministra pracy i polityki społecznej (z dnia 29 stycznia 2013, poz. 167), to znaczy do wysokości diet przysługujących pracownikom. Nie ma znaczenia ani rodzaj, ani miejsce wykonywania czynności, należy jednak pamiętać, że podróż służbową definiuje się jako bezpośrednie wykonywanie przez przedsiębiorcę zadań związanych z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą poza siedzibą firmy – w Polsce lub za granicą.

Małgorzata Kryda, INFOR

 

16.07.2014

Porozumienie Federacji MSP i "Solidarności" ma nowych partnerów

Trzy organizacje przedsiębiorców przystąpiły dzisiaj do zawartego w lutym porozumienia o partnerstwie między Federacją Małych i Średnich Przedsiębiorstw oraz śląsko-dąbrowską "Solidarnością".

Jak wyjaśnił na konferencji prasowej rzecznik Federacji MSP Sebastian Brański, podpisane w środę porozumienie ma charakter otwarty i wkrótce mają do niego przystąpić inne związki zawodowe i organizacje pracodawców. W środę do porozumienia przystąpiły: Stowarzyszenie "Wolni Przedsiębiorcy", Polskie Stowarzyszenie Chrześcijańskich Przedsiębiorców - Koło Warszawskie, Kujawskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców i Handlowców.

– Cieszymy się, że do naszej inicjatywy dołączyły kolejne organizacje zrzeszające przedsiębiorców. Porozumienie ma charakter otwarty i jesteśmy przekonani, że wkrótce przystąpią do niego kolejne podmioty – powiedział Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej "Solidarności". – Sytuacja zarówno pracowników, jak i przedsiębiorstw - zwłaszcza małych i średnich - jest bardzo zła. Funkcjonują w bardzo złym systemie prawnym. Chcemy to naprawić – podkreślił. Mówił też o wymiernych efektach współpracy związkowców i przedsiębiorców na Śląsku, np. udanym wspólnym lobbowaniu za wprowadzeniem odwróconego VAT-u na wyroby stalowe.

Do głównych problemów polskiej gospodarki Brański zaliczył: wysokie bezrobocie, emigrację zarobkową i niskie płace. Podkreślił również, że w Niemczech PKB per capita jest dwukrotnie wyższy niż w Polsce, a to oznacza wyższe zarobki i wyższy standard życia. "Będziemy popierać te rozwiązania legislacyjne, których celem jest uproszczenie prawa podatkowego" – zapowiedział rzecznik Federacji MSP. Dodał, że Polska zajmuje 113. miejsce na świecie pod względem przyjazności systemu podatkowego dla przedsiębiorców. "System podatkowy ma bardzo istotny wpływ na rozwój gospodarki, przedsiębiorstw, powstawanie nowych firm i miejsc pracy" – tłumaczył.

Prezes kujawskiego stowarzyszenia, w skład którego wchodzi 114 firm, Marek Słabiński dodał, że trzeba ograniczyć kadencyjność w samorządach, bo teraz wójt, burmistrz czy prezydent sprawują swoje funkcje nawet przez pięć kadencji. Brański poinformował, że postulaty zawarte w porozumieniu są konsultowane z ekonomistami, następnie mają trafić m.in. do resortów gospodarki i finansów.

Zgodnie z zapisami porozumienia partnerskiego jego sygnatariusze zobowiązali się m.in. do współpracy na rzecz wprowadzenia przepisów regulujących wzrost świadczeń pracowników w stosunku do wzrostu wskaźnika PKB na głowę mieszkańca w Polsce. Z kolei główny postulat w obszarze funkcjonowania przedsiębiorstw dotyczy zmniejszenia obciążeń podatkowych oraz uproszczenia przepisów podatkowych z zachowaniem formuły, że zasady naliczania podatku muszą być jasne i czytelne dla każdego podatnika. Strony porozumienia zobowiązały się również o wzajemnego popierania wszelkich inicjatyw społeczno-politycznych, których celem będzie naprawa systemu polityczno-gospodarczego w Polsce, łącznie ze zmianą ordynacji wyborczej.

 

System wydawania interpretacji podatkowych wymaga zmian

Resort finansów powinien podjąć działania w celu poprawy jednolitości i prawidłowości wydawanych interpretacji indywidualnych – to jedno z najważniejszych zaleceń Najwyższej Izby Kontroli, która zbadała pracę wybranych urzędów i izb skarbowych między 2011 a połową 2013 r. Od kilku lat widoczny jest stały wzrost zapotrzebowania na indywidualne interpretacje podatkowe. W 2008 wydano ich łącznie 24,2 tys., a w 2012 r. już 36,8 tys.

„Rosnące zapotrzebowanie na interpretacje przepisów podatkowych to wynik zmiennego i nieprecyzyjnego prawa. Niejasność prawa oraz niezgodność krajowych przepisów podatkowych z regulacjami wspólnotowymi UE i z konstytucją RP to także przyczyna niskiej jakości wydawanych decyzji i interpretacji podatkowych. Z drugiej strony na wadliwość decyzji urzędniczych wpływ mają też braki kadrowe i nadmierne obciążenie pracą” – uważa NIK.

Jak wskazano we wnioskach zawartych w nowym raporcie pn. „Przestrzeganie praw podatników przez wybrane urzędy skarbowe i izby skarbowe”, konieczne jest uszczelnienie prawa podatkowego i wzmocnienie systemu wydawania indywidualnych interpretacji podatkowych.

W zaleceniach przesłanych do Ministerstwa Finansów znalazło się m.in. podjęcie działań mających na celu poprawę jednolitości i prawidłowości wydawanych interpretacji oraz prowadzenie bieżącej weryfikacji nieprawidłowych interpretacji. Izba postuluje również skrócenie terminów zajmowania stanowiska w sprawach dotyczących – zgłaszanych przez organy podatkowe – problemów związanych z interpretacją prawa podatkowego.

W zaleceniach wskazano też na potrzebę wypracowania „przejrzystych, spójnych i stabilnych przepisów prawa podatkowego, zgodnych z dyrektywami i orzecznictwem prawa wspólnotowego”. Podobne zalecenia NIK kierowała do resortu finansów również w latach poprzednich – w sumie kilkukrotnie przy okazji wcześniej prowadzonych kontroli.

 

15.07.2014

Rekomendacja najlepszą promocją firmy

Jak można promować swoją firmę? Sposobów jest mnóstwo. Jedni odpowiedzą, że najlepszą metodą jest reklama w Internecie – jest stosunkowo tania i pozwala szybko dotrzeć do klientów. Inni powiedzą, że trzeba przede wszystkim zatroszczyć się o PR – buduje on wizerunek ekspercki i zaufanie klientów. Są też tacy, którzy cały czas wierzą w tradycyjne metody – wpisy w katalogach, ulotki czy ogłoszenia w prasie. I trzeba powiedzieć, że w zdecydowanej większości wypadków te metody są bardzo pomocne. Jednak warto zastanowić się nad inną promocją. Skuteczną i nienachalną. Chodzi o rekomendacje.

Co ciekawe, nie jest to taka oczywista metoda promocji. Jedynie 40% firm dostrzega potencjał rozwoju biznesu w poparciu klientów i partnerów biznesowych. Widać, że potencjał rekomendacji nie jest w pełni wykorzystywany. Przedsiębiorcy bardzo często w ogóle nie biorą pod uwagę rekomendacji swoich klientów przy tworzeniu strategii promocyjnej. Skupiają się natomiast na działaniach „oczywistych” – na reklamie i public relations. Ale w realiach gdy na samym polskim rynku funkcjonuje kilkaset tysięcy spółek i miliony firm, to właśnie pozytywne opinie i polecenia biznesowe są najskuteczniejszym źródłem nowych zleceń. Co ciekawe, źródłem nie wymagających dużych nakładów finansowych. Często „wystarczy” dobrze obsługiwać klienta, a po jakimś czasie (nie ma sztywnych reguł), poprosić go o przekazanie informacji o naszej firmie innym. Często zadowolona firma robi to z własnej inicjatywy!

Z tego względu na stronach internetowych firm, coraz częściej publikowane są referencje poprzednich klientów. Według badania przeprowadzonego wśród firm biorących udział w programie Rzetelna Firma, 24% przedsiębiorstw uważa dobrą opinię o partnerze jako jeden z głównych czynników decydujących o nawiązaniu współpracy, a aż 42% sięga po opinie na temat potencjalnego partnera, zanim podejmie decyzję o nawiązaniu współpracy. Blisko 25% firm przyznaje, że dobiera firmy do współpracy przede wszystkim na podstawie rekomendacji innych firm lub znajomych. Co ważne, pytamy nie tylko o kondycję finansową, ale także o doświadczenie i jakość współpracy. W końcu to od nich zależy czy nowa współpraca będzie owocna i przyjemna dla obu stron, a to dwa najważniejsze czynniki sukcesu.

Nowy kont(r)akt

Biorąc pod uwagę fakt, że proces współpracy nie kończy się wyłącznie w momencie transakcji, a właściwie dopiero zaczyna, bo obejmuje późniejszą ocenę i zadowolenie klienta, firmy na tym etapie mają duże pole do popisu. Upewnianie się o zadowoleniu klienta i troska, by rekomendował nas dalej, są działaniami niezbędnymi dla zbudowania dobrze funkcjonującej sieci rekomendacji wokół firmy.

Niezwykle istotne są  regularne rozmowy z klientem, informowanie go o nowej ofercie, która być może będzie dobrze odpowiadać jego potrzebom, zachęcenie do przyszłego kontaktu czy choćby uprzejma i szczera prośba o dalsze polecenie. Firmy coraz częściej sięgają także po różnego rodzaju programy rekomendacyjne, nagradzające klientów dodatkową usługą bądź rabatem za przekazanie informacji o firmie. Na takiej formie promocji zyskują wszystkie zainteresowane strony – firma, dotychczasowy i nowy klient. Może warto rozważyć także regularne spotkania biznesowe, albo wysyłanie newslettera do klientów?

Budowanie sieci kontaktów przez networking, śniadania biznesowe i udział w konferencjach biznesowych, jeśli nie są traktowane wyłącznie jako okazja do rozdania wizytówek, również będą miały odbicie w nowych zleceniach. W przyszłości mogą stanowić również źródło informacji i merytorycznego wsparcia. Trzeba jednak pamiętać, że istota networkingu nie tkwi w rozdaniu jak największej liczby wizytówek, a raczej w budowaniu wartościowych relacji, opartych na wzajemnej pomocy. Osoby zainteresowane nawiązaniem współpracy z naszą firmą muszą w nas widzieć przede wszystkim wartościowych, godnych zaufania partnerów, a nie bezmyślnie rozdających wizytówki natrętów.

Skala rekomendacji

W samym roku 2013 w KRS zarejestrowano 316 tysięcy nowych spółek, a w CEiDG pojawiło się ponad 350 000 firm. Z opublikowanych na początku 2014 roku danych Trusted Trader wynika, że głównym źródłem poszukiwania informacji o firmach jest Internet (tak odpowiedziało 100% badanych). Najczęściej wyszukiwane są usługi fryzjerskie i kosmetyczne (średnio 1 253 050 wyszukań miesięcznie w 2013 roku), noclegi i hotele (1 289 320 wyszukań), restauracje (1 023 870). Na dalszych miejscach znaleźli się architekci, lekarze, warsztaty samochodowe i usługi budowlane. Opinie znajomych są na 2. miejscu na liście źródeł informacji o firmach – 64% badanych regularnie pyta innych o polecane firmy. I bardzo ważną rolę odgrywa też fakt, że najważniejsze dla internautów są właśnie opinie na temat danej firmy w Internecie (ponownie – 100% wskazań).

Trzeba pamiętać o jednej, bardzo ważnej kwestii. Rozwój i powodzenie biznesu zależy tylko i wyłącznie od klientów. Nawet najlepszy pomysł, przemyślany biznesplan i dokładnie zaplanowany budżet nie są w stanie obronić się i wyżywić pomysłodawcę, jeśli nie będzie osób skłonnych za nie zapłacić. Nic dziwnego, że pojawiają się kolejne sieci rekomendacji, coraz więcej firm kupuje odpowiednio profilowane bazy danych – wszystko po to, żeby dotrzeć z odpowiednim komunikatem dokładnie tam gdzie trzeba, a następnie – pozyskać zadowolonego klienta. Co prawda, zdobywanie kontaktów i rekomendacji wymaga czasu i wysiłku, jednak efekt tych działań może przynieść więcej zysku niż niejeden spot reklamowy, informacja prasowa, świetnie działający fanpage na Facebooku, czy reklama w czasopiśmie branżowym.

Marek Wcisło, dyrektor zarządzający w Kompass Poland

 

Specjalne Strefy Ekonomiczne mają być atrakcyjne dla MSP

Ministerstwo Gospodarki spodziewa się wzrostu zainteresowania specjalnymi strefami ekonomicznymi (SSE) wśród małych i średnich firm. Już teraz w wielu strefach mogą one liczyć na lepsze warunki niż duże podmioty – zarówno na wyższe ulgi podatkowe, jak i krótszy wymagany okres utrzymywania zatrudnienia.

– Nowe regulacje unijne będą mniej wspierały duże przedsiębiorstwa, ale za to bardziej małe i średnie. Sądzimy, że to, czego nie udało się stworzyć dla małych i średnich firm jeszcze w pierwszym półroczu, uda się w drugim. Celem jest to, by szybciej przekonać małe i średnie przedsiębiorstwa do skorzystania z tych instrumentów pomocy – ocenia Ilona Antoniszyn-Klik, wiceminister gospodarki.

Dotychczas dominującymi inwestorami w SSE były duże firmy, często z międzynarodowym kapitałem. Przykładem jest branża motoryzacyjna, która w 2011 r. odpowiadała za ponad 25 proc. wszystkich wydatków inwestycyjnych na terenie stref – wynika z raportu EY „Specjalne Strefy Ekonomiczne po 2020 roku”. Opracowanie to pokazuje, że w skali makro SSE są efektywną formą pomocy publicznej, a koszty w postaci utraconych wpływów podatkowych są niższe od podatków, jakie generuje dodatkowe zatrudnienie w SSE.

– Specjalne strefy ekonomiczne oferują obniżki podatków dla tych, którzy spełniają odpowiednie warunki, żeby wejść do strefy: tworzą trwałe miejsca pracy, które zobowiązują się utrzymywać przez pięć lat, lokują firmy dokładnie tam, gdzie jest stworzona strefa, oraz zobowiązują się do odpowiedniego poziomu  nakładów inwestycyjnych – wymienia Ilona Antoniszyn-Klik.

Wciąż niewielki udział małych i średnich firm w inwestycjach w SEE może wynikać ze zbyt restrykcyjnych wymogów prawnych, np. konieczności utrzymywania miejsc pracy. Choć duże przedsiębiorstwa są zobowiązane do utrzymywania zadeklarowanego poziomu zatrudnienia przez pięć lat, a małe i średnie przez trzy lata, to dla niektórych z nich ryzyko i koszty związane z tymi wymogiem mogą być zbyt duże. Dotyczy to zwłaszcza tych branż, w których przychody cechują się niższą stabilnością lub trudne jest je oszacować z powodu innowacyjności oferowanych produktów.

Z drugiej jednak strony, ramach niektórych SSE w Polsce małe i średnie firmy mogą liczyć na większą pomoc publiczną niż duże podmioty. To pozwala (przynajmniej w części) kompensować koszty w postaci regulacji. Ponadto minimalna wielkość inwestycji, która kwalifikuje do otrzymania pomocy w ramach SSE, to równowartość 100 tys. euro, co zdaniem wielu ekspertów nie jest istotną barierą.

W pierwszym półroczu 2014 r. wydano 438 zezwoleń na działalność w SSE, co stanowi 70-proc. wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim – wynika z danych Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych. W tym samym okresie przedsiębiorcy zapowiedzieli inwestycje w SSE o wartości ponad 21,5 mld zł, podczas gdy w 2013 r. wyniosły one jedynie 7,3 mld zł. Szybki wzrost inwestycji to efekt zmian w prawie, które obniżyły wielkość pomocy publicznej od 1 lipca br.

– Polska zdecydowała się przedłużyć działania specjalnych stref ekonomicznych, a do 30 czerwca była jeszcze możliwość otrzymania pomocy na warunkach z poprzednich lat. Te dwie decyzje spowodowały bardzo duże przyspieszenie decyzji inwestycyjnych w przedsiębiorstwach. Dzięki temu mamy rekordowo dużo zgłoszeń dotyczących zarówno liczby miejsc pracy, jak i nakładów inwestycyjnych, które będą poniesione w tym roku i w kolejnych latach – twierdzi wiceminister gospodarki.

 

Polski eksport nadal w górę

W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2014 r. eksport towarów z Polski osiągnął poziom blisko 66,8 mld euro, podczas gdy import był warty 66,7 mld zł – wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego. Wynik eksportu, który był wyższy o 7 proc. rok do roku, jest lepszy od wcześniejszych prognoz ekspertów.

Między styczniem a majem 2013 r. w obrotach z zagranicą odnotowano deficyt rzędu 1,2 mld euro. W roku obecnym zanotowano z kolei nadwyżkę na poziomie 65 mln euro. Główny wpływ miał na to wzrost eksportu o 7 proc. (do niemal 66,8 mld euro). Powiększył się również import, ale tylko o 4,8 proc. (do niecałych 66,7 mld euro).

– Informacje napływające ostatnio z gospodarek krajów europejskich, przede wszystkim z Niemiec, które są naszym głównym partnerem handlowym, wskazywały, że wyniki eksportu mogą być nieco słabsze. Tymczasem po pięciu miesiącach – rośnie dynamika – są one bardzo dobre. Nasze firmy, mimo słabości głównych partnerów handlowych, radzą sobie znakomicie – komentuje dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Dobrze wypadły m.in. obroty handlowe z państwami rozwiniętymi gospodarczo – eksport wyniósł 56 mld euro (wzrost o 9,5 proc.), a import 43,3 mld euro (wzrost o 3,4 proc.). Dzięki temu nadwyżka wzrosła do prawie 12,8 mld euro.

Polska więcej eksportowała m.in. do krajów strefy euro oraz na rynki pozaunijne. Więcej sprzedano m.in. do Kanady (wzrost o 27 proc.), Hiszpanii (24,6 proc.), Belgii (16,9 proc.) oraz Niemiec (11,7 proc.). Pogorszenie odnotowano natomiast w eksporcie do krajów wschodnich, głównie na Ukrainę (spadek o 25,1 proc.) oraz do Rosji (spadek o 9,4 proc.). Wartość eksportu do krajów Wspólnoty Niepodległych Państw zmniejszyła się w sumie o 10,5 proc. (do 5,2 mld euro).

– Obroty handlu zagranicznego po pięciu miesiącach pokazują, że nasza gospodarka jest coraz bardziej konkurencyjna i eksport netto na pewno wpłynie na wzrost PKB w 2014 roku. Należy mieć nadzieję, że w kolejnych latach będzie podobnie, bo planujemy wykorzystać środki unijne na poprawę jakości i innowacyjności naszych produktów, a to przełożyć się powinno na coraz większą zdolność do konkurowania na rynku globalnym – podsumowuje dr Starczewska-Krzysztoszek.

 

Fiskus i prokuratura idą na wojnę z oszustami

Prokuratura i skarbówka będą lepiej przygotowane do ścigania wyłudzaczy VAT, oszustów podatkowych i osób piorących brudne pieniądze.

Ministerstwo Finansów oraz Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury podpisały bowiem porozumienie o wzajemnym szkoleniu kadr i współpracy w ściganiu przestępstw gospodarczych i fiskalnych. Do skutecznego zwalczania gangsterów przebierających się z dresów w garnitury niezbędne jest ścisłe i bieżące współdziałanie różnych instytucji - mówi Agnieszka Królikowska, wiceszef MF i generalny inspektor kontroli skarbowej. Jak zaznacza, kluczowa jest wymiana informacji i wzajemne szkolenia, bo każda służba ma specjalistyczną wiedzę.

Pomysł chwalą eksperci. Dotąd brakowało koncepcji wzajemnego wsparcia tych służb i to był błąd; korzystają na tym grupy przestępcze, które wyłudzają z budżetu grube miliardy – zauważa b. wiceszef MF prof. Witold Modzelewski. To słuszna i konieczna koncepcja – ocenia Andrzej Nikończyk z Konfederacji Lewiatan. Skarbówka może nauczyć śledczych zachowań oszustów podatkowych, a ci przekazać unikalną wiedzę o technikach operacyjnych czy zabezpieczaniu dowodów – wskazuje.

 

14.07.2014

Sejm uchwalił zmiany w rachunkowości mikrofirm

Sejm zdecydował też o przyjęciu nowelizacji ustawy o rachunkowości. Nowe przepisy upraszczają sprawozdawczość finansową wielu podmiotów, w tym mikrofirm. Celem jest redukcja barier administracyjnych i zmniejszenie kosztów działalności gospodarczej, które w znacznym stopniu ograniczają rozwój przedsiębiorczości. Jednak to tylko jedna z wielu zmian, na które czekają przedsiębiorcy w Polsce. Podstawowym problemem nadal pozostaje fatalny system podatkowy.

Zmiany wdrażają do polskiego prawa dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/34/UE. Zgodnie z nowelizacją możliwe będzie sporządzanie znacznie skróconego sprawozdania finansowego przez jednostki typu mikro. Podmioty te będą uwzględniały w sprawozdaniu jedynie podstawowe informacje w bilansie oraz rachunku zysków i strat. Ustawa znosi też obowiązek sporządzania informacji dodatkowej oraz sprawozdania z działalności, ale pod warunkiem, że niektóre dane będą ujawnione w informacjach dołączonych do bilansu.

Zgodnie z nowelizacją jednostkami typu mikro są m.in.: spółki akcyjne, spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oraz spółki komandytowo-akcyjne, które w roku obrotowym, za który sporządzają sprawozdanie finansowe oraz w roku poprzedzającym rok obrotowy, nie przekroczyły co najmniej dwóch z następujących pułapów: 1,5 mln zł – suma aktywów bilansu na koniec roku obrotowego, 3 mln zł – przychody netto ze sprzedaży towarów i produktów za rok obrotowy, 10 osób – średnioroczne zatrudnienie w przeliczeniu na pełne etaty.

W stosunku do brzmienia wdrażanej dyrektywy, katalog podmiotów, korzystających z uproszczonej rachunkowości, rozszerzono o inne mikropodmioty, np.: osoby fizyczne, spółki cywilne osób fizycznych, spółki jawne osób fizycznych, spółki partnerskie – jeżeli ich przychody netto ze sprzedaży towarów, produktów i operacji finansowych za poprzedni rok obrotowy wyniosły nie mniej niż równowartość w walucie polskiej 1,2 mln euro i nie więcej niż 2 mln euro.

 

Przedsiębiorcy przeciwni nowym zasadom kontroli NFZ

Projekt zmian w ustawie o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych przewiduje wprowadzenie dodatkowych uprawnień dla NFZ w zakresie kontroli przedsiębiorstw. Pracodawcy i przedsiębiorcy domagają się wyłączenia spod ustawy o swobodzie działalności gospodarczej kontroli NFZ.

Takie zapisy znalazły się w projekcie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw. Zdaniem Konfederacji Lewiatan działalność prowadzona w podmiotach leczniczych wymaga zachowania ciągłości. Zaskakiwanie kontrolą podmiotów, których działania skupiają się na niesieniu pomocy pacjentom nie sprzyja jej rzetelności.

Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej jasno wskazuje przypadki, gdy możliwe jest przeprowadzenie kontroli bez wcześniejszej zapowiedzi. Tym samym generalne wyłączenie spod zasad jest bezzasadne i ma na celu wprowadzenie jeszcze większej dysproporcji pomiędzy stronami umowy o wykonywanie świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych. Obecna pozycja NFZ jest i tak na tyle uprzywilejowana, że wprowadzanie dalszych uprawnień musi rodzić sprzeciw. Kontrole prowadzone w podmiotach leczniczych powinny być oparte o przepisy prawa z poszanowaniem uprawnień obu stron.

Na środowym posiedzeniu Komisji Zdrowia udało się przekonać posłów do przyjęcia poprawki dotyczącej udziału w Wojewódzkich Radach do spraw Potrzeb Zdrowotnych jednego przedstawiciela reprezentatywnych organizacji pracodawców.

 

Nowa bezpłatna aplikacja dla przedsiębiorców

Aplikacja Warszawa dla Biznesu ma za zadanie ułatwić przedsiębiorcom dostęp do informacji o aktualnych usługach wsparcia oferowanych przez instytucje otoczenia biznesu działające na terenie Warszawy.

„Muszę znaleźć prawnika, dystrybutora, a także partnerów handlowych. Muszę zająć się brakującymi rozwiązaniami technologicznymi. Szukam pożyczki na preferencyjnych warunkach. Jak mam się do tego zabrać?” – z takimi pytaniami przedsiębiorcy zwracają się do ośrodka Enterprise Europe Network przy PARP, którego celem jest pomoc firmom maksymalnie wykorzystać ich potencjał innowacyjny i wspieranie ich działalności na rynkach zagranicznych.

- Ustalenie przez przedsiębiorcę, kto i jak może mu pomóc, jest często bardzo skomplikowane i czasochłonne. Oferta instytucji otoczenia biznesu jest bogata, ale coraz częściej wyzwaniem staje się znalezienie instrumentu, który najlepiej odpowiadałby oczekiwaniom, potrzebom i profilowi danej firmy. Chcielibyśmy, aby przedsiębiorca nie był odsyłany od drzwi do drzwi. Dlatego stworzyliśmy Warszawę dla Biznesu – jedno miejsce, które pozwala jednym kliknięciem myszy znaleźć usługi wspierające aktywność firm na rynkach zagranicznych oraz ich działalność innowacyjną – powiedziała podczas konferencji prasowej zorganizowanej w ramach XIV Forum Edukacyjnego MSP Bożena Lublińska-Kasprzak, Prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

Usługi doradcze i informacyjne z zakresu prawa zagranicznego, prawa Unii Europejskiej, prawa własności intelektualnej, zamówień publicznych a także pomoc w eksporcie, transfer technologii, finansowanie działalności, rozwiązywanie sporów transgranicznych – to niektóre z instrumentów wsparcia, które przedsiębiorca może wyszukać dzięki Warszawie dla Biznesu. Wystarczy tylko wejść na stronę, wybrać interesującą nas usługę i zadzwonić do właściwego eksperta. Aplikacja jest dostępna również przez urządzenia mobilne (smartfon lub tablet), umożliwiając szybki przegląd aktualnych usług wsparcia, bazę instytucji otoczenia biznesu, ich lokalizację oraz bezpośredni kontakt do ekspertów.

Nowa aplikacja przeznaczona jest zarówno dla dużych korporacji, jak i dla małych i średnich firm. Poprzez uruchomienie Warszawy dla Biznesu chcemy zachęcić do działania wszystkich, którzy planują rozpocząć lub rozwijać własny biznes a nie wiedzą, do kogo mogą zwrócić się o pomoc.

Warszawa dla Biznesu jest efektem intensywnej współpracy ponad 20 wiodących organizacji wspierających rozwój przedsiębiorczości, takich jak: Ministerstwo Gospodarki, Urząd Patentowy RP, e-PUNKT, Izba Celna, Europejskie Centrum Konsumenckie, Krajowy Punkt Kontaktowy ds. Instrumentów Finansowych Programów UE, Krajowy Fundusz Kapitałowy S.A., Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera czy Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych SA. Mamy nadzieję, że współpraca instytucji otoczenia biznesu będzie się pogłębiała i Warszawa dla Biznesu stanie się kompendium wsparcia dla przedsiębiorstw zainteresowanych rozpoczęciem lub rozwojem swojego biznesu w Warszawie.

 

10.07.2014

Nowości podatkowe PwC

Z przyjemnością oddajemy w Państwa ręce kolejne wydanie "Nowości podatkowych", w którym znajdą Państwo najciekawsze orzecznictwo oraz interpretacje podatkowe, a także przegląd nowości legislacyjnych, istotnych z punktu widzenia sektora MSP.

  • TK: Opodatkowanie PIT świadczeń pracowniczych – zgodne z konstytucją

W dniu 8 lipca 2014r. Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie, w którym stwierdził, że nieodpłatne świadczenie przekazywane na rzecz pracownika może stanowić dla niego przychód podlegający opodatkowaniu podatkiem dochodowym, ale pod pewnymi warunkami.

  • Interpretacja indywidualna: Moment powstania obowiązku podatkowego w VAT ztytułu świadczenia usług budowlano-montażowych

Obowiązek podatkowy w VAT powstaje każdorazowo z momentem wystawienia faktury za realizację poszczególnych etapów prac. Powstanie obowiązku nie jest determinowane wyłącznie zakończeniem całości inwestycji.

  • Interpretacja indywidualna: Miejsce świadczenia i opodatkowania VAT usługi transportowej

Usługa transportowa na rzecz podmiotu zagranicznego niezarejestrowanego dla potrzeb VAT świadczona jest w miejscu prowadzenia przez niego działalności i nie podlega opodatkowaniu VAT na terenie Polski.

  • Projekt ustawy o ułatwieniu działalności gospodarczej – skierowany do sejmu

W dniu 7 lipca 2014 r. przekazano projekt ustawy o ułatwieniu działalności gospodarczej do prac parlamentarnych.

Nowości Podatkowe PwC (nr 50, 10.07.2014)

 

Przedsiębiorcy donoszą na wiceministra finansów

Z jednej strony sprowadzają towar z zagranicy, z drugiej nasyłają kontrole na polskie firmy. ZPP złożyło zawiadomienie do prokuratury o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez wiceministra finansów Jacka Kapicę ws. skażania alkoholu na cele przemysłowe.

ZPP złożyło zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa "polegającego na podejmowaniu przez funkcjonariuszy publicznych szeregu złożonych działań związanych z tworzeniem i stosowaniem przepisów prawa, skutkujących nieuprawnionym ograniczeniem możliwości prowadzenia działalności gospodarczej przez polskie podmioty gospodarcze, zajmujące się produkcją i obrotem skażonym alkoholem etylowym, co odbywa się z jednoczesnym nieuprawnionym faworyzowaniem podmiotów importujących skażony alkohol etylowy, które to działania stanowią przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych oraz prowadzą do wyrządzenia szkody w zakresie interesu publicznego i prywatnego".

Przedsiębiorcy muszą zapłacić akcyzę

Jak wyjaśnił prezes ZPP Cezary Kaźmierczak, problem dotyczy firm skażających alkohol do celów przemysłowych. Będą one musiały zapłacić akcyzę za swoje wyroby, mimo że prawo w tej sprawie się nie zmieniło. Celnicy uznali, że procedury stosowane są niewłaściwe i nałożyły na część firm akcyzę twierdząc, że skażony alkohol jednak podatkowi podlega. Zdaniem ZPP działania takie mają znamiona popełnienia przestępstwa z art. 231 kodeksu karnego.

To się samo nie zrobiło. Ktoś dał sygnał i ktoś koordynował działania, żeby zniszczyć polski przemysł skażania alkoholu i otworzyć drogę dla importu skażonego alkoholu z zagranicy. To była i jest zorganizowana akcja. Celem naszego zawiadomienia jest, żeby prokuratura wyjaśniła wszelkie okoliczności z tym związane i ustaliła sprawców tych działań – powiedział na konferencji prasowej Marcin Nowacki, wiceprezes ZPP.

– W 2013 roku bez żadnej zmiany prawa urzędnicy w sposób zorganizowany i skoordynowany zaczęli stosować dość dziwną, nową interpretację prawa, która w praktyce uniemożliwia skażanie alkoholu na cele przemysłowe w Polsce, przy jednoczesnym dopuszczeniu do importu skażonego alkoholu z zagranicy w zasadzie bez żadnych ograniczeń – powiedział Cezary Kaźmierczak.

Firmy zagrożone bankructwem

Kaźmierczak oskarża Ministerstwo Finansów o to, że podległe mu służby celne rejestrują zagraniczny surowiec, a potem naliczają domiar podatkowy na polską produkcję, niszcząc w ten sposób rodzime firmy. Po kontroli na wytwarzany w Polsce alkohol została naliczona akcyza, ponieważ był skażony niezgodnie z krajowymi normami. Dopuszczają one tylko dwie metody skażenia. Jedna, zdaniem ZPP, jest zbyt droga, druga powoduje małą przydatność produktu. Dlatego polskie firmy stosują alternatywne sposoby. Jednak wtedy naliczana jest już akcyza.

Co więcej, polskie służby nie interesują się, jakimi metodami jest skażony alkohol sprowadzany z zagranicy. W Unii Europejskiej dopuszcza się kilkanaście sposobów skażenia. Domiar podatkowy sięga kilku lat wstecz. W efekcie firmy są doprowadzane do bankructwa. Przedsiębiorcy chcą, by sprawą zajęło się także Centralne Biuro Antykorupcyjne. Ministerstwo Finansów na razie nie ustosunkowało się do zarzutów.

 

Firmy chcą możliwości płacenia za tzw. wolną sobotę

Brak możliwości zapłacenia za pracę wykonywaną w szósty dzień, czyli tzw. wolną sobotę, jest dużym problemem zarówno dla części pracodawców, jak i samych pracowników – twierdzi Konfederacja Lewiatan. Organizacja postuluje wprowadzenie odpowiednich zmian w prawie.

Pracodawcy chcieliby otrzymać zezwolenie na wypłatę wynagrodzenia za pracę w szósty dzień tygodnia (zamiast udzielania dnia wolnego). – Przyjęcie takiego rozwiązania pozwoli na bardziej elastyczne gospodarowanie czasem pracy w firmach i przede wszystkim umożliwi pracownikom uzyskanie wyższego wynagrodzenia za pracę – twierdzi dr Grażyna Spytek-Bandurska.

Aktualnie w sytuacji, kiedy pracownik wykona pracę w dniu dla niego wolnym od pracy (zazwyczaj w sobotę), pracodawca jest zobowiązany do udzielenia w zamian innego dnia wolnego (do końca danego okresu rozliczeniowego). Wtedy pracodawca nie ma możliwości zapłacenia pracownikowi, nawet gdy pracownik wyraża taką chęć. Jak twierdzą eksperci Lewiatana, regulacja ta jest zbyt restrykcyjna i rząd powinien rozważyć zmiany, które mogłyby przynieść korzyści nie tylko pracodawcom, ale również pracownikom.

„Należy zmniejszyć rygoryzm Kodeksu pracy i zezwolić, w wyjątkowych przypadkach, na rekompensowanie pieniężne wykonywanej pracy w szósty dzień tygodnia. Przykładowo wyjątkiem mogłyby być objęte sytuacje, gdy pracownik indywidualnie wnioskuje o wypłatę wynagrodzenia lub pracodawca nie ma możliwości udzielenia dnia wolnego (np. sobota była ostatnim dniem okresu rozliczeniowego)” – proponuje Konfederacja Lewiatan.

 

Brakuje wykwalifikowanych pracowników

Mimo bezrobocia na poziomie blisko 13 procent, 33 procent pracodawców ma w Polsce problem ze znalezieniem pracowników o odpowiednich kompetencjach - wynika z raportu Niedobór talentów 2014. Najtrudniej znaleźć między innymi wykwalifikowanych robotników, inżynierów i operatorów produkcji.

– Co trzecia firma na naszym rynku ma problemy z zatrudnieniem ludzi o odpowiednich kwalifikacjach. Można powiedzieć o swego rodzaju paradoksie, bo mamy wysoką stopę bezrobocia, w tym momencie 12,5 procenta, natomiast firmy wciąż nie mogą znaleźć pracowników do swoich organizacji – powiedziała podczas prezentacji prasowej raportu Monika Jabłońska z firmy doradztwa personalnego ManpowerGroup, która przeprowadziła badanie.

Autorzy raportu szacują, że problem niedopasowania oczekiwań pracodawców do kompetencji pracowników będzie się pogłębiał i w przyszłym roku kłopoty z rekrutacją może mieć już około 40 procent firm. Najtrudniej znaleźć odpowiednio wykwalifikowanych pracowników fizycznych. Jest to - jak pokazuje siódma już edycja badania w Polsce - problem stały i poważny; robotnicy wykwalifikowani tylko raz nie znaleźli się na pierwszym miejscu tego rankingu. Pracodawcom brakuje przede wszystkim: spawaczy, ślusarzy, tokarzy, szwaczek, monterów, operatorów wózków widłowych, mechaników czy elektromonterów.

Ten wniosek z badania ManpowerGroup powtarza się też od lat w innych raportach, jak np. Bilans Kapitału Ludzkiego (BKL), który realizuje Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Eksperci, komentując na konferencji raport wskazywali, że przyczyny deficytu robotników wykwalifikowanych nie są wielką tajemnicą, skoro przed laty rozmontowano w Polsce system szkolnictwa zawodowego, uznając go już za nieefektywny.

Na drugiej pozycji w rankingu trudnych do obsadzenia stanowisk znaleźli się w tym roku inżynierowie, dalej operatorzy produkcji, menedżerowie ds. sprzedaży, kierowcy, pracownicy IT, przedstawiciele handlowi, technicy, niewykwalifikowani pracownicy fizyczni i menedżerowie projektów.

Pracodawcy, odpowiadając na pytanie, jakie są przyczyny niemożności znalezienia odpowiednich pracowników najczęściej odpowiadali, że jest to brak umiejętności technicznych kandydatów (50 proc.). Na kolejnych miejscach wymieniano: brak kandydatów (30 proc.), zbyt wysokie oczekiwania finansowe (18 proc.) czy brak doświadczenia kandydatów (15 proc.). Ponad połowa polskich przedsiębiorców (55 proc.) uważa, że niedobór kandydatów ma średni lub duży wpływ na ich działalność. Najczęściej deklarowane skutki to: ograniczona zdolność świadczenia usług, niska konkurencyjność i produktywność.

Najczęstszym sposobem radzenia sobie z problemem niedoboru odpowiednich kandydatów do pracy są dodatkowe szkolenia dla pracowników. Polskie wyniki nie odbiegają znacząco od tego, co zaobserwowano w Europie i na świecie, gdzie wśród najbardziej deficytowych zawodów także prym wiodą: wykwalifikowani pracownicy fizyczni i inżynierowie. Wśród kategorii, które nie pojawiają się w polskim rankingu widoczni są: członkowie zarządu i kadra najwyższego szczebla, pracownicy hoteli i restauracji oraz pracownicy sekretariatu. W ujęciu globalnym największy problem za znalezieniem odpowiednich pracowników mają - według raportu - pracodawcy w Japonii (81 proc.). Autorzy raportu tłumaczą to niską stopą bezrobocia w tym kraju oraz starzejącym się społeczeństwem.

W badaniu udział wzięło ponad 37 tys. respondentów z 42 krajów, w tym 751 z Polski. W Polsce badanie przeprowadzono w dniach 16-28 stycznia 2014 r.

 

9.07.2014

Listy ostrzegawcze zaszkodzą uczciwym firmom

Listy ostrzegawcze, które mają być wysyłane przez resort finansów, w żaden sposób nie poprawią przestrzegania podatkowych regulacji. Jak przewidują eksperci, konsekwencją rozsyłania listów będzie za to pogorszenie sytuacji prawno-podatkowej uczciwych przedsiębiorstw.

W najbliższym czasie Ministerstwo Finansów zamierza rozpocząć rozsyłanie tzw. listów ostrzegawczych, które mają zawierać informacje nt. oszustw podatkowych popełnianych w branżach wrażliwych. W listach znajdować mają się też pouczenia o konieczności dołożenia należytej staranności i podjęcia przez podatnika wszelkich środków ostrożności (kwestia prawidłowego doboru dostawcy towaru/usług).

List ostrzegawczy, co do zasady zrówna przedsiębiorców uczciwych i nieuczciwych oraz spowoduje przeniesienie ciężaru oszustwa na podmioty legalnie działające. Organy podatkowe ze swobodą będą kwestionowały prawo do odliczenia podatku naliczonego, w sytuacji gdy we wcześniejszych etapach transakcji brał udział nieuczciwy podmiot, a do podmiotów z danej branży skierowany został list ostrzegawczy – oceniają eksperci podatkowi Lewiatana. Jak wskazują, sytuacja uczciwych przedsiębiorców jest o tyle trudna, że np. w praktyce najczęściej mają do czynienia jedynie z ostatnim ogniwem łańcucha, czyli tzw. znikającym podatnikiem, co z kolei utrudnia rozpoznanie prawdziwych intencji oszusta.

Problemem jest również to, iż zorganizowane grupy przestępcze zamierzające wyłudzić podatek VAT działają zazwyczaj tak, by nie wzbudzić jakichkolwiek podejrzeń u uczciwego przedsiębiorcy/kontrahenta, a samych wyłudzeń dokonują natomiast na niższych poziomach obrotu. – Równie ważna, jak wyeliminowanie zjawisk patologicznych jest ochrona praw i interesów tych uczestników rynku, którzy prowadzą uczciwą działalność gospodarczą. Konieczne jest podjęcie takich działań, aby uczciwy biznes, będący często ofiarą działania oszustów podatkowych, nie stał się jednocześnie zakładnikiem walczących z nimi organów podatkowych – przekonują eksperci podatkowi Lewiatana.

 

Wyższe kaucje gwarancyjne dla branży paliwowej

Podmioty zajmujące się dostarczaniem paliwa, które chcą złożyć tzw. kaucję gwarancyjną, będą musiały zapłacić co najmniej 1 mln zł – wynika z przygotowanego przez Ministerstwo Finansów projektu założeń do nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług (VAT).

Kaucja gwarancyjna zwalnia nabywcę z odpowiedzialności solidarnej za rozliczenie podatku VAT, bez względu na wielkość zakupów towarów wrażliwych w danym miesiącu. Obecnie wysokość kaucji minimalnej wynosi 0,2 mln zł, a maksymalnej – 3 mln zł. „Proponuje się zróżnicowanie wysokości kaucji gwarancyjnej w zależności od tego, czy podatnik dostarcza paliwa czy inne wrażliwe towary. W związku z powyższym proponuje się podniesienie minimalnej i maksymalnej wysokości kaucji gwarancyjnej dla podatników dostarczających paliwa odpowiednio do 1 mln zł i 10 mln zł” – wyjaśnia projektodawca.

Resort finansów planuje wprowadzić przepisy przejściowe. Zgodnie z przedstawionymi założeniami, podmioty dokonujące dostaw paliwa, które przed 1 stycznia 2015 r. wpłaciły kaucję i została ona przyjęta przed tym dniem, otrzymają prawo podwyższenia minimalnej kaucji do 1 mln zł w terminie do 31 marca 2015 r. Do czasu podniesienia kaucji podmiot taki pozostanie w wykazie na wcześniejszych zasadach. Podmioty, które nie zdecydują się na zapłacenie wyższej kaucji, zostaną 1 kwietnia 2015 r. usunięte z wykazu.

„Kaucja podlegałaby zwrotowi (o ile nie zaistniałyby przesłanki do jej zatrzymania) na wniosek podmiotu na ogólnych zasadach przewidzianych obecnie dla zwrotu kaucji” – można przeczytać w projekcie. Ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2015 r.

 

Rekordowe dochody z VAT. Tyle ministerstwo zarobiło na przedsiębiorcach

W ciągu pięciu pierwszych miesięcy 2014 r. budżet uzyskał rekordowe dochody z VAT - 53 mld zł – poinformowało Ministerstwo Finansów. Zdaniem Instytutu Studiów Podatkowych ten rok będzie najsłabszy w historii pod tym względem. Resort finansów temu zaprzecza.

Instytut Studiów Podatkowych (ISP) ocenił w swoim niedawnym raporcie podsumowującym funkcjonowanie VAT i akcyzy w ostatniej dekadzie, że rok 2014 zapowiada się jako najgorszy w historii, jeśli chodzi o dochody z VAT i akcyzy. ISP wskazał m.in. na szybko rosnącą kwotę zwrotu VAT. Ministerstwo Finansów poinformowało, że na 2014 r. zaplanowano wzrost wpływów z VAT w stosunku do roku 2013, a nie ich spadek. Zgodnie z ustawą budżetową na rok 2014 prognozowane dochody z VAT wynoszą 115,7 mld zł, natomiast dochód budżetu państwa z VAT w 2013 r. wyniósł 113,4 mld zł.

W ciągu pięciu miesięcy 2014 r. budżet zgromadził rekordową kwotę dochodów z VAT - ponad 53 mld zł, co oznacza, że wpływy były o 18 proc. większe w stosunku do analogicznego okresu 2013 r. Jest więc dokładnie przeciwnie i nie ma przesłanek do formułowania tez, że rok 2014 będzie najsłabszy, pod tym względem, w historii - podkreśliło MF. Zdaniem ministerstwa głównym czynnikiem determinującym poziom zwrotów VAT jest wielkość eksportu.

ISP przypomniał w raporcie, że w związku z wejściem do UE w Polsce wprowadzono nowe ustawy regulujące VAT i akcyzę, w założeniu zgodnie z ich wspólnotową koncepcją. Do 2008 r. udział dochodów z ich tytułu w budżecie państwa rósł, jednak w latach 2009-2014 przekształcił się w postępujące załamanie ich efektywności fiskalnej - ocenia Instytut. ISP podkreśla, że mimo formalnego wzrostu opodatkowania następuje realny, a okresowo nominalny spadek dochodów z tych podatków, a ich udział w PKB jest również coraz niższy.

Według Instytutu rosną tylko rokrocznie kwoty wyłudzanych zwrotów tych podatków, kwoty zaległości podatkowych oraz na nieznaną w przeszłości skalę przestępczość podatkowa, w istotnej części o charakterze zorganizowanym. ISP wskazuje m.in. na szybko rosnącą kwotę zwrotu podatku VAT, która w latach 1993-2003 utrzymała się na poziomie nieprzekraczającym 40 proc. wpływów, a obecnie zbliża się do 50 proc., przy czym w 2014 r. - ze względu na wprowadzenie tzw. odwróconego VAT na niektóre towary - zwroty przekroczą 85 mld zł.

 

8.07.2014

Wakacyjny biznes a podatki. Jakie obowiązki ma sezonowy przedsiębiorca?

Osoby, które w okresie wakacyjnym chcą prowadzić sezonowy biznes (np. sprzedaż lodów na plaży), muszą pamiętać o obowiązku rejestracji działalności. Jak wskazują eksperci, konieczne jest też wywiązywanie się z obowiązków podatkowych.

Sezonowy przedsiębiorca, tak jak każdy inny, musi płacić podatek dochodowy i składać deklaracje PIT. Do wyboru ma cztery formy opodatkowania: rozliczenie na zasadach ogólnych według skali podatkowej (18 i 32 proc.), podatek liniowy (19 proc.), ryczałt ewidencjonowany i kartę podatkową. Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, kasę fiskalną muszą posiadać przedsiębiorcy, którzy zanotowali w ciągu roku obrót na poziomie powyżej 20 tys. zł. Konieczność zostania płatnikiem podatku VAT następuje z kolei, kiedy wartość sprzedaży przekroczy kwotę 150 tys. zł.

Po zakończeniu lata zdecydowana większość sezonowych przedsiębiorców zawiesza działalność. W innym przypadku przedsiębiorca byłby zmuszony do dalszego płacenia składek ubezpieczeniowych. Taki krok podjąć mogą przedsiębiorcy, którzy nie zatrudniali pracowników na umowę o pracę na czas określony czy też na podstawie umowy zlecenia.

Zawieszenie działalności gospodarczej jest możliwe na okres od 30 dni do 2 lat, a wniosek o zawieszenie składa się przez Internet, osobiście w urzędzie gminy lub wysyła listem poleconym. Zawieszoną działalność można wznowić w dowolnym momencie po upływie 30 dni od zawieszenia i wówczas przedsiębiorca ponownie ma obowiązek płacić składki ZUS i składać deklaracje VAT.

 

Polski eksport – podsumowanie i prognoza

Do tej pory polscy eksporterzy mogli spać spokojnie – dynamika eksportu w dwóch pierwszych kwartałach 2014 r. rosła na poziomie 15%. Nic dziwnego, że rozbudziło to bardzo pozytywne nastroje w gospodarce. Niestety, najwyższy czas się obudzić, ponieważ od połowy roku to tempo niestety najprawdopodobniej zacznie hamować.

Przypomnijmy, że na początku bieżącego roku aż 76,7% firm z branży handlu zagranicznego spodziewało się wzrostu w 2014 r. Przedsiębiorcy swój optymizm czerpali z dobrych wyników finansowych osiągniętych pod koniec 2013 roku i jak dotąd, prognozy te miały swoje odbicie w słupkach finansowych. Wyniki osiągnięte w pierwszym trymestrze 2014 były wyższe o 6,8% niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Według danych dostarczonych przez GUS, wartość towarów wysyłanych za granice Polski wyniosła w tym czasie 39,6 mld EUR, a sprowadzonych – 39,3 mld EUR. To wydarzenie było bardzo istotne, bowiem był to pierwszy raz w historii, gdy eksport przewyższył import. Nic dziwnego, że taka informacja budziła apetyt na dalsze działania.

Miesiącem, który przyniósł Polsce największy wzrost był marzec. Trzeba pamiętać, że skok sprzedaży w tym miesiącu nie jest niczym nienaturalnym. To standardowa reakcja po charakterystycznym dla pierwszych dwóch miesięcy, zastoju i wyprzedaży z magazynów i sklepów towarów z poprzedniego roku czy sezonu. Dlatego sprzedaż w marcu wzrosła o prawie 10% w stosunku do poprzedniego miesiąca, plasując się na poziomie 14 mld EUR.

Mamy co eksportować

Na zagranicznych rynkach największą popularnością cieszą się głównie polskie produkty rolno-spożywcze, meble, odzież, kosmetyki, produkty motoryzacyjne oraz węgiel. Polskich producentów cieszy fakt, iż polskie marki dobrze sprzedają się szczególnie w krajach rozwiniętych, gdzie w I kwartale osiągnięto 9,6-procentowy wzrost sprzedaży, do poziomu 33,4 mld EUR oraz w krajach Unii Europejskiej (10% wzrostu). Krajami, z którymi wymiana handlowa osiągnęła największe tempo wzrostu, są: Hiszpania (wzrost o 27%), Szwecja (o 19%), Belgia (o 17%) oraz Węgry (o 15%). Te dane pokazują częściowo dlaczego nasz eksport ma się tak dobrze. Widać jasno, że Polacy mają co eksportować i chętnie z tej szansy korzystają. Dynamika wzrostu w niektórych przypadkach nawet o 1/3 jest imponująca. Jednak, choć wyniki sprzedaży do tych krajów dobrze wróżą na przyszłość, to i tak niezmiennie najważniejszymi odbiorcami polskich produktów są Rosja, Wielka Brytania i Niemcy.

Tak dobra sytuacja w polskim eksporcie była przyczyną odważnej ekspansji polskich firm. Przedsiębiorcy coraz więcej i coraz szerzej sprzedają na zagraniczne rynki. Dynamika, z jaką nawiązują nowe kontakty poza granicami kraju oraz sposób prowadzenia biznesu powodują, że na początku roku 2014 aż 80% przedsiębiorców przewidywało zysk na koniec bieżącego roku. Jednak coraz więcej analityków i ekonomistów potwierdza negatywny wpływ niestabilnej sytuacji na Ukrainie i związanym z nią ograniczeniem eksportu rolno-spożywczego, zwłaszcza w kierunku wschodnim. Mowa tutaj przede wszystkim o spadku sprzedaży do Rosji. W ubiegłym roku sprzedaż do tego kraju wzrosła o 19%. Teraz bardzo trudno będzie powtórzyć ten wynik.

Sytuacja martwi tym bardziej, że grupa produktów spożywczo-rolnych od lat przynosi Polsce dodatnie saldo sprzedaży – w 2013 roku zysk wynosił niemal 20 mld EUR. Obecne słupki sprzedaży nasuwają prognozy na poziomie 698 mld zł zysku ze sprzedaży na koniec 2014 r. Taki zysk będzie stanowić 9-procentowy wzrost w stosunku do roku ubiegłego. Oczywiście rozwój sprzedaży jest bardzo pozytywny i oczekiwany, ale mając na uwadze, że w 2013 procent ten wyniósł 13,1%, można stwierdzić, że nie jest to pozytywna wiadomość.

Poprawa spodziewana, ale nie zagwarantowana

Poprawy tej sytuacji będzie można się spodziewać dopiero w roku 2015. Jednak tutaj bardzo ważnym determinantem tej ewentualnej poprawy będzie dalszy rozwój sytuacji na Ukrainie, relacje z Rosją i Unią Europejską. Ciężko jest zatem mówić o pewnikach, bowiem ziścić może się wiele różnych scenariuszy. Według aktualnych prognoz Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych, eksport ogółem ma w 2015 roku wzrosnąć o 12%. Tempo jego rozwoju jest dziś oceniane na poziomie 4,2%. Rozwój sytuacji u naszych wschodnich sąsiadów będzie też w dużej mierze decydować o tym, jakie destynacje obiorą polscy eksporterzy.

W nieco lepszej sytuacji pozostają m.in. eksporterzy motoryzacyjni, którzy, mimo, że również dla nich sytuacja na Ukrainie i w Rosji nie jest komfortowa, to jednak oczekują 1-miliardowego wzrostu w stosunku do roku ubiegłego. Co więcej, Niemcy chcą kupować więcej polskiego węgla, którego sprzedaż może wzrosnąć w tym roku nawet do 5 mln ton. Pozytywna perspektywa stoi również przed rodzimymi producentami mebli – tu tegoroczna sprzedaż ma wzrosnąć do poziomu 7,3 mld euro.

W obecnym kontekście polityczno-gospodarczym bardzo ważnym ratunkiem dla Polski jest eksport do krajów Unii Europejskiej. W niektórych sektorach te kraje zajmują pierwsze miejsca i ogromny udział procentowy na liście państw, do których eksportujemy produkty i usługi. Najbardziej ucierpieli eksporterzy zorientowani na sprzedaż produktów spożywczo-rolnych za wschodnią granicę, bo to oni w największym stopniu odczują skutki zahamowania sprzedaży. Choć prognozy pod koniec 2013 r. były optymistyczne i napędziły producentom apetyt na zysk, to, jak na razie, wielu z nich będzie musiało obejść się smakiem. Mimo wszystko, można zakładać, że poprawa sytuacji polskiego eksportu na pewno nastąpi, podstawowe pytanie brzmi, czy jeszcze w 2014 czy później.

Marek Wcisło, dyrektor zarządzający w Kompass Poland

 

7.07.2014

Inspekcja ochrony środowiska. Jakie prawa mają przedsiębiorcy?

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców rozpoczął wydawanie bezpłatnego e-poradnika pn. „Katalog Praw Przedsiębiorców”. W publikacjach prezentowane będą najważniejsze prawa i obowiązki firm względem państwowych organów kontroli. W pierwszym wydawnictwie przybliżono zasady obowiązujące przy kontrolach Inspekcji Ochrony Środowiska.

Jak zapowiada ZPP, takich publikacji będzie w sumie aż dwadzieścia. Każda dotyczyć będzie organów kontroli. Katalog ma mieć charakter zbioru praktycznych porad i kluczowych zasad, które obowiązują przedsiębiorców w przypadku kontroli.

– Katalog będzie stanowił „pierwszą pomoc prawną” dla przedsiębiorców, szczególnie sektora MSP, którzy nękani ciągłymi kontrolami, niejednokrotnie czują się bezradni wobec gąszczu skomplikowanych przepisów. Naszą intencją było stworzenie bezpłatnej, ogólnodostępnej publikacji, która w łatwy i zwięzły sposób przybliży każdemu przedsiębiorcy jego prawa, obowiązki, ale też granice, w jakich dana kontrola może się poruszać – mówi Dorota Walicka z biura interwencji i organizacji ZPP.

W pierwszej publikacji, przygotowanej przez prawników kancelarii R. Comi, E. I. Chełkowska-Kamionka, szczegółowo przedstawiono – wraz z przykładami i konkretnymi przepisami – kwestie związane z kontrolą podmiotów korzystających ze środowiska, czyli np. wszystkich przedsiębiorstw produkcyjnych, które kontrolować może Inspekcja Ochrony Środowiska.

Z pierwszym zeszytem „Katalogu Praw Przedsiębiorców” można zapoznać się TUTAJ.

 

Prezydent podpisał dwie ważne ustawy

W czwartek prezydent Bronisław Komorowski podpisał dwie ustawy. Pierwsza dostosuje prawo do wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie spłaty należności przedsiębiorców, wynikających z realizacji zamówień publicznych. Druga ustawa rozszerza katalog postanowień sądowych, skutkujących niewypłacalnością pracodawcy i uruchomieniem pomocy z FGŚP.

Pierwsza z ustaw dostosuje przepisy do wyroku TK z dnia 18 czerwca 2013 r. (sygn. akt – K 37/12), wydanego w konsekwencji rozpatrzenia wniosku złożonego przez prezydenta w trybie kontroli następczej. Trybunał zakwestionował część regulacji zawartych w ustawie o spłacie niektórych niezaspokojonych należności przedsiębiorców, wynikających z realizacji udzielonych zamówień publicznych. Za niekonstytucyjny uznano m.in. zapis, zgodnie z którym na potrzeby ustawy za przedsiębiorcę uznaje się jedynie firmę, która spełnia wymagania dla mikroprzedsiębiorcy, małego lub średniego przedsiębiorcy.

W efekcie zmianie ulegnie definicja przedsiębiorcy. Wyeliminowane zostanie zróżnicowanie w związku z wielkością firm. „W myśl zmodyfikowanej definicji, przedsiębiorcą na potrzeby ustawy o spłacie będzie również podmiot, który nie spełnia warunków określonych w art. 104–106 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (a więc „duży” przedsiębiorca)” – informuje prezydencka kancelaria.

Druga ustawa dotyczy ochrony roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy. „Uchwalona ustawa zmierza do rozszerzenia katalogu postanowień, których wydanie przez sąd upadłościowy skutkuje niewypłacalnością pracodawcy, a w konsekwencji uruchomieniem mechanizmu zaspokojenia roszczeń pracowników ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych – w postaci wydania przez sąd upadłościowy, na podstawie przepisów Prawa upadłościowego i naprawczego, postanowienia o wszczęciu wtórnego postępowania upadłościowego” – czytamy w komunikacie prezydenckiej kancelarii.

Wprowadzenie zmian przewidują: – ustawa z dnia 30 maja 2014 r. o zmianie ustawy o spłacie niektórych niezaspokojonych należności przedsiębiorców, wynikających z realizacji udzielonych zamówień publicznych; – ustawa z dnia 30 maja 2014 r. o zmianie ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy. Ustawy zostały podpisane przez prezydenta 3 lipca 2014 r. Pierwsza wejdzie w życie dzień po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw, a druga po 14 dniach.

 

E-procedury elektroniczne dla przedsiębiorców

Ministerstwo Gospodarki pracuje nad kolejnymi propozycjami dotyczącymi elektronizacji procedur administracyjnych. Dzięki nim dokumenty, które mocą ustaw zostaną ujednolicone w skali całego kraju, będą mogły być składane przez internet.

Według przedsiębiorców najbardziej przydatną formą deregulacji jest właśnie elektronizacja procedur, dzięki której nie muszą załatwiać spraw osobiście w urzędzie. – Planujemy projekt ustawy, który będzie kontynuacją ustawy przyjętej przez parlament dotyczącej elektronizacji procedur administracyjnych – mówi Mariusz Haładyj, wiceminister gospodarki. – Mam nadzieję, że w najbliższym czasie będziemy wychodzili z propozycją drugiej transzy tych procedur, które chcemy zelektronizować i uprościć.

25 grudnia tego roku wejdą w życie przepisy, które wprowadzą standaryzację pism i udostępnienie ich w formie elektronicznej. Dokumenty mają być jednakowe w całym kraju. To pierwszy krok do przeprowadzenia pełnej elektronizacji; dzięki temu procedura administracyjna, którą przedsiębiorca obecnie musi załatwiać w urzędzie, wypełniając papierowe formularze lub – w najlepszym razie – drukując je z internetu, będzie mogła być wykonana w całości elektronicznie.

– Chodzi o to, żeby za pośrednictwem ePUAP-u można było całą tę procedurę przejść, od złożenia wniosku przez przedsiębiorcę – tłumaczy Mariusz Haładyj. – To jest odpowiedź na postulaty przedsiębiorców, którzy mówią, że dla nich często elektronizacja jest najlepszą formą deregulacji, bo to ogranicza papierologię i konieczność załatwiania spraw osobiście w urzędzie.

W najbliższym czasie Sejm zajmie się również czwartą transzą deregulacji, której celem jest ułatwienie przedsiębiorcom prowadzenie biznesu, również poprzez uproszczenie procedur administracyjnych. – Mamy projekt ustawy dotyczący ułatwienia wykonywania działalności gospodarczej, czyli tzw. czwarta ustawa deregulacyjna. Została ona kilka tygodni temu przyjęta przez Radę Ministrów, więc w najbliższym czasie rozpoczniemy proces parlamentarny – mówi Mariusz Haładyj.

Nowa ustawa zawiera m.in. uproszczenia dla portów morskich, np. wydłużenie terminu rozliczania podatku VAT dla podmiotów wiarygodnych dla służb celnych czy ułatwienia procedur celnych. Rozwiązania mają zwiększyć konkurencyjność polskich portów. Ustawa ograniczy również obowiązki informacyjne przedsiębiorców i zredukuje niektóre koszty związane z prowadzeniem działalności, np. przedsiębiorca, który rozpoczyna działalność, nie będzie potrzebował potwierdzenia dokonania zgłoszenia rejestracyjnego VAT-R, co kosztowało 170 zł. Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od stycznia 2015 r.

 

Polska traci miliardy z VAT i akcyzy przez dziury w prawie

Słabe i dziurawe przepisy oraz brak koordynacji między odpowiednimi służbami na poziomie zarówno krajowym, jak i europejskim, powoduje, że państwo polskie traci miliardy należne z tytułu podatków akcyzowych i VAT. Na samej akcyzie Polska straciła w zeszłym roku 16 mld zł, a tytułem wyłudzonego VAT i uchylania się od niego – 27 mld zł.

W 2013 r. do budżetu państwa wpłynęło 280,5 mld zł, z czego 40 proc. – 113 mld zł – stanowiły wpływy z podatku VAT, a dalsze 22 proc. – 62 mld zł – podatek akcyzowy. Kwoty wpływów są jednak z roku na rok niższe, pomimo podwyżek stawek podatkowych – np. z tytułu podatku VAT do państwowej kasy w 2011 r. wpłynęło prawie 121 mld zł, o 8 mld więcej niż w zeszłym roku.

Jednym z elementów, które wpływają na umniejszanie się tych wpływów jest szara, a często wręcz „czarna strefa”, jak ją określił Dariusz Pawłowski, wicedyrektor Departamentu Kontroli Celno-Akcyzowej i Kontroli Gier Ministerstwa Finansów. Przestępcy stosują wiele sposobów, by uniknąć płacenia akcyzy i VAT, choć w przypadku tego drugiego podatku mniejszym problemem jest unikanie zapłaty, a dużo większym – wyłudzanie zwrotu.

Ponadto, zauważa prof. Wiesław Czyżowicz, przewodniczący Rady Konsultacyjnej Służby Celnej, brakuje koordynacji służb granicznych zarówno po stronie polskiej, jak i europejskiej. Jest wiele różnych służb w Polsce, których uprawnienia rozciągają się na kwestie związane z akcyzą i VAT, ale koordynacja między nimi jest na bardzo słabym poziomie, więc często zamiast sobie pomagać – to sobie przeszkadzają.

 

4.07.2014

Senat poprawił nowelę upraszczającą rachunkowość mikrofirm

Senat zaproponował w czwartek osiem poprawek do noweli ustawy o rachunkowości, która zakłada, że nawet 30 tys. najmniejszych firm będzie mogło zaoszczędzić dzięki uproszczeniu sprawozdań finansowych. Teraz nowe przepisy wrócą do Sejmu.

Większość poprawek Senatu ma charakter techniczno-doprecyzowujący. Jedna z popartych zmian zmierza do tego, aby stowarzyszenia, związki zawodowe, organizacje pracodawców, izby gospodarcze oraz inne tego typu podmioty mogły skorzystać z uproszczeń sprawozdawczości, począwszy od sprawozdań za rok 2014.

Nowelizacja wynika z dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/34/UE. Zgodnie z nią możliwe będzie sporządzanie znacznie skróconego sprawozdania finansowego przez tzw. mikro przedsiębiorstwa. Podmioty te będą uwzględniały w sprawozdaniu jedynie podstawowe informacje w bilansie oraz rachunku zysków i strat. Nowela znosi ponadto obowiązek sporządzania informacji dodatkowych oraz sprawozdania z działalności, pod warunkiem jednak, że niektóre dane będą ujawnione w informacjach dołączonych do bilansu. Chodzi tu m.in. o: kwoty wszelkich zobowiązań finansowych, w tym gwarancji i poręczeń.

Według unijnej dyrektywy jednostki mikro to spółki akcyjne, spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oraz spółki komandytowo-akcyjne (jak również spółki osobowe przez nie tworzone), które w roku obrotowym, za który sporządzają sprawozdanie finansowe oraz w roku poprzedzającym ten rok obrotowy, nie przekroczyły dwóch z trzech kryteriów: suma bilansowa w wysokości 1,5 mln zł, przychody netto ze sprzedaży towarów i produktów w wysokości 3 mln zł, przeciętne zatrudnienie w roku obrotowym - 10 osób.

Nowela przewiduje ponadto rozszerzenie katalogu jednostek mikro m.in. na osoby fizyczne, spółki cywilne osób fizycznych, spółki jawne osób fizycznych, spółki partnerskie, jeżeli przychody netto tych jednostek ze sprzedaży towarów, produktów i operacji finansowych wyniosły równowartość w walucie polskiej nie mniej niż 1,2 mln euro i nie więcej niż 2 mln euro za poprzedni rok obrotowy.

 

Planowane zmiany w VAT uchylą furtkę dla przestępców podatkowych

Przedsiębiorcy alarmują, że zmiany w VAT otwierają drzwi przestępcom na rynkach aluminium oraz złomu – informuje "Puls Biznesu".

W ubiegłym roku do rodzimych producentów należało zaledwie 11 proc. polskiego rynku stalowych prętów budowlanych. Był to efekt wyłudzania podatku przez nielegalnych dostawców. Po wprowadzeniu w październiku 2013 r. tzw. odwróconego VAT (reverse charge), polscy producenci zaczęli odzyskiwać rynek. Przez cztery miesiące 2014 r. produkcja stalowych prętów budowlanych wzrosła o 34 proc. Wkrótce znowu może zacząć spadać.

Wszystko za sprawą proponowanych przez Ministerstwo Finansów zmian w ustawie o VAT oraz ordynacji podatkowej. Resort chce rozszerzyć tzw. załącznik nr 11, czyli listę towarów objętych odwróconym VAT, o komórki i złoto. Jednocześnie wprowadził zapis, zgodnie z którym reverse charge dla wszystkich wpisanych do załącznika produktów będzie dotyczył jedynie transakcji przekraczających netto 20 tys. zł dziennie "dokonywanych na rzecz jednego nabywcy". – Jesteśmy zaniepokojeni propozycją ministerstwa. Znów uchylamy furtkę dla przestępców podatkowych – mówi Stefan Dzienniak, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.

 

Masowo odwracamy się od wódki i żarłocznego fiskusa

Jest granica zdrowego rozsądku w podnoszeniu akcyzy. Polski fiskus ją dawno przekroczył i dlatego znacznie spadną przychody z akcyzy od alkoholu.

W pierwszych pięciu miesiącach tego roku produkcja wódki zmniejszyła się o 25 proc. To wynik zwiększonych zapasów hurtowych z ubiegłego roku oraz załamania sprzedaży detalicznej wódki. Producenci alkoholi tłumaczą, że to wynik podwyższenia akcyzy. Mimo oferowania wódki w promocyjnych cenach, jej sprzedaż w pierwszym kwartale spadła o 5 proc. – informuje prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy (ZP PPS) Leszek Wiwała. Zaznaczył, że nieliczni dystrybutorzy, którzy mieli jeszcze zapasy produktów ze starą akcyzą, przez promocję w maju i czerwcu próbowali zachęcać klientów do zakupów alkoholi.

W jego ocenie, "podwyżka akcyzy wyraźnie zachwiała rynkiem". W przeliczeniu na czysty alkohol, w pierwszym kwartale produkcja wódki spadła o 1/4 w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. W tym samym czasie rosła produkcja wszystkich pozostałych kategorii alkoholi. W większości sklepów obowiązują już nowe, wyższe ceny wódek. Maleje sprzedaż nie tylko tańszych gatunków wódki, ale także tych z klasy premium. W ocenie Wiwały, najtrudniejsza sytuacja może być w III kwartale, gdy konsumenci w pełni odczują podwyżki cen, a na tak duże promocje jak w maju czy czerwcu nie będzie można liczyć.

Prezes ZP PPS przypomina, że branża ostrzegała, iż podniesienie akcyzy, a co za tym idzie ceny wódki, spowoduje spadek sprzedaży. Jego zdaniem, załamanie sprzedaży pokazuje, że Polacy są wciąż bardzo wrażliwi na zmianę cen, co oznacza, że część konsumentów może sięgać po alkohole z szarej strefy. Według branży spirytusowej, rynek napojów spirytusowych będzie się zmieniał w kierunku większego spożycia whisky, koniaku czy brandy. Konsumenci będą więcej kupowali wódek smakowych o niższej zawartości alkoholu i produktów regionalnych.

W opinii Wiwały, największe straty z powodu zmniejszenia sprzedaży wódek mogą ponieść małe sklepy, których udział w sprzedaży mocnych alkoholi w ostatnim roku był na poziomie 62 proc. (według AC Nielsen, 2014). Polska Izba Handlu zaś zwraca uwagę, że z tego powodu nawet 30 proc. najmniejszych placówek handlowych może mieć trudności z utrzymaniem się na rynku.

Polska jest największym w Europie i czwartym na świecie producentem wódki. W 2013 r. branża wyprodukowała 288 mln litrów napojów spirytusowych i przekazała do budżetu państwa ponad 10 mld zł wpływów do budżetu z tytułu akcyzy i VAT. Ponadto budżety gminne zasiliło ok. 300 mln zł z tytułu zezwoleń na obrót napojami alkoholowymi.

 

Kontrola podatkowa: Jak się do niej przygotować?

Gdy otrzymujemy zawiadomienie o zamiarze wszczęcia kontroli podatkowej, powinniśmy zacząć od dokładnego zapoznania się z jego treścią, a następnie przystąpić do analizy rozliczeń i dokumentacji podatkowej. Następny krok to usunięcie uchybień, które mogły by być obiektem zainteresowania organów kontroli podatkowej.

Przebieg procedury kontrolnej

Zarówno ordynacja podatkowa, jak i ustawa z 2 lipca 2002 r. o swobodzie działalności gospodarczej przewidują, że uprawnieni pracownicy organu podatkowego zawiadamiają podatnika o zamiarze wszczęcia kontroli podatkowej. Wszczęcie kontroli ma miejsce po upływie 7 dni, lecz nie później niż przed upływem 30 dni od doręczenia dokumentu zawiadamiającego. Kontrola może nastąpić wcześniej niż po upływie 7 dni jedynie po wyrażeniu na ten fakt zgody przez osobę podlegającą kontroli.

Jeżeli to przedsiębiorca chce, aby kontrola odbyła się wcześniej, nie musi uzyskać zgody organu. W przypadku przekroczenia wyżej wymienionych terminów konieczne jest ponowne powiadomienie kontrolowanego.

Zawiadomienie musi zawierać:

- oznaczenie organu , który wszczyna kontrolę,
- datę i miejsce wystawienia dokumentu,
- oznaczenie osoby, która ma być skontrolowana,
- oznaczenie zakresu kontroli,
- pouczenie o prawie złożenia korekty deklaracji,
- podpis osoby upoważnionej do zawiadomienia.

Art. 282c. § 1 ordynacji podatkowej określa w jakich przypadkach nie zawiadamia się o zamiarze wszczęcia kontroli podatkowej, jest to m.in. niezgłoszenie do opodatkowania działalności gospodarczej czy opodatkowanie przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych. Podobny przepis, tyle że dotyczący przedsiębiorców znajduje się w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej w przepisie art. 79 ust. 2. Faktycznie kontrola rozpoczyna się w momencie doręczenie reprezentantowi upoważnienia do jej przeprowadzenia przez pracownika organu podatkowego oraz ukazanie legitymacji służbowej.

Czynności kontrolne

Ordynacja podatkowa zawiera zasady przeprowadzania kontroli podatkowej. Przede wszystkim określa możliwe miejsca, w których można ją przeprowadzić. Zazwyczaj dokonuje się jej w siedzibie kontrolowanego lub innym miejscu przechowywania dokumentacji, lecz może do niej dojść także w miejscach związanych z działalnością gospodarczą podatnika, w godzinach jej prowadzenia. Jeśli kontrola dotyczy osoby fizycznej, przeprowadzana jest w miejscu zamieszkania tej osoby.

W przypadku przedsiębiorców ustawa o swobodzie działalności gospodarczej również konkretyzuje miejsce przeprowadzenia kontroli. Przeprowadza się ją w siedzibie kontrolowanego lub w miejscu wykonywania działalności gospodarczej, w godzinach pracy lub w czasie faktycznego wykonywania działalności gospodarczej.

Prawa i obowiązki kontrolujących oraz kontrolowanych

Zakres praw i obowiązków organów kontrolujących określają przepisy art. 286 - 290 Ordynacji podatkowej, są to uprawnienia w zakresie: wstępu na grunt oraz do budynków, lokali lub innych pomieszczeń kontrolowanego, żądania okazania majątku podlegającego kontroli oraz do dokonania jego oględzin, zabezpieczania zebranych dowodów, przesłuchiwania świadków itp. Przepisy te z powodu braku odrębnej regulacji, stosuje się także do przedsiębiorców. 

Przebieg kontroli musi być udokumentowany w protokole. Stan faktyczny może być ponadto utrwalony za pomocą aparatury rejestrującej obraz i dźwięk lub na informatycznych nośnikach danych. Kontrolowany, który nie zgadza się z ustaleniami protokołu, może w terminie 14 dni od dnia jego doręczenia przedstawić zastrzeżenia lub wyjaśnienia, wskazując równocześnie stosowne wnioski dowodowe.

Jednym z najważniejszych praw kontrolowanych, jest prawo do korekt deklaracji. Mają oni na to czas w okresie między otrzymywaniem zawiadomienia o zamiarze wszczęcia kontroli, a formalnym jej wszczęciem. Podatnicy muszą jednak zdawać sobie sprawę z faktu, że prawo do skorygowania zostaje zawieszone na czas kontroli.

Marta Mizerska, INFOR

 

3.07.2014

Nowości podatkowe PwC

Z przyjemnością oddajemy w Państwa ręce kolejne wydanie "Nowości podatkowych", w którym znajdą Państwo najciekawsze orzecznictwo oraz interpretacje podatkowe, a także przegląd nowości legislacyjnych, istotnych z punktu widzenia sektora MSP.

  • Ustalenie wartości początkowej środka trwałego, którego podatnik jest współwłaścicielem

Wartość początkową środka trwałego ustala się proporcjonalnie do udziału współwłaściciela, który chce dokonywać jego amortyzacji.

  • Dofinansowanie wypoczynku dzieci a przychód pracownika w PIT

Kwota dofinansowania do wyjazdów wakacyjnych dzieci i młodzieży do lat 18 może stanowić przychód podlegający zwolnieniu z opodatkowania PIT, jeśli spełni określone w ustawie wymogi.

  • Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy o PIT/CIT, dot. CFC i cienkiej kapitalizacji

W dniu 26 czerwca 2014 r. Sejm uchwalił ustawę, wprowadzającą zmiany w podatkach dochodowych.

  • Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy dot. wstępnego wypełniania zeznań podatkowych

W dniu 24 czerwca 2014 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o PIT oraz niektórych innych ustaw.

Nowości Podatkowe PwC (nr 49, 3.07.2014)

 

Deregulacja a doradztwo podatkowe. KRDP szykuje kampanię promocyjną

Ustawa częściowo deregulująca dostęp do zawodu doradcy podatkowego wejdzie w życie już 10 sierpnia. Przeciwko zmianom przeforsowanym przez rząd Donalda Tuska opowiadała się m.in. Krajowa Rada Doradców Podatkowych. Teraz Rada zamierza ruszyć ze specjalną kampanią promocyjną.

Po wejściu w życie ustawy nie będzie trzeba mieć specjalnych uprawnień do prowadzenia – w imieniu i na rzecz podatników, płatników i inkasentów – ksiąg podatkowych i rachunkowych oraz innych ewidencji (dotyczy to także udzielania pomocy w tym obszarze). Deregulacja obejmie również sporządzanie zeznań i deklaracji podatkowych.

Bez zmian pozostaną regulacje dotyczące udzielania opinii i porad podatkowych oraz reprezentowania przed organami administracyjnymi w postępowaniach oraz w zakresie kontroli decyzji, postanowień i innych aktów administracyjnych. Czynności te nadal prowadzić mogą także – obok doradców podatkowych – radcowie prawni i adwokaci.

„Mające wejść w życie zmiany ustawowe określające ramy wykonywania zawodu doradcy podatkowego nie naruszają samej jego istoty i statusu. Sądzę, i głęboko wierzę w to, że członkowie naszego samorządu poradzą sobie w nowej rzeczywistości i skutecznie stawią czoła konkurencji ze strony osób nieposiadających żadnych uprawnień zawodowych” – napisała w liście do doradców podatkowych przewodnicząca KRDP, prof. dr hab. Jadwiga Glumińska-Pawlic.

Przewodnicząca Rady zaznaczyła również, że doradcy podatkowi zrzeszeni w samorządzie powinni przekonywać teraz podatników, a przede wszystkim przedsiębiorców, iż nadal warto wybierać ich usługi. „Musimy nieustannie podkreślać i eksponować naszą przewagę nad innymi podmiotami dopuszczonymi do wykonywania czynności, zastrzeżonych do tej pory dla zawodów zaufania publicznego” – stwierdziła prof. Glumińska-Pawlic.

W najbliższych planach rady znajduje się natomiast rozpoczęcie kampanii promocyjnej, której głównym celem będzie zwiększenie rozpoznawalności zawodu doradcy podatkowego i pokazanie korzyści, jakie potencjalnie wynikać mogą ze współpracy z nim. Kampania koncentrować będzie się m.in. na prezentacji atutów tej profesji.

 

2.07.2014

Solidarna odpowiedzialność obejmie również elektronikę

Konsole do gier oraz komputery przenośne, m.in. tablety, notebooki i laptopy – od przyszłego roku również te towary objęte zostaną solidarną odpowiedzialnością za VAT oraz obowiązkiem stosowania rozliczeń miesięcznych. Do katalogu dołączy także srebro i platyna w postaci surowca albo półproduktu.

Mechanizm solidarnej odpowiedzialności za VAT będzie stosowany również w przypadku srebra i platyny w formie surowca lub półproduktu. Odpowiedzialny za projekt nowelizacji ustawy o VAT resort finansów argumentuje to koniecznością „zmniejszenia ryzyka przenoszenia się nieprawidłowości na inne towary z grupy metali szlachetnych”.

Do załącznika nr 13 dodane zostaną także komputery przenośne (tablety, notebooki, laptopy, itp.) i konsole do gier wideo. Mechanizm solidarnej odpowiedzialności nie będzie już natomiast stosowany wobec złota w postaci surowca lub półproduktu – towary te zostaną objęte mechanizmem odwróconego obciążenia podatkiem VAT. „Należy przypomnieć, że odpowiedzialnością podatkową nie będzie objęta każda sprzedaż, ale tylko sprzedaż o znacznej wartości, na warunkach określonych obecnie w ustawie” – czytamy w projekcie.

Mechanizm solidarnej odpowiedzialność za VAT dotyczy obecnie przede wszystkim hurtowego handlu paliwami oraz stalą. Jego działanie sprowadza się do tego, że w niektórych przypadkach, kiedy dostawca towaru nie zapłaci należnego podatku, urząd skarbowy może domagać się spłaty należności także od nabywcy. Wprowadzenie zmian przewiduje projekt założeń (z dnia 25 czerwca 2014 r.) projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług. Ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2015 r.

 

BCC apeluje o stworzenie koalicji do walki z szarą strefą

Business Centre Club apeluje o utworzenie szerokiej koalicji do walki z szarą strefą, która w Polsce stanowi nawet 24 proc. PKB (ok. 400 mld zł w skali roku). Organizacja proponuje zmiany w prawie, w tym m.in. w ustawach podatkowych, oraz pogłębienie dialogu między przedstawicielami biznesu i państwa.

Tematykę przeciwdziałania szarej strefie poruszono na poniedziałkowej naradzie, zorganizowanej przez BCC i Stowarzyszenie Euro-Atlantyckie w ramach cyklu „Państwo wrogiem przedsiębiorcy?”. W spotkaniu udział wzięli, poza przedstawicielami biznesu, także m.in. minister finansów Mateusz Szczurek, szef Służby Celnej Jacek Kapica i wiceprezes NIK Jerzy Pietrewicz.

– Główne przyczyny sprzyjające rozwojowi przestępczości gospodarczej, to nieszczelności w systemie prawa podatkowego i pozapodatkowego, brak kompleksowego systemu monitorowania nieprawidłowości oraz słaba koordynacja działań poszczególnych organów i służb. Szara strefa jest znacznie mniejsza tam, gdzie przepisy podatkowe są stabilne, proste i przejrzyste, a państwo sprzyja uczciwym przedsiębiorcom – stwierdził prezes BCC, Marek Goliszewski. Według niego, konieczne jest pogłębienie dialogu i wypracowanie rozwiązań systemowych, które mogłyby ograniczyć skalę szarej strefy.

W trakcie spotkania przedstawiono także szczegółowe postulaty zmian dotyczących poszczególnych branż, m.in. tytoniowej, stalowej i paliwowej. Zwiększyć skuteczność walki z szarą strefą miałoby np. zwiększenie sankcji karnych za nielegalny handel i produkcję wyrobów tytoniowych, ograniczenie podwyżek opodatkowania wyrobów tytoniowych czy obniżenie do 10 tys. zł wartości, od której stosuje się solidarną odpowiedzialność w VAT w obrocie paliwami.

 

Przedłużają się prace nad podatkiem węglowodorowym

Przedłużają się prace w Sejmie nad ustawą wprowadzającą podatek węglowodorowy. Posłowie nie spieszą się, bo podatek i tak będzie pobierany dopiero od 2020 r. Do tego eksperci zwracają uwagę, że nowe obciążenia mogą zniechęcić firmy, w tym państwowe PGNiG, do poszukiwania i wydobycia gazu łupkowego, a do tego za sześć lat system podatkowy może być jeszcze bardziej skomplikowany niż obecnie.

W Sejmie trwają obecnie prace nad trzema ustawami regulującymi opodatkowanie wydobycia węglowodorów. Jednym z nich jest rozszerzenie podatku od przychodu z kopalin. Z kolei przyjęta na początku czerwca przez Sejm nowelizacja Prawa geologicznego i górniczego rozszerza podatek od wydobycia gazu ziemnego i ropy naftowej na gaz i ropę z łupków. Prace nad tą ostatnią ustawą przebiegały bardzo szybko, a na początku lipca zajmie się nią Senat.

Firmy poszukiwawcze krytykują jednak nowy sposób opodatkowania wydobycia. Szczególnie szkodliwy dla spółek, w tym państwowego PGNiG, może być podatek węglowodorowy. Prace nad nim przebiegają znacznie wolniej niż nad nowelizacją Prawa geologicznego i górniczego, choć projekty trafiły do Sejmu w tym samym czasie. Choć przepisy o podatkach miałyby zacząć obowiązywać już w 2015 r., to same podatki będą pobierane od 2020 r.

Prace spowalniają również liczne wątpliwości, zgłaszane nie tylko przez przedstawicieli firm, lecz także różnych ekspertów. Obciążenia podatkowe według nowych zasad mogą wynieść co najmniej 40 proc., a być może nawet więcej. Do tego podatek węglowodorowy może być sprzeczny z prawem unijnym. Duże obciążenie fiskalne może wręcz doprowadzić do nieopłacalności poszukiwania i wydobywania gazu łupkowego.

 

1.07.2014

Informowanie o cenach: Prezydent podpisał kontrowersyjną ustawę

W piątek prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę o informowaniu o cenach towarów i usług. Przeciwko nowym regulacjom protestowały wcześniej m.in. organizacje zrzeszające właścicieli stacji benzynowych. Kontrowersje budzą zapisy znacznie podnoszące wysokość kar finansowych za niewykonanie obowiązków informacyjnych.

"Obecna regulacja w zakresie cen nakłada na sprzedawcę szereg obowiązków co do informowania o cenach. Sprzedawca obowiązany jest oznaczać ceną towar przeznaczony do sprzedaży detalicznej oraz uwidaczniać cenę w miejscu sprzedaży towarów i świadczenia usług oraz cenę jednostkową towarów i usług. Uchwalona ustawa zmierza do rezygnacji z obowiązku oznaczania ceną każdej sztuki towaru czy usługi z osobna" – czytamy w komunikacie prezydenckiej kancelarii.

Zgodnie z ustawą, obowiązywać będzie zasada mówiąca, że jeśli dojdzie do przypadku rozbieżności albo wątpliwości odnośnie ceny za oferowany towar czy usługę, to konsument ma prawo żądać sprzedaży po najkorzystniejszej (z jego perspektywy) cenie. W ustawie zapisano ponadto, że za niewykonanie obowiązków informacyjnych dotyczących cen grozić będą przedsiębiorcom wysokie kary finansowe, na poziomie do 20 tys. zł przy jednorazowym naruszeniu (obecnie jest to nie więcej niż 1500 zł). Jeśli naruszeń będzie trzy, to kara wynosić ma maksymalnie 40 tys. zł.

Przeciwko tym regulacjom wystąpiła m.in. Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego, która bezskutecznie apelowała do prezydenta o niepodpisywanie ustawy. – W polskich realiach zaproponowane maksymalne stawki kar są zbyt wysokie, a ponadto ich uznaniowość może zwiększać zagrożenie nakładaniem nieproporcjonalnie wysokich kar na stacje paliw. Należy bowiem pamiętać, że uchybienia mogą wynikać nie ze złej woli, a po prostu z błędów ludzkich czy technicznych, czego nie da się nigdy do końca wykluczyć – uważa POPiHN.

Zmiany wprowadza ustawa z dnia 9 maja 2014 r. o informowaniu o cenach towarów i usług. Ustawa została podpisana przez prezydenta 27 czerwca 2014 r.

 

Spółki bez rajów podatkowych

Ukrócenie procederu wyprowadzania przez firmy zysków do rajów podatkowych – taki ma być skutek noweli ustawy o CIT i PIT, którą uchwalił Sejm. Nowelizacja przewiduje między innymi, że dochody zagranicznych spółek-córek mają być obłożone 19-procentowym podatkiem.

Za uchwaleniem noweli zagłosowało 437 posłów, przeciw było 3, a 2 wstrzymało się od głosu. Teraz ustawa trafi pod obrady Senatu. Resort finansów w uzasadnieniu noweli podkreślił, że zawiera ona zmiany, których celem jest zwalczanie szkodliwej konkurencji ze strony części państw, przede wszystkim tzw. rajów podatkowych oraz przeciwdziałanie odraczania lub unikania opodatkowania przy wykorzystaniu mechanizmu przesuwania dochodów do spółek zależnych zlokalizowanych w krajach o preferencyjnych systemach podatkowych. Podobne regulacje istnieją w innych państwach np: we Francji, Niemczech, Szwecji, USA, Japonii czy Chinach.

Istotą noweli jest uwzględnienie w dodatkowym zeznaniu podatkowym dochodów zagranicznych kontrolowanych spółek i opodatkowanie ich 19-proc. podatkiem. Zgodnie z nowelą dochody z kontrolowanych spółek zagranicznych (tzw. CFC) byłyby opodatkowane w Polsce, jeżeli firma krajowa miałaby w podmiocie zagranicznym ponad 25 proc. udziałów. Zasadę tę stosowano by pod warunkiem, że podatek za granicą byłby niższy o co najmniej 25 proc. niż w Polsce, a spółka nie prowadziłaby tam rzeczywistej działalności.

Za zagraniczną spółkę kontrolowaną uznany będzie ponadto każdy podmiot położony w państwie wymienionym w wykazie krajów i terytoriów stosujących szkodliwą konkurencję podatkową, publikowanym przez ministra finansów w rozporządzeniu. Za spółki tego typu będą również uznawane podmioty położone w państwie, z którym Polska nie wymienia informacji podatkowych. Sprawozdawca ustawy, Zbigniew Konwiński z PO, powiedział, że ustawa ogranicza możliwości przerzucanie zysku ze spółki matki do spółki córki zarejestrowanej w kraju o korzystniejszym rozliczeniu podatku dochodowego.

 

© 2012 msp-24