czwartek, 14 grudnia
facebook
google

Maj 2013

29.05.2013

Z. Solorz-Żak: zmiany w podatkach mogłyby pobudzić inwestycje

– Muszą być wprowadzone regulacje podatkowe, które umożliwią rozwój biznesu w Polsce – uważa Zygmunt Solorz-Żak, polski biznesmen, numer dwa na liście najbogatszych Polaków. Chodzi nie tylko o to, by system był jasny, a przepisy jednoznaczne, ale również o ulgi dla firm, które zachęciłyby je do realizacji inwestycji w Polsce, a nie za granicą.

– Skoro inwestuję cały czas, to dlaczego mam od tego płacić podatek? Co innego gdybym pobierał te pieniądze, to wtedy podatek jest zrozumiały. Ale inwestycje to są nowe miejsca pracy, zatrudnienie, tysiące korzyści dla kraju. Wtedy nie trzeba by było wyjeżdżać zagranicę, tylko można by tutaj dokonywać tych inwestycji – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Zygmunt Solorz-Żak. To – jak podkreśla – byłaby niewielka zmiana podatkowa, na której nie musiałby cierpieć budżet, bo w konsekwencji nowe inwestycje oznaczają szybszy rozwój gospodarki. – Żeby kapitał nie uciekał z Polski, a wręcz przeciwnie – przychodził do naszego kraju, muszą być wprowadzone regulacje, które umożliwiają rozwój biznesu – podkreśla Solorz- Żak.

Ważne jest również uporządkowanie systemu podatkowego. – Chciałbym, żeby to funkcjonowało dobrze i prawidłowo, żeby tej biurokracji nie było, żeby przepisy były jasne i ewidentne – wymienia biznesmen. Sam przyznaje, że płaci podatki w kraju, ale rozumie tych przedsiębiorców, którzy szukają rajów podatkowych i tam realizują swoje inwestycje. – Oczywiście, że ich rozumiem. Po co ma ktoś płacić podatki w Polsce, jak za granicą są dogodniejsze warunki, nie płacą podatków od inwestycji, np. w Luksemburgu, w Holandii, na Cyprze. Są kraje w Unii Europejskiej, które chronią własne inwestycje – podkreśla Zygmunt Solorz-Żak.

Rajami podatkowymi zamierza się zająć unijna administracja. Kilka dni temu europosłowie przyjęli rezolucję, w której zgodzili się, by Komisja Europejska do końca przyszłego roku opracowała czarną listę takich państw. Opowiedzieli się również za zmianą przepisów, by uniemożliwić transfer środków do rajów podatkowych oraz by stosować bariery celne w kontaktach handlowych z nimi. Solorz przyznaje, że ujednolicenie przepisów w UE może się sprawdzić. – Przepisy wszędzie powinny być takie same, tak żeby nie było innych możliwości działania, bo każdego korci, jeśli w innym kraju jest coś lepiej opodatkowane, z korzyścią oczywiście dla przedsiębiorców – mówi.

Zygmunt Solorz należy do czołówki najbogatszych Polaków. Jego majątek szacowany jest na ponad 8,5 mld zł. Działa przede wszystkim w branży medialnej, telekomunikacyjnej, finansowej i energetycznej. Jest właścicielem Cyfrowego Polsatu i Polkomtela, operatora sieci telefonii komórkowej Plus.

 

27.05.2013

Pracodawcy zawiedzeni. Z ustawy antykryzysowej skorzysta niewielu

Walka o miejsca pracy to obecnie priorytet rządu – stwierdził w tym tygodniu premier Donald Tusk. Temu celowi służyć ma głównie tzw. ustawa antykryzysowa bis. Założenia nowych programów pomocowych krytykują jednak środowiska samych pracodawców. Jak twierdzą, warunki otrzymania wsparcia będą zbyt wygórowane, przez co pomoc otrzyma niewiele przedsiębiorstw.

Najnowsza wersja projektu ustawy antykryzysowej, przyjętego we wtorek przez rząd, jest bardziej restrykcyjna od wcześniej zapowiadanych wariantów. W art. 27 proponuje się m.in. uzależnienie uruchomienia pomocy od wysokości bezrobocia. Pierwotna wersja projektu nie przewidywała takiego obostrzenia, a udzielenie wsparcia zależeć miało jedynie od kondycji danego przedsiębiorstwa.

– Chodzi o wystąpienie dynamiki zmian stopy bezrobocia równej lub wyższej niż 7% w kolejnych dwóch miesiącach, w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego – wyjaśniają eksperci Pracodawców RP.

Drugi warunek pozostanie bez zmian – mowa o spadku obrotów o co najmniej 15 proc. rok do roku przez 6 miesięcy z rzędu w czasie 12 miesięcy. Pracodawcy będą mogli liczyć m.in. na świadczenia na częściowe zaspokojenie wynagrodzeń za czas przestoju ekonomicznego, częściowe zrekompensowanie płacy z tytułu obniżenia wymiaru czasu pracy oraz środki na opłacenie składek na ubezpieczenia społeczne pracowników (po stronie pracodawcy). Resort pracy i polityki społecznej zapowiada, że ustawa wejdzie w życie prawdopodobnie już z końcem II kwartału tego roku.

 

24.05.2013

Federacja MSP - wykład otwarty

Szanowni Państwo! Serdecznie zapraszamy na wykład otwarty pt. "Jak wprowadzić proste i przejrzyste prawo?", organizowany przez Federację Małych i Średnich Przedsiębiorstw przy współpracy z Akademią Leona Koźmińskiego. Jest to jeden z cyklu wykładów prowadzonych przez Federację MSP na warszawskich uczelniach wyższych.

Podczas wykładu omówiona zostanie istota przedsiębiorczości – jej wpływ na rozwój gospodarczy Państwa, rola małych i średnich przedsiębiorstw jako koła zamachowego gospodarki, jak również wpływ prawa na stan przedsiębiorczości w Polsce. Poruszone zostaną także interesujące zagadnienia w dziedziny podatków. Wspólnie z Państwem będziemy starali się odpowiedzieć na pytanie będące tytułem wykładu. Wierzymy, że treści jakie zostaną przekazane przyniosą Państwu korzyść, wynikającą z poznania i zrozumienia pewnych mechanizmów gospodarczych oraz aktualnej sytuacji sektora MSP w Polsce.

Prelegentami podczas wykładów będą:
Pan Jacek Kozłowski – prezes firmy Komandor
Pan Maciej Wroński – wieloletni przedsiębiorca, założyciel Federacji MSP
Pani Iwona Chłopek – doradca podatkowy

Wykład odbędzie się 28 maja 2013, o godz.12.00 w Akademii Leona Koźmińskiego (Aula II). Udział w wykładzie jest bezpłatny. Zapraszamy serdecznie wszystkich zainteresowanych!

 

23.05.2013

Rządowa pomoc dla przedsiębiorców

Przedsiębiorcy, którzy odnotowali spadek obrotów gospodarczych o co najmniej 15 proc. będą mogli liczyć na bezpośrednią pomoc finansową. Zostanie ona przeznaczona na dopłaty do wynagrodzeń zatrudnionych pracowników, dzięki czemu będą zachowane miejsca pracy.

Przyjęty przez rząd projekt ustawy przewiduje rozwiązania utrzymujące stan zatrudnienia w okresie wprowadzonego przez przedsiębiorcę przestoju ekonomicznego lub obniżonego wymiaru czasu pracy. Przestojem ekonomicznym będzie czas niewykonywania pracy przez pracownika (pozostającego w gotowości do pracy) z przyczyn od niego niezależnych. Pracodawca będzie mógł wprowadzić także obniżony wymiar czasu pracy z przyczyn niedotyczących pracownika.

Przedsiębiorca będzie mógł otrzymać świadczenie na częściowe zaspokojenie wynagrodzeń pracowniczych za czas przestoju ekonomicznego, świadczenie na częściowe zrekompensowanie wynagrodzenia z tytułu obniżenia wymiaru czasu pracy oraz środki na opłacenie składek na ubezpieczenia społeczne pracowników należnych od pracodawcy.

Wnioski o przyznanie świadczeń z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych przedsiębiorca będzie składał do marszałka województwa. Świadczenia będą udzielane maksymalnie na 6 miesięcy. W okresie przestoju ekonomicznego i obniżonego wymiaru czasu pracy możliwe będzie również otrzymanie dodatkowej pomocy z Funduszu Pracy na pokrycie kosztów szkolenia pracowników. Przedsiębiorca może wystąpić z wnioskiem do starosty o dofinansowanie 80 proc. kosztów szkolenia.

Wsparcie dla przedsiębiorców ma charakter bezzwrotnej pomocy finansowej udzielanej na zasadzie pomocy de minimis i spełnia przesłanki określone w regulacjach prawa Unii Europejskiej.

 

22.05.2013

Klauzula dotycząca unikania opodatkowania może być sprzeczna z konstytucją

Przygotowywana przez Ministerstwo Finansów klauzula przeciw unikaniu opodatkowania może być sprzeczna z konstytucją - ostrzegają eksperci z PwC. Krytykują też związaną z klauzulą karę, którą fiskus mógłby nałożyć na podatnika.

Chodzi o przygotowaną przez resort finansów propozycję nowelizacji ordynacji podatkowej, która przewiduje wprowadzenie tzw. klauzuli obejścia prawa podatkowego. To przepis, który pozwala organom podatkowym zakwestionować skutki podatkowe transakcji, jeżeli uzna, że jej głównym celem było osiągnięcie korzyści podatkowej, a nie określonego efektu gospodarczego.

- Nasza główna obawa i wszystkich przedsiębiorców w Polsce jest taka, że w rezultacie Ministerstwo Finansów i organy skarbowe otrzymają narzędzie umożliwiające w łatwy sposób kwestionowanie planowania podatkowego, które do tej pory uchodziło za bezpieczne - powiedział w środę podczas spotkania z dziennikarzami starszy menedżer w zespole postępowań podatkowych PwC Jan Tokarski.

Ekspert z PwC Mariusz Marecki zwrócił uwagę, że klauzula obejścia prawa podatkowego była już w polskich przepisach. Ze względu m.in. na swoją ogólnikowość - dawała zbyt duże uprawnienia organom podatkowym i powodowała niepewność podatników - została uznana przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodną z ustawą zasadniczą. Marecki powiedział, że napisanie generalnej klauzuli, która byłaby zgodna z konstytucją jest trudne i on sam na pewno by się tego nie podjął.

Zdaniem Mareckiego stosowanie klauzuli powinno być ograniczone do największych spraw, powinno służyć zwalczaniu wielkich struktur, dzięki którym ktoś nie płaci podatku. - Takie skrajne unikanie opodatkowania, ocierające się o granice oszustwa prowadzi do zakłócenia konkurencji.

Według Tokarskiego nowa klauzula prawdopodobnie też zostanie poddana ocenie Trybunału Konstytucyjnego. Jego wątpliwości budzi też zaproponowana przez MF kara, która będzie mogła zostać nałożona na podatnika unikającego - zdaniem fiskusa - opodatkowania. Ma wynieść 30 proc. domniemanego podatku, który należałoby zapłacić. - Takie przepisy administracyjne też mają swoją historię, jeżeli chodzi o niekonstytucyjność. Wydaje się, że w sytuacji zapłaty podatku z odsetkami, potencjalnej kary karno-skarbowej, to dodatkowa sankcja budzi wątpliwości z punktu widzenia konstytucji - uważa Tokarski. Według niego potrzebna jest merytoryczna dyskusja nad propozycjami Ministerstwa Finansów, aby ostateczna propozycja dotycząca klauzuli unikania opodatkowania spełniała standardy podobnych klauzul, które są stosowane na całym świecie.

Resort finansów przedstawiając na początku maja br. propozycję wprowadzenia klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania tłumaczył, że "standardem w innych rozwiniętych gospodarczo krajach jest klauzula generalna przeciwko unikaniu opodatkowania albo rozwinięta linia orzecznictwa sądowego, zwalczająca nadużycia podatkowe". Według MF, Polska należy do nielicznych krajów, gdzie nie ma takich instrumentów; wprowadzenie klauzuli zaleca też Komisja Europejska.

Zgodnie z projektem minister finansów będzie wydawał tzw. opinie zabezpieczające dotyczące stosowania takiej klauzuli. Resort będzie w nich wyjaśniał, jakie działanie podatnika będzie uznane za dopuszczalną optymalizację podatkową, a jakie - za unikanie opodatkowania. Resort planuje też powołanie niezależnej od administracji skarbowej Rady do Spraw Unikania Opodatkowania, która będzie wydawać opinie w sprawach dotyczących klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania.

 

21.05.2013

Wystarczy podejrzenie, by skarbówka zablokowała konto

Jeśli firma wystąpi o zwrot nienależnego podatku bądź nie zapłaci VAT albo akcyzy, to dyrektor urzędu kontroli skarbowej będzie mógł zablokować jej rachunek bankowy. Nawet na trzy miesiące.

To dodatkowe uprawnienie chce wprowadzić Ministerstwo Finansów do ustawy o kontroli skarbowej. Wiesława Dróżdż, rzecznik prasowy ministra, tłumaczy, że ma to przeciwdziałać najpoważniejszym oszustwom związanym z wyłudzaniem VAT.

- Stosowane przez grupy przestępcze mechanizmy oszustw podatkowych zmuszają do poszukiwania nowych rozwiązań prawnych uniemożliwiających sprawcom tych nadużyć dokonywanie obrotu środkami pieniężnymi. Przestępcy działają bardzo krótko, a późniejsze wyegzekwowanie wyłudzonych należności jest mało prawdopodobne - wyjaśnia.

Tyle że organ, obawiając się wyłudzenia, będzie mógł zablokować konto podatnika, zanim jeszcze wypłaci mu pieniądze. Wystarczy, że będzie miał uprawdopodobnione informacje, iż rachunek jest wykorzystywany w związku z popełnianiem przestępstw (firmanctwa, ukrywania dochodów, oszustw podatkowych czy żądania nienależnego zwrotu podatku) albo kwota uszczuplonej należności lub narażonej na uszczuplenie przekroczy 50-krotność minimalnego wynagrodzenia.

- Jeżeli organ ma podejrzanego, to powinien skorzystać z trybu karnego, który podlega sądowej kontroli. A tu nie dość, że nie będzie kontroli zasadności zablokowania rachunku, to jeszcze nie przewiduje się żadnej sankcji odszkodowawczej, gdy okaże się, że organ się pomylił - komentuje Przemysław Jakub Hinc, doradca podatkowy, członek zarządu spółki PJH Doradztwo Gospodarcze.

Zdaniem eksperta dzięki takim uprawnieniom organ będzie mógł prewencyjnie zablokować konto osobie lub firmie, a dopiero potem ewentualnie sprawdzić, czy miał rację, podejrzewając ją o przestępstwa karne skarbowe. - To dziwny tryb, który może mieć katastrofalne skutki dla podatników. Mogą zostać pozbawieni dostępu do swoich rachunków nawet na trzy miesiące - ostrzega Przemysław J. Hinc.

 

20.05.2013

Resort finansów zaciska „podatkową pętlę”

Pod hasłem uszczelniania systemu podatkowego resort finansów zamierza wprowadzić zmiany, które doprowadzą do kolejnego wzrostu ilości barier w prowadzeniu działalności. Część z nich naruszy również prawa podatników.

Z opublikowanego niedawno projektu nowelizacji ustaw o PIT i CIT wynika, że na polskich rezydentów podatkowych nałożony zostanie obowiązek wykazania w odrębnym zeznaniu podatkowym dochodów z zagranicznych spółek kontrolowanych (Controlled Foreign Corporation) i opodatkowania ich 19% stawką podatku.

Nowe przepisy będą mieć zastosowanie do dochodów spółek zagranicznych, w których podmiot krajowy posiada minimum 25% udziałów w kapitale albo 25% praw głosu w organach kontrolnych/stanowiących lub też 25% udziałów związanych z prawem do uczestniczenia w zyskach zagranicznej spółki. Kolejny warunek to lokalizacja CFC w państwie, gdzie stawka podatku jest niższa od polskiej o co najmniej 25%.

„Rozwiązanie nałoży na wielu polskich przedsiębiorców dodatkowe obowiązki i obciążenia fiskalno-administracyjne, które niewątpliwie przyczynią się do wyhamowania ich rozwoju. Planowane zmiany należy ocenić negatywnie również dlatego, że w znaczącym stopniu zniechęcą polskich podatników do podejmowania działalności w ramach Unii Europejskiej (UE), co będzie stało w sprzeczności z podstawowymi zasadami wolnego rynku i swobodami przedsiębiorczości i przepływu kapitału” – alarmują eksperci Konfederacji Lewiatan.

Organizacja krytykuje też niektóre propozycje przewidziane w projekcie nowelizacji Ordynacji podatkowej. Zdecydowanie największe kontrowersje budzi kwestia wprowadzenia klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania.

Wśród przesłanek, na podstawie których organy podatkowe będą mogły stosować nowy mechanizm, znalazły się m.in.: – brak adekwatności podejmowanej przez podatnika czynności do realizacji efektu gospodarczego; – istnienie konstrukcji prawnej adekwatnej do realizacji efektu gospodarczego.

„Interpretacje nie będą mogły być wydawane jeżeli przedmiot wniosku obejmuje zdarzenia, które wskazują, iż potencjalnie zastosowanie może znaleźć klauzula o unikaniu opodatkowania. W zamian podatnik będzie mógł uzyskać tzw. opinię zabezpieczającą za opłatę wynoszącą 25 000 zł. Projekt "tylnymi drzwiami" zmierza w istocie do radykalnego ograniczenia możliwości uzyskiwania interpretacji indywidualnych, pozbawiając tym samym podatników jednego z najbardziej skutecznych instrumentów zabezpieczających ryzyko podatkowe” – komentują eksperci.

 

17.05.2013

Festiwal Podatkowy 2013 - start w poniedziałek!

W dniach 20 – 24 maja br. odbędzie się w Warszawie w Rezydencji Belweder-Klonowa przy ul. Flory 2, pierwszy w Polsce Festiwal Podatkowy! Serdecznie zapraszamy na to wydarzenie, które szerzy świadomość podatkową wśród mikro, małych, średnich i dużych przedsiębiorców, a także wśród organizacji non-profit.

W ramach pierwszej edycji Festiwalu Podatkowego omawiane będzie przede wszystkim planowanie podatkowe np. przez zmianę umów, dodanie nowych usług lub produktów, zmianę formy działalności gospodarczej, uzasadnienie związku kosztów z przychodami, sporządzanie dokumentacji podatkowej, ułożenie spójnej argumentacji dla kontroli podatkowej i wiele innych, prowadzi do realnych oszczędności podatkowych. Więcej pieniędzy zostaje w firmie. Jak to działa uczestnicy dowiedzą się na warsztatach, które kierowane są do przedstawicieli konkretnych branż. Serdecznie zapraszamy!

Wymagana rejestracja poprzez email: kancelaria@doradztwopodatkowe24.com lub telefonicznie 885 485 189.

Organizatorem Festiwalu Podatkowego jest Kancelaria Doradcy Podatkowego Iwona Chłopek, Patronami głównymi Lady Business Club oraz Copoint.

Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych płaceniem niższych podatków firmowych. Szczegóły na www.bizneszpazurem.pl

 

16.05.2013

Rostowski: interpretacje złe dla fiskusa muszą być zaskarżane

Minister finansów Jacek Rostowski lawinowo składa kasacje od wyroków uchylających jego własne interpretacje podatkowe. W pierwszych miesiącach 2013 r. napisał ich trzy razy więcej niż w roku poprzednim.

Naczelny Sąd Administracyjny jest zalewany skargami. Już dziś na ostateczne zakończenie sporu w sprawach interpretacji trzeba czekać w NSA dwa lata, a przez ostatnie kasacje ministra będzie to trwać jeszcze dłużej. To uderza w przedsiębiorców, którzy mają w ręku pozytywny wyrok sądu wojewódzkiego. Ministerstwo nie dopuszcza jednak do siebie myśli, że w resorcie opracowywanych jest coraz więcej błędnych interpretacji, i liczy, że w NSA część z nich uda się wybronić - na korzyść fiskusa.

Procedura jest prosta: najpierw podatnik, zwykle przedsiębiorca, występuje z wnioskiem o interpretację indywidualną. Potem - jeśli stanowisko fiskusa jest dla niego niekorzystne - może wezwać ministra finansów do jego zmiany. Gdy jednak ten je podtrzyma, wnioskodawca może - i często korzysta z tego prawa - iść do sądu. A wojewódzkie sądy administracyjne (WSA) nierzadko przyznają mu rację. Organom podatkowym pozostaje wtedy tylko skarga kasacyjna do NSA.

Skarga z automatu

Ministerstwo Finansów potwierdza, że w I kw. tego roku Biura Krajowej Informacji Podatkowej (BKIP) działające w ramach wybranych izb skarbowych złożyły 344 kasacje od wyroków dotyczących interpretacji, podczas gdy w tym samym okresie roku ubiegłego zaledwie 119. Najwięcej składa ich BKIP w Płocku, obsługujące podatników z województwa mazowieckiego - w I kw. tego roku było ich już blisko 170. Wiesława Drożdż, rzecznik MF, poinformowała, że skargi kasacyjne złożone przez resort za pośrednictwem BKIP dotyczą najczęściej - podobnie jak w przeszłości - podatku dochodowego od osób fizycznych, podatku dochodowego od osób prawnych oraz podatku od towarów i usług (VAT).

Jeśli tempo utrzyma się w kolejnych miesiącach, to w skali roku do NSA może trafić ok. 1400 podpisanych przez ministra finansów kasacji od orzeczeń w sprawie interpretacji. W zeszłym roku było ich w sumie 640.

- Nie mamy już mocy przerobowych - przyznaje przedstawiciel jednej z izb skarbowych. - Jesteśmy zawaleni nie tylko wnioskami o interpretacje, ale również sprawami, w których wykładnia przepisów jest przedmiotem sporu przed sądami oraz w których musimy wnosić skargi do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Tak nie było we wcześniejszych latach. Można powiedzieć, że interpretacje wymknęły się spod kontroli - mówi, prosząc o zachowanie anonimowości.

A inny przyznaje, że nie jest tajemnicą, iż minister finansów, który formalnie wydaje interpretacje, nakazuje upoważnionym dyrektorom izb skarbowych skarżyć do NSA wszystkie sprawy zakończone przed WSA niekorzystnym dla fiskusa orzeczeniem. Nawet te, w odniesieniu do których od lat ugruntowana jest jednolita linia orzecznicza (np. zwolnienie z PIT dotacji ze środków unijnych i brak opodatkowania w przypadku wypłaty dywidendy rzeczowej przez firmy czy akcjonariuszy spółek komandytowo-akcyjnych). Ma to swoje skutki: sądy - zarówno WSA, jak i NSA - są jeszcze bardziej przeciążone, a na ich wyroki trzeba dłużej czekać.

 

15.05.2013

Dramatycznie niski wzrost PKB w I kw. Gospodarka blisko recesji

W I kwartale 2013 r. PKB Polski wzrósł jedynie o 0,4 proc. w stosunku do analogicznego czasu rok wcześniej – wynika ze wstępnych szacunków GUS. Tak niskiego wzrostu nie notowano od kilku lat. Przed recesją gospodarkę uratował nadal utrzymujący się wzrost eksportu i równoczesny spadek importu. Wyjściu z wyraźnej stagnacji z pewnością nie pomogą ostatnie propozycje zmian w przepisach podatkowych, przedstawione przez rząd Donalda Tuska.

Skalę spowolnienia pokazuje wzrost PKB w 2012 r. (w skali rocznej): 3,5 proc. (I kw.), 2,2 proc. (II kw.), 1,7 proc. (III kw.) i 0,7 proc. (IV kw.). W pierwszym kwartale br. odnotowano natomiast kolejny spadek, tym razem o 0,3 pkt proc. (do 0,4 proc.).

– To był najgorszy kwartał w tym roku. W kolejnych powinno być już nieznacznie lepiej, ale trudno liczyć na duże przyspieszenie, raczej wolne wychodzenie z dołka. Gdyby nie spadek importu i ciągle rosnący (niewiele, ale jednak) eksport, mielibyśmy do czynienia, ze spadkiem wzrostu gospodarczego. Ujemny bowiem był popyt krajowy, zapewne inwestycje pozostały w pierwszym kwartale w silnym spadku, a konsumpcja indywidualna także na pewno nie wpłynęła na wzrost PKB – tłumaczy główna ekonomistka PKPP Lewiatan, dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Złą sytuację gospodarki potwierdzają również opublikowane wczoraj przez NBP dane dotyczące  podaży pieniądza w kwietniu 2013 r. Jak się bowiem okazuje, wartość depozytów i kredytów bankowych przedsiębiorstw praktycznie nie ulega zmianom. Firmy coraz częściej korzystają z własnych oszczędności (spadek depozytów o 3,6 proc. względem grudnia 2012 r.) i w bardzo niewielkim stopniu sięgają do „zasilania” zewnętrznego.

Większość ekspertów wskazuje, że przewidywany przez resort finansów na ten rok wzrost gospodarczy na poziomie 1,5 proc. PKB będzie bardzo trudny do osiągnięcia, chyba że drugie półrocze przyniesie wyraźne ożywienie w eurostrefie, co jest jednak mało prawdopodobne. Spodziewać należy się też kolejnej (w czerwcu) obniżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej.

– Przedłużająca się stagnacja gospodarcza jest bardzo niebezpieczna, zwłaszcza gdy rząd nie podejmuje się prowadzenia koniecznych zmian strukturalnych. Jego bezczynność może bowiem doprowadzić do recesji. Co więcej Minister Finansów proponuje kolejne nowelizacje ordynacji podatkowej, które oznaczają wzrost fiskalizmu i tym samym pogorszenie warunków dla aktywności gospodarczej – ostrzega ekspert Pracodawców RP, Jacek Brzozowski.

 

14.05.2013

Komu potrzebna jest solidarna odpowiedzialność za VAT

Od 1 października obowiązywać ma budząca wiele kontrowersji zasada solidarnej odpowiedzialności za rozliczenie podatku od towarów i usług w obrocie niektórymi towarami (m.in. paliwa i wyroby stalowe). Propozycje nowych regulacji mocno krytykuje m.in. Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, według którego uderzą one w małe i średnie przedsiębiorstwa, a mechanizm potrzebny jest jedynie największym firmom.

Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy o VAT i Ordynacji podatkowej, mechanizm tzw. solidarnej odpowiedzialności podatkowej za VAT w handlu towarami wrażliwymi (złoto, wyroby stalowe oraz paliwa) będzie mógł być stosowany w przypadku transakcji o wartości przekraczającej 100 tys. zł w skali miesiąca.

W określonych przypadkach organy skarbowe otrzymają możliwość obciążenia zobowiązaniami podatkowymi nabywców tych produktów. Celem resortu finansów jest ograniczenie skali oszustw podatkowych, w tym głównie wyłudzeń VAT.

Eksperci ZPP zwracają uwagę na to, że obecne przepisy już pozwalają stosować odpowiedzialność solidarną podatników. Chodzi konkretnie o art. 91 Ordynacji podatkowej, który mówi, że „do odpowiedzialności solidarnej za zobowiązania podatkowe stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dla zobowiązań cywilnoprawnych”. W samym Kodeksie znajduje się zapis o solidarnej odpowiedzialności sprawców z tytułu szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym (art. 441 § 1).

– Pozwala to postawić tezę, iż proponowane regulacje de facto oznaczają próbę powstrzymania  odbiorców od nabywania towarów od małych i średnich przedsiębiorców, którzy na skutek różnych uwarunkowań mogą dysponować w danym czasie na danym rynku tańszą ofertą od dużych i – w konsekwencji – mniej elastycznych dostawców. Czy działanie takie nie jest podyktowane lobbingiem ze strony dużych koncernów stalowych i budowlanych, znajdujących się w trudnej sytuacji za sprawą nieudanych kontraktów drogowych i „stadionowych”? – pyta ekspert ZPP, Robert Gwiazdowski.

Ekonomista jest również zaskoczony tym, że przepisy mają mieć zastosowanie jedynie do takich akurat towarów, a nie innych. Wytyka resortowi finansów brak kompleksowych badań i nieobjęcie innych kategorii, które często pojawiają się w informacjach medialnych dotyczących oszustw podatkowych (np. artykuły przemysłu chemicznego, elektronika użytkowa i oleje roślinne).

– ZPP jest za eliminowaniem z rynku nieuczciwej konkurencji – jaką stanowią ci, którzy dokonują wyłudzeń podatku – ale przeciwko tworzeniu przepisów w interesie największych graczy rynkowych, którzy brak elastyczności rynkowej starają się zastąpić lobbingiem ustawowym – podsumowuje Gwiazdowski. Nowe przepisy mają wejść w życie już z początkiem października.

 

Nowe zasady wydawania interpretacji podatkowych

W 2014 r. częściowej zmianie ulec mają zasady wydawania interpretacji przepisów prawa podatkowego. Resort finansów chce m.in. uregulować kwestię wymogów formalnych. Proces postępowania interpretacyjnego zostanie natomiast poddany cyfryzacji.

W założeniach do nowego projektu nowelizacji Ordynacji podatkowej zapisano, że akt interpretacji ogólnej zawierać ma w szczególności opis zagadnienia, w świetle którego dokonywana jest interpretacja, a także wyjaśnienie zakresu i sposobu stosowania przepisów do opisanego zagadnienia (razem z uzasadnieniem prawnym). Ma to pozwolić na łatwe zestawienie treści interpretacji ogólnych z kwestiami zawartymi we wnioskach o wydanie interpretacji indywidualnych.

Do ustawy trafi ponadto przepis zakładający, iż zbieżność wniosku o interpretację indywidualną z treścią aktualnej interpretacji ogólnej skutkować będzie odmową wszczęcia postępowania interpretacyjnego.

Wprowadzona zostanie też regulacja, zgodnie z którą w przypadku, gdy opisane we wniosku zdarzenia wskazują, iż zastosowanie może znaleźć klauzula o unikaniu opodatkowania, interpretacja wydawana nie będzie.

„Proponuje się wprowadzenie zasady, wedle której wniosek o wydanie interpretacji indywidualnej może być wniesiony wyłącznie, według określonego wzoru, oraz wyłącznie za pomocą środków komunikacji elektronicznej. W ten sposób wnoszone będą także wszelkiego rodzaju pisma kierowane do organów przez wnioskodawców w toku postępowania o wydanie interpretacji indywidualnej. Konsekwentnie proponuje się również, aby za pomocą środków komunikacji elektronicznej następowało doręczenie wszelkich pism w toku postępowania interpretacyjnego, w tym interpretacji indywidualnej, jej zmiany oraz postanowień” – czytamy w projekcie resortu finansów.

Cyfryzacja nie obejmie interpretacji wydawanych przez organy samorządowe, czyli wójtów, burmistrzów (prezydentów miast), starostów i marszałków województw.

Resort finansów zamierza również zwiększyć przejrzystość bazy interpretacji. Publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) indywidualne interpretacje będą musiały zawierać wyczerpujący opis całokształtu wydarzeń przedstawionych we wniosku – zamiast publikacji jedynie samego wniosku. W BIP zamieszczane mają być też informacje o zmianie, uchyleniu czy stwierdzeniu wygaśnięcia danej interpretacji.

Wprowadzenie zmian przewidują założenia projektu ustawy (z 29 kwietnia 2013 r.) o zmianie ustawy – Ordynacja podatkowa oraz niektórych innych ustaw. Nowelizacja wejdzie w życie 1 lipca 2014 r.

 

13.05.2013

Rośnie liczba przestępstw gospodarczych - uczciwe firmy tracą przez szarą strefę, nieuczciwych pracowników i kontrahentów

Kryzys oznacza dla firm nie tylko działanie w trudnych warunkach gospodarczych, ale także rosnącą liczbę zagrożeń w postaci nieuczciwych kontrahentów, podmiotów próbujących wyłudzić towary czy usługi lub wykraść dane. Jedno z największych niebezpieczeństw to wejście - często nieświadome - w łańcuch firm, które nie płacą podatku VAT. Przedsiębiorcy muszą też uważać na nieuczciwych pracowników. Według specjalistów, jedynie profilaktyka może uchronić biznes i jego właściciela przed kłopotami.

O 30 proc. w ubiegłym roku wzrosła liczba wykrytych przez Urzędy Kontroli Skarbowej pustych faktur, za pomocą których nieuczciwi przedsiębiorcy próbują wyłudzić zwrot podatku VAT. Kontrolerom udało się wykryć 152,7 tys. takich dokumentów, na łączną kwotę 15,2 mld zł.

- Urzędy skarbowe przychodzą i egzekwują należności od podmiotów, które w tym łańcuchu uczestniczą, czasami nieświadomie. Trzeba myśleć i sprawdzać wiarygodność potencjalnych kontrahentów - mówi Agencji Informacyjnej Newseria nadinspektor Adam Rapacki, wspólnik zarządzający Kancelarii Bezpieczeństwa Rapacki i Wspólnicy.

Pośrednim zagrożeniem dla przedsiębiorców jest też rosnąca szara strefa. Firmy, które w niej funkcjonują uniemożliwiają uczciwą konkurencję. - Mamy takie segmenty, w których ta patologia rozwinęła się do niebotycznych rozmiarów, i często wprost przerasta nawet ten legalny obrót towarem. Z drugiej strony w trudnej sytuacji gospodarczej, w walce o rynek przedsiębiorcy często idą na skróty i kupują towar dużo taniej, świadczą usługi dużo taniej, nie patrząc, że może to być naruszeniem pewnych przepisów prawa - mówi Adam Rapacki.

Drugi rodzaj zagrożeń dla firm to te z wewnątrz, powodowane przez pracowników. - Nasi pracownicy nie utożsamiają się z firmą, patrzą i traktują firmę jako miejsce, z którego jak najwięcej można wyciągnąć na własną korzyść. Budowa wewnętrznej polityki bezpieczeństwa, wdrażanie pewnej strategii antykorupcyjnej w poszczególnych firmach daje szansę, że ten biznes jest bezpieczniejszy od strony wewnętrznej - podkreśla Adam Rapacki.

Rozwiązaniem jest budowa w firmie polityki bezpieczeństwa, zarówno wewnętrznej jak i zewnętrznej. Jak podkreśla ekspert, przedsiębiorcy powinni również mieć poczucie, że w razie problemów mogą liczyć na pomoc instytucji państwowych i służb.

- Niestety w naszych realiach jest tak, że instytucje i służby państwowe skupiają się bardziej na ochronie przedsiębiorstw z udziałem Skarbu Państwa, mniej na ochronie tego segmentu prywatnego. To trochę przez brak świadomości, że dzisiaj gros wpływów do budżetu państwa to są podatki wynikające z działalności gospodarczej właśnie sektora prywatnego - mówi Adam Rapacki.

Zdaniem ekspertów, świadomość dotycząca budowania systemu bezpieczeństwa w firmach rośnie. Najlepiej jest w dużych firmach, które mają powiązania z zagranicą. - Nasi rodzimi przedsiębiorcy dostrzegają często problem, kiedy już mleko się rozleje. Wtedy już zaczynają się kłopoty i wtedy szukają pomocy w różnego rodzaju kancelariach doradczych, adwokackich. Zdecydowanie taniej jest stworzyć szczelny system bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego firmy, niż później reagować post factum na zdarzenia - mówi Rapacki.

 

10.05.2013

W gąszczu przepisów podatkowej dżungli

36 816 indywidualnych interpretacji prawa podatkowego wydał w zeszłym roku na prośbę podatników fiskus. Krajowej Informacji Podatkowej zadaliśmy, uwaga, 1 608 226 pytań o podatki. Chyba mamy więc problem z poruszaniem się w gąszczu przepisów podatkowych. Ale fiskus, zamiast nam to ułatwiać, woli nas karać.

W Ministerstwie Finansów właśnie zrodził się pomysł wpisania do ordynacji podatkowej przepisów o klauzuli obejścia prawa podatkowego. Fiskus mógłby dzięki niej interpretować wszelkie działania podatników, badając, czy nie służą one przypadkiem obniżeniu podatków.

Chodzi o działania legalne. Gdyby fiskus uznał, że jedynym ich celem jest zapłata niższego podatku, mógłby je zakwestionować. I nakazać zapłatę wyższego podatku. Do tego dokładałby jeszcze karę.

Przed tym wszystkim podatnik mógłby się bronić, występując o opinię zabezpieczającą. Dowiedziałby się z niej z wyprzedzeniem, co fiskus sądzi o planowanych przezeń działaniach. Gdyby okazało się, że mogą one podpadać pod klauzulę obejścia prawa, mógłby z nich zawczasu zrezygnować. Ale nie miałby takiego obowiązku - mógłby postąpić po swojemu i potem w razie czego bronić swoich przekonań w sądzie.

Ale mogłoby się zdarzyć i tak, że choć z opinii zabezpieczającej wynika, iż fiskus nie ma zastrzeżeń, to potem w ramach klauzuli się do nich przyczepi. Bo opinia zabezpieczająca ma nie wiązać fiskusa. Podatnikowi i tu zostanie walka w sądzie. To dlatego zdaniem ekspertów podatkowych opinia będzie jedynie z pozoru zabezpieczać podatnika. A cała klauzula będzie służyć represjonowaniu podatników.

Wiadomo zaś nie od dziś, że ci mają olbrzymi problem ze zrozumieniem przepisów podatkowych. Dobitnie świadczą o tym dane, jak łakniemy pomocy w tej sprawie. W samym tylko 2012 r. na wniosek osób i firm, które miały problem ze zrozumieniem przepisów, fiskus wydał prawie 37 tys. indywidualnych interpretacji prawa podatkowego. Dzięki interpretacji podatnik wie, jak jego działanie ocenia fiskus. Ma przy tym pewność, że jeśli ten uzna w interpretacji, iż wszystko jest w porządku, a potem zmieni zdanie, to żadne negatywne konsekwencje tej zmiany go nie dotkną. I wreszcie nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karno-skarbowej. Ale takie zabezpieczenie kosztuje 40 zł. Oznacza to, że na same interpretacje podatnicy wydali w zeszłym roku prawie 1,5 mln zł. Znacznie więcej wydaliśmy na usługi doradców podatkowych i prawników, usługi biur rachunkowych czy utrzymanie służb podatkowych w firmach.

O skali trudności, jaką sprawiają nam podatki, świadczy też liczba pytań, które w zeszłym roku zadaliśmy telefonicznie ekspertom Krajowej Informacji Podatkowej. To państwowa instytucja działająca w strukturach Ministerstwa Finansów. Eksperci tego resortu w zeszłym roku odpowiedzieli na przeszło... 1,6 mln pytań! Pewnie byłoby ich jeszcze więcej, ale w szczycie rozliczeń PIT na połączenie z ekspertem trzeba było czekać nierzadko kilkadziesiąt minut. Część podatników rezygnowała.

 

9.05.2013

Zawiadomienie o posiedzeniu sądu NSA

Naczelny Sąd Administracyjny zawiadomił Fundację Komandor, że w dniu 24 czerwca 2013 r. o godz. 11.00 w sali G, skład siedmiu sędziów NSA rozpozna pytanie prawne składu orzekającego Izby Finansowej zadane w sprawie ze skargi "Mebelplast" Spółki Akcyjnej w Olsztynie na interpretację indywidualną Ministra Finansów z dnia 29 czerwca 2011 r. w przedmiocie zakresu i sposobu zastosowania prawa podatkowego.

Wszystkich zainteresowanych przebiegiem tej sprawy zapraszamy do wzięcia udziału w posiedzeniu.

 

 

Rewolucja podatkowa w 10 krokach

Rząd i część ekonomistów mówi o niezbędnej dla budżetu państwa operacji uszczelniania systemu podatkowego. Przedsiębiorcy alarmują o duszeniu gospodarki, co zamiast przełożyć się na zwiększenie wpływów, spowoduje ich spadek.

Zaczęło się od sygnałów płynących z kuluarów Ministerstwa Finansów, że z początkiem przyszłego roku nie wróci - jak planowano - podstawowa 22-proc. stawka VAT. W końcu resort przyznał, że ze względu na stan finansów publicznych wyższą 23-proc. stawkę chce utrzymać aż do końca 2016 r. Przedsiębiorcy podnieśli raban - to ogranicza popyt, hamuje gospodarkę, a budżetowi nie pomaga. Ale resort trwa przy swoim i planuje zmiany w podatkach. Oto 10 głównych.

1. Stawki VAT

Tak jest: Podwyższone od 1 stycznia 2011 r. stawki VAT do 8 i 23 proc. miały obowiązywać do końca 2013 r., co wynika z art. 146a ustawy o VAT. Po tym czasie miały wrócić do poziomu 7 i 22 proc. (o ile na koniec 2013 r. relacja długu publicznego do PKB nie przekroczy 55 proc., co skutkowałoby dalszą podwyżką, w tym stawki podstawowej do 24 proc., jednak ten scenariusz jest mało prawdopodobny).

Tak będzie: Jak wynika z przyjętej przez rząd aktualizacji "Programu konwergencji", stawki VAT na podwyższonym poziomie mogą zostać utrzymane do końca 2016 r. Zgodnie z zapowiedziami Jacka Rostowskiego ich wcześniejsza obniżka byłaby możliwa tylko wówczas, gdyby nastąpił szybszy od prognozowanego wzrost gospodarczy.

2. Odliczanie VAT od aut

Tak jest: Do końca 2013 r. obowiązują ograniczenia w odliczaniu VAT naliczonego przy zakupie samochodów z kratką, tj. 60 proc. kwoty VAT naliczonego, nie więcej niż 6 tys. zł (początkowo zezwolenie na zawieszenie możliwości odliczenia pełnego VAT, które Polska otrzymała od Komisji Europejskiej, miało obowiązywać tylko do końca 2012 r.).

Tak będzie: Polska wystąpiła do Komisji Europejskiej o zgodę na kolejne ograniczenia w okresie od 1 stycznia 2014 r. do 31 grudnia 2018 r. Wniosek o derogację zakłada, że odliczeniu ma podlegać 50 proc. kwoty VAT naliczonego (maksymalnie 8 tys. zł) przy zakupie aut osobowych do 3,5 tony. Dodatkowo będzie można odliczać do 50 proc. kwoty VAT naliczonego przy zakupie paliwa i innych wydatków eksploatacyjnych (naprawa, konserwacja pojazdów).

3. Klauzula obejścia prawa

Tak jest: W przepisach podatkowych nie ma generalnej klauzuli obejścia prawa. Klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania została wprowadzona do Ordynacji podatkowej 1 stycznia 2003 r. Przepisy zakwestionował jednak Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 11 maja 2004 r. W efekcie zostały one uchylone.

Tak będzie: Resort finansów pracuje nad nową klauzulą. Jeżeli podatnik dokona transakcji bez uzasadnionego powodu ekonomicznego lub biznesowego, a dominującym celem będzie uzyskanie korzyści podatkowej, organy podatkowe będą mogły określić mu z tego tytułu zobowiązanie podatkowe (klauzula może prowadzić do powstania lub modyfikacji zobowiązania). Klauzula ma mieć zastosowanie do wszystkich podatków.

4. Unikanie podwójnego opodatkowania

Tak jest: Polski rząd zmienia polską bazę traktatową, eliminując rozwiązania wykorzystywane przez spółki w celach optymalizacji podatkowej. Zmodyfikowane zostały m.in. umowy z Cyprem, Maltą, Luksemburgiem.

Tak będzie: Zmiany zmierzają do: - usuwania z umów klauzuli tax sparring, która pozwala na zmniejszenie opodatkowania dywidend wypłacanych polskim udziałowcom będącym osobami fizycznymi; - opodatkowania wynagrodzeń dyrektorów w państwie zamieszkania (czyli w Polsce), a nie tam, gdzie mieści się siedziba spółki.

5. Spółki kontrolowane

Tak jest: Przepisy nie przewidują opodatkowania dochodów generowanych przez zagraniczne spółki, których znaczącymi udziałowcami są polskie podmioty.

Tak będzie: Od 2014 r. do ustawy o PIT i CIT ma być wprowadzony 19-proc. podatek od dochodów kontrolowanych spółek zagranicznych. To takie spółki, w których polski rezydent podatkowy ma nieprzerwane przez co najmniej 30 dni minimum 25 proc. udziałów. Zmiana uderzy w tych, którzy rejestrują zagraniczne spółki w celu transferu pieniędzy z Polski poprzez np. wypłaty dywidend czy odsetek do krajów, gdzie są niższe podatki.

6. SKA objęte CIT

Tak jest: Spółki komandytowo-akcyjne (SKA) nie są oddzielnym podatnikiem ani PIT, ani CIT. To wspólnicy tworzący te spółki - osoby fizyczne lub osoby prawne są oddzielnymi podatnikami - płacą 18-, 19- lub 32-proc. PIT albo 19-proc. CIT. Podobna regulacja dotyczy spółek komandytowych (s.k.), które tak jak SKA są zaliczane do spółek osobowych. Dziś SKA są wykorzystywane do optymalizacji podatkowej. Akcjonariusz takiej może płacić o połowę niższy podatek niż będąc udziałowcem spółki z o.o. Nie musi płacić miesięcznych zaliczek podatkowych dochodów generowanych przez SKA. Podatek zapłaci wtedy, gdy otrzyma dywidendę od SKA.

Tak będzie: Od 2014 r. SKA mają być traktowane jak spółki kapitałowe i opodatkowane 19-proc. CIT, co ma uniemożliwić optymalizację. Podatkiem CIT mają też zostać objęte s.k., ale w ich przypadku nowe regulacje będą obowiązywać od 2015 r.

7. Zapłata wnaturze

Tak jest: Wypłata dywidendy wspólnikowi spółki z o.o. lub akcyjnej w formie innej niż pieniężnej, np. wydania nieruchomości czy innych rzeczy, nie skutkuje powstaniem przychodu dla spółki. Uzyskuje go tylko wspólnik. Tak wynika z jednolitego orzecznictwa NSA.

Tak będzie: MF chce, by do 2014 r. przepisy wprost określały, że spółka, wypłacając dywidendę rzeczową, otrzymuje przychód opodatkowany 19-proc. podatkiem, tak jakby rzecz będącą przedmiotem dywidendy sprzedawała na rynku. Zmiana dotknie też tych przedsiębiorców, którzy zapłacą kontrahentowi nie w gotówce, ale przekażą mu jakiś towar czy zrealizują usługę.

8. Zwolnienie dla dywidend

Tak jest: Spółki kapitałowe, które są znaczącymi udziałowcami innych spółek, w tym zagranicznych, mogą nie płacić 19-proc. podatku od dywidendy.

Tak będzie: Od 2014 r. jeśli zagraniczna spółka zaliczyła w kraju swojej siedziby taką dywidendę do kosztów podatkowych, to w Polsce trzeba będzie od niej zapłacić 19-proc. podatek. Ma to wyeliminować zjawisko podwójnego nieopodatkowania dywidend, a budżet ma zyskać 15 mln zł.

9. Polisolokaty z PIT

Tak jest: Zwolnione z podatku są kwoty otrzymane z tytułu ubezpieczeń majątkowych i osobowych. Dzięki temu i zyski z polisolokat są wolne od PIT. Oznacza to, że zysk z inwestowania części składki w instrumenty finansowe jest nieopodatkowany.

Tak będzie: Od 2014 r. zyski z polisolokat nie będą objęte zwolnieniem i będą opodatkowane na takich samych zasadach jak np. odsetki z lokaty.

10. Solidarna odpowiedzialność

Tak jest: W obrocie paliwami czy wyrobami stalowymi (towary wrażliwe) często dochodzi do wyłudzeń VAT, bo faktury wystawiają podmioty podstawione. Nie ma przepisów umożliwiających pociągnięcie do odpowiedzialności odbiorcy takich faktur.

Tak będzie: Wspólna odpowiedzialność sprzedawcy i nabywcy za odprowadzenie VAT od października 2013 r. Dotyczyłoby to podatników, którzy zakupią towary wrażliwe o wartości powyżej 100 tys. zł miesięcznie.

 

8.05.2013

Fiskus szykuje się do ataku

Ministerstwo Finansów proponuje w projekcie rozszerzenie zakresu informacji, których organy podatkowe mogą żądać od banków i innych instytucji finansowych. - Podatnik, który dokona transakcji tylko po to, by uniknąć zapłaty podatku, będzie musiał liczyć się z tym, że fiskus każe podatek zapłacić i dodatkowo nałoży karę - przewiduje przygotowany przez resort finansów projekt założeń do zmian w Ordynacji podatkowej.

MF poinformowało wczoraj w komunikacie, że projekt został przesłany do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych. Resort proponuje w nim wprowadzenie klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania. Zgodnie z nią fiskus będzie mógł pominąć skutki transakcji zawartych przez podatnika, jeżeli uzna, że nie miały one sensu biznesowego, a dokonano ich tylko w celu obniżenia lub uniknięcia zapłaty podatku. Według resortu finansów unikanie opodatkowania to tworzenie sztucznych, oderwanych od realiów gospodarczych konstrukcji prawnych dla uzyskania korzyści podatkowych, najczęściej polegających na uniknięciu lub obniżeniu kwoty podatku.

"Standardem w innych rozwiniętych gospodarczo krajach jest klauzula generalna przeciwko unikaniu opodatkowania albo rozwinięta linia orzecznictwa sądowego, zwalczająca nadużycia podatkowe. Polska należy obecnie do nielicznych krajów, gdzie nie ma takich instrumentów; wprowadzenie klauzuli zaleca Komisja Europejska" - wyjaśnia MF. Zgodnie z projektem minister finansów będzie wydawał tzw. opinie zabezpieczające dotyczące stosowania takiej klauzuli. Resort będzie w nich wyjaśniał, jakie działanie podatnika będzie uznane za dopuszczalną optymalizację podatkową, a jakie - za unikanie opodatkowania.

Resort planuje też powołanie niezależnej od administracji skarbowej Rady do spraw unikania opodatkowania; będzie ona wydawać opinie w sprawach dotyczących klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania. "Tym samym polski system zwalczania unikania opodatkowania będzie w dużym stopniu korzystał ze standardów bezpieczeństwa wypracowanych przez inne kraje" - napisano w komunikacie.

Kosztowna i czasochłonna opinia

Starsza konsultantka z firmy doradczej Crido Taxand Agnieszka Wnuk zwróciła uwagę, że podatnik, który będzie unikał opodatkowania, narazi się na karę w wysokości 30 proc. dokonanych przez niego uszczupleń podatkowych. Dodała, że podatnik będzie co prawda mógł zwrócić się do organów podatkowych o opinię dotyczącą przesłanek zastosowania klauzuli, ale trzeba będzie na nią czekać nawet 6 miesięcy (także Rada do spraw unikania opodatkowania będzie miała pół roku na wydanie opinii). Poza tym będzie ona kosztowna - za jej wydanie trzeba będzie zapłacić 25 tys. zł lub 50 tys. zł.

Wnuk pozytywnie oceniła możliwość wystąpienia o opinię w sprawie zastosowania klauzuli. Zwróciła natomiast uwagę, że wstrzymywanie transakcji o pół roku stanowi oczywiste utrudnienie w podejmowaniu decyzji biznesowych. Konsultantka zastrzegła, że ostateczne brzmienie przepisów nie jest jeszcze znane, ale z analizy założeń projektu wynika, iż mogą one nie być wystarczająco precyzyjne, aby sprostać wymogom konstytucyjnej zasady zaufania do państwa i stanowionego prawa.

Informacje o podatnikach

Ministerstwo proponuje ponadto w projekcie rozszerzenie zakresu informacji, których organy podatkowe mogą żądać od banków i innych instytucji finansowych. Zmiana - uważa MF - ma przyczynić się do podniesienia skuteczności prowadzonych postępowań podatkowych. "Obecnie polskie organy podatkowe mają bardziej ograniczony zakres pozyskiwania informacji bankowych z polskich banków, niż administracje podatkowe innych krajów" - dodano.

Resort zakłada także uproszczenie i przyspieszenie kontroli podatkowych oraz możliwość uzyskiwania danych z ksiąg podatkowych oraz dowodów księgowych w jednolitej formie elektronicznej. Dzięki temu czynności kontrolne będą szybsze i dokładniejsze. Poza tym MF chce umożliwić podatnikom ustanawianie, drogą elektroniczną, pełnomocnika ogólnego do reprezentacji we wszystkich rodzajach spraw i procedur i przed wszystkimi organami podatkowymi, bez konieczności składania dokumentu pełnomocnictwa do akt poszczególnej sprawy.

Projekt przewiduje poza tym, że dostęp do Rejestru Zastawów Skarbowych będzie otwarty i nieodpłatny. Resort finansów zakłada, że większość zmian weszłaby w życie 1 lipca 2014 r., z wyjątkiem przepisów dotyczących Rejestru Zastawów Skarbowych, które zaczęłyby obowiązywać od 1 lipca 2015 r., oraz regulacji związanych z instytucją pełnomocnictwa ogólnego, które weszłyby w życie 1 stycznia 2016 r.

 

7.05.2013

Mafia w resorcie finansów? Prokuratura odmawia wszczęcia śledztwa

Prokuratura nie zajmie się zarzutami postawionymi kilka tygodni temu przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, który złożył doniesienie o możliwości popełnienia przestępstw przez urzędników Ministerstwa Finansów. Co ciekawe, prokurator nie zakwestionował żadnej z podejrzanych spraw, ale stwierdził, że wszystkie i tak uległyby już przedawnieniu.

W kilkunastostronicowej analizie prawnej, załączonej do zawiadomienia, ZPP wskazał wiele przykładów podejrzanej działalności urzędników resortu finansów. Chodzi o przypadki, kiedy powstałe tam przepisy (ustawy i rozporządzenia) umożliwiały robienie dużych przekrętów podatkowych, na czym najmocniej tracił budżet państwa.

Wśród najjaskrawszych przypadków pojawiły się afery stalowa i złomowa, dotyczące wyłudzeń VAT na szeroką skalę. Jak twierdzi ZPP, takie sytuacje mogły nie być przejawem „tylko głupoty”, lecz po prostu działaniem celowym, prowadzonym przypuszczalnie w ramach struktur mafijnych.

Prokuratura okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia śledztwa. W przesłanym uzasadnieniu decyzji prokurator Jarosław Szklarczyk nie zakwestionował żadnej z opisanych spraw. Stwierdził z kolei, że wszystkie i tak byłyby już przedawnione. Ostatni z potencjalnie przestępczych czynów – niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych (zgodnie z art. 231 Kodeku karnego) – miał się przedawnić 30 maja 2010 r.

Wśród pozostałych zarzutów ZPP stawia m.in. sprawę trzydniowego vacatio legis w podatku obrotowym – przez owe trzy dni nie obowiązywały żadne stawki podatku obrotowego od importu towarów. Zastrzeżenia budzi też kwestia opodatkowania zakładów pracy chronionej i stworzenia przywilejów dla podatników fikcyjnie zatrudniających osoby niepełnosprawne.

Organizacja przypomina również aferę z opodatkowaniem niektórych towarów sprowadzanych przez osoby fizyczne, która sprowadzała się do tego, że osoby zamieszkujące poza granicami kraju mogły sprowadzać do Polski (na skalę gospodarczą) wyroby bez opodatkowania akcyzą.

– Z taką sytuacją mamy do czynienia systematycznie i cykliczne – afery wybuchają regularnie co 2-3 lata – chcemy, żeby odpowiednie służby sprawdziły ten zadziwiający ciąg przypadków. Polski podatnik utrzymuje dziewięć służb specjalnych i domagamy się zbadania tej sytuacji pod kątem możliwości popełniania przestępstw na szkodę Skarbu Państwa – mówi przewodniczący rady nadzorczej ZPP, Robert Gwiazdowski.

 

Liczba bankrutujących firm nadal rośnie

W kwietniu sądy poinformowały o upadłości 88 przedsiębiorstw – wynika z danych zebranych przez międzynarodową firmę ubezpieczeniową Euler Hermes. Liczba bankrutujących firm wzrosła w porównaniu do 2012 r. aż o 22%. Kwietniowi bankruci zatrudniali 4,2 tys. osób.

– Wzrost upadłości w II kwartale był do przewidzenia, i scenariusz ten niestety sprawdza się. Ostatnimi czasy nie tylko wiele firm podsumowywało wyniki finansowe a także swoje perspektywy na bieżący rok, ale takich podsumowań dokonywali także ich kontrahenci oraz instytucje finansujące – mówi główny analityk EH, Tomasz Starus.

W kwietniu 2013 r. sądy ogłosiły upadłość 88 firm, które zatrudniały w sumie 4,2 tys. osób i notowały obroty na poziomie 1,4 mld zł rocznie. Od początku roku liczba ta wyniosła już 328 bankructw, czyli o 9% więcej niż w tym samym okresie czasu w roku poprzednim. Największe pogorszenie odnotowano w przemyśle (+34%), handlu hurtowym (+32%) oraz usługach (+22%).

– Mniejszy popyt konsumencki (a więc presja ze strony handlu na obniżki cen), a także sygnały o malejącej dynamice eksportu żywności pogłębiają kłopoty części wytwórców żywności. Największe upadłości przedsiębiorstw z tej branży nie były zaskoczeniem. O ograniczaniu wydatków konsumenckich świadczyć mogą także przypadki upadłości firm produkcyjnych (a także dystrybucyjnych i detalicznych) z sektora odzieżowego, obuwniczego oraz artykułów gospodarstwa domowego i wyposażenia wnętrz – dodaje dyrektor działu analiz branżowych EH, Michał Modrzejewski.

W ujęciu terytorialnym najwyraźniejszy wzrost upadłości zanotowano w województwach: śląskim, kujawsko-pomorskim i łódzkim. Przykładowo, od początku roku na Górnym Śląsku sądy ogłosiły upadłość 41 firm, podczas gdy rok wcześniej takich ogłoszeń było „tylko” 29. Poprawa widoczna jest z kolei w woj. mazowieckim, gdzie upadło w tym roku 59 przedsiębiorstw (rok wcześniej – 79 bankructw).

 

6.05.2013

Festiwal Podatkowy 2013 już za dwa tygodnie!

W dniach 20 – 24 maja br. odbędzie się w Warszawie w Rezydencji Belweder-Klonowa przy ul. Flory 2, pierwszy w Polsce Festiwal Podatkowy! Serdecznie zapraszamy na to wydarzenie, które szerzy świadomość podatkową wśród mikro, małych, średnich i dużych przedsiębiorców, a także wśród organizacji non-profit.

W ramach pierwszej edycji Festiwalu Podatkowego omawiane będzie przede wszystkim planowanie podatkowe np. przez zmianę umów, dodanie nowych usług lub produktów, zmianę formy działalności gospodarczej, uzasadnienie związku kosztów z przychodami, sporządzanie dokumentacji podatkowej, ułożenie spójnej argumentacji dla kontroli podatkowej i wiele innych, prowadzi do realnych oszczędności podatkowych. Więcej pieniędzy zostaje w firmie. Jak to działa uczestnicy dowiedzą się na warsztatach, które kierowane są do przedstawicieli konkretnych branż.

Wielkie otwarcie poświęcone jest przedstawieniu szczegółów programu "Biznes Podatkowy z Pazurem" i wyjaśnieniu pojęcia polityki podatkowej, o których opowie Iwona Chłopek organizator wydarzenia, członkini LBC i EFWF.

Następnie przedstawiciel Federacji MSP opowie w jaki sposób przedsiębiorca może mieć wpływ na zmiany prawa podatkowego. Dalej Pan Paweł Bronikowski omówi podatkowe aspekty współpracy z organizacjami pozarządowymi, a Pani Joanna Bytomska Zacny opowie o coachingu biznesowym. Dorota Wieczorek zachęci nas do degustacji yerba-mate, która dodaje energii by przetrwać każdy dzień podatkowy.

Wymagana rejestracja poprzez email: kancelaria@doradztwopodatkowe24.com lub telefonicznie 885 485 189.

Organizatorem Festiwalu Podatkowego jest Kancelaria Doradcy Podatkowego Iwona Chłopek, Patronami głównymi Lady Business Club oraz Copoint.

Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych płaceniem niższych podatków firmowych.

Szczegóły na www.bizneszpazurem.pl

 

4.05.2013

Powrót do niższego VAT najwcześniej w 2017 roku

We wtorek rząd przyjął aktualizacje „Programu konwergencji” i „Wieloletniego Planu Finansowego Państwa na lata 2013-2016”. W przyszłym roku stawki podatku od towarów i usług (VAT) pozostaną na dotychczasowym poziomie, pomimo że miały powrócić do wcześniejszej (niższej) wysokości. Do obniżki dojdzie najwcześniej w 2017 r.

Zgodnie ze znowelizowanymi dokumentami, stawki VAT (5, 8 i 23 proc.) nie będą obniżone co najmniej do końca 2016 r. Oznacza to, że w 2014 r. nie będzie przewidzianego w ustawie powrotu do niższych stawek, o czym jeszcze kilka miesięcy temu zapewniał minister finansów Jacek Rostowski.

Rząd potwierdził również swoje inne plany podatkowe. Już od listopada 2013 r. gaz ziemny do celów opałowych objęty zostanie podatkiem akcyzowym (przewidziano wyłączenie dla m.in. gospodarstw domowych).

W przyszłym roku dojdzie do poważnego ograniczenia dostępu do ulgi internetowej dla podatników PIT. Dodatkowo opodatkowane zostaną spółki komandytowo-akcyjne, a prawo do korzystania ze zwolnienia od CIT wypłat dywidend i innych dochodów (przychodów) z tytułu udziału w zyskach osób prawnych podlegających odliczeniu w spółce wypłacającej zostanie zniesione.

Ministerstwo Finansów skorygowało ponadto prognozy dotyczące wzrostu gospodarczego, przyznając tym samym, że przyjęte wcześniej w ustawie budżetowej założenia makroekonomiczne są mało realne.

„Można oczekiwać, że wzrost gospodarczy w 2013 r. wyniesie 1,5 proc. PKB, czyli będzie niższy o 0,4 pkt proc. niż w 2012 r. Jest to spowodowane przede wszystkim stagnacją u naszych głównych partnerów handlowych. Wraz z poprawą koniunktury w Unii Europejskiej w następnych latach spodziewane jest przyspieszenie tempa wzrostu – w 2014 r. przewiduje się, że realny wzrost wyniesie już 2,5 proc. PKB, a w latach 2015-2016 odpowiednio 3,8 i 4,3 proc. PKB” – czytamy w komunikacie resortu finansów.

 

2.05.2013

Gorsze prognozy wzrostu PKB

MF przeszacowało tegoroczny wzrost gospodarczy, konieczna będzie nowelizacja budżetu, zdjęcie z Polski procedury nadmiernego deficytu może nie dojść do skutku nawet w 2014 r. - przewidują eksperci.

Piątkowe, wiosenne prognozy Komisji Europejskiej mówią, że Polski PKB wzrośnie w tym roku o 1,1 proc., a w przyszłym o 2,2 proc. Według KE deficyt polskiego sektora finansów publicznych wyniesie w 2013 r. 3,9 proc. PKB. Komisja zasygnalizowała, że nie zdejmie z naszego kraju procedury nadmiernego deficytu. Piątkowe szacunki są gorsze od tych, które KE publikowała w lutym.

Przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polski Ryszard Petru uważa, że przy takim spowolnieniu gospodarczym jakie mamy teraz w Polsce nie dziwi, że deficyt budżetowy nie mieści się w przedziale 3-3,5 proc. PKB.

"Wydaje mi się, że prognozy KE potwierdzają, że niezbędna będzie nowelizacja budżetu w tym roku" - podkreślił Petru. Dodał, że pogorszenie przewidywań dla Polski wiąże z nienajlepszą sytuacją w całej Europie.

Główny ekonomista PwC prof. Witold Orłowski podkreśla, że przewidywany przez KE spadek dynamiki polskiego PKB wiąże się z tym, co Komisja przewiduje dla Niemiec. Tamtejsza gospodarka również ma się rozwijać wolniej niż zakładano jeszcze w lutym.

Orłowski zwrócił uwagę, że KE dość istotnie zwiększyła prognozę deficytu sektora finansów publicznych. Przyznał, że deficyt na poziomie ok 4 proc. PKB nie jest bardzo groźny, ale powyżej formalnych progów umożliwiających zdjęcie z naszego kraju procedury nadmiernego deficytu.

"KE uważa, że muszą nastąpić zmiany, bo przy obecnej polityce deficyt polski nie spadałby do pożądanego poziomu" - podkreślił. Jego zdaniem prognoza KE jest "ostrzegawcza".

Orłowski interpretuje ją jako zachętę do długookresowych reform strukturalnych, bo obecna ścieżka zmian budżetowych jest niewystarczająca. Podkreślił przy tym, że polski rząd jest innego zdania na ten temat, bo szef resortu finansów Jacek Rostowski przewiduje, że w tym roku uda mu się zejść deficytem do poziomu 3,5 proc. PKB.

Orłowski uważa, że Polska musi znaleźć głębsze źródła trwałych oszczędności wydatków publicznych lub zwiększenia dochodów, bo obecna polityka - zdaniem KE - nie gwarantuje powrotu do deficytu 3 proc. PKB.

Również główny ekonomista BCC prof. Stanisław Gomułka zwrócił uwagę na spore różnice między prognozami dot. deficytu naszego rządu i KE. Jego zdaniem przewidywania Komisji pokazują, że zdjęcie procedury nadmiernego deficytu może nie dojść do skutku nawet w 2014 r.

Jak ocenił można tego uniknąć, jeśli rząd podejmie jakieś działania zmniejszające deficyt w tym roku, np. przeprowadzi nowelizację budżetu. Jak dodał niewykluczone jednak, że rząd zdecyduje się na utrzymanie blisko 4-procentowego deficytu w tym roku, by nie ograniczać wydatków, co jeszcze bardziej mogłoby przyhamować naszą gospodarkę.

Gomułka uważa, że rząd już od dłuższego czasu zbyt optymistycznie patrzy na rozwój naszej gospodarki i podaje zawyżone wskaźniki.

 

© 2012 msp-24