czwartek, 14 grudnia
facebook
google

Sierpień 2014

28.08.2014

Nowości podatkowe PwC

Z przyjemnością oddajemy w Państwa ręce kolejne wydanie "Nowości podatkowych", w którym znajdą Państwo najciekawsze orzecznictwo oraz interpretacje podatkowe, a także przegląd nowości legislacyjnych, istotnych z punktu widzenia sektora MSP.

W numerze:

  • Wyrok: Garaż wielopoziomowy jest budynkiem na potrzeby podatku od nieruchomości
  • Interpretacja indywidualna: Jakie usługi należy uznać za specjalistyczne w świetle przepisów o zryczałtowanym podatku dochodowym?
  • Interpretacja indywidualna: Najem lokali mieszkalnych na rzecz spółki a zwolnienie z VAT
  • Nowości legislacyjne: Rząd za rozszerzeniem katalogu tzw. „towarów wrażliwych” w VAT

Nowości Podatkowe PwC (nr 55, 28.08.2014)

 

Firmy dostaną w urzędzie skarbowym asystenta?

Instytucję asystenta w urzędzie skarbowym dla osób, które rozpoczynają działalność gospodarczą – zapowiedział w środę w Sejmie minister finansów Mateusz Szczurek.

Minister dodał, że asystent ten będzie mógł być skierowany - zamiast kontroli - także do podatników już prowadzących firmę. "Po to, aby wesprzeć tych podatników w wykonaniu swych obowiązków wobec państwa, jeżeli sobie z tym nie radzą" – wyjaśnił Szczurek.

Jak mówił, zostanie wprowadzona też instytucja autoryzowanego podatnika, czyli firmy, która rzetelnie wykonuje swoje obowiązki. "Taki podatnik będzie miał szereg przywilejów, podobnie jak ma to miejsce w obrocie celnym już dziś; szybsze zwroty VAT, może niższe odsetki przy korektach błędów. Ta lista jest otwarta (...) i będzie zwiększana w miarę upływu czasu" – powiedział.

 

Niekonstytucyjne szybkie oskładkowanie zleceń – opinia przedsiębiorców

Przedsiębiorcy uważają za niekonstytucyjny zbyt krótki, bo tylko 3 miesięczny okres vacatio legis dotyczącyo składkowania umów zleceń. Stanowi to według nich naruszenie konstytucyjnych zasad ochrony zaufania od państwa oraz dopuszczalności ograniczeń wolności działalności gospodarczej.

28 sierpnia 2014 r. odbędzie się posiedzenie Podkomisji Stałej do spraw Rynku Pracy, sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, której przedmiotem będzie rozpatrzenie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2242). Ma on wprowadzić oskładkowanie umów zleceń do wysokości płacy minimalnej, czyli kiedy mamy do czynienia z kilkoma umowami zlecenia, zleceniobiorca opłaci składki od wszystkich umów aż nie zostanie opłacona składka od wysokości płacy minimalnej. Dotychczas składkę płacono od pierwszej lub wybranej umowy.

– Popieramy tę zmianę, ale wskazujemy na konieczność jej wprowadzania z zachowaniem co najmniej 12 miesięcznego okresu vacatio legis. Taki okres jest konieczny dla przystosowania się firm do zmiany zwłaszcza w sytuacji, kiedy realizowane są długie kontrakty, których warunków nie da się szybko zmienić. Niestety w projekcie ustawy proponowany okres vacatio legis to zaledwie 3 miesiące – mówi dr Grzegorz Baczewski z Konfederacji Lewiatan.

Istnieją poważne zagrożenia, że rządowy projekt ustawy okaże się niezgodny z Konstytucją w zakresie proponowanego okresu vacatio legis. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie wskazywał w orzecznictwie, że zasada demokratycznego państwa prawnego wymaga zapewnienia adresatowi normy prawnej określonego czasu na przystosowanie się do zmienionych regulacji i na bezpieczne podjęcie odpowiednich decyzji co do dalszego postępowania.

Zgodnie z opinią przygotowaną przez dr Ryszarda Piotrowskiego z Uniwersytetu Warszawskiego 3 miesięczny okres vacatio legis w przypadku tej ustawy stanowi naruszenie konstytucyjnych zasad ochrony zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa oraz dopuszczalności ograniczeń wolności działalności gospodarczej. Narusza także zasadę racjonalności ustawodawcy, ponieważ ustalenie takiego okresu vacatio legis, który spowoduje wzrost kosztu pracy w warunkach braku możliwości zmiany cen za realizowane kontrakty, będzie prowadzić do zmniejszenia zatrudnienia lub obniżenia wynagrodzeń dla zleceniobiorców.

Proponowanie i przeprowadzanie przez parlament ustaw, co do których konstytucyjności można mieć poważne zastrzeżenia jest praktyką, która powoduje znaczące konsekwencje dla finansów publicznych oraz konieczność późniejszego pospiesznego naprawiania złych regulacji wynikającą z wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Taki przypadek miał miejsce w związku z wprowadzoną ustawą z 16 grudnia 2010 r. nowelizacją ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Przepisy, które zmusiły do rozwiązania umowy o pracę tych pracowników, którzy już wcześniej nabyli prawo do emerytury uznano za niekonstytucyjne w 2012 r. Tym razem odwrócenie negatywnych skutków przyjęcia niekonstytucyjnego przepisu będzie niemożliwe. Wiele osób straci pracę, wiele firm zbankrutuje lub zrezygnuje z realizacji kontraktów, a ich kontrahenci, będą musieli zmierzyć się z bałaganem wynikającym z konieczności zawierania nowych umów.

 

27.08.2014

Ryczałt od użytkowania firmowego auta w celach prywatnych

Od przyszłego roku użytkowanie służbowych samochodów do celów prywatnych będzie prawdopodobnie opodatkowane ryczałtem. Eksperci oceniają, że uporządkuje i ułatwi to rozliczenia z fiskusem, bo przedsiębiorcy zamiast poszukiwać sposobu na to, jak obliczać przychód pracownika z tego tytułu, będą po prostu doliczać do podstawy opodatkowania stałą kwotę w zależności od pojemności silnika auta.

To jedna ze zmian, jaką zakłada rządowy projekt ustawy o ułatwieniu wykonywania działalności gospodarczej, którym w tym tygodniu ma zająć się sejmowa komisja do spraw związanych z ograniczaniem biurokracji.

Wykorzystywanie firmowego samochodu do celów prywatnych jest, zgodnie z obowiązującym prawem, przychodem pracownika i podlega opodatkowaniu. Na skutek niejasnych przepisów przedsiębiorcy mają problem z oszacowaniem takiego przychodu. Niektóre firmy stosują tzw. kilometrówkę lub stawki branży CFM (z ang. Car Fleet Management) wykorzystywane podczas wynajmu samochodów.

– Jest duży bałagan, o czym środowisko doradców podatkowych mówiło od lat – twierdzi Andrzej Marczak, szef zespołu ds. podatków osobistych KPMG w Polsce. – Dlatego cieszymy się, że propozycje rządu wychodzą naprzeciw tym oczekiwaniom. Głównym celem podatków powinno być pozyskiwanie dochodów w najprostszy, najtańszy i najmniej uciążliwy dla przedsiębiorców sposób. Ryczałtowe opodatkowanie aut spełnia te przesłanki.

Nowe propozycje mówią o tym, by pracodawca dopisywał do przychodu wykorzystującego samochód firmowy pracownika zryczałtowaną kwotę, uzależnioną od pojemności silnika pojazdu. Ustawodawca przyjmuje, że dla aut o pojemności do 1600 cm sześciennych kwota przychodu wynosiłaby 250 zł miesięcznie. W przypadku samochodów z większymi silnikami (powyżej 1600 cm sześciennych) ta kwota wynosiłaby 400 zł miesięcznie.

– Proponowane kwoty przychodu dla pracowników mniej więcej zgadzają się z obecnie stosowanymi przez pracodawców – podkreśla Andrzej Marczak. – Jeżeli ten dodatkowy przychód dopiszemy do podstawy opodatkowania pracownika, to kwota podatku, czyli to, co faktycznie zapłaci pracownik, wyniesie od 45 zł do stu kilkudziesięciu złotych miesięcznie. Myślę, że to jest rozsądna cena, a taki sposób uregulowania tej kwestii bardzo ułatwi rozliczenia z fiskusem.

Rządowe propozycje nie są idealne. Może dojść do sytuacji, w której pracownik będzie miał większy przychód, mimo że ze służbowego auta nie korzystał w ogóle albo rzadko. – W takiej sytuacji nie stosujemy tego przepisu. Ustawodawca przewidział też, że jeżeli w danym miesiącu tylko częściowo wykorzystujemy służbowe mienie do celów prywatnych, możemy tę kwotę przychodu odpowiednio pomniejszyć – to jest metoda proporcjonalna – wartość przychodu ustala się wówczas za każdy dzień wykorzystywania samochodu do celów prywatnych w wysokości 1/30 wymienionych kwot. Stosując ten zapis, możemy kwotę odpowiednio alokować i dostosować do danej sytuacji – podkreśla ekspert.

Nowe zasady rozliczeń mają dotyczyć tylko relacji między pracownikiem i pracodawcą. Zdaniem Andrzeja Marczaka warto rozszerzyć te propozycje również na inne relacje, umowy i kontrakty. – Chodzi o umowy-zlecenia, umowy o dzieło, kontrakty menadżerskie czy też członkostwo w zarządzie czy radzie nadzorczej. Często menadżerowie pracujący na podstawie tych tytułów prawnych również wykorzystują samochody służbowe do celów prywatnych, dlatego warto dodać te tytuły w procesie legislacyjnym i nie ograniczać tego ryczałtowego, prostego sposobu tylko do relacji pracownik-pracodawca – sugeruje Andrzej Marczak z polskiego oddziału KPMG.

 

Czy powstanie rejestr dłużników należności publicznoprawnych?

Resort finansów zaproponował utworzenie rejestru dłużników należności publicznoprawnych. Zgodnie z założeniami projektu, jednym z zadań rejestru dłużników miałaby być funkcja prewencyjno-informacyjna. Ma ona szczególne znaczenie dla przedsiębiorców, ponieważ dzięki niej podmioty otrzymywałyby informacje o płatniczej wiarygodności ich potencjalnych kontrahentów.

– Zaproponowane przez Ministerstwo Finansów założenia do projektu ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji zawierają w sobie tyle niedomówień, że budzą one obawy środowiska przedsiębiorców – mówi Mariusz Korzeb, ekspert Pracodawców RP, doradca podatkowy. W przedstawionym Ministerstwu Finansów stanowisku Pracodawcy RP nie sprzeciwiają się samej idei utworzenia takiego rejestru, lecz jej rozwiązania budzą niepokój przedstawicieli Organizacji.

Jednym z zastrzeżeń jest m.in. wysokość wierzytelności, która będzie skutkowała ujawnieniem w rejestrze. Ustawodawca proponuje próg 500 zł dla podmiotów prowadzących działalność oraz 200 zł dla konsumentów. Wydaje się, że ustanowienie tak niskich progów spowoduje zbyteczny przyrost podmiotów wpisywanych do rejestru, co może doprowadzić do odebrania dłużnikowi szansy na poprawę sytuacji ekonomicznej podmiotom, których zaległości publicznoprawne są niewielkie.

W projektowanych założeniach wskazano, że informacje ujawnione w rejestrze podlegać będą niezwłocznemu wykreśleniu z urzędu w przypadku m.in. całkowitego wygaśnięcia należności pieniężnej, odroczenia terminu płatności, rozłożenia na raty albo wstrzymania wykonania decyzji określającej lub ustalającej należność pieniężną. Ma się to także tyczyć uchylenia, wygaśnięcia lub stwierdzenia nieważności (na skutek wniesienia skargi do sądu lub postępowania w trybie nadzwyczajnym) decyzji określającej bądź ustalającej należność pieniężną, czy też zaistnienia okoliczności powodujących niespełnienie wymogów przewidzianych do wpisu dłużnika i należności pieniężnych do rejestru.

Przeniesienie sformułowania „niezwłoczne wykreślenie” do ustawy może powodować, pomimo uregulowania zobowiązania, niebezpieczeństwo zalegania wpisu podlegającemu wykreśleniu z urzędu w rejestrze. Dodatkowo w projekcie zaproponowano wprowadzenie nowej instytucji ochrony dłużnika. Jednak ujęta w tej formie, miałaby ona znikome znaczenie zarówno dla dłużnika, jak i dla potencjalnych kontrahentów. Ponadto w aktualnym stanie prawnym istnieją już środki zaskarżenia, takie jak skarga na czynności egzekucyjne czy instytucja zarzutu. Dlatego projektodawca powinien zastanowić się nad uregulowaniem instytucji zabezpieczającej dłużnika w ramach obecnie obowiązujących konstrukcji prawnych. Mnożenie instytucji oraz dodawanie takich o znikomym znaczeniu tworzy jedynie pozorne poczucie ochrony, jak również podnosi poziom skomplikowania przepisów prawa.

Zastrzeżenia budzi także sposób wyszukiwania dłużników za pomocą rejestru oraz do mechanizmu zabezpieczającego przed uzyskiwaniem danych przez podmioty niemające interesu w pozyskaniu ujawnionych informacji o wierzytelnościach. Zachowanie gwarancji wiarygodności podatników, w tym przedsiębiorców, a także ochrona danych osobowych powinny być dla projektodawcy priorytetami. Ze względu na to, iż dane zawarte w rejestrze dotykają bezpośrednio kwestii tajemnicy skarbowej, niezwykle istotne jest doprecyzowanie tego, kto będzie miał wgląd do rejestru i jakie przesłanki stoją za tym, by taki podmiot miał do niego dostęp.

Zaprezentowane w projekcie propozycje wyraźnie pokazują, że projektodawca skoncentrował się w szczególności nad rozwiązaniami służącymi poprawie sytuacji organów podatkowych, zapominając o przedsiębiorcach.

 

26.08.2014

MF i MG ostrzegają przedsiębiorców przed oszustami

Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Gospodarki informują o zagrożeniu oszustwami w zakresie podatku VAT, zidentyfikowanymi w obrocie elektroniką. Taki list został skierowany do wszystkich podatników VAT dokonujących obrotu towarami w branży elektronicznej.

Rzeczniczka prasowa Ministerstwa Finansów Wiesława Dróżdż poinformowała, że w poniedziałek zostanie opublikowany przez resorty finansów i gospodarki tzw. list ostrzegawczy w tej sprawie. Władze po raz pierwszy skorzystają z możliwości publicznego ostrzeżenia firm o nieprawidłowościach dotykających rynek. Wprowadzenie takiego instrumentu zapowiedział na początku tego roku minister finansów Mateusz Szczurek.

List ma być skierowany do wszystkich podatników VAT dokonujących obrotu towarami z branży elektronicznej. „List będzie miał charakter wyłącznie informacyjny, co oznacza, że nie jest źródłem praw i obowiązków” – zaznaczyła rzeczniczka. Wskazała, że w wyniku prowadzonych przez służby skarbowe analiz ryzyka i kontroli ustalono, że obszarem szczególnie narażonym na wyłudzanie nienależnego zwrotu VAT lub unikanie zapłaty należności budżetowych z tego tytułu jest rynek produktów elektronicznych, w szczególności telefonów komórkowych, tabletów, konsoli do gier itp.

Zdaniem służb skarbowych istnieje niebezpieczeństwo, że uczciwi przedsiębiorcy działający w branży elektronicznej mogą nieświadomie stać się uczestnikami nielegalnego procederu. Resort finansów radzi zachowanie szczególnej ostrożności i staranności przy podejmowaniu decyzji handlowych. Według MF w ostatnich latach zarówno w Polsce, jak i w innych państwach UE, obserwuje się zjawisko wykorzystywania mechanizmów VAT do wyłudzania nienależnego zwrotu tego podatku nieodprowadzania podatku.

Działalnością taką zajmują się zorganizowane grupy przestępcze, które angażują w proceder tzw. znikającego podatnika. Podmiot taki nie odprowadza należnego podatku, a jednocześnie tworzy formalne podstawy do żądania jego zwrotu, na dalszym etapie. Dzięki temu uzyskuje uprzywilejowaną pozycję rynkową, ponieważ oferuje towary po niższych cenach.

„Przepisy prawa podatkowego przewidują wyłączenie lub ograniczenie w odliczaniu podatku VAT naliczonego przy nabyciu towarów, w przypadku uczestniczenia w procederze oszustwa” – ostrzega MF w liście. Ministerstwo poinformowało, w często w procederze wyłudzeń dostawcą towaru jest nowopowstała firma, z najniższym kapitałem zakładowym, a jej właścicielem lub reprezentantem jest osoba bez doświadczenia w branży, często obcokrajowiec pochodzący spoza UE.

Firma taka, mimo dużej skali działalności, zarejestrowana jest w "wirtualnym biurze" lub wynajętym mieszkaniu, a dostawcy i odbiorcy w łańcuchu dostaw często zmieniają się bez żadnego ekonomicznego uzasadnienia. Ponadto towar jest sprzedawany przez szereg mniejszych podmiotów do dużych dystrybutorów, którzy dokonują wywozu tego towaru poza Polskę, towary są oferowane w dużych ilościach, a ich partie z reguły nie są dzielone.

 

Umowy zlecenia mniej atrakcyjne dla pracodawców

Zmiany w oskładkowaniu umów zleceń spowodują wzrost kosztów pracy i jednocześnie zniechęcą pracodawców do ich zawierania. Możliwe jest, że umowy o pracę staną się bardziej atrakcyjne niż umowy zlecenie.

– Zmiany podniosą koszty pracy. Uczynią one umowy-zlecenia mniej atrakcyjnymi w porównaniu z umowami o pracę – ocenia Joanna Tyrowicz, ekonomistka z Uniwersytetu Warszawskiego i NBP. Przypomina, że już dziś umowy-zlecenia są oskładkowane. Jeśli to jedyny tytuł ubezpieczenia, należy odprowadzić od niej składki na ubezpieczenie rentowe, emerytalne, wypadkowe (w określonych przypadkach) i zdrowotne. Jedynie ubezpieczenie chorobowe jest dobrowolne.

– Wątpliwości budzą tak zwane trójkąty, czyli kiedy ktoś u jednego pracodawcy ma umowę o płacę minimalną, która jest oskładkowana, a u drugiego pracodawcy wykazuje w oświadczeniu, że już jest to ubezpieczony. Wówczas można części składek nie płacić. Jak rozumiem, główną intencją rządu jest to, żeby uniemożliwić tego rodzaju trójkąty – mówi Joanna Tyrowicz. Obecnie przy pracy na kilku umowach-zleceniach składki opłacane są przez pracodawcę wyłącznie od jednej z nich – przeważnie od tej na najniższą kwotę. Od pozostałych uiszczana jest jedyna składka zdrowotna.

Nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych wprowadza przepis, by składki emerytalne i rentowe były odprowadzane od wysokości minimalnego wynagrodzenia (1 680 zł brutto). Wówczas składki będą potrącane albo od jednej umowy, albo od kilku umów, których łączna wartość jest równa minimalnemu wynagrodzeniu lub od niego wyższa. Zdaniem Joanny Tyrowicz to rozwiązanie może zwiększyć koszty pracy, przez co będzie negatywnie wpływać na rynek pracy.

Niskie składki emerytalne wpływające do ZUS-u to w efekcie niskie emerytury, niższe od minimalnych, do których musiałoby dopłacać państwo. – Na pewno pracodawcy nie będą zainteresowani zatrudnianiem osób o bardzo niskich kwalifikacjach, jeżeli będą musieli zapłacić dużo za pozapłacowe koszty pracy, ale ten mechanizm jest taki sam jak przy umowie o pracę – ocenia Tyrowicz.

Wedle szacunków GUS-u na umowach-zleceniach pracuje 1,5 mln Polaków. Z roku na rok jest ich coraz więcej, a jak informuje Państwowa Inspekcja Pracy rośnie też liczba nieprawidłowości przy zawieraniu umów - w 2013 roku wykryto je w 18 proc. skontrolowanych firm (dla porównania w 2007 roku w 4 proc.).

– Pracownicy nie bardzo mają wybór. Być może jedyną dostępną dla nich opcją stanie się wówczas szara strefa – ostrzega ekonomistka. Z szacunków GUS wynika, że w 2013 roku na czarno pracowało nieco ponad milion Polaków. Szacuje się, że ich praca warta jest ok. 50 mld zł. Rząd docelowo planuje objąć składkami wszystkie dochody – nie tylko z umów-zleceń, lecz także umów o dzieło. Oznacza to, że w ciągu kilku najbliższych lat (prawdopodobnie do 2017 roku) zmiany odczuje blisko 2 mln Polaków – 1,5 mln zatrudnionych na umowach-zleceniach i 0,5 mln na umowach o dzieło.

 

Prezydent podpisał ustawę o podatku węglowodorowym

Prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę o podatku węglowodorowym - poinformowała w poniedziałek Kancelaria Prezydenta.

Firmy, które będą wydobywały w Polsce gaz z łupków, od 2020 r. zaczną płacić specjalne podatki. Przyjęta przez Sejm pod koniec lipca ustawa o specjalnym podatku węglowodorowym (SPW) wprowadza system opodatkowania wydobywanych kopalin, m.in. ropy i gazu. Całkowitym obciążeniem inwestora ma być - pobierana przez państwo - renta surowcowa o docelowej wysokości ok. 40 proc. Rentę ma tworzyć specjalny podatek węglowodorowy, którego stawka ma wynosić od 0 do 25 proc., zależnie od relacji przychodów do wydatków oraz podatek od wydobycia niektórych kopalin (w przypadku gazu konwencjonalnego stawka wyniesie 3 proc., a gazu niekonwencjonalnego 1,5 proc., natomiast w przypadku ropy konwencjonalnej będzie to 6 proc., a niekonwencjonalnej 3 proc.).

Przepisy przewidują, że opłata eksploatacyjna realizowana na rzecz gmin, powiatów, województw i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ma wzrosnąć do 24 zł z 6 zł za tysiąc metrów sześciennych w przypadku gazu i do 50 zł z 36 zł za tonę w przypadku ropy.

Prezes spółki PGNiG Mariusz Zawisza mówił w czerwcu, że po zmianach w opodatkowaniu wydobycia węglowodorów wprowadzonych przez ustawę wyniki firmy mogą zostać obciążone kwotą ok. 1,2 mld zł rocznie. "Mamy zmianę prawa geologicznego i górniczego. To, co nas dotyka, to czterokrotne zwiększenie opłat eksploatacyjnych. Kolejny element to ustawa o specjalnym podatku węglowodorowym. Wszystko to idzie w kierunku zwiększenia naszej kontrybucji do budżetu" - dodawał wtedy prezes.

Gaz łupkowy wydobywa się metodą szczelinowania hydraulicznego. Polega ona na wpompowywaniu pod ziemię mieszanki wody, piasku i chemikaliów, co powoduje pęknięcia w skałach, dzięki czemu uwalnia się gaz. W ostatnich latach polskie Ministerstwo Środowiska wydało ponad 100 koncesji na poszukiwanie gazu niekonwencjonalnego w Polsce, m.in. dla firm: Chevron, PGNiG, Lotos i Orlen Upstream. Z Polski wycofała się jednak część firm, m.in. Exxon, Marathon i Talisman.

 

25.08.2014

Drakońskie odsetki od zaległości podatkowych

Resort finansów proponuje drastyczną podwyżkę odsetek od zaległości podatkowych. Dwukrotny wzrost stawek jest nieuzasadniony i stanowi nadmierny przejaw fiskalizmu, który boleśnie może dotknąć wszystkie firmy, a nie tylko te nieuczciwe.

Aktualna stawka odsetek od zaległości podatkowych w podatku od towarów i usług (VAT) i podatku akcyzowym wynosi 10 proc. rocznie. W myśl projektu nowelizacji, stawka ta ma zostać podwojona (20 proc. rocznie) dla podatników VAT, podatku akcyzowego, którzy nie wywiązują się z obowiązku składania deklaracji lub zaniżają wysokość zobowiązania. Stawka odsetek za zwłokę od zaległości podatkowych będzie natomiast obniżona do wysokości 50 proc. stawki podstawowej. jeżeli podatnik przejawia inicjatywę w skorygowaniu nieprawidłowości w deklaracji – złoży korektę deklaracji wraz z uzasadnieniem nie później niż w terminie 6 miesięcy od dnia upływu terminu złożenia deklaracji, jak również zapłaci zaległość podatkową w ciągu 7 dni od złożenia korekty.

Zdaniem ekspertów dwukrotne podwyższenie stawki odsetek trudno uznać za uzasadnione. Przypadki oszustw podatkowych, których skala w podatku VAT i akcyzy ma uzasadniać zdaniem projektodawcy podwyższenie stawki odsetek do 200 proc., są penalizowane na podstawie przepisów Kodeksu karnego skarbowego. Kary i sankcje wymierzane w trybie postępowań karnych skarbowych za oszustwa podatkowe wymierzane są „adekwatnie" do czynu, który popełnił sprawca. Uwzględniana jest przy tym wina oraz społeczna szkodliwość czynu. Pod uwagę bierze się także możliwości płatnicze sprawcy (ile zarabia, jakie ma dochody), jego warunki osobiste i rodzinne.

Natomiast odsetki pełnią funkcję kompensacyjną i odszkodowawczą. Zgodnie z orzecznictwem sądowo-administracyjnym są wynagrodzeniem za korzystanie z cudzego kapitału. Dlatego też nieuzasadnione są próby ministra finansów, aby z odsetek uczynić sankcję i dodatkowe „źródło" wpływów budżetowych.

Eksperci zauważają także, że obecnie w przepisach podatkowych występuje symetria pomiędzy stawką odsetek za zwłokę a opodatkowaniem nadpłat. Regułą jest oprocentowanie nadpłat według stawki jak dla zaległości podatkowych. Proponowana zmiana, polegająca na podwyższeniu stawki od zaległości podatkowych spowoduje, że symetria ta zostaje w istotny sposób zaburzona z uwagi na dużo niższe oprocentowanie nadpłat w stosunku do oprocentowania zaległości w tym samym podatku. Ale cóż, taka jest logika polskiego ustawodawcy: wprowadzić skomplikowany, niejasny, sprzeczny system podatkowy i następnie karać przedsiębiorców za nieprawidłowości.

 

Firmy rodzinne oczekują uproszczenia przepisów podatkowych

Polskie i europejskie firmy rodzinne liczą na uproszczenie prawa podatkowego. Takie oczekiwanie deklaruje 52 proc. europejskich i 61 proc. polskich respondentów – wynika z raportu „Barometr firm rodzinnych”, przygotowanego przez firmę doradczą KPMG. Mniej niż połowa ankietowanych oczekuje obniżenia opodatkowania.

– Polskie firmy rodzinne to przede wszystkim sukces zbudowany w ciągu ostatnich 25 lat, zaś za sterem często nadal siedzi pierwsze pokolenie przedsiębiorców. Pokolenie to jest nadal zainteresowane dynamicznym rozwojem biznesu i marzy przede wszystkim o prostszym systemie podatkowym. Warto pamiętać, że ten postulat zawiera w sobie również oczekiwanie by prawo było stabilne – mówi Andrzej Bernatek z KPMG.

Z badania wynika, że najbardziej oczekiwaną zmianą jest uproszczenie przepisów podatkowych. Oczekuje tego 61 proc. polskich i 52 proc. europejskich ankietowanych. W drugiej kolejności firmy rodzinne liczą na niższe opodatkowanie – tak deklaruje odpowiednio 46 proc. polskich oraz 40 proc. europejskich respondentów. Dla firm rodzinnych w Europie dużym kłopotem jest również, jak się okazuje, kwestia opodatkowania oraz procedur, które towarzyszą przejmowaniu przedsiębiorstwa przez kolejne pokolenie rodziny. Zmiany przepisów w tym zakresie oczekuje aż 45 proc. ankietowanych z Europy.

System prawa, który ulega modyfikacjom kilka razy w roku nie może być prosty i przyjazny przedsiębiorcom. W przeciwieństwie do europejskich przedsiębiorców Polacy nie obawiają się procesu przekazywania swojego biznesu kolejnemu pokoleniu. Wynika to głównie z korzystnych w Polsce zasad zwolnienia z opodatkowania spadków i darowizn w ramach najbliższej rodziny – dodaje Bernatek.

 

Będą grupowe interpretacje podatkowe i płatność podatku kartą

Ogólna interpretacja podatkowa zamiast powielania interpretacji indywidualnych; prawo do zapłaty podatku w imieniu podatnika; możliwość posługiwania się w urzędach skarbowych kartą płatniczą – takie mają być skutki projektowanej zmiany Ordynacji podatkowej.

"Projekt zmiany Ordynacji zorientowany jest przede wszystkim na uproszczenie i zracjonalizowanie procedur podatkowych i ułatwienie życia podatnikom, a nie wyłącznie na uszczelnienie systemu podatkowego, co nam się niesłusznie zarzuca” – powiedział wiceminister finansów Janusz Cichoń, odpowiedzialny za przygotowanie projektu. "Wprowadzamy kilkadziesiąt ważnych dla podatników zmian i usprawnień" – dodał.

W tym kontekście wymienił przewidzianą w projekcie racjonalizację interpretacji podatkowych i wprowadzenie grupowych wniosków o wszechstronną interpretację skutków podatkowych transakcji dla wszystkich kontrahentów. Ma to rozwiązać problem nadmiaru i niejednolitości interpretacji indywidualnych, których wydawanych jest 36 tys. rocznie. “To rozwiązanie powinno ułatwić ludziom życie, bo szybciej będziemy w stanie odpowiedzieć na zapytania. W tej chwili interpretacja szczegółowa chroni tylko tego, kto ją uzyskał. Ogólna ma mieć szerszy wymiar. Chcielibyśmy doprowadzić do sytuacji, w której tam gdzie pojawią się problemy interpretacyjne i będą powielające się indywidualne zapytania, będziemy wydawać interpretację ogólną i kolejnych pytających będziemy odsyłać do tej interpretacji" – tłumaczył wiceszef MF.

"W ramach ułatwień oferujemy też możliwość zapłaty podatku w imieniu podatnika. W kręgu rodziny bez limitu, a przez osoby niespokrewnione w kwocie do 1000 zł" – mówił Cichoń. Jak zaznaczył, zgodnie z projektem w urzędach skarbowych będzie można płacić kartą płatniczą, co w tej chwili jest niemożliwe.

Kolejna propozycja zawarta w projekcie to możliwość składania drogą elektroniczną pełnomocnictw ogólnych w postępowaniu podatkowym. "Pełnomocnictwo takie ma być skuteczne horyzontalnie we wszystkich procedurach i przed wszystkimi organami" - dodał wiceminister finansów. Według niego poprawić ma się także przeprowadzanie kontroli skarbowych, dzięki informatyzacji. Resort finansów chce, by programy finansowo-księgowe podatników miały funkcję sporządzania raportów kontrolnych w jednolitym formacie. Taki raport byłby przekazywany na żądanie organu kontrolnego w formie elektronicznej. Zdaniem MF przyniesie to efekty w postaci krótszej, tańszej, „nieinwazyjnej” kontroli oraz szybszej i efektywniejszej analizy danych.

Cichoń przewiduje, że informatycznymi kontrolami duzi przedsiębiorcy byliby objęci od 2016 r., a mali i średni – od 2018 r. Ponadto zgodnie z projektem otwarty zostanie Rejestr Zastawów Skarbowych, zawierający informacje o zabezpieczeniach na ruchomościach i zbywalnych prawach majątkowych. "Będzie on dostępny dla każdego, nieodpłatnie przez internet, z opcją własnego wydruku” – zapowiedział wiceminister finansów. Formalny wypis z Rejestru, tak jak dziś, pozostanie jednak płatny. W projekcie unowocześniono też sposób doręczania pism - wprowadzono opcję wskazania adresu do korespondencji (innego niż adres zamieszkania), doręczenia pism na skrytkę pocztową oraz bezpośrednio pełnomocnikom zawodowym (adwokatom, radcom prawnym, doradcom podatkowym).

Propozycja podwyższenia do 200 proc. stawki od zaległości podatkowych w podatku VAT i podatku akcyzowym wzbudziła duże obawy przedstawicieli przedsiębiorców. Według stanowiska Pracodawców RP, rozwiązanie takie będzie stanowiło "karę dla podatnika z tytułu dokonanej korekty, która będzie (...) niesprawiedliwie wysoka”, gdyż nie rozróżnia pomiędzy pokontrolną korektą i stwierdzonym w trakcie kontroli oszustwem. Pracodawcy RP zwracają też uwagę, że oszustwa podatkowe mogą być i są już penalizowane na podstawie przepisów Kodeksu karnego skarbowego.

Według MF procedowana obecnie nowelizacja Ordynacji podatkowej, która według planów ma wejść w życie w czerwcu 2015 r., to jedynie tymczasowe rozwiązanie w reakcji "na bieżące, pilne potrzeby". Resort zapowiada bowiem kompleksowy nowy Kodeks podatkowy.

 

22.08.2014

Jak uzyskać dofinansowanie nowych miejsc pracy?

Tworzenie nowych miejsc pracy jest bardzo dobrze oceniane społecznie, jednak wydaje się, że wymaga sporych nakładów ze strony nowego pracodawcy. Nie każdy wie, że na ten cel można uzyskać dotację i refundację.

Warunki dla dofinansowania

Podstawowym warunkiem uzyskania dodatkowych pieniędzy jest zatrudnienie osoby bezrobotnej, zarejestrowanej w Urzędzie Pracy. Dofinansowanie dotyczy w takim przypadku kosztów wyposażenia nowego stanowiska pracy. Kwota nie może przekroczyć 6-krotnego przeciętnego wynagrodzenia, jednak w dalszym ciągu może być to ponad 20 tysięcy złotych. Urząd przeanalizuje także sytuację i historię pracodawcy.

Dla uzyskania dofinansowania koniecznym jest, by zatrudniający prowadził działalność gospodarczą przez ostatnich 6 miesięcy przed dniem złożenia wniosku, a także by w tym terminie nie rozwiązał stosunku pracy z żadnym pracownikiem za wypowiedzeniem ze swojej inicjatywy, bądź za porozumieniem stron. Przedsiębiorca nie może się także znajdować w trudnej sytuacji ekonomicznej, gdyż może istnieć zagrożenie, że zastrzyk gotówki wykorzysta na ratowanie firmy, a nie tworzenie nowych miejsc pracy. Niewypłacalność może być ponadto przeszkodą do zabezpieczenia ewentualnego zwrotu dofinansowania.

Procedura

Dofinansowanie pochodzi z Funduszu Pracy i wypłacane jest na podstawie umowy między pracodawcą a starostą, właściwym ze względu na siedzibę pracodawcy lub miejsce wykonywania pracy przez nowo zatrudnionego bezrobotnego. Umowa musi zawierać takie elementy jak rodzaj pracy, wymagane do niej kwalifikacje, wykaz środków potrzebnych do uposażenia oraz proponowaną formę zabezpieczenia zwrotu refundacji. Refundacja dokonywana jest po ostatecznym przedłożeniu przez przedsiębiorcę rozliczenia i udokumentowania poniesionych kosztów na stworzenie nowego stanowiska pracy.

Jednorazowy zwrot składek ZUS

Oprócz refundacji kosztów poniesionych w celu przystosowania nowego miejsca pracy do potrzeb zatrudnionego bezrobotnego, pracodawca może także jednorazowo ubiegać się o zwrot składek poniesionych z tytułu ubezpieczeń społecznych. Dotyczy to sytuacji, gdy pracodawca zatrudnił bezrobotnego będącego w bardzo trudnej sytuacji zawodowej w pełnym wymiarze czasu pracy na okres 12 miesięcy, a także powyżej 12 miesięcy. Zwrot składek nie może przekroczyć trzykrotności przeciętnego wynagrodzenia.

Nie tylko refundacje, także dotacje

Obok uzyskania refundacji istnieje również możliwość otrzymania dotacji na przyuczanie osób dorosłych do zawodu. Przedsiębiorca nie ponosi wówczas kosztów takiego szkolenia ani wynagrodzenia, gdyż osoby te utrzymują się ze stypendium wypłacanego przez starostę. Innym przykładem cedowania kosztów wynagrodzenia na starostę jest staż, który generalnie trwa do 6-ciu miesięcy, a w niektórych przypadkach (bezrobotni do 25 roku życia lub rok po ukończeniu szkoły wyższej) do 12-stu miesięcy.

Zwrot refundacji

Podpisując umowę ze starostą, pracodawca zobowiązuje się do zatrudnienia bezrobotnego w pełnym wymiarze czasu pracy przez co najmniej kolejne 24 miesiące. Jeśli w tym czasie stanowisko to nie zostanie utrzymane, pracodawca będzie zobowiązany zwrócić wprost proporcjonalną do pozostałego czasu zatrudnienia część refundacji. Zwrotu należy dokonać w ciągu 30 dni od wezwania starosty. Jeśli pracodawca będzie musiał rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika, starosta na jego miejsce pracy skieruje innego bezrobotnego i nie będzie konieczności zwracania refundacji.

Konstancja Gierba, Infor

 

Zmiany w rozporządzeniu ws. znaków akcyzowych

Minister finansów wprowadził nowy wzór banderoli na puszki zawierające wyroby spirytusowe i winiarskie. Dotychczas sposób oznaczania tak pakowanych wyrobów wskazywał właściwy do spraw znaków akcyzy naczelnik urzędu celnego.

Rozporządzenie z 12 sierpnia 2014 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie oznaczania wyrobów akcyzowych znakami akcyzy (Dz. U. poz. 1095) wprowadza możliwość oznaczania samoprzylepnymi banderolami wyrobów spirytusowych i winiarskich w puszkach bez konieczności składania wniosku o wskazanie sposobu nanoszenia banderol na nietypowe opakowania jednostkowe wyrobów akcyzowych.

Samoprzylepne baderole na puszki zostaną wprowadzone jako alternatywny sposób oznaczania, gdyż nowe przepisy pozostawiają możliwość oznaczania wyrobów spirytusowych i winiarskich w puszkach dotychczas stosowanymi banderolami, oczywiście po uprzednim wskazaniu przez naczelnika urzędu celnego właściwego sposobu ich nanoszenia.

Rozporządzenie zmienia także wzór upoważnienia do odbioru banderol podatkowych i legalizacyjnych. Nowy wzór umożliwi odbiór więcej niż jednego rodzaju banderol w ramach tej samej grupy wyrobów. Do wyczerpania nakładów druków formularzy, jednak nie dłużej niż do 31 grudnia 2015 r., mogą być stosowane dotychczasowe wzory upoważnień do odbioru banderol. Rozporządzenie wejdzie w życie 20 września 2014 r.

 

21.08.2014

Zamiast leasingu firmy wybierają wynajem samochodów

Firmy coraz częściej wybierają długoterminowy najem samochodów do firm zamiast nabywania aut w leasing. W II kwartale roku ten sposób finansowania floty w przedsiębiorstwach wzrósł o 12,8 proc. w stosunku do poprzedniego roku.

Z raportu Instytutu Keralla Research przeprowadzonego na zlecenie Carefleet wynika, że ponad 77 proc. mikro-, małych i średnich przedsiębiorców zna usługę wynajmu długoterminowego samochodów. W 2009 roku wiedziała o niej nieco ponad połowa firm.

Analizy PZWLP, organizacji, która skupia 16 największych graczy wśród firm zajmujących się wynajmem i leasingiem pojazdów, wskazują, że pierwsza połowa roku była dla branży bardzo udana. Wynajem długoterminowy aut w Polsce rozwijał się w tempie ponad 5-proc. (w I połowie ub.r. było to 3,3 proc.). W samym II kwartale wzrost wyniósł ponad 12 proc. rok do roku. Okres od kwietnia do czerwca był dla firm z tej branży udany również pod względem liczby nowych aut zakupionych w salonach.

Według danych prezentowanych przez Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów około 30 proc. zarejestrowanych nowych samochodów osobowych jeździ w formule wynajmu długoterminowego – mówi Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu, którego członkiem jest PZWLP. 16 należących do PZWLP firm kupiło w II kwartale łącznie prawie 14 tys. aut (z danych instytutu SAMAR za II kwartał wynika, że łączna liczba nowych pojazdów w firmach to 48 tys., uwzględniając wszystkie rodzaje podmiotów i sposoby finansowania).

– Gros rynku to jest leasing operacyjny, w którym amortyzacji dokonuje finansujący, czyli firma leasingowa, a przedsiębiorca zalicza w całości do kosztów uzyskania przychodu ratę kapitałową i odsetkową. Natomiast w przypadku drugiego segmentu rynku, bazującego na rozliczeniach w ramach ustawy o rachunkowości, sytuacja jest odwrotna: mamy do czynienia z leasingiem finansowym jako tym, który dominuje, a w dużo mniejszym stopniu z leasingiem operacyjnym, czyli tam, gdzie finansujący przejmuje na sobie ryzyko zagospodarowania przedmiotu leasingu po zakończeniu umowy – wyjaśnia Sugajski.

 

Pełen dostęp do portalu podatkowego dopiero w przyszłym roku

Ministerstwo Finansów uruchomiło Portal Podatkowy, którego celem jest wspieranie podatników w prawidłowym wypełnianiu obowiązków podatkowych. Nie działa jednak część systemu, która umożliwiałaby dostęp do indywidualnych kont podatników. Prawdopodobnie ruszy dopiero wiosną 2015 roku.

Będąca jeszcze w przygotowaniu część portalu dostępna po zalogowaniu będzie stanowiła bezpośredni kanał komunikacji z organami podatkowymi, a konto podatnika umożliwi dostęp do własnych danych podatkowych. Rejestracja na portalu umożliwi nie tylko przesyłanie deklaracji z konta, ale także możliwość elektronicznego odbierania i składania pism z i do organów podatkowych, przeglądania złożonych deklaracji oraz statusu prowadzonych spraw.

Jak poinformowała "Rzeczpospolita" resort za opóźnienie wini wykonawcę, który nie dostarczył na czas produktów informatycznych. Z kolei wykonawca, twierdzi, że realizacja programu e-podatki, którego częścią jest portal, przebiega zgodnie ze harmonogramem uzgodnionym wspólnie z Ministerstwem Finansów.

 

Większe poparcie dla staży i praktyk wśród pracodawców

Polskie Stowarzyszenie Zarządzania Kadrami realizuje nowy Program Polskich Ram Jakości Staży i Praktyk, który ma na celu zachęcenie pracodawców do organizowania praktyk i staży wyższej jakości, które pomogą w edukacji od strony praktycznej.

Istotnym wyzwaniem rynku pracy jest niedostosowanie kształcenia do potrzeb rynku pracy. W efekcie mamy do czynienia z sytuacją, w której tysiące młodych ludzi po zakończeniu edukacji ma problem ze znalezieniem pracy, a tysiące przedsiębiorców nie może znaleźć właściwych pracowników.

Istotą Programu Polskich Ram Jakości i Praktyk jest wsparcie studentów w rzetelnej edukacji praktycznej, płynnym przechodzeniu na rynek pracy, a w dłuższej perspektywie - ograniczenie bezrobocia wśród młodego pokolenia, wzrost znaczenia polityki wyławiania talentów oraz efektywniejsza współpraca świata biznesu z sektorem edukacji - mówi dr Grzegorz Baczewski, dyrektor departamentu dialogu społecznego i stosunków pracy Konfederacji Lewiatan.

Kluczem do osiągnięcia tych celów jest zachęcanie jak największej liczby pracodawców do organizowania praktyk i staży o wysokiej jakości. Dzięki temu pracodawcy zyskają jedno z najskuteczniejszych narzędzi wspomagających procesy rekrutacyjne. Znajdą sposób na przyciągnięcie do organizacji najlepszych kandydatów jako część polityki wyławiania talentów, ograniczą zjawiska niedopasowania kompetencyjnego kandydatów do pracy.

Program Polskich Ram Jakości Staży i Praktyk opiera się na Znaku Jakości. Jest on przyznawany na podstawie obiektywnego procesu weryfikacji oferowanych przez firmy programów staży i praktyk tym organizacjom, które spełniają normy określone w Polskich Ramach Jakości Staży i Praktyk. Znak Jakości to sygnał dla uczniów, studentów i absolwentów, że uczestnictwo w danym stażu czy praktyce niesie za sobą wymierne korzyści i jest równoznaczne z faktycznym zdobywaniem doświadczenia zawodowego w organizacji, która spełnia szereg wymogów jakościowych. Dla firm, Znak Jakości stanowi wiarygodne potwierdzenie posiadania i utrzymywania najwyższych standardów w zakresie oferowanych młodym ludziom programów praktyk i staży.

Do Programu zaproszeni są wszyscy pracodawcy zainteresowani weryfikacją standardów oferowanych przez nich programów staży i praktyk oraz otrzymaniem Znaku Jakości. Więcej informacji na stronach: http://stazeipraktyki.pl/ oraz http://pszk.pl/.

 

20.08.2014

MF przygotowało założenia nowelizacji ustawy o VAT

Ministerstwo Finansów przedstawiło założenia do projektu nowelizacji ustawy o VAT oraz Prawa zamówień publicznych. Zmiany dotyczyć będą głównie mechanizmu odwróconego obciążenia VAT, solidarnej odpowiedzialności podatkowej oraz towarów i usług wykorzystywanych do celów mieszanych.

Przyjęte we wtorek przez Radę Ministrów założenia obejmują przede wszystkim pakiet zmian, mających – zdaniem resortu finansów – zwiększyć skuteczność walki z oszustwami w podatku VAT. „Zmian oczekują przede wszystkim uczciwi przedsiębiorcy (płacący podatek VAT), którzy ze strony oszustów podatkowych doświadczają nieuczciwej konkurencji. Także budżet państwa ponosi z tego powodu straty, dlatego uszczelnienie systemu rozliczeń VAT jest niezbędne” – przekonuje Ministerstwo Finansów.

Mechanizm odwróconego obciążenia podatkiem VAT (podatek rozlicza wtedy nabywca, a nie dostawca) będzie stosowany wobec większej liczby produktów. Chodzi głównie o: – niektóre rodzaje złota; – kolejne wyroby ze stali (o właściwościach analogicznych do wyrobów objętych już obecnie odwróconym obciążeniem); – telefony komórkowe (m.in. smartfony); – komputery przenośne (tablety, notebooki, laptopy); – konsole do gier wideo.

Nowością będzie obowiązek składania przez sprzedawców informacji podsumowujących – dotyczyć ma to transakcji objętych mechanizmem odwróconego VAT. Zmiany dotyczyć będą również – jak wynika z założeń – listy towarów objętych solidarną odpowiedzialnością podatkową oraz obowiązkiem stosowania miesięcznych rozliczeń. Z katalogu wyłączone zostanie złoto w postaci surowca i półproduktu (te wyroby będą objęte mechanizmem odwróconego obciążenia), a trafią do niego z kolei srebro oraz platyna (w postaci surowca i półproduktu).

W założeniach zakłada się też m.in. zmiany mające lepiej dostosować polskie prawo do przepisów unijnych. „W przypadku towarów i usług wykorzystywanych do celów mieszanych, tzn. działalności podlegającej i niepodlegającej VAT – wprowadzono możliwość uzgodnienia z naczelnikiem urzędu skarbowego sposobu obliczania proporcji wykorzystywania nabywanych towarów i usług do celów opodatkowania” – wyjaśnia projektodawca.

 

JEREMIE: W sześciu województwach skorzystało 20 tys. MSP

20 tysięcy mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw skorzystało z pożyczek i poręczeń, wartych ponad 3,5 miliarda złotych, w ramach unijnej inicjatywy JEREMIE - podał Bank Gospodarstwa Krajowego, który zarządza tą inicjatywą w sześciu województwach.

Celem inicjatywy JEREMIE jest odejście od tradycyjnego, dotacyjnego wsparcia sektora mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw - na rzecz zwrotnych instrumentów finansowych, czyli niskooprocentowanych kredytów, pożyczek czy poręczeń. W Polsce inicjatywa JEREMIE jest wdrażana na poziomie regionalnym w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych.

"Realizacja inicjatywy JEREMIE rozpoczęła się w 2009 r. i w szybki tempie zdobyła popularność, czego dowodem jest fakt, że co miesiąc blisko 700 firm otrzymuje wsparcie na rozpoczęcie inwestycji lub poszerzenie działania. Środki JEREMIE są w ciągłym obrocie, a spłacane pożyczki pozwalają kolejnym przedsiębiorstwom na ich zaciąganie" - napisano w komunikacie BGK.

Zdaniem Jarosława Kały z BGK sukces tej inicjatywy jest efektem elastyczności oferty produktowej oraz bardzo dobrej współpracy z pośrednikami finansowymi oferującymi firmom kredyty, pożyczki i poręczenia. "Dotychczas zawarliśmy 181 umów na realizację projektów JEREMIE. Umowy podpisaliśmy z 60 pośrednikami finansowymi i powierzyliśmy im łącznie 2,6 mld zł, z czego ok. 1,1 mld zł na zabezpieczenia pożyczek, a ok. 1,5 mld zł na pożyczki" - wskazał Kała. Z danych BGK wynika, że inicjatywa JEREMIE najbardziej popularna jest wśród firm z sektorów: usług, budownictwa i przemysłu lekkiego.

"Mikro- i małe firmy przeznaczają pożyczone środki m.in. na zakup, budowę lub modernizację obiektów produkcyjnych, usługowych i handlowych. Według danych na koniec czerwca br. ponad 25 proc. firm, które skorzystały z JEREMIE, to podmioty rozpoczynające działalność gospodarczą lub mające krótką historię działania" - czytamy w komunikacie banku.

Dodano w nim, że w ramach inicjatywy mikroprzedsiębiorcy zawarli 16546 umów (83 proc. wszystkich umów w programie), a wartość finansowania wyniosła 2,17 mld zł. W przypadku małych firm podpisano 2978 umów, a średni przedsiębiorcy podpisali ich 346.

 

19.08.2014

MF uruchomiło Portal Podatkowy

Wczoraj resort finansów uruchomił Portal Podatkowy - pierwszy etap wdrażanego nowego systemu teleinformatycznego administracji podatkowej, wspierającego podatników w prawidłowym wypełnianiu obowiązków podatkowych.

Pod adresem www.portalpodatkowy.mf.gov.pl znajdują się wszelkie niezbędne informacje dotyczące podatków. Portal docelowo będzie składał się z dwóch elementów: części ogólnodostępnej i dostępnej po zalogowaniu.

Część ogólnodostępna portalu, z której już można korzystać, umożliwia składanie deklaracji podatkowych drogą elektroniczną, zawiera informacje o zmianach w przepisach podatkowych i ich wykładnię, kalendarz z ważnymi terminami oraz kalkulatory. W tej części portalu umieszczone są także wszelkiego rodzaju formularze, zarówno te interaktywne do składania drogą elektroniczną, jak i tradycyjne do wydruku, a także instrukcje ich wypełniania.

Częścią portalu jest system e-Deklaracj, w którym podatnik może poszukać danych kontaktowych jednostek administracji podatkowej i celnej. Portal oferuje także wyszukiwarki: organizacji pożytku publicznego, aktywność numerów VAT UE oraz interpretacji ogólnych i indywidualnych organów podatkowych.

Natomiast będąca jeszcze w przygotowaniu część portalu dostępna po zalogowaniu będzie stanowiła bezpośredni kanał komunikacji z organami podatkowymi, a konto podatnika umożliwi dostęp do własnych danych podatkowych. Rejestracja na portalu umożliwi nie tylko przesyłanie deklaracji z konta, ale także możliwość elektronicznego odbierania i składania pism z i do organów podatkowych, przeglądania złożonych deklaracji oraz statusu prowadzonych spraw.

 

Prezydent podpisał nowelę dotyczącą tzw. jednego okienka

Przedsiębiorcy łatwiej i szybciej będą mogli zakładać firmy, bo już w dniu wpisu do KRS dostaną NIP, Regon i będą mogli faktycznie zacząć działalność - taki ma być skutek nowelizacji ustawy o tak zwanym jednym okienku, którą podpisał prezydent Bronisław Komorowski.

Celem przygotowanej w Ministerstwie Sprawiedliwości noweli ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym jest skrócenie o ok. 17 dni czasu oczekiwania na możliwość rozpoczęcia wykonywania działalności gospodarczej. Według resortu obecnie trzeba na to czekać ok. 25 dni; po zmianach ma to być 7 dni.

Będzie to możliwe dzięki nadawaniu NIP-u i Regonu automatycznie po dokonaniu wpisu do KRS. Identyfikatory te przyznawane będą na podstawie danych przekazanych z KRS do Centralnego Rejestru Podmiotów Krajowej Ewidencji Podatników i rejestru GUS. Będą one automatycznie zamieszczane w KRS bezpośrednio po ich nadaniu, bez konieczności wydawania orzeczenia przez sąd rejestrowy. W praktyce zatem działalność gospodarczą będzie można rozpocząć od momentu wpisania podmiotu do Krajowego Rejestru Sądowego.

Nowo powstający podmiot będzie tylko musiał złożyć wniosek o wpis do Krajowego Rejestru Sądowego. Informacje o podmiocie zawarte w KRS będą stanowić podstawowy pakiet danych, z których korzystać będą inne instytucje - Urząd Skarbowy, GUS i ZUS. Oznacza to, że urzędy między sobą będą mogły wymieniać dane dotyczące przedsiębiorcy.

Zgodnie z nowelą zostanie też ograniczony - do tzw. danych uzupełniających - obowiązek zgłoszeniowy po stronie przedsiębiorców. Są to dane, które nie podlegają wpisowi do KRS, a są niezbędne dla Urzędu Skarbowego, Głównego Urzędu Statystycznego i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Prowadzący firmy będą mogli uzupełnić te informacje w późniejszym terminie, już po rozpoczęciu działalności.

Chodzi o m.in. o: numer rachunku bankowego, dane kontaktowe, przewidywaną liczbę zatrudnianych osób - czyli informacje, które albo mają charakter danych wrażliwych, albo nie są jeszcze znane podmiotowi w chwili rejestracji w KRS. Przedsiębiorca będzie je zamieszczał na jednym formularzu i składał w ciągu 21 dni od wpisu do KRS w urzędzie skarbowym, który przekaże je do GUS i ZUS. Składanie danych uzupełniających w formie papierowej lub elektronicznej nie będzie wstrzymywało rozpoczęcia przez podmiot działalności, w tym działalności gospodarczej. Ustawa ma wejść w życie 1 grudnia 2014 r.

 

18.08.2014

Odsetki od zaległości podatkowych wzrosną

Wysokość stawek odsetek od zaległości podatkowych ulegnie podwojeniu – to jedna z ważniejszych zmian w systemie podatkowym, które szykuje obecnie Ministerstwo Finansów. Według Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan, będzie to nadmierny przejaw fiskalizmu, a wyższe stawki odczuć mogą wszystkie przedsiębiorstwa.

Obecnie stawka odsetek od zaległości w podatku akcyzowym oraz podatku od towarów i usług (VAT) wynosi 10 proc. w skali roku. Ministerstwo Finansów zamierza podnieść stawkę dwukrotnie. – Wprowadzenie tak wysokiej stawki odsetek, dla każdej sytuacji dokonania pokontrolnej korekty rozliczeń w VAT i podatku akcyzowym, stanowi dla podatnika niesprawiedliwie wysoką karę – ocenia Przemysław Pruszyński z Lewiatana.

Zdaniem Pruszyńskiego, odpowiednie możliwości karania za oszustwa podatkowe daje już obecnie system kar i sankcji, wymierzanych w trybie postępowań karnych skarbowych. Jak dodaje, same odsetki pełnią funkcję odszkodowawczą i kompensacyjną i stanowią – jak wynika z wyroków sądowych – wynagrodzenie za korzystanie z cudzego kapitału.

Kolejnym problemem będzie zaburzenie symetrii pomiędzy stawką odsetek za zwłokę a opodatkowaniem nadpłat. – Regułą jest oprocentowanie nadpłat według stawki jak dla zaległości podatkowych. Proponowana zmiana, polegająca na podwyższeniu stawki od zaległości podatkowych spowoduje, że symetria ta zostaje w istotny sposób zaburzona z uwagi na dużo niższe oprocentowanie nadpłat w stosunku do oprocentowania zaległości w tym samym podatku – wyjaśnia Pruszyński.

 

Więcej kontroli bez zawiadomienia

Sprawdzenie, czy zachowane są warunki zawieszenia działalności gospodarczej, będzie możliwe bez zawiadomienia o planie wszczęcia kontroli – to jedna z najważniejszych zmian dotyczących kontroli, które do Ordynacji podatkowej wprowadzi resort finansów. Nowe zasady mają wejść w życie z początkiem 2015 r.

Jak tłumaczy projektodawca, sprawdzanie zachowania warunków zawieszenia działalności – bez wcześniejszego zawiadomienia o zamiarze wszczęcia kontroli – jest koniecznością. „Wątpliwa staje się efektywność i skuteczność kontroli, gdy podmiot prowadzący działalność gospodarczą mimo jej zawieszenia zostanie zawiadomiony o zamiarze jej wszczęcia; trzeba liczyć się z tym, że wszelkie znamiona prowadzenia działalności zostaną usunięte lub zakamuflowane w związku z zapowiedzią kontroli” – czytamy w uzasadnieniu projektu tzw. dużej nowelizacji Ordynacji.

Druga istotna zmiana, przewidziana w projekcie, to wprowadzenie do Ordynacji przepisów pozwalających kontrolować zakłady podmiotów zagranicznych. Aktualnie prawo wskazuje, że kontrolowanym jest podatnik – w przypadku zakładu zagranicznego podatnikiem będzie osoba fizyczna albo prawna niemająca miejsca zamieszkania lub siedziby na terenie Polski.

„W praktyce powstaje wiele problemów związanych z wszczęciem kontroli spowodowanych głównie uregulowaniami w zakresie doręczeń i reprezentacji. Problemy dotyczą sytuacji, kiedy zakład nie ma formy prawnej, a w efekcie swojej reprezentacji w Polsce. Konsekwencją pozostawienia nieuregulowanej sytuacji zakładu jest trudność sprawdzenia opodatkowania takiej działalności w Polsce” – wyjaśnia Ministerstwo Finansów.

Do Ordynacji trafić mają przepisy, zgodnie z którymi upoważnienie do przeprowadzenia kontroli i legitymacja służbowa mają być przedstawiane osobie kierującej, nadzorującej czy też reprezentującej faktycznie prowadzoną działalność.

 

14.08.2014

Nowości podatkowe PwC

Z przyjemnością oddajemy w Państwa ręce kolejne wydanie "Nowości podatkowych", w którym znajdą Państwo najciekawsze orzecznictwo oraz interpretacje podatkowe, a także przegląd nowości legislacyjnych, istotnych z punktu widzenia sektora MSP.

W numerze:

  • Wyrok: Termin przydatności pieczywa a stawka VAT
  • Interpretacja indywidualna: Służbowe mieszkanie a koszty prowadzonej działalności
  • Interpretacja indywidualna: Stawka VAT dla usługi restauracyjnej
  • Prace legislacyjne: Opublikowano treść projektu rozporządzenia w sprawie zwolnienia ze stosowania kas fiskalnych

Nowości Podatkowe PwC (nr 54, 14.08.2014)

 

Więcej służb ma uzyskać dostęp do tajemnicy skarbowej

Resort spraw wewnętrznych proponuje rozszerzenie katalog podmiotów posiadających dostęp do tajemnicy skarbowej. Informacje objęte tajemnicą skarbową miałyby być udostępniane także policji, Straży Granicznej oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Propozycję MSW krytycznie ocenia środowisko polskiego biznesu i eksperci podatkowi.

Pomysł rozszerzenia listy służb mających dostęp do tajemnicy skarbowej MSW zgłosiło już wcześniej w 2013 r. Ostatecznie jednak propozycja ta nie została wtedy uwzględniona, co tłumaczono powagą tajemnicy skarbowej, o której mowa w art. 293 § 1 i 2 Ordynacji Podatkowej, szczególnie w odniesieniu do indywidualnych danych zawartych w deklaracjach podatkowych oraz innych dokumentach składanych przez podatników, płatników i inkasentów.

Obecna propozycja jest szersza i zakłada rozszerzenie katalogu nie tylko o policję, ale także ABW i Straż Graniczną. „Takie upoważnienie stanowi poważne niebezpieczeństwo i może być groźne dla przedsiębiorców ze względu na zwiększone ryzyko wycieku tych danych i naruszenie powagi tajemnicy skarbowej” – oceniają eksperci podatkowi. Jak twierdzą, dostęp do informacji objętych tajemnicą skarbową powinien być wyjątkiem. Zgodnie z obecnymi przepisami, taki dostęp posiada Centralne Biuro Antykorupcyjne, co wydaje się wystarczającym zabezpieczeniem dla interesów Skarbu Państwa.

„Istnieje już szereg organów i instytucji, które ze względu na charakter swych działań, w szczególności jeżeli chodzi o kontrolę prawidłowości należności publicznoprawnych, mają dostęp do tajemnicy skarbowej. Trzeba tez wziąć pod uwagę interes samego podatnika, który byłby inwigilowany ze wszystkich możliwych stron, a także nieekonomiczność wykonywania przez różne organy tych samych działań, a nawet ryzyko wzajemnego wkraczania w swoje kompetencje” – podsumowują eksperci.

 

Kompetencje pracowników MSP

Określenie kompetencji pracowników daje firmom przewagę konkurencyjną i pozwala na opracowanie najlepszych metod wspierania rozwoju zatrudnionych osób – podkreślają eksperci uczestniczący w projekcie realizowanym przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości.

Ogólnopolski projekt Zarządzanie kompetencjami w MSP jest dedykowany przedstawicielom małych i średnich przedsiębiorstw. Zdaniem PARP małe i średnie polskie firmy wciąż nie mają odpowiedniej świadomości, jakie korzyści mogą odnieść z inwestowania w kompetencje pracowników. Od wiosny w 16 miastach kraju odbywają się regionalne seminaria poświęcone zarządzeniem kompetencjami zatrudnionych. We wtorek jedno ze spotkań miało miejsce w Kielcach.

Ekspert w dziedzinie zarządzania kompetencjami Tomasz Kuriata podczas seminarium dla kilkudziesięciu świętokrzyskich przedsiębiorców argumentował, że warto w firmach wprowadzać systemy pracy z kompetencjami – efektem są korzyści biznesowe. Zachęcał, by zacząć od określenia kilku kompetencji niezbędnych do pracy na określonym stanowisku.

"Systemy kompetencji dają przewagę konkurencyjną i oszczędzają czas. Mamy dobrą diagnozę człowieka w kontekście pracy na konkretnych zadaniach w firmie. Dzięki temu wiemy, w jakiej kompetencji ma lukę, którą trzeba wesprzeć przez odpowiednie narzędzia, np. szkolenia czy warsztaty. Wiemy też, jak wykorzystać określony u niego talent" – mówił Kuriata. Podkreślił też, że po szkoleniach pracownik powinien wdrożyć w firmie to, czego się nauczył, ale praktycznie nikt od niego tego nie wymaga w pracy – wówczas szkolenie staje się dla pracodawcy jedynie kosztem, a nie inwestycją.

Agata Janiszewska-Skowron z PARP powiedziała, że pracodawcy coraz chętniej wysyłają swoich pracowników na szkolenia czy studia. Jednak przedsiębiorcy chcący odnieść sukces na rynku nie powinni skupiać się jedynie na dokształcaniu pracowników – powinni także uczyć się tzw. zarządzania odpowiedzialnością. "Musimy nauczyć się w firmach delegować odpowiedzialność w dół. Wtedy pracownicy dbają o wspólne dobro, jakim jest prowadzenie przedsiębiorstwa" – tłumaczyła.

Głównym celem projektu realizowanego przez PARP jest pomoc małym i średnim firmom we wdrożeniu systemu zarządzania przez kompetencje. W seminariach we wszystkich regionach weźmie udział blisko tysiąc przedstawicieli firm. Dodatkowo w ramach projektu PARP, 300 zainteresowanych małych i średnich firm (poza uczestnikami seminariów) otrzyma konkretną pomoc doradczą, jak wykorzystać potencjał i kompetencje, jakie mają pracownicy firmy.

Firmy - w ramach usługi doradczej - przejdą badanie kompetencji pracowników, będą mogły dostać plan rozwoju ich umiejętności, uwzględniający potrzeby firmy. Przedstawiciele firm będą się też uczyć, jak zarządzać talentami swoich pracowników, jak oceniać i wykorzystywać te umiejętności, ale też dowiedzą się, jakie umiejętności przydałyby się w zespole pracowników, a jakich brakuje. Doradcy pomogą też określić kierunek inwestowania w rozwój pracowników tak, by był najbardziej efektywny.


Polski biznes grzybiarski

Grzyby obok jabłek, mięsa wołowego, wieprzowego czy serów, są grupą produktów, która posiada wysoki udział w polskim eksporcie, generując blisko 200 mln zł zysku rocznie. Jak zatem wygląda kondycja branży u progu sezonu grzybowego?

Polskie lasy państwowe stanowią 7,6 mln ha powierzchni kraju. Na ich terenie możliwe jest zbieranie runa leśnego, tj. owoców jagodowych i większości gatunków grzybów. Polskie prawo nie przewiduje też ograniczeń ilościowych co do zbiorów. Wyjątek stanowią tzw. parki narodowe. Dlatego też Polska to raj dla zapalonych grzybiarzy. Niestety, wysyp grzybów w największym stopniu określany jest przez przebieg pogody – układ opadów i temperaturę w okresie poprzedzającym sezon zbiorczy. Zatem zyski ze sprzedaży są niepewne i nieregularne.

Na szczęście polska ziemia jest dość hojna, bo dzięki wysokim zbiorom każdego roku średnio 20 tys. ton polskich grzybów wysyłamy do Europy. Dwa lata temu najwięcej kupili od nas Niemcy – 159 ton, Włosi – 54 tony. Europejczycy zajadają się polskimi maślakami i borowikami, a przedsiębiorcy szacują, że aż ok. 90% podgrzybków sprzedawanych w tamtejszych supermarketach pochodzi właśnie z Polski.

W Portugalii i Hiszpanii dobrze sprzedają się grzyby mrożone. Eksportowym hitem niezmiennie od lat jest polska pieczarka – 1/4 pieczarek dostępnych na rynku unijnym wyrosła w naszym kraju. Co roku ok. 75% krajowej produkcji tego gatunku trafia na stoły m.in. Włochów, Holendrów, Brytyjczyków, Franców i Niemców. Do tej pory głównym odbiorcą polskiej pieczarki była Rosja, jednak w pierwszym kwartale bieżącego roku sprzedaż do tego kraju zmalała aż o 12%. Mimo spadku, producenci są dobrej myśli, ponieważ rynek ten intensywnie rozwija się, a potwierdzeniem tej tendencji jest 20-procentowy wzrost na przestrzeni ostatnich kilku lat.

Jak grzyby po deszczu

W Polsce najbardziej urodzajne lasy są w województwach pomorskim, wielkopolskim i lubuskim. W 2012 r. na tamtejsze skupy trafiło najwięcej grzybów, a konkretnie: 1007 ton w województwie  pomorskim, w tym natomiast – 638 ton kurek. W Wielkopolsce w tym samym czasie skupiono 2809 ton grzybów, gdzie dominowały również zbiory kurek – 1899 ton i 710 ton podgrzybków. W Lubuskiem do skupów przekazano łącznie 637 ton grzybów ogółem. Według szacunków, wartość zebranych w ciągu roku grzybów to około pół miliarda złotych.

„Mimo dobrych wyników, Polska nie jest jedyną potęgą w produkcji grzybów. O pozycję lidera walczymy m.in. z Chinami, krajami Wschodnimi na przykład Litwą i krajami bałkańskimi” – zaznacza Marek Wcisło, dyrektor zarządzający w firmie Kompass Poland, zajmującej się dostarczaniem biznesowych baz danych i informacji gospodarczych do firm. – „Nieco inna sytuacja jest u naszych zachodnich sąsiadów. Tam tradycja zbierania grzybów praktycznie nie istnieje, a Niemcom bardziej smakują grzyby z supermarketu. Zresztą na wyprawy do lasu szkoda zachodu, bo według przepisów, jedna osoba może wynieść z lasu zaledwie 1kg grzybów.”

W Polsce występują 44 gatunki grzybów dopuszczonych do obrotu/produkcji przetworów grzybowych i produktów spożywczych zawierających grzyby. Są to m.in. koźlarze, maślaki, prawdziwki, opieńki i popularne podgrzybki. Co prawda ceny runa leśnego u handlarzy przy trasach szybkiego ruchu są wysokie, ale mamy tu pewność, że oferowane grzyby są świeże. Kilogram podgrzybków to koszt nawet 30 zł za kilogram. Dla porównania, w skupach w okresie wysypu tego gatunku cena spada do poziomu 5-6zł. Za kwotę 35zł dostaniemy kilogram prawdziwków, zaś rydze to nieco ponad 20 zł za kilogram.

Polscy przedsiębiorcy cieszą się z pozycji głównego eksportera rolno-spożywczego w Europie. Dla przypomnienia – w ubiegłym roku wartość eksportu osiągnęła rekordowy poziom 19,9 mld euro. Jak się okazuje, w tej grupie produktów producenci grzybów radzą sobie całkiem dobrze, mimo, że wpływ na wartość sprzedaży w każdym sezonie ma często nieprzewidywalna pogoda.  Jak w każdej branży, są lepsze i gorsze momenty, wzrosty i spadki sprzedaży, ale jak wiadomo – lepszy rydz niż nic.

 

13.08.2014

Zmiany w prawie budowlanym

Rada Ministrów przyjęła projekt zmian w prawie budowlanym oraz niektórych innych ustawach. Projekt przedłożył minister infrastruktury i rozwoju. Zmiany obejmują w szczególności przyspieszenie procesu budowlanego poprzez skrócenie okresu oczekiwania na wydanie pozwolenia na budowę.

Uproszczenie i przyspieszenie procesu budowlanego dla większości inwestycji budowlanych – to podstawowy cel nowych przepisów. Wypełniają one zobowiązanie z exposé premiera, w którym zapowiedział on uproszczenie procedur budowlanych i skrócenie czasu wydawania pozwoleń na budowę.

Obecnie proces budowlany jest nadmiernie sformalizowany i zbyt długi, co spowalnia realizację inwestycji. Według raportu Doing Business 2014, prowadzonego przez Bank Światowy, Polska zajmuje 88 miejsce w kategorii „Pozwolenie na budowę” na 189 badanych państw. W 2012 r. udział budownictwa w PKB stanowił 6,6 proc., a zatrudnienie w tym sektorze wyniosło 688.100 osób (wzrost o ok. 30 proc. w stosunku do 2005 r.), co oznacza, że rynek budowlany stanowi istotną część gospodarki. Konieczne są zatem rozwiązania prawne, które ułatwią proces budowlany i pozwolą inwestorom działać w przyjaznym środowisku administracyjnym.

Najważniejsze proponowane zmiany

Zniesiony zostanie wymóg uzyskiwania pozwolenia na budowę i przebudowę domu jednorodzinnego

Rozwiązanie to dotyczy budynków, których obszar oddziaływania nie wykracza poza granice działki objętej inwestycją. W takim przypadku konieczne będzie jedynie zgłoszenie budowy z  projektem budowlanym i dołączenie dokumentów wymaganych w trybie pozwolenia na budowę dla tego budynku. Starosta będzie miał 30 dni na ewentualne wniesienie sprzeciwu od zgłoszenia. Ocenia się, że dzięki tej regulacji nie trzeba będzie wydawać rocznie ok. 30 tys. pozwoleń na budowę domów jednorodzinnych. Projekt pozostawia możliwość ubiegania się o uzyskanie pozwolenia na rozpoczęcie  budowy lub przebudowy domu jednorodzinnego w trybie pozwolenia na budowę, jeśli inwestor uzna, że jest to dla niego korzystniejsze.

Inwestor będzie mógł rozpocząć wszystkie roboty budowlane, na podstawie decyzji podlegającej wykonaniu, gdy nie ma innych stron postępowania

W praktyce chodzi o sytuację, kiedy inwestor jest jedyną stroną postępowania o zatwierdzenie projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę. Obecnie roboty budowlane może rozpocząć na podstawie decyzji ostatecznej. Nowe rozwiązanie oznacza pominięcie czasu oczekiwania na uprawomocnienie się decyzji, czyli inwestor zyska co najmniej 14 dni.

Uproszczone zostaną formalności dotyczące projektu budowlanego

W praktyce oznacza to ograniczenie obowiązkowych elementów projektu budowlanego przez likwidację obowiązku dołączania do niego oświadczeń o zapewnieniu dostaw energii, wody, ciepła, gazu, odbioru ścieków oraz o warunkach przyłączenia obiektu do sieci wodociągowych, kanalizacyjnych, cieplnych, gazowych, elektroenergetycznych, telekomunikacyjnych. Nie będą także potrzebne oświadczenia zarządcy drogi o możliwości połączenia działki, na której będzie obiekt, z drogą publiczną (z wyjątkiem dróg krajowych i wojewódzkich, dla których takie uzgodnienia nadal będą konieczne).

W przypadku wystąpienia braków formalnych we wniosku o pozwolenie na budowę, organ administracji będzie musiał wezwać inwestora do ich uzupełnienia w ciągu 14 dni od dnia złożenia wniosku

Obecnie organ administracji nie ma wyznaczonego terminu na wezwanie do uzupełnienia braków. W praktyce nowy przepis przyspieszy działania organów wydających pozwolenia na budowę.

Zlikwidowany zostanie obowiązek zgłoszenia o zamierzonym terminie rozpoczęcia robót budowlanych

Obecnie inwestor na co najmniej 7 dni przed planowanym terminem rozpoczęcia robót budowlanych musi powiadomić o tym nadzór budowlany. Ponieważ jest to bardzo uciążliwy obowiązek, zdecydowano o jego likwidacji.

Rozszerzony zostanie katalog obiektów oddawanych do użytkowania na podstawie zgłoszenia (zgłoszenie zastąpi obecnie wydawane pozwolenie na użytkowanie)

Procedura zgłoszenia dotyczyć ma: warsztatów rzemieślniczych, stacji obsługi pojazdów, myjni samochodowych, garaży na pięć stanowisk, obiektów magazynowych (składów, chłodni, hangarów, wiat), budynków kolejowych (nastawni, podstacji trakcyjnych, lokomotywowni, wagonowni, strażnic przejazdowych, myjni taboru kolejowego), a także placów składowych, postojowych i parkingów oraz stawów rybnych. Rozwiązanie to skróci czas oczekiwania na przystąpienie do użytkowania. Obecnie rozpoczęcie użytkowania tych obiektów wymaga decyzji o pozwoleniu na użytkowanie.

Skrócony zostanie czas oczekiwania na tzw. milczącą zgodę na użytkowanie (brak sprzeciwu administracji)

Z 21 do 14 dni – w przypadku obiektów oddawanych do użytkowania na podstawie zgłoszenia.

Wprowadzona zostanie możliwość wystąpienia z wnioskiem o umorzenie lub rozłożenie na raty opłaty legalizacyjnej za dokonanie samowoli budowlanej

Jest to rozwiązanie analogiczne do przypadków, w których możliwe jest stosowanie ulg w spłacie zobowiązań podatkowych. Projekt nie przewiduje zmiany dotychczasowych zasad ustalania opłaty legalizacyjnej,  nie liberalizuje też wymogów stawianych inwestorom w procesie legalizacji samowoli budowlanej. Nowe rozwiązanie wychodzi naprzeciw oczekiwaniom obywateli, którzy liczą na wsparcie państwa w trudzie ponoszenia opłaty legalizacyjnej.

 

12.08.2014

Kodeks pracy przed poważnymi zmianami

W resorcie pracy trwają prace nad projektem nowelizacji Kodeksu pracy, która ma wejść w życie w 2015 r. Zmiany dotyczyć będą umów o pracę – projekt opublikowany zostanie najprawdopodobniej w ciągu najbliższych tygodni.

W szykowanym przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej projekcie znaleźć ma się np. propozycja wprowadzenia regulacji, dzięki którym pracodawca otrzyma prawo do jednostronnego zwolnienia pracownika z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia.

– Taka zmiana przepisów jest jak najbardziej zasadna. Zdarzają się bowiem sytuacje, kiedy to jakakolwiek współpraca stron w okresie wypowiedzenia nie jest możliwa. Obecnie Kodeks pracy w ogóle nie reguluje tej kwestii. Problemem tym wielokrotnie zajmował się Sąd Najwyższy, ale w jego ocenie tego rodzaju zwolnienie z wykonywania obowiązków jest możliwe w drodze porozumienia stron. Natomiast jednostronną decyzję pracodawcy w takiej sytuacji dopuszcza się jedynie ze względu na jego dobro i z poszanowaniem słusznych interesów pracownika – mówi ekspert Pracodawców RP, Wioletta Żukowska.

Zmianie ulegną zapewne także przepisy dotyczące umów na czas określony. W marcu br. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TS UE) uznał, że sprzeczny z zasadą niedyskryminacji jest przepis zakładający, że umowę na czas określony, która trwa ponad 6 miesięcy, można rozwiązać przy zastosowaniu sztywnego okresu wypowiedzenia (2 tygodnie). Polskie przepisy muszą zostać dostosowane do tego wyroku.

Według Pracodawców RP, nowelizacja powinna wprowadzić maksymalny (48 miesięcy) limit trwania umowy o pracę na czas określony (wraz z katalogiem wyjątków). Organizacja postuluje ponadto m.in. przedłużenie do 6 miesięcy maksymalnego czasu trwania umowy na okres próbny oraz zniesienie obowiązku podawania przez pracodawcę powodu wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony w firmach zatrudniających do 50 pracowników.

 

Kto nie zapłaci podatków, ceł, kar - trafi do rejestru

Ministerstwo Finansów planuje powołanie Rejestru Dłużników Należności Publicznoprawnych. Będzie na niego mógł zostać wpisany każdy podmiot, któremu grozi egzekucja administracyjna - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Jak czytamy w dzienniku, tak wynika z założeń do nowelizacji ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji oraz niektórych innych ustaw autorstwa resortu finansów. Do publicznej wiadomości będą podawane informacje o dłużnikach, którzy mają obowiązek zapłaty podatków, ceł i należności wynikających z kodeksu karnego skarbowego.

Wpisywani tam będą automatycznie podatnicy, którzy nie uregulowali należności na kwotę co najmniej 500 złotych wobec jednego wierzyciela oraz powstaną przesłanki do egzekucji administracyjnej należności. Rejestr ma zachęcić tych, którzy nie uregulowali podatku, do dobrowolnego regulowania należności, zanim wszczęta wobec nich zostanie egzekucja administracyjna. Dzięki niemu firmy będą też mogły uzyskać informacje o wiarygodności płatniczej kontrahentów. Ministerstwo nie określiło, kiedy taki rejestr miałby powstać.

 

11.08.2014

List otwarty prezesa ZPP do premiera

Publikujemy list otwarty kierowany przez prezesa ZPP Cezarego Kaźmierczaka do premiera Donalda Tuska.

Panie Premierze,

nie ma miesiąca, żeby Pana ludzie nie weszli do jakiegoś sektora gospodarki i bez zmiany jakichkolwiek przepisów nagle powiedzieli, że to co do tej pory robiliśmy w zakresie prawno-podatkowym było niezgodne z prawem i każą płacić podatki 5 lat wstecz wraz z odsetkami.

Pod nóż idą sektory rozproszone, które skupiają małe i średnie polskie firmy. Korporacji, najczęściej zagranicznych, nie ruszacie. Po takiej akcji cały sektor pada, bo nikt nie jest w stanie zapłacić 5 lat wstecz wyimaginowanych podatków z odsetkami.

Chciałbym Panu uświadomić, że jak już wyrżniecie cały sektor MSP, to korporacje nie będą w stanie zarobić na wasze kolacje z winami po 800 PLN, bo jest ich zwyczajnie za mało. To sektor MSP tworzy 67% PKB, daje pracę dla ¾ % Polaków. 99,8% firm w Polsce, to sektor MSP. Nie ryzykujcie aż tak.

Są to działania zorganizowane. Jestem w posiadaniu protokołu z narady kadry Ministerstwa Finansów, podczas którego Minister Kapica grozi konsekwencjami tym urzędnikom, którzy nie dość entuzjastycznie wdrażają nową interpretację podatkową.

Z naszego punktu widzenia jesteście gorsi od mafii. Mafia żąda płatności od dziś. Wy od dziś i 5 lat wstecz. Teraz na warsztacie znalazł się sektor firm badawczych. Wierzę, że nie jest Pan aż tak małostkowy i nie jest to zemsta za wyniki badań preferencji wyborczych.

Jeśli się to jakoś szybko nie zmieni, to przypuszczam, że z tych, którzy nie zostali wykończeni – większość wyjedzie, albo zrezygnuje, a działalność gospodarcza pozostanie tylko dla szaleńców. Zawarłby Pan z kimś kontrakt z zapisem, że dowolne zobowiązanie może być w każdej chwili zmienione i należy zapłacić 5 lat wstecz? A taka jest wasza aktualna oferta.

Ja też mam dla Pana ofertę – Pan odda na rzecz np. Caritasu 50% swoich zarobków 5 lat wstecz! To oferta fair. My mamy w dużej części zaświadczenia o niezaleganiu z podatkami, niezaleganiu ze składkami na ZUS, a nawet znam takich, którzy mają indywidualne decyzje podatkowe Ministerstwa Finansów, że ich interpretacja przepisów jest właściwa. Czyli byliśmy w porządku, a mimo to żądacie od nas płacenia 5 lat wstecz.

A czy Pan jest w porządku? Jeśli stać Pana na odrobinę refleksji proszę zajrzeć do swoich programów wyborczych 2007/2011, obejrzeć swoje wystąpienia i swoje obietnice w stosunku do nas. A potem proszę spróbować spojrzeć w lustro.

Piszę ten list wyłącznie po to, żeby ograniczyć Panu możliwość mówienia, jak już wyrżniecie wszystkie polskie firmy, że Pan nie wiedział i to byli źli urzędnicy. Pan nimi kieruje.

Dziękuję za uwagę.

Serdecznie pozdrawiam.

Cezary Kaźmierczak
Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców

 

8.08.2014

Nowa ustawa o prawach konsumenta - Przedsiębiorco szykuj się na zmiany!

25 grudnia 2014 roku wejdzie w życie nowa ustawa o prawach konsumenta. Co nas czeka po wejściu w życie nowej ustawy konsumenckiej?

Ustawę konsumencką z pewnością można nazwać rewolucyjną. Z chwilą wejścia w życie nowych przepisów przedsiębiorcy powinni już dostosować swoje regulaminy, umowy oraz strony internetowe do wymogów nowej ustawy. Warto już teraz zacząć przygotowywać się do nadchodzących zmian z uwagi na ich obszerność, znaczące skutki do prowadzonego biznesu oraz dotkliwe sankcje, które grożą za ich nieprzestrzeganie.

Przykłady zmian jakie nas czekają

Konsumenci zyskają jeszcze większą ochronę swoich praw. Najważniejsze zmiany, które będą chronić wszystkich słabszych uczestników rynku - to wydłużenie prawa do odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorcy lub na odległość z 10 do 14 dni oraz wymóg uzyskania wyraźnej zgody konsumenta na wszelkie dodatkowe płatności. Dzięki temu dokonywanie zakupów w sieci będzie bezpieczniejsze. Konsument, który kupi wadliwy produkt, składając reklamację będzie mógł wybierać między naprawą, wymianą, obniżeniem ceny a odstąpieniem od umowy.

W przypadku sprzedawców internetowych (ale także serwisów internetowych) niezbędne będzie zaktualizowanie nie tylko stosowanych regulaminów, ale także informacji na stronie. Przykładowo nowością jest konieczność dodania do pola zamówienia czytelnej informacji: "zamówienia z obowiązkiem zapłaty" lub innego, równoważnego i jednoznacznego sformułowania.

Co istotne zgodnie z art. 51 ustawy o prawach konsumenta do umów zawartych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. W praktyce oznacza to, że sprzedawcy internetowi będą obowiązani m.in. do stosowania dwóch regulaminów sklepów internetowych - jeden dostosowany do nowej ustawy o prawach konsumenta, a drugi dostosowany do przepisów dotychczasowych. Ten okres przejściowy będzie trwał około dwóch lat (tyle wynosi okres odpowiedzialności sprzedawcy z tytułu niezgodności towaru z umową).

Jakie kary czekają sprzedawcę, który nie dopełni wymogów informacyjnych?

Sprzedawca, który nie dopełni wymogów informacyjnych wobec konsumenta musi liczyć się z tym, że umowa sprzedaży nie zostanie zawarta. W praktyce oznacza to, że klient nie będzie musiał odebrać przesyłki z produktem, a sprzedawca nie będzie miał podstaw aby żądać np. zwrotu poniesionych kosztów.

Oprócz tego sprzedawca musi liczyć się z dodatkowymi sankcjami:

- Jeżeli przedsiębiorca nie spełnił obowiązków informacyjnych dotyczących opłat dodatkowych lub innych kosztów (w tym kosztów zwrotu rzeczy przy odstąpieniu od umowy), to konsument nie ponosi tych opłat i kosztów. W praktyce ponosił je będzie sprzedawca;

- Jeżeli konsument nie został poinformowany przez przedsiębiorcę o prawie odstąpienia od umowy, prawo do odstąpienia od umowy wygasa dopiero po 12 miesiącach od upływu standardowego czternastodniowego terminu.

Więcej informacji znajdziesz TUTAJ

 

7.08.2014

Nowości podatkowe PwC

Z przyjemnością oddajemy w Państwa ręce kolejne wydanie "Nowości podatkowych", w którym znajdą Państwo najciekawsze orzecznictwo oraz interpretacje podatkowe, a także przegląd nowości legislacyjnych, istotnych z punktu widzenia sektora MSP.

W numerze:

  • Interpretacja indywidualna: Faktury w formie elektronicznej a prawo do odliczenia VAT
  • Interpretacja indywidualna: Możliwość odliczenia VAT od zakupu firmowego motocykla i paliwa do jego napędu
  • Interpretacja indywidualna: Określenie miejsca świadczenia usługi spawalniczo-montażowej związanej z nieruchomością na potrzeby opodatkowania VAT
  • Prace legislacyjne: Ustawa dot. nowelizacji ustawy o VAT i ordynacji podatkowej przyjęta przez Sejm

Nowości Podatkowe PwC (nr 53, 7.08.2014)

 

Bazy danych osobowych – obowiązki przedsiębiorcy

Ochrona danych osobowych jest zagadnieniem, które powinno interesować każdego przedsiębiorcę. Każdy w końcu dysponuje danymi swoich klientów (często również tych potencjalnych), partnerów, współpracowników. Bez przetwarzania danych osobowych prowadzenie firmy jest niemożliwe. GIODO też ma tego świadomość, dlatego polskie prawo bardzo konkretnie określa, jakie dane należy traktować jako osobowe i jak się z nimi obchodzić.

O tym, że świadomość profesjonalnego wykorzystywania baz danych rośnie, najlepiej świadczy liczba zarejestrowanych w GIODO baz danych w roku 2013. Wyniosła ona aż 16 866. To aż o 5 tysięcy więcej niż w roku 2011. Na co zatem powinien zwrócić uwagę przedsiębiorca, który chce pracować zgodnie z wytycznymi GIODO?

Osoby, z którymi kontaktujemy się w celach zawodowych powinny być przez nas poinformowane, że ich dane osobowe są przez nas przetwarzane, jakie są to dane i w jakim celu są przetwarzane. Każdy rodzaj przetwarzania danych wymaga podstawy prawnej. Najczęściej jest to po prostu zgoda właściciela. Polskie przepisy wymagają zrozumiałego sformułowania klauzuli zgody na przetwarzanie danych osobowych i oddzielenia jej od pozostałych oświadczeń woli składanych przez właściciela, na przykład w momencie składania zamówienia, czy zapisywania się do newslettera. Każda taka osoba powinna być poinformowana, że posiada pełne prawo do wglądu w przetwarzane dane, w dowolnym momencie ma możliwość ich modyfikacji, a nawet cofnięcia zgody na przetwarzanie danych.

Legalna baza – jak i skąd?

Zawsze najbezpieczniej jest budować własną bazę danych. Gwarantuje to aktualność gromadzonych informacji i legalność ich pochodzenia. Twórca bazy, który staje się automatycznie jej tzw. administratorem, ma pełną kontrolę nad treścią uzyskiwanych zgód od właścicieli, wyznaczając zakres wykorzystania ich danych. Jednak własna baza nie zawsze jest wystarczająca, szczególnie jest to widoczne w momencie poszukiwania potencjalnych klientów. W takim wypadku, bezpiecznym rozwiązaniem jest kupno gotowej bazy, o ile informacje w niej zawarte są podparte akceptacją właścicieli danych osobowych i były gromadzone legalnie. Zawsze należy dowiedzieć się tego od sprzedawcy.

Jednak sam legalny zakup nie załatwia sprawy. Należy pamiętać o wtórnym obowiązku informacyjnym wobec osób, których dane są częścią nabywanego zbioru. Dopełnieniem procesu tworzenia nowego zbioru jest jak najszybsza rejestracja w GIODO. Inspektor oczekuje informacji jakie dane chcemy przetwarzać, w jakim celu i skąd one pochodzą. Nie ma konieczności ujawniania całej posiadanej bazy.

Niestety, ale na tym powinności przedsiębiorcy się nie kończą. Konieczne jest wyznaczenie Administratora Bezpieczeństwa Informacji, który będzie odpowiedzialny za zarządzanie całym systemem ochrony, audyty wewnętrzne i dokumentację, a także za techniczne zabezpieczenia zbiorów, szczególnie jeśli są one przechowywane na komputerach z dostępem do Internetu.

Jakie dane podlegają rejestracji?

Rejestracji podlega każdy zbiór danych, który zawiera dane osób fizycznych, posiada pewną logiczną strukturę i umożliwia wyszukiwanie na podstawie przynajmniej dwóch kryteriów. Od tych zasad jest kilka wyjątków, ale w biznesie rzadko znajdują one zastosowanie. W tym miejscu trzeba podkreślić, że dopiero rejestracja w GIODO prawnie umożliwia działania (przetwarzanie danych) na posiadanych zasobach informacyjnych.

Jak się okazuje, w tym wypadku marketing jest nierozerwalnie związany z prawem. Już na etapie planowania działań promocyjnych, należy mieć pewność, że realizowane działania są legalne. Jak wynika z art. 40 Ustawy o Ochronie Danych Osobowych, jest to bardzo konkretny obowiązek.

Marek Wcisło, Kompass Poland

 

6.08.2014

Sąd rozstrzygnie na korzyść podatnika

Kancelaria Prezydenta RP przygotowała pakiet propozycji, które mają wzmocnić pozycję podatnika w starciu z aparatem skarbowym. Gdy przepisy są niejasne fiskus i sądy mają rozstrzygać na korzyść podatnika. Dodatkowo w projekcie zmian zapisano, że nie będzie można w nieskończoność przedłużać postępowań podatkowych.

W dniu 2 lipca br. w Kancelarii Prezydenta RP odbyły się konsultacje opracowywanych projektów zmian na rzecz rozwoju mikro, małej i średniej przedsiębiorczości. W konsultacjach brało udział wąskie grono zaproszonych gości - w tym przedstawiciel Federacji MSP, który przedstawił propozycje zmian w przepisach prawa podatkowego postulowane przez Federację MSP.

Zasada interpretowania niejasnych przepisów na korzyść podatnika (in dubio pro tributario) jest jednym z głównych postulatów Federacji MSP. Dzięki licznym spotkaniom i rozmowom - również kuluarowym, oraz naciskom ze strony naszej organizacji postulat ten został wpisany do projektu nowelizacji przepisów. Mamy nadzieję, że ten sukces jest kolejnym krokiem do poprawy stanu prawa podatkowego w Polsce.

Szacuje się, że zmiany te mogą nie tylko ułatwić życie podatnikom, ale i przynieść skarbówce oszczędności, oceniane na 537-708 mln zł rocznie. Byłby to efekt m.in. mniejszej liczby sporów z podatnikami. Możliwa jest również inna korzyść: awans Polski w zestawieniach atrakcyjności podatkowej i inwestycyjnej. Jest tu sporo do nadrobienia, bo np. w rankingu Banku Światowego i PwC, badającego przyjazność systemu podatkowego, zajmujemy kompromitującą 113. pozycję na 189 państw ujętych w tym zestawieniu.

 

ZUS sprawdza umowy o dzieło i stosuje nową interpretację

W ostatnich miesiącach doszło do intensyfikacji kontroli w zakresie zawierania umów o dzieło, prowadzonych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Kontrolerzy prezentują całkiem nową interpretację przepisów, z góry nastawioną negatywnie do pracodawców.

Konfederacja Lewiatan powołuje się na przychodzące do niej skargi, w których przedsiębiorcy zgłaszają zastrzeżenia wobec prowadzonych przez ZUS kontroli. – Analiza dokumentów z przebiegu kontroli, które Konfederacja otrzymała od przedsiębiorców potwierdza, że pomija się wolę stron zawierających konkretny rodzaj stosunku prawnego i charakter (istotę) umów zawieranych w myśl art. 627-646 Kodeksu cywilnego – mówi ekspert, dr Grażyna Spytek-Bandurska.

Kontrolerzy kwestionują prawidłowość zawierania umów o dzieło, podczas gdy wcześniej stosowanie tego rodzaju form zatrudnienia (na takich samych zasadach) nie budziło zastrzeżeń. Pracodawcy zaznaczają przy tym, że nikt wcześniej nie uprzedził ich o zmianie stanowiska w sprawie interpretacji przepisów. Takie działania ZUS niosą za sobą skutki finansowych, które mogą być szczególnie uciążliwe dla małych przedsiębiorców. Część z nich może nie być w stanie pokryć wysokich kwot należności pieniężnych z ubiegłych lat z tytułu nieopłaconych składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne.

– Niepokój wzbudza także fakt, że inspektorzy kontroli ZUS nie dostrzegają różnicy między przedmiotem umowy o dzieło i umowy zlecenia. Pracodawcy nie godzą się ze stwierdzeniem, że umowy o określonym rezultacie, niemające charakteru ciągłego, w których przedmiot umowy jest ściśle wskazany, a wykonawca jest rozliczany za osiągnięcie końcowego efektu, ma zapewnioną samodzielność, sam jest organizatorem czynności, jakie realizuje i ponosi odpowiedzialność za wykonanie dzieła, są traktowane jako umowy zlecenia – dodaje dr Spytek-Bandurska.

 

5.08.2014

Opinie Rady ds. Unikania Opodatkowania nie będą wiążące

Resort finansów zamierza – wraz z wprowadzeniem klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania – stworzyć też całkiem nowy organ, Radę ds. Unikania Opodatkowania. Utrzymanie nowej instytucji kosztować ma ponad 0,5 mln zł w skali roku. Jej opinie nie będą jednak wiążące dla organów podatkowych.

Jak zapisano w projekcie nowelizacji Ordynacji podatkowej oraz niektórych innych ustaw, Rada ma być organem opiniodawczym w zakresie zasadności stosowania nowej klauzuli. Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Finansów, nowa instytucja będzie organem niezależnym i kolegialnym, którego podstawowym zadaniem będzie wydawanie opinii na wniosek organów podatkowych pierwszej instancji, organów odwoławczych czy też strony.

Członkowie Rady, wśród których znajdą się m.in. przedstawiciele resortu finansów, ale i osoby niezwiązane z organami państwa, otrzymają możliwość praktycznie pełnego wglądu w rozwiązania podatkowe stosowane przez kontrolowanych podatników. Równocześnie wydawane opinie nie będą dla organów podatkowych wiążące. Sprawa powołania Rady budziła kontrowersje już na początku 2014 r., kiedy to znane były tylko założenia do projektu ustawy.

Jaki jest sens generowania kolejnych wydatków z budżetu państwa na stworzenie i obsługę instytucji, której opinie nie będą miały wiążącego wpływu na rozstrzygnięcia organu podatkowego? Jeśli pomysł stworzenia Rady wejdzie w życie, utrzymanie uprawnienia podatnika do dwuinstancyjnego trybu postępowania będzie iluzoryczne, a dla fiskusa stanie się swoistym listkiem figowym.

W skali roku z budżetu państwa na utrzymanie Rady trafiać ma ok. 560 tys. zł. Nowe regulacje mają wejść z życie z początkiem 2016 r.

 

Nowe zasady opodatkowania użytkowania służbowych pojazdów

Z początkiem przyszłego roku obowiązujący obecnie system określania wartości świadczenia – odnośnie użytkowania pojazdów służbowych do celów prywatnych – zostanie zastąpiony systemem ryczałtowym. Jak oceniają eksperci, zaproponowane przez rząd zmiany mogą przyczynić się do likwidacji występujących problemów i ułatwić podatnikom rozliczanie podatku dochodowego.

Rządowy projekt tzw. IV ustawy deregulacyjnej, który niedawno trafił do Sejmu, przewiduje m.in. wprowadzenie nowych zasad rozliczania podatku dochodowego z tytułu użytkowania pojazdu służbowego do celów prywatnych. Aktualnie trudność sprawia przede wszystkim ustalenie wartości pieniężnej nieodpłatnego świadczenia przysługującego pracownikowi z tytułu wykorzystywania samochodu służbowego do celów prywatnych. Zmiany mają za zadanie wyeliminować dotychczas zgłaszane problemy i ułatwić podatnikowi rozliczenie świadczenia.

Obecnie przy określaniu wartości świadczenia zakłada się m.in., że dany pracownik otrzymał je od swego pracodawcy w wysokości wartości wynajęcia pojazdu z wypożyczalni. Ten problem zostanie rozwiązany dzięki nowym zapisom wprowadzającym system ryczałtowy. Zniesiony w efekcie będzie też obowiązek prowadzenia ewidencji przebiegu pojazdu (jeśli pojazd wykorzystywany jest do celów prywatnych).

Stawki zostaną określone wprost przepisem ustawy. Ustawodawca ustalił wartość takiego świadczenia na 250 zł miesięcznie dla samochodów o pojemności silnika do 1600 cm3 oraz 400 zł miesięcznie dla samochodów o pojemności silnika powyżej 1600 cm3. Jeżeli samochód będzie wykorzystywany do celów prywatnych tylko przez część miesiąca, to wartość ustalana będzie za każdy dzień użytkowania w wysokości 1/30 ww. kwot.

 

Savoir-vivre w biznesie

Czy w małej firmie potrzebna jest etykieta biznesowa? Jak zachowywać się wobec różnic pozycji, wieku oraz płci? Do jakiego stopnia można sobie pozwolić na korzystanie z luźnej atmosfery i jak nie nadużywać pozorów poufałości? Odpowiedzi na te pytania znajdują się w najnowszym szkoleniu e-learning Akademii PARP „Savoir-vivre w biznesie”.

Powszechny brak kultury upewnia wielu z nas w przekonaniu, że normy grzeczności przestają obowiązywać. Coraz częściej można spotkać się z poglądem, że tylko osoby niezważające na konwenanse, przebojowe, czy wręcz aroganckie, mają szansę na odniesienie sukcesu w życiu zawodowym.

Nowe szkolenie e-learning Akademii PARP „Savoir-vivre w biznesie” uświadamia, że zasady grzeczności wciąż obowiązują. – Stosowanie przyjętych norm ułatwia wszystkim porozumiewanie się i poruszanie w społeczeństwie. Savoir-vivre nie należy traktować jak kuli u nogi, która utrudnia odniesienie sukcesu. Właściwe podejście do savoir-vivre pomaga zbudować pozytywny wizerunek i zdobyć przewagę konkurencyjną – mówi Aneta Grzyb-Hejduk, ekspert ds. szkoleń w Akademii PARP.

Bezpłatne szkolenie „Savoir-vivre w biznesie” adresowane jest do mikro, małych i średnich firm. Stanowi praktyczny poradnik jak radzić sobie w życiu zawodowym małej firmy. Zwraca uwagę na najważniejsze i często spotykane problemy z obszaru savoir-vivre w kontaktach zawodowych. Składa się z ośmiu modułów.

W pierwszych dwóch modułach szkolenia uczestnik poznaje savoir-vivre w realiach firmy. Odkrywa podstawowe normy grzeczności w biznesie, zasady precedencji, komunikowania się między współpracownikami, przełożonymi i podwładnymi. – To  praktyczny poradnik zachowania w świecie małej firmy, w typowych, ale też trudnych sytuacjach, np. wobec uciążliwych kolegów z pracy – dodaje Aneta Grzyb-Hejduk z Akademii PARP.

Pierwsze wrażenie i umiejętność nawiązania kontaktu to podstawa sukcesu zawodowego. Właściwy strój, postawa, umiejętność przedstawienia się i przywitania
– to tylko pozornie mało znaczące aspekty naszej pracy. W module trzecim (Jak Cię widzą, tak Cię piszą) i czwartym (Poznajmy się) można przekonać się, że elementy te stanowią podstawę tworzenia profesjonalnego wizerunku.

Dwa kolejne moduły koncentrują się na sposobie prowadzenia rozmowy i kulturze języka. To kluczowe umiejętności dla skutecznej komunikacji, nawiązywania kontaktu i budowania relacji.

Nie wszyscy wiedzą, że zasady savoir-vivre obowiązują także przy korzystaniu z nowych technologii. Dlatego moduł siódmy szkolenia poświęcono na związane z tym tematem zagadnienia, m. in. zasady netykiety. W ostatnim, ósmym module uczestnicy zapoznają się z zasadami przyjmowania gości w firmie oraz organizowania spotkań z klientami poza firmą.

„Savoir-vivre w biznesie” to 45. szkolenie e-learning Akademii PARP. Portal szkoleniowy www.akademiaparp.gov.pl oferuje jeszcze 44 szkolenia e-learning i 32 szkolenia m-learning (dostępnych na smartfonach i tabletach). Wszyscy przedsiębiorcy i pracownicy sektora MSP oraz osoby planujące rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej mogą podjąć bezpłatną naukę. Wiedza potwierdzana jest certyfikatem.

 

4.08.2014

MF zamierza zdestabilizować system podatkowy - ostrzega Deloitte

Wprowadzenie nowej klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania pogorszy konkurencyjność polskiej gospodarki, zmniejszy poziom stabilności i przewidywalności systemu podatkowego – oceniają eksperci firmy doradczej Deloitte. Jak przy tym zaznaczają, nowe regulacje stworzą organom podatkowym zdecydowanie zbyt duże pole do swobodnej interpretacji.

Planowane na początek 2016 r. wprowadzenie klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania zakłada projekt nowelizacji Ordynacji podatkowej oraz niektórych innych ustaw, opublikowany przez Ministerstwo Finansów w drugiej połowie lipca br. Podobny mechanizm wprowadzono już kilka lat temu, ale wtedy Trybunał Konstytucyjny uznał go za niekonstytucyjny.

Zgodnie z projektem, za unikanie opodatkowania uznać będzie można zamierzone działania, wykorzystujące „sztuczną konstrukcję prawną”, której celem jest uzyskanie „znacznej” korzyści podatkowej, wyraźnie poprawiającej sytuację finansową podatnika. Jak wskazują eksperci Deloitte, w efekcie klauzula będzie mogła być stosowana np. wobec artystów, którzy do tej pory część swego wynagrodzenia otrzymywali z tytułu przeniesienia praw autorskich – z tego powodu płacony podatek był niższy.

Taki przypadek organ podatkowy będzie mógł uznać za „zbyt skomplikowaną konstrukcję prawną” i stwierdzić, że powinno dojść do zwarcia umowy o pracę. Wtedy podatnik-artysta musiałby zapłacić zaległość podatkową, a na jego pracodawcę spadłaby odpowiedzialność za nieprawidłowe naliczenie składki. Podobnie wyglądać mogłaby sytuacja przedsiębiorców, których dotyczy np. konwersja wierzytelności za udziały.

Polski system podatkowy już teraz jest skomplikowany i nieprzyjazny podatnikowi. Proponowane rozwiązania mogą doprowadzić do sytuacji, w której potencjalny inwestor, podejmując jakiekolwiek działania, będzie się obawiał, czy na pewno nie ma innej konstrukcji prawnej, która przyniesie taki sam skutek, ale będzie mniej korzystna podatkowo dla niego, i z której ostatecznie organ wyciągnie konsekwencje podatkowe. Proponowane przepisy są zbyt nieprecyzyjne i oddają organom podatkowym za duże pole do subiektywnej oceny – ocenia ekspert Deloitte, Maciej Guzek.

 

Zmiany w VAT zaszkodzą firmom

Przyszłoroczne zmiany w systemie podatku od towarów i usług (VAT) zwiększą niepewność rozliczeń oraz zaowocują wzrostem ponoszonych przez firmy kosztów – przewidują eksperci Business Centre Club. Kontrowersje budzi przede wszystkim kwestia zmian w obszarze odliczania podatku.

Z początkiem 2015 r. resort finansów zamierza wdrożyć nowe regulacje ws. odliczania VAT. Mowa o tzw. pre-współczynniku, który określać ma procentowo sposób alokacji każdego zakupu związanego z działalnością podlegającą VAT (opodatkowaną/zwolnioną) i działalnością będącą poza obszarem VAT. Do tej pory podatnicy byli w dużej części uprawnieni do odliczania podatku VAT w całości – od zakupów związanych z działalnością podlegającą i niepodlegającą opodatkowaniu tym podatkiem. Dotyczy to nawet transakcji pozostających poza zakresem VAT (m.in. kary umowne i odszkodowania).

Obecne możliwości zostaną ograniczone. Kluczowe znaczenie odgrywać ma sposób wyliczenia pre-współczynnika i jego przełożenie na systemy księgowo-finansowe. – Ministerstwo Finansów zakłada w tym zakresie dość dużą swobodę zarówno dla podatników, jak i dla organów podatkowych przewidując, że nie wprowadzi konkretnych przepisów bezpośrednio regulujących zasady i sposób kalkulacji pre-współczynnika, jak również definicji czynności pozostających poza zakresem VAT. To podatnik będzie musiał określić sposób kalkulacji pre-współczynnika, który najlepiej odpowiadać będzie „specyfice” jego działalności – tłumaczy ekspert BCC, Michał Borowski.

Efektem będzie najprawdopodobniej znaczny wzrost ilości sporów z organami podatkowymi. Ograniczyć może to wprowadzenie możliwości potwierdzenia przez podatnika metodologii z właściwym urzędem skarbowym. To jednak – wskazuje Borowski – będzie utrudnione, ponieważ jeśli przepisy wejdą w życie z początkiem przyszłego roku, przedsiębiorcy nie zdążą potwierdzić przyjętej metody kalkulacji pre-współczynnika. – Ministerstwo Finansów powinno rozważyć taki sposób wprowadzenia regulacji – szczególnie tak nowatorskich – aby nie powodować niepotrzebnych zakłóceń dla funkcjonowania biznesu tym bardziej, że i tak dostosowanie się do planowanych zmian będą dla przedsiębiorców kosztowne – podsumowuje Borowski.

 

Kasy fiskalne dla mechaników, lekarzy i prawników

Od 2015 roku kolejni przedsiębiorcy będą ewidencjonować usługi, niezależnie od wysokości obrotu. Chodzi o lekarzy i dentystów, prawników, fryzjerów i kosmetyczki, a także osoby świadczące usługi gastronomiczne oraz mechaników samochodowych czy prowadzących stacje diagnostyczne.

Tak wynika z projektu rozporządzenia ministra finansów, do którego dotarł "Dziennik Gazeta Prawna". Dziś świadczący takie usługi nie muszą stosować kasy, jeśli ich roczny obrót nie przekroczy 20 tys. zł. Z tego zwolnienia nadal będą mogli korzystać do końca lutego.

Według doradcy podatkowego Romana Namysłowskiego, najbardziej dotkną warsztaty samochodowe. Ministerstwo Finansów wielokrotnie wskazywało na tę grupę jako najbardziej dotkniętą nieprawidłowościami. Klient bardzo często jest stawiany przed wyborem, czy chce otrzymać droższą usługę z VAT, czy tańszą, bez podatku. – Teraz to się zmieni – twierdzi Namysłowski. I dodaje, że organom podatkowym łatwiej będzie kontrolować przedsiębiorców. Każda usługa będzie musiała być ewidencjonowana na kasie. Teraz tak nie jest, a limit 20 tys. to fikcja.

Potwierdza to Marek Konieczny, prezes Związku Dealerów Samochodów. Szacuje, że szara strefa to co najmniej 30-40 proc. rynku motoryzacji, a budżet może na niej tracić miliardy złotych. Rozmówca podkreśla, że to krok w dobrym kierunku i spełnienie jednego z postulatów branży.

– Zmiany wynikają z chęci zabezpieczenia praw konsumenta i uczciwej konkurencji, ale także chęci uszczelnienia systemu podatkowego. To korzyść dla wszystkich obywateli – zapewnia wiceminister finansów Janusz Cichoń. Objęcie tych grup obowiązkiem stosowania kas ma sprawić, by przedsiębiorcy obecnie rejestrujący dochód nie musieli się obawiać niższych kosztów działalności u konkurenta, który ukrywa zyski. Z drugiej strony poświadczenie transakcji ma być dla klienta dowodem do ewentualnej reklamacji, gwarancji czy rękojmi, a w przypadku usług prawnych do udokumentowania kosztów postępowania sądowego.

Z punktu widzenia ministra finansów najważniejszy jest jednak cel fiskalny i projekt rozporządzenia jest wpisany w pakiet działań Mateusza Szczurka, mających poprawić ściągalność podatków. Grupy tracące zwolnienie są na celowniku fiskusa jako te, które ukrywają dochody. Choć sam resort finansów nie ma pojęcia, jak duży jest to problem. – Zakładamy wzrost wpływów podatkowych, bo ujawni się obrót dziś odbywający się w szarej strefie. Ale nie kalkulowaliśmy spodziewanych większych wpływów, bo nie jest znana skala oszustw w tym zakresie – podkreśla wiceminister Cichoń.

Sam pomysł wśród zainteresowanych, którzy będą musieli kupić urządzenie, nie jest przyjmowany równie entuzjastycznie. Twierdzą oni, że to może być dodatkowy, uciążliwy obowiązek. Ale zdaniem wiceministra finansów nie powinna to być przeszkoda w prowadzeniu działalności. – To nie jest wydatek, który kładzie pomysł na biznes, zwłaszcza że zakup kasy jest w dużej części refundowany z budżetu. Zresztą dajemy dwumiesięczny okres na zakup kasy, a w przypadku rozpoczęcia wykonywania czynności na początku miesiąca nawet trzymiesięczny, w którym osoba prowadząca biznes może się do tego obowiązku przygotować – mówi wiceminister.

Agnieszka Pokojska, Dziennik Gazeta Prawna

 

© 2012 msp-24