piątek, 20 października
facebook
google

Szara strefa w Polsce

Jaki jest sposób na dodatkowe wpływy budżetowe bez podnoszenia podatków? Ograniczenie tzw. szarej strefy. Jednak, aby tego dokonać, niezbędne są zmiany w systemie podatkowym.

Kryzys gospodarczy to nie tylko wzrost bezrobocia, zwolnienia, zamrożenie lub obniżka płac. W trudnych czasach na rynku pracy rośnie szara strefa. Pracodawcy coraz częściej zatrudniają "na czarno", a rachunek za to płaci cała gospodarka. Za szarą strefę uznaje się wszystkie formy działalności gospodarczej, które powinny być uwzględnione w obliczaniu dochodu narodowego, a nie są rejestrowane przez władze skarbowe. Dlatego z natury rzeczy jest to zjawisko trudne do zmierzenia i zbadania. Jednak jak wskazują szacunki Banku Światowego, jego rozmiar w naszym kraju jest zastraszający.

Z wyliczeń Banku Światowego wynika bowiem, że coroczne obroty szarej strefy w naszym kraju sięgają 400 mld zł, co stanowi ok. 24% PKB. Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową i Visa Europe szacują, że w 2014 roku około 19,5% polskiego PKB zostanie wytworzone w szarej strefie. Szacunki te dobitnie pokazują, jak ogromne środki co roku "uciekają" z budżetu państwa.

Polski budżet na 2014 rok przewiduje wydatki na poziomie niemal 325 mld złotych, natomiast wpływy zaplanowano na 277 mld zł - prosty rachunek matematyczny wskazuje więc, że deficyt sięgnie blisko 48 mld złotych. Rozwiązaniem tego problemu jest upraszczanie systemu podatkowego i racjonalizacja stawek podatkowych, co skutkuje wychodzeniem z szarej strefy objętych nimi form działalności i zwiększeniem wpływów podatkowych. Według IBnGR, najlepszym sposobem na ograniczenie szarej strefy (bo zlikwidować się jej do końca nie da), jest zmniejszenie kosztów pracy, obciążeń podatkowych nakładanych na przedsiębiorców, zmniejszenie biurokracji oraz uproszczenie procedur administracyjnych i przepisów prawnych. Tylko w ten sposób można osiągnąć efektywne rezultaty i przyczynić się do stałego zwiększenia wpływów budżetowych.

Podnoszenie, i tak już stosunkowo wysokich dzisiaj w Polsce, stawek podatkowych nie stanowi żadnego rozwiązania. Powyżej pewnego progu opodatkowania, gdy ogólna sytuacja się pogarsza, ludzie "uciekają" do szarej strefy, ponieważ nie wystarcza im środków, aby pokryć wszystkie zobowiązania, jakie wiążą się z obecnością w oficjalnej gospodarce. Nie chodzi tu tylko o same podatki i inne opłaty na rzecz państwa, ale także niefinansowe koszty realizowania rozmaitych przepisów, obliczania zobowiązań. Fatalne jest również to, że szara strefa powoduje zakłócenie konkurencji na rynku, bo jest ona najbardziej klasycznym przykładem tego, kiedy równe szanse producentów są zakłócone w sposób skrajny.

Problem szarej strefy w Polsce polega głównie na tym, że państwo albo w ogóle nie dostrzega problemu albo na ten problem po prostu nie reaguje. Jak wygląda ten mechanizm? Patrzymy na to, jak wysokie mamy daniny publiczne i patrzymy na to, co Państwo za tak wysokie podatki może nam zaoferować. Jeżeli widzimy, że podatki są wysokie, a jakość usług słaba, to spada nasza chęć do płacenia tych podatków i przesuwamy część naszej działalności i dochody do szarej strefy.

Z tych powodów głównym zadaniem rządu powinno być uproszczenie w miarę możliwości obowiązującego systemu podatkowego oraz obniżenie stawek podatkowych, tak aby zyskały one na efektywności, poprzez zwiększenie powszechności obowiązku podatkowego. Dobrym rozwiązaniem tego problemu jest wprowadzenie postulatów Federacji Małych i Średnich Przedsiębiorstw, tj.:
1. Uproszczenie przepisów prawa podatkowego. Jasność i czytelność zasad naliczania podatku dla każdego podatnika;
2. W przypadku niejasności przepisów prawo zawsze będzie interpretowane na korzyść Przedsiębiorcy i Obywatela, który nie może ponosić konsekwencji za luki prawne (zasada In dubio pro tributario);
3. Przeniesienie kompetencji do rozstrzygnięć w sprawach podatkowych z izb skarbowych na sądy - karać mogą tylko sądy.

 

© 2012 msp-24