wtorek, 6 grudnia
facebook
google

Ustawa Wilczka a współczesne regulacje prawne w sprawach podatkowych

Przez ostatnie dwadzieścia lat transformacji ustrojowej i gospodarczej doszło w Polsce do wielu negatywnych zmian, które w efekcie zaowocowały ogromnym zadłużeniem wewnętrznym i zewnętrznym, a także trwałym strukturalnym bezrobociem. Do pojawienia się tych wszystkich negatywnych zjawisk przyczyniła się nadmierna aktywność legislacyjna sejmu i senatu.

Koniec lat 80-tych miał przynieść rzeczywistą poprawę stanu gospodarki i wnieść nową jakość w życie ludzi zainteresowanych otwarciem i prowadzeniem własnego biznesu. W 1988 r., w rządzie Mieczysława Rakowskiego, pojawiała się zupełnie nowa jakość polityczna za sprawą ministra przemysłu dr Mieczysława Wilczka. Wilczek, jako minister stał się rzecznikiem przeprowadzenia gruntownych zmian w strukturze i sposobie zarządzania gospodarką. Zaproponował zamknięcie wielu zakładów przemysłowych, które uważał za nierentowne. Minister przemysłu uważał też za zasadne zamknięcie piętnastu kopalń na Śląsku, przeniesienia załogi zamkniętych zakładów pracy do innych przedsiębiorstw, co miało przynieść wymierne zyski w postaci wzrostu opłacalności wydobycia węgla, podniesienia płac dla pracowników i zakończyłoby pracę w niedziele i święta. Kolejnym krokiem na drodze do reform miało być zamknięcie Stoczni Gdańskiej, która również generowała straty i rząd musiał stale do niej dopłacać.  Założenia tych zmian nie zostały jednak uwzględnione przez rząd i pomysł ten upadł, jednak był to pierwszy krok na drodze do przeprowadzenia rzeczywistych zmian w polityce i gospodarce PRL. 23 grudnia 1988 r. przeforsował w Sejmie bardzo liberalną ustawę o działalności gospodarczej.

Ustawa Wilczka wprowadzała tak innowacyjne rozwiązania, jak:

Art1. Podejmowanie i prowadzenie działalności gospodarczej jest wolne i dozwolone każdemu na równych prawach, z zachowaniem warunków określonych przepisami prawa.

Art4. Podmioty gospodarcze mogą w ramach prowadzonej działalności gospodarczej dokonywać czynności i działań, które nie są przez prawo zabronione.

Art5. Podmiot gospodarczy może zatrudniać pracowników w nieograniczonej liczbie i bez pośrednictwa urzędów zatrudnienia.

Art7. Podmioty gospodarcze, niezależnie od typu własności, na jednolitych zasadach podlegają obciążeniom publicznoprawnym.

Art. 25. Podatek dochodowy, należny od podmiotów gospodarczych, nie może być ustalony w kwocie przekraczającej 50% dochodów osiągniętych z działalności gospodarczej w roku podatkowym.

Ustawa wprowadzała koncesje jedynie w 19 konkretnych przypadkach, kiedy stosowny urząd państwowy musiał wyrazić zgodę na prowadzenie działalności gospodarczej przez określonego przedsiębiorcę. Łącznie ustawa miała 54 artykuły, z czego większość to przepisy, które zmieniały wcześniejsze prawo. Ustawa ta wprowadzała więc de facto swobodę działalności gospodarczej, umożliwiła aktywizację drobnej przedsiębiorczości, która w okresie dwóch lat utworzyła ponad 2 miliony nowych miejsc pracy.

Ustawa autorstwa dr Wilczka była w ciągu kilku lat czterdziestokrotnie nowelizowana i za każdym razem nowe przepisy pogarszały w znacznym stopniu wolność gospodarowania i rozwoju nowych firm. Bardzo szybko w naszej rzeczywistości gospodarczej zaczęły narastać bariery biurokratyczne i podatkowe, które skutecznie zahamowały początkowo dynamiczny rozwój całego sektora prywatnego. Nowe koncesje i zezwolenia „zabiły” inicjatywę większości Polaków i ograniczyły możliwości zdobycia zatrudnienia dla wielu ludzi. Dziś ustawa o swobodzie działalności gospodarczej z 2004 r., z wolnością i swobodą nie ma wiele wspólnego. Ustawa ta liczy obecnie 111 artykułów, ale prawie tyle samo, bo 90 artykułów znajduje się w przepisach wprowadzających to prawo w życie. Obok tych zapisów istnieje jeszcze niezależnie ustawa – prawo działalności gospodarczej.

Ogólnie rzecz ujmując, dziś możliwości rozwoju przedsiębiorczości krępuje ponad 200 przepisów. Dwadzieścia z nich to przepisy dotyczące centralnej ewidencji i informacji o działalności gospodarczej, czyli de facto o tym, jakie procedury należy wykonać by firmę założyć. Negatywne zmiany można dostrzec chociażby w zapisach prawa dotyczącego liczby wydawanych zezwoleń na prowadzenie i produkcję określonych dóbr. W roku 1989 wymagano 135 zezwoleń na prowadzenie określonej działalności zarobkowej, ale już w 2007 r. liczba ta wynosiła 215. Na początku transformacji prawnie limitowano jedynie produkcję wyrobów tytoniowych, w 2007 r. produktów tego typu było już 20.

Podobnie rzecz wygląda z limitami na prawo wykonywania określonych zawodów. W 1989 r., 96 profesji wymagało dopuszczenia do wykonywania zawodu, obecnie limitem obłożono 140 zawodów.

Z przedstawionych tu zmian, jakie dokonały się w okresie ostatniego dwudziestolecia jasno wynika, że w Polsce klasa polityczna nie chciała wprowadzić idei wolnorynkowej gospodarki zgodnie z propozycjami ministra Wilczka, ale uznała, że wybranie drogi etatyzmu i zachodnioeuropejskiego socjalizmu będzie lepszym rozwiązaniem. Remedium na stan obecnej sytuacji gospodarczej mógłby być powrót do założeń ustawy z dnia 23 grudnia 1988 r.     

© 2012 msp-24