Page 16 - fundacja_dlaczego_zarabiamy_mniej

Basic HTML Version

16
Fundacja ”Pomyśl o Przyszłości”
Zestawione na wykresie dane pokazują, że Polska
jest na szarym końcu w europejskim peletonie
innowacyjności. Czy oznacza to, że my Polacy je-
steśmy mało kreatywni, innowacyjni, pomysłowi
i bez intelektualnego potencjału? Na kiepski wy-
nik naszej ekonomicznej wspólnoty składa się kil-
ka czynników.
1. Do niedawna w polskiej gospodarce domino-
wały firmy państwowe, dla których prace ba-
dawcze wykonywały m.in. wyższe uczelnie.
Uniwersyteckie i politechniczne instytuty na-
ukowe nadal pozostały „kuźniami” wynalazków,
jednak nie ma w Polsce firm, które mogłyby za-
inwestować w produkcję tych innowacyjnych
rozwiązań. Takie rozwiązania mają wpływ na
gospodarkę dopiero wtedy, kiedy ktoś je kupi.
2.Polskie przedsiębiorstwa, często walczące
o przetrwanie, z reguły nie prowadzą własnej,
działalności naukowo-badawczej. Na posia-
danie kosztownych, własnych działów badań
i rozwoju mogą sobie pozwolić wyłącznie duże,
globalne firmy. Tego rodzaju krajowych przed-
siębiorstw jest w Polsce niewiele.
3. Patentowanie innowacyjnych rozwiązań sta-
ło się domeną międzynarodowych korporacji,
których centra badawczo rozwojowe pozostają
w kraju pochodzenia firmy. Międzynarodowe
koncerny, inwestując w Polsce, wykorzystują
przede wszystkim tylko naszą tanią siłę roboczą.
4. W Polsce najbardziej innowacyjne gałęzie prze-
mysłu zdominowane są przez zagraniczne kon-
cerny. Polskim firmom pozostała przeważnie
sfera usług lub działalność w obrębie biznesu
wtórnego, w którym możliwości patentowania
są dużo mniejsze. Firmy z grupy biznesu wtór-
nego najczęściej tylko korzystają z najnowszych
rozwiązań, są więc ich konsumentami i za nie
płacą.
Przykład
Sklep stosuje kasę fiskalną najnowszej technologii, ale nie
zajmuje się jej konstruowaniem. To jest zadanie producen-
ta kas.
Gabinet fryzjerski może korzystać z najnowszych suszarek
i kosmetyków, ale ich innowacyjne rozwiązaniaczy recep-
tury sąwłasnością producentów suszarek/kosmetyków.
5.Polacy są postrzegani jako naród pomysłowy,
sprytny i pracowity. Polscy specjaliści pracujący
w zagranicznych korporacjach nierzadko są au-
torami innowacyjnych rozwiązań, które stają się
własnością pracodawcy i zgłaszane są w urzę-
dzie patentowym kraju pochodzenia koncernu.
6.Dużeilościpatentówwkrajachzamożnychbywa-
ją konsekwencją używania prawa patentowego
jako instrumentu antykonkurencyjnego. Silne
zachodnie koncerny, nastawione na agresywną
konkurencję, bardzo często patentują rozwią-
zania nie mające znamion wynalazczości, okre-
ślane mianem „patentowych śmieci”. Zmusza
to krajowe, innowacyjne firmy do poświęcania
czasu i pieniędzy na wyjaśnianie patentowych
zawiłości. W tym czasie z obawy o posądzenie
o kopiowanie wynalazku nie mogą wprowa-
dzać do produkcji rozwiązań „zablokowanych”
zgłoszeniami patentowymi. Nie zarabiają więc,
a przeciwnie, ponoszą dodatkowe koszty. Tracą
na tym i krajowe przedsiębiorstwa i cała ekono-
miczna wspólnota. Międzynarodowe koncerny
w swoim „dorobku patentowym” mogą posia-
dać nawet do 80 proc. takich „śmieci patento-
wych”. Mogą sobie na to pozwolić, gdyż mają
skumulowany od lat kapitał i je na to stać. Prak-
tyka taka jest dla nich opłacalna, gdyż w ten
sposób ograniczają rozwój mniejszym konku-
rentom i przez tomogą sprzedawać drożej swo-
je produkty.
Za nowatorskie, nieznane wcześniej
rozwiązania klienci są w stanie więcej
zapłacić. Powoduje to, że bogaci się
zarówno firma, jak i wspólnota ekono-
miczna do której ta firma należy. Dlate-
go innowacyjność jest jednym ze źródeł
długoterminowego wzrostu gospodar-
czego i wiążącego się z tym trwałego
wzrostu zamożności.