Page 30 - fundacja_dlaczego_zarabiamy_mniej

Basic HTML Version

30
Fundacja ”Pomyśl o Przyszłości”
Dodruk pieniędzy
Sztuczny wzrost konsumpcji następuje tak-
że wówczas, kiedy wzrost pensji jest wyni-
kiem dodrukowania przez państwo pieniędzy.
Ten scenariusz zawsze jednak prowadzi do
inflacji i głębokiego kryzysu gospodarcze-
go. Z tym zjawiskiem mieliśmy do czynienia
w latach 80-tych kiedy inflacja sięgała 500 proc.
Konsumpcja „na kredyt”
Ożywienie konsumpcji może być także skutkiem
wydawania przez państwo i jego obywateli poży-
czonych pieniędzy. Jednak i ten wariant zawsze
prowadzi do finansowego krachu, czego najlep-
szym przykładem jest aktualna sytuacja gospo-
darcza Grecji i kryzys światowy. Przychodzi taki
czas, kiedy już nikt więcej nie chce nam pożyczać,
a trzeba zacząć spłacać długi wraz z odsetkami.
Wynika z tego wniosek, że aby osiągnąć trwały
wzrost gospodarczy, a tym samym wzrost na-
szych wynagrodzeń, trzeba najpierw efektywniej
produkować i wytwarzać produkty/ usługi za któ-
re chętnie zapłacą konsumenci z Polski i innych
krajów. Jeżeli będzie rosła ilość odbiorców, polscy
producenci będąmogli więcej produkować, a tym
samym będą potrzebowali więcej pracowników.
Wzrost liczby miejsc pracy spowoduje wzrost wy-
nagrodzeń. Większa produkcja pozwoli również
na większą efektywność, co oznacza osiągnięcie
efektu skali. Tym samym w firmie stanie się moż-
liwe obniżanie innych kosztów i przedsiębiorców
stać będzie na wyższe wynagrodzenia, a rynek
pracy wymusi zasłużone podwyżki. Wzrost wy-
nagrodzeń będzie wówczas oparty na efektyw-
ności, a nie na kredycie.
Tego procesu nie da się
odwrócić
.
Siła nabywcza polskiego
społeczeństwa
Jeżeli zarobki w Polsce przeliczymy na Euro i po-
równamy je z zarobkami w bogatych krajach
Europy Zachodniej, różnica będzie 4 – krotna.
W Polsce zarabiamy 4 razy mniej. Jeśli natomiast
uwzględnimy siłę nabywczą naszego wynagro-
dzenia, okaże się, że w naszym kraju za kwotę
np. 2 tys. zł (równowartość ok. 500 Euro) jesteśmy
w stanie kupić większą ilość wyrobów niż za owe
500 Euro np. w Irlandii. To jest pozytywne.
Uwzględnijmy jednak prawidłowość, że wzrost
PKB/os. zależy od wzrostu konsumpcji. Okazuje
się, że jeśli w Polsce kupujemy produkt lub usłu-
gę taką samą jaką kupuje klient w Niemczech (czy
w innych zamożnych krajach), w mniejszym
stopniu przyczyniamy się do powiększania PKB
w porównaniu z konsumentemniemieckim, który
drożej kupuje ten sam produkt czy usługę.
Przykład
Taksówkarz w Polsce za przejechanie trasy liczącej 5 km
weźmie od klienta 15 zł. Taksówkarz wNiemczech za tra-
sę o tej samej długości weźmie od klienta 16 Euro (60 zł).
Niemiec zapłacił więcej za ten samkurs, czyli płacąc za tę
samą usługę przyczynił się bardziej do wzrostu PKB swo-
jego kraju.
Siła nabywcza obywateli jest wprost proporcjo-
nalna do siły gospodarki państwa. Tylko, przez
wzrost efektywności gospodarczej całej naszej
wspólnoty ekonomicznej stanowiącej przecież je-
den organizm, można podnieść średnie wynagro-
dzenie w kraju.
Zamożniejszy konsument jest w sta-
nie więcej wydać. Im więcej zamoż-
niejszych ludzi w Polsce, tym wyższa
konsumpcja w Polsce, rośnie PKB
i automatycznie rosną średnie wyna-
grodzenia. Warunkiem jest, aby ci za-
możni ludzie konsumowali swoje bo-
gactwo w Polsce, a nie zagranicą.
Poza tym musimy tworzyć warunki do tego,
aby bogaci ludzie z innych krajów (np. emery-
ci), bądź nasi rodacy przebywający na emigra-
cji chcieli zamieszkać w Polsce. Wtedy wydając
w naszym kraju swoje pieniądze będą powięk-
szać nasze PKB i tworzyć bogactwo w naszym
kraju.