Page 31 - fundacja_dlaczego_zarabiamy_mniej

Basic HTML Version

31
Fundacja ”Pomyśl o Przyszłości”
Podsumowanie
Jeżeli my Polacy chcemy, aby nasza wspólnota da-
lej rozwijała się gospodarczo i pod względem eko-
nomicznym zbliżała się do zamożnych krajów Unii
Europejskiej, musimy zmienić sposób postrzegania
własnego państwa.
Powinniśmy mniej myśleć o tym, jakie maksymalne
korzyści „wyciągnąć” dla siebie z naszej Wspólnoty,
a więcej o tym co razemmożemy zrobić dla gospodar-
ki naszego kraju.
Musimy także docenić to, że jesteśmy w Unii Europej-
skiej, ale również pamiętać o tym, że reguły gospodar-
cze, jakie funkcjonują w Unii, zostały ustalone przez
zamożne kraje i po to, aby w pierwszej kolejności im
służyły.
Na wolnym rynku zawsze wygrywa więk-
szy kapitał i kraje, które mają świadomych ekono-
micznie obywateli
. Niestety Polska posiada niewiele
rodzimych firm globalnych, brak jest również w Polsce
w pełni świadomego ekonomicznie społeczeństwa.
Dla przykładu, w roku 2009 suma wszystkich unijnych
dotacji dla Polski wyniosła netto 6 mld. Euro (wg. da-
nychMinisterstwa Finansów). Wtymsamym2009 roku
dochody zagranicznych właścicieli polskich przedsię-
biorstw wyniosły 13,8 mld €. (wg. danych NBP).
Jeżeli nie zmienimy naszego podejścia do budowania
własnej wspólnoty ekonomicznej, jaką jest Polska, to
oprócz podatków PIT, CIT, VAT, akcyzy będziemy pła-
cić coraz wyższe tzw. „podatki korporacyjne”. Są one
zapłatą za usługi korporacyjne dla zagranicznych kon-
cernów, które zaspokajają nasze potrzeby. Podatki te
mogą sięgać od 5 do 30 proc. wartości zakupionych
przez nas ich produktów, nawet jeżeli zostały one wy-
produkowane w Polsce.
Jeżeli uwzględnimy fakt, że jesteśmy krajem zadłużo-
nym na kwotę około 59 tys. zł na obywatela pracują-
cego w gospodarce, a z tytułu samych odsetek od
zadłużenia rocznie musimy oddać po ok. 3,5 tys. zł, to
jeżeli nic się nie zmieni, na pewno będziemy obywa-
telami drugiej kategorii pod względem wynagrodzeń
w Unii Europejskiej.
Zapowiadany kryzys gospodarczy jest dla nas jedyną
szansą, gdyż teraz zaczynamy się zastanawiać i szukać
odpowiedzi na następujące pytania:
Dlaczego jedne kraje upadają (jak np. Grecja), a inne do-
brze się rozwijają (np. Niemcy, Dania)?
Dlaczego statystyczny Duńczyk, czy Niemiec wytwarza
cztery razy więcej niż Polak, czy Grek?
Dlaczego w ostatnich 4 latach nasz polski PKB/os.
w Euro wzrósł jedynie o 1,1%, a niemiecki o 5,3%, szwedz-
ki o 13,9%, a szwajcarski o 30,4%?
Dlaczego nasza polska wspólnota ekonomiczna jako
całość jest tak mało wydajna w porównaniu z innymi
wspólnotami gospodarczymi konkurującymi na wspól-
nym europejskim rynku, a także na rynku globalnym?
W czymmy Polacy jesteśmy gorsi od innych, skoromamy
idealne położenie geograficzne, niższą średnią wieku niż
Niemcy, czy Duńczycy?
Dlaczego nie wykorzystujemy szansy, jaką dało nam
uczestnictwo wUnii Europejskiej, a wręcz przeciwnie, być
może więcej na tym tracimy?
Wielu młodych Polaków w wieku produkcyjnym bez-
powrotnie opuszcza nasz kraj, ponieważ nie znajdują
zatrudnienia wPolsce. Łącznawartość dotacji unijnych
jest 7 razy mniejsza od kwoty, jaka zostałaby przez
nich wpłacona do polskiego budżetu, gdyby znaleźli
pracę w kraju (niezapłacone podatki i składki). Dlacze-
go tej pracy w Polsce nie ma?
Bezsensownie zadłużamy nasz kraj. Państwowe kre-
dyty i unijne dotacje przeznaczamy na bieżącą kon-
sumpcję, a nie na tworzenie trwałych miejsc pracy
i poprawę konkurencyjności naszego kraju na arenie
międzynarodowej.
Dlaczego nie rozwijamy sięw tempie co najmniej 10 proc.
rocznie? Tylko wówczas, za co najmniej 15 lat, mieliby-
śmy szansę dogonić najbogatszych.
W ostatnich latach wzrost PKB wspomagała między
innymi konsumpcja finansowana przez kredyty pań-
stwowe i samorządowe, dotacje unijne oraz środki od
Polaków pracujących za granicą. Pytanie,
co stanie się
gdy skończą się unijne dotacje i trzeba będzie spłacać co-