Page 35 - fundacja_dlaczego_zarabiamy_mniej

Basic HTML Version

35
Fundacja ”Pomyśl o Przyszłości”
rować z posiadającymi efekt skali zagranicznymi produ-
centami, zarówno na rynku krajowym jak i zagranicznym.
Jeśli nasze krajowe produkty będą droższe niż oferta kon-
kurencji, wówczas spadnie ich sprzedaż. W takiej sytuacji
firma będzie zmuszona zmniejszyć produkcję, co zwykle
prowadzi do zwolnień.
Wysokość naszych wynagrodzeń ma ścisły związek
z ekonomicznym prawem popytu i podaży. Na rynku
pracy wciąż większa jest liczba tych, którzy pracy poszu-
kują w porównaniu z tymi, którzy zatrudnienie oferują.
Jeżeli liczba miejsc pracy będzie rosła i z czasem stanie
się wyższa od ilości pracowników poszukujących zatrud-
nienia, prawa rynku spowodują, że wynagrodzenia auto-
matycznie pójdą w górę. Wzrost płac będzie wówczas
uzasadniony siłą gospodarki.
Mechanizm tej ekonomicznej prawidłowości dał się za-
uważyć kilka lat temuwokresie boomuwbranży budow-
lanej w naszym kraju. Wzrost gospodarczy spowodował
dynamiczny rozwój inwestycji. Do ich realizacji potrzeba
było coraz liczniejszej rzeszy fachowców. Na rynku pracy
stali się oni towarem deficytowym, tym bardziej, że wie-
lu z nich wybrało pracę za granicą. Ekonomiczne prawo
popytu i podaży spowodowało, że ich zarobki w krótkim
czasie kilkakrotnie wzrosły. Aby ten mechanizm mógł
działać, nasza gospodarka musi się rozwijać.
Pracodawcy podniosą nasze pensje jeżeli w Polsce prawo
będzie służyło rozwojowi gospodarki, a urzędnicy będą
go interpretować tak, aby sprzyjało przedsiębiorczości.
Pracownicy i przedsiębiorcy powinni wykazać dbałość
o podnoszenie własnych kwalifikacji i wyższą efektyw-
ność swoich przedsiębiorstw. Polscy konsumenci z kolei
muszą mieć świadomość tego, że kupując towary i usłu-
gi polskich firm przyczyniają się do tworzenia nowych
miejsc pracy.
Pytanie 6
?
Skąd mamy wiedzieć, które produkty są
polskie
Za polskie produkty uważa się produkty, które wypro-
dukowane są w Polsce przez polskie firmy ale również
te wytwarzane w Polsce przez firmy zagraniczne. Ktoś,
kto nie interesuje się życiem gospodarczym kraju, ten
z trudnością odróżnia, które marki są zagraniczne a któ-
re są polskie. Jeśli chcemy żyć dostatniej i chcemy mieć
większy wpływ na sprawy, jakie dzieją się w naszym kraju
to musimy interesować się gospodarką i pochodzeniem
produktów, na które wydajemy swoje pieniądze.
Z punktu widzenia rozwoju gospodarczego kraju sen-
sowne byłoby podawanie na produktach informacji,
które produkty zawierają najwięcej wartości dodanej
ww Polsce. Ponieważ wyliczenia te są bardzo trudne
w dużym uproszczeniu można przyjąć, że produkty ro-
dzimych polskich firm zawierają kilkanaście procent wię-
cej wartości dodanej niż ich zagraniczne odpowiedniki
wyprodukowane w Polsce.
Ponieważ to pytanie jest często zadawane, być może
jest potrzeba publikowania kraju pochodzenia produk-
tu, lecz to zadanie raczej dla prasy i działów PR. Obecnie
na każdym opakowaniu produktu musi być wymieniony
producent lub podmiot odpowiedzialny. Te informacje
są również dostępne na stronach internetowych produ-
centów
Pytanie 7
?
Czy wejście Polski do strefy euro przyczyni
się do wzrostu wynagrodzeń w Polsce
Na to pytanie nie da się jednoznacznie odpowiedzieć,
gdyż jest to uzależnione od kursu złotówki do euro po
jakim Polska wejdzie do strefy.
Jeżeli wejdziemy do strefy euro po kursie rynko-
wym
, jaki ustali prawdziwy, niezależny rynek walutowy
(tzn. takim, który będzie odzwierciedlał saldo handlu
zagranicznego oraz wartość spłacanych kredytów i od-
setek) to wejście do strefy euro przyczyni się do podwyż-
ki wynagrodzeń gdyż usprawni to polską gospodarkę
(uprości księgowość, wymianę walut, zmniejszy ryzyko
inwestycyjne).
Jeżeli wejdziemy do strefy euro
po zniekształco-
nym kursie rynkowym
(dotacjami unijnymi, pieniędz-
mi z kredytów, obligacji, a dodatkowo sama informacja,
że Polska przystępuje do strefy Euro, spowoduje, że zło-
tówka sztucznie się umocni) to wynagrodzenia w Polsce
mogą się obniżyć, tak jak teraz obniżają się w Grecji. Sil-
niejsza złotówka niż siła polskiej gospodarki spowoduje,
że Polskę zaleją towary z importu, będą upadać polskie
przedsiębiorstwa, powstanie jeszcze większe bezrobocie
i rynek pracy wymusi obniżkę wynagrodzeń.